Witam!
Dzisiaj rozstałem się ze swoją dziewczyną. Powodem rozstania była moja horobliwa zazdrość, jej praca związana jest z cyklicznymi wyjazdami podczas których zawsze dochodziło między nami do kłótni, która ja oczywiście prowokowałem. Bylo to silniejsze ode mnie....nigdy nie zdawałem sobie sprawy że mogę ją przez to stracić. Teraz przekonalem się jak bardzo ją tym raniłem, na dodatek jej rodzice odradzali jej związek ze mna widząc co się dzieje gdy wyjeżdza i nie może skupić sie na pracy tylko płacze. Proszę poradzcie mi co mam zrobić w tej sytuacji??
Jak dzisiaj rozmawialiśmy to powiedziała że mnie kocha ale to nie jest juz to uczucie co było, chciałaby się przytulić.... pocalować ale tak będzie dla nas lepiej. Proszę poradzcie mi co mam zrobic?? Czy wg was jest jeszcze jakaś szansa na odzyskanie jej zaufania...jej?? Ona bardzo liczy się ze zdaniem rodziców, rozmawiałem nawet z jej ojcem ale nic nie wskurałem. Czy mam czekać i pozwolić jej zatęsknic? Czy powinienem ją przekonywać że wart jestem tego aby dała mi szanse?? PROSZĘ POMÓŻCIE!!!
Podobne tematy
A jesteś wart? Myślisz że Twoja zazdrość pryśnie jak bańka mydlana? Skąd wiesz że to się nie powtórzy? Wierzysz w to że pozwolisz jej normalnie pracować?
Jeśli jest mądra da sobie z Tobą spokój.Przykro mi,ale powiniemeś udać się do psychologa, bo taka zazdrość to nic zdrowego.
Zdaje sobie sprawe z tego ze popełniłem błąd, wiem że poradzę sobie z tym. Uważacie że nie powina dać mi szansy skoro mnie kocha? Wiem że jej nie zawiode za bardzo mi na tym związku zależy!!
Wczesniej to wszystko się działo..ale nigdy nie zastanawialem się nad tym jak na tym zapanować. Teraz wiem jak szkodliwe to było i wiem co mogę zrobić zeby tak nie było!! Ale co mam zrobić żeby ją przekonac??
no jezeli Ci zalezy to walcz o nia
ale czy napewno dasz sobie rade z ta zazdroscia? skoro piszesz ze to jets silniejsze od Ciebie?
A co masz zamiar zrobić skoro jak piszesz to silniejsze od Ciebie???
nigdy we wczesniejszych związkach mi się to nie zdarzało. W moim ostatnim zostałem zdradzony..właśnie na wyjezdzi dlatego teraz tak reagowałem. Wiem że jestem głupcem teraz to wiem!! Ale jest za późno.....
no a jak zamierzasz walczyc z ta zazdroscia, w razie gdybyscie byli znow razem?
a tak w ogole jesli ejstes pewien, ze dasz sobei z tym rade i chcesz ja naprawde odzyskac, to moze najpierw wyslij jej ogromny bukiet kwiatow np przez poczte kwiatowa ( to robi wrazenie na kobiecie ) i w lisciku napisz ze przperaszasz i ze chcialbys z nia porozmawiac, i ze jak chce to zeby dala znac
Jest , ale musisz dać jej do zrozumienia ze ci na niej zależy. Po pierwsze, przestań być o nią zazdrosny. Znajdź sobie jakieś hobby w międzyczasie, kiedy jej nie ma. Zajmij się czymś. Po drugie, zaproś ją na kolacje, daj jej cały bukiet pięknych róż, i powiedz, ze jest dla ciebie wszystkim. Ze ci głupio i ze postarasz się zmienić. Nie wróci od razu, ale jak będziesz się starał, jest szansa. Staraj się odzyskać jej zaufanie, pokazując się zupełnie z innej strony. Przekonaj tez jej rodziców, pokaz jej, jaki jesteś. I nie kluć się o byle co z nią ! Idź do lekarza , niech ci przepisze jakiś syrop jeżeli jesteś zbyt impulsywny i miewasz problemy na tle nerwowym. A za każdym razem, gdy będziesz o nią zazdrosny, przypomnij sobie wszystkie wspaniałe chwile z nią związane i powiedz do siebie "ona by mi tego nie zrobiła" tyle razy, aż w to uwierzysz. A zamiast się z nią kłócić i mówić jej przykre słowa, powiedz "kocham cię i ufam ci". To wystarczy.
