jestem w związku 3lata.
od 1.5miesiąca przestało się między nami układać.
problem pojawił się gdy pod koniec listopada oznajmił mi że chce wyjechać do An.glii do pracy.
bardzo go kocham dlatego też nasunelam mu myśl żeby mi się deklarował przed wyjazdem.
a on na to że nie będzie z osoba która nie ma ukończonych studiów.
bardzo się zdenerwowalam i powiedziałam mu że jeśli nie myśli o mnie poważnie więcej się nie spotkamy.
obraził się na mnie.
na sylwestra nie złożył mi życzeń. powiedział żebym dała mu spokój.
nie chciałam go do siebie zniechęcić
boję się że już mnie nie kocha
i że dlatego tak powiedział.
a wyjazd był tylko okazja do tego żeby znaleźć sobie tam kogoś na miejscu innego
nie wiem co robić.
wiem że jest na mnie zły bo też chciał żebym z nim pojechała a ja powiedziałam że jeśli że mną nie będzie nigdzie jechała nie będę.
nie wiem co robić