netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy jestem złą kobietą?

18 odpowiedzi4 155 wyświetleńzałożony przez Edulka, 27.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy jestem złą kobietą?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Czy jestem złą kobietą?

Witam. Od dwóch lat jestem z chłopakiem, który ma dziecko wiedziałam to od początku naszej znajomości zawsze był uczciwy ze mną i wszystko mi wyjaśnił. Gdy miał 19 lat zaliczył wpadkę z dziewczyną, która była jego wakacyjną miłością. Poznali się za granicą. Ona przyjechała do kraju w którym on pracuje. Mój obecny chłopak wiązał z nią wielkie nadziej jednak ona postanowiła wrócić do swojego kraju. Na miejscu okazało się, że dziewczyna jest w ciąży. Mój chłopak zdecydował się być odpowiedzialny pojechał do niej żeby porozmawiać z jej wściekłymi rodzicami, którzy nie chcieli znać córki. Po wielkiej kłótni wyrzucili ja z domu więc mój facet się nią zajął niestety po pewnym czasie musiał wrócić do pracy by utrzymać rodzinę. Wszystko było ok przez dwa lata. Chłopak próbował namówić ją by do niego dołączyła z dzieckiem. Nie zgodziła się więc postanowił że on wybuduje im dom i po kilku latach gdy unormuje się ich sytuacja wróci. Niestety związek na odległość nie przetrwał .Jego była zdradziła go i zaczęła być z innym facetem. Mój chłopak choć wściekły nadal pomagał jej i dziecku, dom, który wybudował zostawił im. Ja poznałam go po 5 latach po rozstaniu z jego byłą dziewczyną, więc nie byłam winna rozpadu ich związku. I właśnie gdy byłam z moim facetem pół roku ona zerwała ze swoim po 5 latach w tym samym czasie dowiedziała się o mnie co ją bardzo zdenerwowało. Zaczęła błagać mojego faceta, żeby do niej wrócił dla dziecka, że wszystko mogą naprawić, ze może jej wybaczyć. On jednak nie zgodził się. To był pierwszy raz kiedy miałam wyrzuty sumienia i które mnie nawiedzają co jakiś czas. Czuję się czasami tak że jestem złą kobietą skoro jestem z facetem, który ma dziecko. Wiem że to nie moja wina, że im nie wyszło, ale czuje się jakbym po części ja też rozbijała tą rodzinę. Do tego moja mama zawsze mi powtarza, że dzieciatych się nie powinno chytać bo się robi krzywdę dziecku. Do tego jego była oskarża mnie że chce zabrać ojca dziecku czego nie robię. Nie wtrącam się w jego stosunki z synem. Nie chcę być powodem przez, który syn ma złe stosunki z ojcem. Czuje się dobrze z moim facetem, kocham go ale jednak czasami jest trudno bo czuje się na miejscu do końca. Co o tym myślicie bardzo by mi zależało na opiniach doświadczonych pań

2

Odp: Czy jestem złą kobietą?

Myślę, że jesteś bardzo młodziutka co? Bo masz naprawdę dziwne dylematy. Daj im spokój, jak sama piszesz ojca dziecku nie zabierasz, a pretensjami byłej się nie przejmuj

3 Ostatnio edytowany przez Ysis (2013-12-27 23:37:10)

Odp: Czy jestem złą kobietą?

Podążając tokiem Twojego rozumowania, to osoby, mające dzieci z poprzednich związków, nie mają prawa do szczęścia, bo albo będą do końca życia sami, albo do końca życia będą męczyć się w związku z człowiekiem, który im ni grzeje ni ziębi. Absurd, i to w dodatku bardzo niesprawiedliwy i krzywdzący.

To nie Twoja wina, że im wspólny związek nie wypalił, i to nie Twoja wina, że dziewczynie włączył się syndrom psa ogrodnika.
Syn Twojego faceta nie jest skazą, a Ty małemu swoją obecnością przy boku ojca żadnej krzywdy nie robisz.
Nie daj sobie wmówić głupot, że jest inaczej.

4

Odp: Czy jestem złą kobietą?