9 2009-08-07 21:47:26 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-08-07 21:52:18)
Bylem ślepy nie zdawałem sboie ze to może tak ranicmimo swojego wieku i stażu w ostatnim związku okazałem się niedojrzały emocjonalnie. Rozmowa z jej ojcem strasznie duzo mi uswiadomila!!
Wiem że nie będę tego robił ponieważ KOCHAM JA!! i chce jej szczęscia!!! Jak to osiągne? zajme się pracą....treningami....etc Zawsze zaczynalem się nakręcać w momencie gdy siedziałem sam w domu. Zrobię dla niej wszystko!
Tak tylko że teraz gdy się rozstaliśmy nie mam szansy na to żeby pokazać jej że bardzo mi zalezy i że się zmienie....ZMIENIŁEM...ze zrozumialem swoj błąd....jak mam to zrobic? :-(
na GG ma opis : "UMARŁAM"
Nie pisz posta pod postem. Używaj opcji EDYTUJ
Bożena
daj jej ochlonac dzien czy dwa, a pozniej pros o spotkanie, jak sie spotkacie to powiesz jej to wszytsko co nam tutaj
nawiększa przeszkodą są jej rodzice...bardzo mnie lubili jednak gdy zaczalem sie wygupiac to zmienili zdaniem! Codziennie wałkowali jej ze ten zwiazek nie ma sensu ze jest toksyczny. Ona chciała mi dac szanse tylko powiedziala ze bez akceptacji swoich rodzicow nic nie wyjdzie z tego....
przekonasz ja, to i jej rodzice sie przekonaja
a tak swoja droga musiales neizle nabroic przez ta swoja zazdrosc i narazic ja na wiele bolu, ze az rodzice byli w to wmieszani i chcieli zebyscie sie rozstali
13 2009-08-07 21:55:40 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-08-07 22:04:51)
Nie wiem co zrobić wszystko mi sie zawaliło. Planowałem wykonczyć dom, mielismy za rok sie wprowadzić....a teraz nie mam nic!! To jest moj peirwszy zwiazek o ktorem myślalem na poważnie!!!! Zmienilem sie w tym zwiazku.....wczesniej wszystko trakotwalem przelotnie..zdarzyla mi sie nawet zdrada z mojej strony, lubilem flirtować etc. Od kiedy ją poznałem to wszystko sie zmienilo NIKT INNY NIKT!! mnie nie interesuje nie bylo nawet sekundy zebym pomyslal o innej..... a starcilem ja przez taka glupote...
przekonasz ja, to i jej rodzice sie przekonaja
a tak swoja droga musiales neizle nabroic przez ta swoja zazdrosc i narazic ja na wiele bolu, ze az rodzice byli w to wmieszani i chcieli zebyscie sie rozstali
Ona ma taka sepcyficzna prace ze wyjezdza z ojcem, tak więc on wszystko widział....mnie tez by szlag trafił jakbym byl na jego miejscu!!
Ale powiedzcie czy mma do niej pisac.....dzwonic....czy zniknac na jakis czas?? Hmmm w tym problem ze mieszkamy blisko siebie ona widzi moj dom a ja jej....
14 2009-08-07 21:59:48 Ostatnio edytowany przez ikaa (2009-08-07 22:01:22)
wiesz co, ja mysle ze powinienes dac jej troche czasu, dzien dwa, zeby ochłonela, nie pisz i nie dzwon, daj jej troche czasu. ewentualnei napisz jej, ze przykro Ci bardzo, ale dalej ja kochasz i wkrotce bedziesz chcial jej to udowodnic.
a za kilak dni zadzwon i popros ja o spotkanie i wtedy,jak sie spotkacie, to powiedz jej to co nam tutaj
Po raz drugi zwracamy uwagę autorowi wątku - nie pisz posta pod postem, używaj opcji "edytuj".
na Twoim miejscu napisalabym jej, że żałujesz tego co sie stało, bardzo ją przepraszasz, jeśli postawi taki warunek to pójdziesz do psychologa i co najważniejsze: że będziesz na nią czekał tak długo, jak to koniecznie (to robi wrażenie, ale nie pisz tego, jeśli aż tak Ci na niej nie zależy, bo nie ma nic gorszego niż rzucanie słów na wiatr). może sporo tego, ale teraz powinieneś dostosować sie do jej warunków, bo przez Ciebie poprzednie legły w gruzach...
