netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Sylwestrowe niepowodzenie

4 odpowiedzi3 138 wyświetleńzałożony przez WestCoast, 01.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Sylwestrowe niepowodzenie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Sylwestrowe niepowodzenie

Witam, Najpierw chciałbym życzyć wesołego, pełnego udanych związków nowego 2014 roku wszystkim użytkownikom forum. Jednak mnie nie było dane zacząć go szczęśliwie w objęciach mej lubej? Chciałbym opisać moją bardzo nietypową historię, licząc na Wasze porady i pomoc, ponieważ ciągle czuję coś do tej kobiety i uważam, że jest jeszcze o co walczyć. Tak więc jeśli jesteście zainteresowani, weźcie przekąski, coś do picia, usiądźcie wygodnie i zapraszam do lektury Był wrzesień. Początek szkoły. Wszystko zaczęło się od przelotnych uśmiechów na szkolnym korytarzu i pisaniu na Facebook?u. Pragnę zaznaczyć, że ja zacząłem pisać i nie mam problemów z zagadywaniem w rzeczywistości i w sieci. Tak więc zaczęło się dobrze, nie zanudzałem jej i zawsze pisała ze mną chętnie i otwarcie. Po usłyszeniu od naszej wspólnej znajomej, że jej się podobam i jestem słodki, postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Gdy dowiedziałem się, że ma problemy z angielskim, zaoferowałem jej moją pomoc i tym samym otworzyłem sobie drogę do swobodnej rozmowy we dwoje. Chętnie się zgodziła. Gdy byliśmy sami w jej mieszkaniu dużo rozmawialiśmy, oczywiście nie na temat angielskiego Dużo się uśmiechała i znajdowaliśmy sporo wspólnych zainteresowań i tematów. Lecz potem stało się coś, co na początku rozpalało nasze uczucie, lecz dziś (1 stycznia) bardzo tego żałuję. Gdy siedzieliśmy na łóżku ona oparła się o oparcie? położyłem się koło niej, i nienaumyślnie zacząłem dotykać ją ręka po boku. Nie oponowała. Po jakiejś chwili zapytałem czy jej się podobam. Tak prosto z siebie. Ona odpowiedziała : ?Przecież gdyby było inaczej, Twojej ręki by tam nie było?. Następnie powiedziała, że jej zimno, więc odruchowo ją objąłem. Niespodziewanie ona pocałowała mnie? Jak zaczęliśmy się ?lizać? to skończyliśmy po 2 godzinach, lecz gdyby jej matka nie wróciła, zapewne trwałoby to dłużej. I tak się to potoczyło. Poza szkołą widzieliśmy się 3 razy w tygodniu raz u mnie, raz u niej. Lecz posuwaliśmy się coraz dalej. Za każdym razem. Lecz pominąłem ważny fakt który jest ważny w dalszej części opowiadania. Ona powiedziała mi na początku, że nie lubi związków. Nie miało to znaczenia, że jej się nie podobam bo nie pozwoliłaby mi na tyle. Wracając do opowieści? To posuwało się dalej i co ciekawe? sama to zaczęła. Ona miała do czynienia z czymś takim po raz pierwszy? stresowała się ale z każdym razem coraz mniej. Sprawiało jej to przyjemność. Przez cały październik i listopad często się spotykaliśmy, lecz nie zawsze lądowaliśmy w łóżku. Ale raz nawet w parku daliśmy upust swoim uczuciom. I tak to trwało? Byliśmy parą. Byliśmy w związku, do czego ona nie była przekonana. Lecz pewnego dnia na początku grudnia, miesiąca w którym wszystko się zmieniło, usłyszała od zazdrosnej koleżanki plotkę pod tytułem: ?On wyrywa dziewczyny żeby się z nimi przespać i je zostawia?. Napisała mi SMS?a, że nie spodziewała się tego po mnie i żebym o niej zapomniał. Jednak udało mi się ją przekonać, że nie starałbym się o nią tylko szukał następnej do ?zaliczenia?. Ułożyło się ale musiałem jej przysiąc, że nie będzie na razie żadnej sytuacji ?łóżkowej?. Zgodziłem się. Na krótki okres się ułożyło, nadal było ok ale nie robiliśmy niczego ponad całowanie i przytulanie. Jednak nie trwało to długo. Pewnego dnia wpadłem do niej po szkole lecz była strasznie oziębła i nawet nie dawała się złapać za rękę? Strasznie mnie to zdziwiło i zaniepokoiło. Uznałem, że jeszcze nie do końca mi ufa po tej spekulacji tamtej dziewczyny i dam jej czas. Jednak nie wytrzymałem i zacząłem z nią pisać, lecz nie było jak kiedyś tylko ozięble i bez wyrazu. Na spotkania nie miała czasu. Napisałem do naszej wspólnej znajomej, która zresztą była za naszym związkiem, z pytaniem co się z nią dzieje? Czy ma jakieś złe dni? Ona odpowiedziała, że nie wie ale ostatnio jarała się jakimś facetem na GG który później okazał się nie istnieć Lecz to nie było dla mnie zagrożenie ani powód jej zachowania. Gdy zacząłem pisać z nią o tym wprost (wiem, że takich rzeczy nie powinno się załatwiać przez komunikatory) lecz nie mieliśmy kiedy się spotkać. Lecz sama wykazała chęć wyjaśnienia sprawy. Umówiłem się z nią 31 grudnia przed sylwestrem licząc na happy end. Ale ona powiedziała, że mówiła że nie lubi być w związku i to co robiliśmy ją zniszczyło i chyba tego nie chciała lecz ciągle jej na mnie zależy i chce żebyśmy byli przyjaciółmi i nie tracili kontaktu. Nie prosiłem ją o szanse. A mogłem? Po prostu nie mogłem słowa wydusić? Powiedziałem jej, że nie będę jej na siłę trzymał (kiedyś już popełniłem taki błąd, czego do dziś żałuję). Spytałem czy jak zmieni zdanie? czy odezwie się. Powiedziała, że dowiem się pierwszy. I taki to koniec mojego roku.. Smutny. Gdyby nie koledzy na imprezie sylwestrowej pewnie bym się załamał. Tak więc podsumowując? Nie, nic tu nie jest moim wymysłem. To są same fakty. Wiem, że ta opowieść brzmi jak scenariusz filmu erotycznego ale to prawda. Ciągle mi na niej zależy i jej na mnie też. 3 miesiące związku nie da się od tak zapomnieć. Po prostu muszę ją przekonać, że warto chociaż spróbować. I nie, nie ma nikogo Proszę pomóżcie mi, doradźcie co mogę zrobić i czy to ma jeszcze jakieś szanse. Z góry dziękuję.