Faktycznie, w tamtej dziewczynie obudził się syndrom psa ogrodnika - gdy Twój chłopak chciał z nią być, to ta go odrzucała. Nigdy się nie kochali, a połączyła ich wpadka. Twój facet jest odpowiedzialnym człowiekiem, bo nie próbował się wymigać i pomaga jak może. Tamta dziewczyna dawno temu dokonała wyboru, znajdując sobie kogoś innego, więc niesprawiedliwym jest, że nagle jej się odmieniło. Według mnie ona się po prostu boi, że teraz Twój facet nie będzie jej tak wspierał, że nie będzie dawał kasy na utrzymanie syna, stąd to jej zachowanie. Według mnie nie masz się czym przejmować, bo w żaden sposób nie rozbiłaś ich "szczęśliwej rodzinki", a chłopiec od początku nie żył ze swoim tatą, więc nie ma to dla niego znaczenia czy tatuś mieszka sam czy z inną panią - ważne jest, że cały czas przyjeżdża w odwiedziny.

5

Odp: Czy jestem złą kobietą?

Niestety będąc z nim będziesz musiała się liczyć z tym że kiedyś może wrócić do ex, podobno najwięcej zdrad jest byłymi partnerami i partnerkami.

6

Odp: Czy jestem złą kobietą?
Jenka napisał/a:

Niestety będąc z nim będziesz musiała się liczyć z tym że kiedyś może wrócić do ex, podobno najwięcej zdrad jest byłymi partnerami i partnerkami.

Jenka co ty tu piszesz, wcale nie prawda aby ktoś zdradzał swoją partnerkę obecnie z byłą małżonką czy partnerką. To jest nie dożeczne, człowiek nabiera wstrętu do takiej osoby. Człowiek nie powinien żyć tylko dla dziecka, ale obok niego. Jak on jest za nią to nic nie zmieni, tamta nie doprowadzi do tego aby wracał. Sama tamta wybrała innego, a że go żuciła to jej problem.

7

Odp: Czy jestem złą kobietą?
Jenka napisał/a:

Niestety będąc z nim będziesz musiała się liczyć z tym że kiedyś może wrócić do ex, podobno najwięcej zdrad jest byłymi partnerami i partnerkami.

Gruba przesada.
Mój mąż ma dwoje dzieci i to z poprzedniego małżeństwa. Nie powinnam spać po nocach według tego co piszesz.

8

Odp: Czy jestem złą kobietą?
paulo71 napisał/a:
Jenka napisał/a:

Niestety będąc z nim będziesz musiała się liczyć z tym że kiedyś może wrócić do ex, podobno najwięcej zdrad jest byłymi partnerami i partnerkami.

Jenka co ty tu piszesz, wcale nie prawda aby ktoś zdradzał swoją partnerkę obecnie z byłą małżonką czy partnerką. To jest nie dożeczne, człowiek nabiera wstrętu do takiej osoby. Człowiek nie powinien żyć tylko dla dziecka, ale obok niego. Jak on jest za nią to nic nie zmieni, tamta nie doprowadzi do tego aby wracał. Sama tamta wybrała innego, a że go żuciła to jej problem.

Niedorzeczne są błędy ortograficzne.
Korzystaj ze spell check'a.

Autorko, Twój facet ma prawo do szczęścia.
Nie daj sobie wmówić, że w czymś przeszkadzasz.

9

Odp: Czy jestem złą kobietą?
Lidka_87 napisał/a:

Faktycznie, w tamtej dziewczynie obudził się syndrom psa ogrodnika - gdy Twój chłopak chciał z nią być, to ta go odrzucała. Nigdy się nie kochali, a połączyła ich wpadka. Twój facet jest odpowiedzialnym człowiekiem, bo nie próbował się wymigać i pomaga jak może. Tamta dziewczyna dawno temu dokonała wyboru, znajdując sobie kogoś innego, więc niesprawiedliwym jest, że nagle jej się odmieniło. Według mnie ona się po prostu boi, że teraz Twój facet nie będzie jej tak wspierał, że nie będzie dawał kasy na utrzymanie syna, stąd to jej zachowanie. Według mnie nie masz się czym przejmować, bo w żaden sposób nie rozbiłaś ich "szczęśliwej rodzinki", a chłopiec od początku nie żył ze swoim tatą, więc nie ma to dla niego znaczenia czy tatuś mieszka sam czy z inną panią - ważne jest, że cały czas przyjeżdża w odwiedziny.