17 2009-08-07 22:25:06 Ostatnio edytowany przez kab98 (2009-08-07 22:27:33)
No i własnie i wiecej czytam tym bardziej nie wiem co zrobić. Niektorzy piszą żeby nie uświadamiać kobiety o tym że Ci na niej zależy tylko że tak powiem "zniknąc" i poczekać az zateskni....wy jako kobiety pewnie widzicie to lepiej......czyli poczekać dzień dwa....a potem napiszę że ją kocham i poczekam jak tylko długo bedzie chciała.....? Zwariuje chyba.... :-( Kocham ją na zabuj i własnie przez to zniszczyłem to wszystko....
a możę prześlę jej mailem wszystko to co tu napisalem?
Teraz siedze i gapie się w telefon z nadzieją że napisze.....
Czy wy wybaczyłybyście to swojemu facetowi? Czy jest to taka rzecz której nie mozna zapomniec? A moze ona mnie nie kocha tak mocno zeby sprobowac jeszcze raz i na nic moje czekanie...
też dobry pomysł ale ja bym z nią najpierw porozmawiała tak całkiem serio a potem trochę przerwy.. nie byłabym za typem "zatęskni". Działaj człowieku!
kocur1507 napisał/a:ale teraz powinieneś dostosować sie do jej warunków, bo przez Ciebie poprzednie legły w gruzach...
Myślę raczej, że powinni stworzyć wspólne nowe warunki...
wspólne to mieli jak byli razem. Teraz autor chce ją odzyskać, więc nie ma co kozaczyć tylko trzeba pójść na ugode. A wspólne warunki będą stawarzać jak będą razem.
20 2009-08-07 22:31:47 Ostatnio edytowany przez kab98 (2009-08-07 22:44:35)
też dobry pomysł ale ja bym z nią najpierw porozmawiała tak całkiem serio a potem trochę przerwy.. nie byłabym za typem "zatęskni". Działaj człowieku!
Działaj czyli na tą chwilę "cczekaj cierpliwie"?
Ja jestem w stanie pójśc nawet do psychologa żeby pracować nad sobą!! Tylko czy to ja może przekonac?
Serio to dzisiaj rozmawialiśmy i własnie z tego wyniknęło - rozstanie ....
DO MOMENTU KIEDY JĄ POZNAŁEM NIE ZDAWAŁEM SOBIE SPRAWY ŻE TAK MOŻNA KOGOS KOCHAĆ, TO BYLO COŚ NIESAMOWITEGO!!!!!
?Jak myslicie napisać jej smsa " Dobranoc :*" ?? czy lepiej nic nie pisac?
napisz jej ze ja kochasz i ze ci przykro.. ze się zmienisz.. a potem dobranoc
Ale po co ma pisać dziś? Nie lepiej poczekać?
moim zdaniem też warto poczekać...stawiając sie na miejscu tej dziewczyny byłabym pełna żalu co do faceta i jeżeli jakaś rozmowa by wchodziła w gre to po ochłonięciu jedno, dwudniowym.
Niektorzy piszą żeby nie uświadamiać kobiety o tym że Ci na niej zależy tylko że tak powiem "zniknąc" i poczekać az zateskni....
Absolutnie się nie zgadzam. Uważam, że należy teraz upewnić dziewczynę o swojej miłości i zmianie jaka w Tobie zaszła. Jeżeli oboje się kochacie to ona przeżywa takie same katusze jak Ty. Biernie czekając aż zatęskni możesz wywołać odwrotny od zamierzonego skutek. Nagłe urwanie kontaktu spowoduje, że dziewczyna zacznie się zastanawiać czy ją w ogóle obchodzisz. 'Nie odzywa się' równoznaczne będzie z 'nie zależy mu'. Właśnie tak odebrałabym podobne zachowanie.
Zaznacz również w jaki sposób zamierzasz nad sobą pracować, że jesteś gotów udać się o pomoc do specjalisty.