2

Odp: Sylwestrowe niepowodzenie

Witaj.ja również spędziłam sylwestra w samotności,w NOT/nocne oglądanie telewizji/zresztą w niej sama chała,obejrzałam fajerwerki przez okno z całego miasta i ze znużenia zasnęłam po północy.

3

Odp: Sylwestrowe niepowodzenie

Z mojego punktu widzenia twoja wybranka sama nie wie czego chce lub po prostu nie jest gotowa na związek.  Daj jej czasu do namysłu.... jeśli jest świadoma że bardzo Ci na niej zależy to już nic więcej nie możesz zrobić. Teraz to ona powinna zrobić jako pierwsza kolejny krok.

4

Odp: Sylwestrowe niepowodzenie

Witaj! smile
Według mnie ta historia miała ciężkie i nie stabilne początki, ale wyszło całkiem dobrze. Powiedz, jej otwarcie, że Ci na niej zalezy. Czy facetom tak ciężko sprecyzować swoje uczucia? Ja wiem, że moze się boicie odrzucenia, ale my jesteśmy chyba bardziej wrażliwe i bardziej to odczuwamy. Wiem, bo sama jestem po rozstaniu, i to ja zostawiłam chłopaka, a mimo to bardzo mnie to boli. Jesli Ty wiesz, że jest wyjątkowym człowiekiem, staraj się o nią! Jeśli jest tego warta, pokaż kim dla Ciebie jest.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Sylwestrowe niepowodzenie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026