Witam wszystkich, myślałem że już nie trafię na to forum, ale jakiś pech mnie prześladuje i do tego klimat świąt. Jakiś czas temu skończyłęm kilku letni związek, powiedziałem sobie że koniec z dziewczynami koniec z wiązaniem się. No ale spotkałem dawną znajomą, też po jakiś przejściach, od razu złapaliśmy dobry kontakt ona wróciła na granicę do pracy później znowu przyjechała tydzień spędziliśmy razem i znowu wyjechała, kontakt się utrzymywał, jakieś tam obietnice były powiedziałem co do niej czuję bo mnie o dziwo mocno wzięło ona pisała że też by chciała ale sytuacja życiowa zmusza ją do pozostania za granicą. Mieliśmy się zobaczyć na święta ale praca jej nie pozwoliła teraz kontakt się urywa tylko odpisuje jednym dwoma zdaniami. Myślałem że może coś z tego będzie ale widzę że albo stwierdziła że to nie ma sensu bo ona jest tam i dopiero sobie układa sprawy związane z pracą itd, albo no wiecie sami. I kolejna porażka jak zaczeło zależeć to znów się posypało. Moje pierwsze święta samemu, po 9 latach bycia z kimś, jest hujowo brakuje kogoś bliskiego mimo że są znajomi, znajome to brakuje mi tej dziewczyny. Nie chcę popełniać znowu jakiegoś błędu stwierdziłem że chyba pora zerwać kontakt skoro i ona go nie szuka. Za dużo czasu wolnego, brak motywacji do pisania pracy dyplomowej
Nie chcę się wiązać byle z kim bo były takie możliwości, ale po co? A jak na kimś zaczyna zależeć to tak to się kończy. Chyba pora wrócić do przekonania że szczęścia nie ma. Szukać motywacji i szczęścia w życiu zawodowym bo tylko to zostało.
Podobne tematy
A może po prostu odczekaj trochę? nie za szybko chcesz zacząć ''coś nowego''?
Jestem w podobnej sytuacji, rozstałam się z kimś po paru latach związku i za szybko ''weszłam'' w drugi co przyniosło tylko ból i cierpienie.....
Pół roku minęło, tak jak pisałem nie chciałem się wiązać ale tak wszystko wyszło, mimo że ona też na początku mówiła że nie chcę. Tutaj już nie chodzi o kwestię dawnego związku, więc czy bym czekał rok , dwa to nic nie zmienia. Poprostu coś poczułem i to bardzo szybko do tej dziewczyny, znaliliśmy się już wcześniej nawet jak byłem z była, ale nie utrzymywaliśmy kontaktu aż tu nagle zrządzeniem losu po paru latach znów na siebie trafiliśmy. A po starym związku zacząłem doceniać ludzi którzy coś w życiu przeszli, a nie puste laski które mają pod nosem wszystko i ich jedynym zmartwieniem jest to w co się ubrać na następną imprezę. Teraz mi szkoda bo wiem że znalazłem kogoś wartościowego, no a potoczyło się to w taki sposób że nie mam wpływu na nic. I znów będzie ciężko odpuścić i zapomnieć. Nie wiem co ona myśli, bo jeszcze parę tygodni temu pisała że tęskni, a na szczerą rozmowę mnie nie stać bo to trudna sytuacja i chyba lepiej przestać się kontaktować. Znów nie oceniłem sytuacji realistycznie, mało kto wraca do PL pracując i miezkając za granicą, ale jak zależy to się o tym nie myśli.
Zabierz swoje dupsko do niej, tam znajdź pracę a nie skomlesz. Spewnością Ci pomoże.
Zabierz swoje dupsko do niej, tam znajdź pracę a nie skomlesz. Spewnością Ci pomoże.
Dokładnie.
Wolisz tak po prostu zerwać kontakt bo mieszka za granicą? Ty tez możesz wyjechać.
Co z Ciebie za facet jeżeli nie potrafisz się zebrać na szczerą rozmowę ![]()
Teraz nie ma opcji żebym wyjechał trzymają mnie studia. Myślałem żeby wyjechać bo w sumie nikt mnie tutaj nie trzyma , ale z pracą też nie jest kolorowo chcąc pracować w zawodzie musiał bym zdobyć tutaj w PL jakieś doświadczenie a dopiero potem mógłbym wyjechać i w sumie taki miałem pomysł, ale jak widać kontakt się urwał ale to z nie mojej strony, ja przez ostatni miesiąc pierwszy szukałem kontaktu po prostu nic na siłę.
No i co przeczucia nigdy nie mylą, szkoda że się nie ma na tyle odwagi aby porozmawiać. Śmieszne to jest. Wszystkie kobiety są takie same..?