Dopiero po tych wyznaniach powinna przyjść chwila na zastanowienie się. Jasno zaznacz co czujesz i deklarujesz. Dziewczyna przemyśli Twoje słowa i zrobi to, co uzna za stosowne.
Pozostaje pytanie: Czy gotów jesteś sprostać swoim nowym obietnicom? Osiągniesz cel tylko wtedy, gdy zaczniesz działać w chwili postanowienia owych zadań. Ona musi zobaczyć, że to nie czcze gadanie!
Do zdrady: Dziewczyna pracuje z ojcem i z nim wyjeżdża służbowo. Jak w takim razie miałaby Cię zdradzić bez jego wiedzy? Sądzę, że on pierwszy zauważyłby jej nielojalność. A sam piszesz, że dziewczyna ma dobry kontakt z rodzicami i ślepo im ufa. Szczerze wątpię czy ojciec zaakceptowałby jej skok w bok. Nie miałeś podstaw do kwestionowania jej wierności.
nigdy we wczesniejszych związkach mi się to nie zdarzało. W moim ostatnim zostałem zdradzony..właśnie na wyjezdzi dlatego teraz tak reagowałem. Wiem że jestem głupcem teraz to wiem!! Ale jest za późno.....
Witaj Kab98! Pamiętaj "do póki żyjemy nigdy nie jest zapóźno" ponadto "do póki walczymy jesteśmy zwycięzcami"! Moim zdaniem, Ty zawiniłeś i to Ty powinieneś przeprosic i walczyc! Masz duże szanse, więc nie trac czasu, tylko działaj! Jednak jeżeli niezwalczysz chorobliwej zazdrości , to i tak ją kiedys stracisz!!
Kab98...ochłoń...wiem wiem, nie jest to łatwa sprawa ale...naprawdę zajmij się w weekend czymś innym, zanim w natłoku emocji uczynisz coś co odniesie skutek odwrotny od zamierzonego. Nie "wymuszaj" niczego
Umów się gdzieś z nią po weekendzie i na spokojnie przedyskutujcie sprawę, pamiętaj nikogo do niczego nie da się zmusić...
a co do rodziców i ich "akceptacji" związku...przepraszam bardzo ale co to jest?? nie rozumiem, rodzice wybierają kogo córka ma "pokochać", myślałem że te czasy już dawno przeminęły
kab98 ja tez mialam taka sytuacje i doskonale cie rozumie tylko ze to ja bywalam zazdrosna bardziej niz on i tez sie rozstalismy i to mnie nauczylo czegos.... wrocilismy do siebie ale musialam troche wzucic na luuz i udalo sie ale jakis czas pozniej rozstalismy sie bo to nie bylo to samo.
jesli mowi ze cie kocha to walcz o ta milosc! ale zmien sie. musisz zaakceptowac to ze twoja dziewczyna pracuje i ma taka a nie inna prace, jak wyjedzie miejcie ze soba kontakt caly czas sprawiaj wrazenie ze cieszy cie to ze ona pracuje to jedyne dobre rozwiazanie i mysl o tym ze jak wroci to znowu sie spotkacie i bedzie wszystko ok musisz wziasc sie w garsc a jak bedzie wyjezdzac to powiedz jej ze bedziesz tesknil i czekal na nia chocby to mialo potrwac niewiadomo ile;) ale pod zadnym pozorem nie prowokuj zadnej glupiej rozmowy ani klotni:)
powodzenia
a co do rodzicow chyba w kazdej normalnej rodzinie rodzice martwia sie o dzieci.....jezeli widza ze cos jest nie tak to reaguja i zazwyczaj odradzaja .... musisz ich do siebie przekonac w tedy tez bedzie łatwiej
28 2009-08-08 14:45:45 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-08-08 14:46:52)
Zazdrość nie jest tak bardzo mocnym powodem do rozstania jak zdrada czy kłamstwa... Wpierw się postaraj zmienić to w sobie i pokaż jej że jesteś już, że się zmieniłeś... Powinna zrozumieć skoro Cię kocha
i wrócić... ale nie od razu tylko po jakimś czasie..