Tak samo tłumaczył mi ostatnio mój chłopak powiedział, że po prostu dziewczyna boi się że gdy on założy nową rodzinę zapomni o synu co oczywiście napewno nie nastąpi. A co do syna to gdy dowiedział się że tata ma pierwszą poważną dziewczynę ucieszył się widział moje zdjęcie i stwierdził, ze jestem ładną panią, którą chce poznać. Niestety potem namieszał mu trochę jego była i zaczęła opowiadać mu że tata ich zostawił. Syn mojego faceta zaczął się co jakiś czas pytać czemu nie jest z mamusią ( mój facet nie chce mu powiedzieć, że powodem jest zdrada byłej. Syn myśli, że to przez odległość nie są razem) potem doszło do tego ze zaczął mówić że tata go nie kocha i zapomni o nim bo gdyby go kochał to by do niego i mamy wrócił. Mój facet mu wytłumaczył co i jak kilka razy jednak chłopiec jest nadal nie pocieszony zaistniałą sytuacją. Także zaczęło mnie martwic, że mój facet nie chętnie rozmawia na temat syna przedtem opowiadał mi dużo teraz jak nie zapytam to nigdy nic nie mówi. To tak jakby był tylko jego oddzielny świat w którym nie ma wiele miejsca dla mnie. Wiem, że to nie mój syn lecz chcę wspierać mojego faceta także w stosunkach z synem.

10

Odp: Czy jestem złą kobietą?

o kurde, jaka toksyczna eks- to ona ma problem, a nie Ty. Wygląda jakby za rozpad swojego ostatniego związku obwiniała Was. Nie wiem, na moje doradź swojemu facetowi poważną rozmowę z tą panią, bo robi krzywdę dziecku teraz. A na to Twój partner powinnien zareagować. Poza tym nie martw się - przejdzie jej.

11 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2013-12-28 23:15:56)

Odp: Czy jestem złą kobietą?

Aż przykro czytać że takie durne baby jak tamta kobieta istnieją.
Chłopiec jest już dość duży wiec może pora powiedzieć mu prawdę.

12

Odp: Czy jestem złą kobietą?

Nie daj sobie nic wmówić. Twój facet ma prawo do szczęścia jak i Ty. Niby na jaki inny sposób miałaby próbować odzyskać Twojego chłopaka ? Wiadomo, że będzie do tej walki używać dziecka. Nie przejmuj się. Twój facet ma kontakt z dzieckiem, więc jest wszystko w porządku. Gorzej jakbyś mu tych kontaktów zabraniała. A jego EX nie ma syndromu psa ogrodnika, ale pewnie szuka kolejnego faceta, który się nią będzie zajmował. I uczuć w tym nie ma na pewno czytając Twój post.

13

Odp: Czy jestem złą kobietą?
Katysue napisał/a:

Wiadomo, że będzie do tej walki używać dziecka.

W moim odczuciu manipulacja dzieckiem, jego uczuciami do ojca, i emocjami względem całej sprawy, to chwyt poniżej pasa.
Żadna dobra matka nie sięgnęłaby po takie środki, bez względu na motyw, który by jej towarzyszył, więc nie pisz o tym jak o zjawisku występującym na porządku dziennym.

Edulka, doszło w końcu do Twojego spotkania z chłopcem, czy nie ?

14

Odp: Czy jestem złą kobietą?

Czytając post to jest ewidentne w moim odczuciu.
Kobieta została sama, pytanie czy w ogóle ma pracę skoro cały czas się ktoś ją zajmował.
Jakich w tym przypadku, po zdradzie ma użyć argumentów ? "Dobro dziecka".
Dlatego tak jak już pisałam autorka postu nie powinna w ogóle zwracać na nią uwagi tylko cieszyć się ze związku, skoro ojciec ma poprawne stosunki z dzieckiem i ona te dziecko akceptuje. Matkę dziecka powinna tolerować tylko i wyłącznie.