a co do rodziców to musisz się im pokazać z jak najlepszej strony i przekonać ich do siebie, że ich córkę traktujesz jak księżniczkę. ![]()
Witajcie wszyscy życzliwi :-)
Więc dzisiaj zastosowałem troszke z każdej rady jaką mi udzieliliście :-) Przez noc podjąłem decyzje że udam się do psychologa w tej sprawie oraz zmienie kilka rzeczy które mogłby "jej" przeszkadzać, o wszystkim jej napisałem w kilku smsach po kilku godzinach dostałem odpowiedz ":* " uważam że to na tą chwile bardzo dużo. Nastepnie po południu podskoczyłem do kwiacairni i wysłaem jej bukiet kwiatów wraz z futrzanym misiem (nazywa mnie czasami swoim futrzakiem) Gdy tylko dostała kwaity napisała " Dziękuję za kwiaty i futrzaka - futrzaku :* " Tak więc sami widzicie że sprawy ida chyba ku lepszemu :-) ?Na ta chwile skonczyly mi sie pomysly bo chyba wysylanie jej codziennie kwiatów byloby zbyt banalne..... hmmm może jakies rady? Na razie wszystko działa. ?Najbardziej martwią mnie rodzice, bo to troszke zamkniete kolo - Ona nie wroci do mnie do momentu kiedy rodzice tego nie zaakceptuja a jak maja mnie zaakceptować jak nie mam szansy ich przekonac??? :-(
hmm moze powinienes sie udac do jej rodzicow i porozmawiac z nimi?
tak szczerze i dojrzale porozmawiac z nimi przyznac sie do bledu i moze poprosic zeby i oni dali ci szanse:) i mysle ze nie zaszkodzilyby kwiaty dla przyszlej tesciowej;)) nie mam narazie innego pomyslu
myslę że ona i ty juz jesteście na dobrej drodze
własnie tak powoli działaj pisz trochę nie za duzo? a potem za pare dni znów jakas supprajs? no nie wiem albo telefon do niej? jak wyczujesz ze jest taka jak wczesniej?
a co do rodziców to moze rzeczywiscie spotkanie i kwiaty tak jak wyzej napisanie
powodzenia
lol, niezle, ciesze sie ze tak dobrze poszlo
wiedzialam, ze kwiaty zadzialaja ![]()
tak jak dziewczyny pisaly, kwiaty dla jej mamy i rozmowa z jej rodzicami, mysle ze jestes w stanie ich przekonac ![]()
Witajcie!
Heh, tak czytam to i czytam i znowu wyszło mi na jedno - najpierw nabroi, a jak poczuje co stracił, to staje na głowie. Smutne, ale prawdziwe.
Kab98, musisz się naprawdę postarać, żeby ją odzyskać. Z własnego doświadczenia wiem, że taka zazdrość jest nie do zniesienia. Wcale nie dziwie się Twojej dziewczynie, że podjęła taką decyzję- za bardzo "cisnąłeś" ją psychicznie. Musisz przypomnieć jej te wszystkie wspólne chwile, które były wspaniałe. Na pewno macie jakieś wspomnienia z wakacji, różnych imprez, czy też bardziej intymnych spotkań, czy też jakaś wspólną piosenkę itd. Wybierz tę chwilę, która najbardziej utkwiła Ci w pamięci i przypomnij jej jak wtedy było. Dodaj, że chciałbyś, żeby tak było znowu i zostało już zawsze.
Osobiście kiedy rozstałam się z facetem (m.in. też z powodu zazdrości) to wolałam, żeby dał mi spokój chociaż na chwilę. On tego nie zrobił. Odstawiał niesamowite szopki. A dziś wiem, że gdyby wtedy dał mi odpocząć, dalej bylibyśmy razem, bo nikogo tak nie kochałam...
Dlatego nie naciskaj jej za bardzo. Twój każdy ruch musi być przemyślany i ostrożny, żebyś nie zniszczył wszystkiego do końca. Bo z tego co piszesz, wszystko jest na dobrej drodze ![]()
Myślę,że doceni Twoje starania i da Ci szansę. Tylko,żebyś wytrwał w swoich postanowieniach i zmienił się naprawdę już na zawsze, a nie miesiąc czy dwa.
Do wszystkiego potrzeba czasu, bądź cierpliwy.
Powodzenia! ![]()
dokładnie tak:)
trzymamy kciuki i zyczymy powodzenia!
daj znac jak ci poszlo z rodzicami heh;))