15

Odp: Czy jestem złą kobietą?
Katysue napisał/a:

Jakich w tym przypadku, po zdradzie ma użyć argumentów ?

Szanująca się kobieta dałaby spokój autorce i jej partnerowi, nie robiłaby problemów na linii ojciec - syn, i zajęła się odbudową swojego życia.

16 Ostatnio edytowany przez Naiwna2121 (2013-12-29 10:50:28)

Odp: Czy jestem złą kobietą?

Współczuje Ci...Z doświadczenia wiem że jak pojawia się ex faceta to będą problemy... Dla wszystkich zazdrosnych ex powinni jakąś poradnie specjalistyczną otworzyć... Nie rozumie tych kobiet. Nie była tyle lat z facetem a po 5 przypomniało jej się o nim. Nie kocha go. Albo chce jego pienieniądze albo ma pragnienie walki z tobą o niego dla zasady. Tych kobiet nie zrozumie nikt bo chyba one same siebie nie rozumieją.

17

Odp: Czy jestem złą kobietą?

W sumie wydaje mi się chodzi jej o dom w który mieszka z synem i który prawnie jest mojego faceta choć nigdy w nim nie mieszkał. Po prostu chcę go przepisać na chłopca gdy ten dorośnie Gdy dowiedziała się że mieszkamy razem zrobiła awanturę, że zdzira (ja) chcę dom jej odebrać co nie jest prawdą gadałam z moim chłopakiem i uzgodniliśmy, że dom jest chłopca, a wrazie gdyby nasz związek zaowocował dzieckiem wspólnie będziemy na nie pracować i budować nowy dom. Z jego dziewczyną wszystko było ok dopóki nie zerwał z nią facet ( w sumie on zdradził tak jak ona kiedyś mojego)
Chłopca jeszcze nie spotkałam ponieważ mieszka w innym kraju, więc mój wyjazd  nie jest możliwy w najbliższym czasie zresztą jego matka nie ma zamiaru pozwolić mu się ze mną spotkać jakakolwiek rozmowa telefoniczna także jest bardzo utrudniona.
Także mój facet zaczął jakoś unikać tematu syna. Od pewnego czasu w ogóle trudno z nim porozmawiać na ten temat co mnie martwi jakoś nie wiem sprawia, że jestem podejrzliwa co do niego. Dzwoni do niego kiedy nie ma mnie w pobliżu hmm Nie wiem może jestem młoda i głupia, ale chciałabym być i w tej częścią jego życia nie wiem jak mu wytłumaczyć. Ostatnio  także jak gadamy o jakiś poważnych tematach jest zdawkowy i szybko przechodzi do błahostek.

18

Odp: Czy jestem złą kobietą?

Jego zachowanie może wynikać ze stresu, ta sytuacja na pewno go męczy psychicznie, może dlatego nie chce rozwijać z Tobą poważnych tematów. Możesz mu powtarzać, że jest dobrym ojcem, że chcesz go wspierać i że jeśli będzie mu ciężko na sercu to spokojnie może z tym problemem przyjść do Ciebie. Obawiam się, że na przykład tamta szurnięta baba zaczęła manipulować synem i buntować go przeciw ojcu, a już tym bardziej przeciwko Tobie. Może dlatego Twój chłopak nie chce z nim rozmawiać przy Tobie, bo może te rozmowy zmieniły ton? Może ta psychiczna matka tak nakręciła syna, że ten już nie cieszy się tak bardzo na odwiedziny? Pamiętaj, że to nie po Twojej strony leży problem, Ty na pewno nie przyczyniasz się w żaden sposób do zaognienia tego konfliktu. Problem (och, i to jak wielki) ma tamta kobieta i ktoś chyba powinien nastawić jej klepki, bo wylewa toksyny na wszystkie możliwe kierunki, zatruwając życie innym.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy jestem złą kobietą?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026