Witam wszystkie dziewczyny.MAM DYLEMAT Z MOIMI DWOMA MĘŻCZYZNAMI... A TAK BRDZO ICH KOCHAM I NIE WYOBRAŻAM SOBIE ODEJŚ Z ICH ŻYCIA.
Wczoraj nasilił się problem,jak ten najmłodszy,czyli 12 letni syn mojego faceta,obraził się na mnie i poszedł do swojego pokoju a jego tatuś pobiegł za nim,obarczając mnie winą ,,to przez Ciebie,,
Czułam ból w całych moich wnętrznościach i pustkę,która od pewnego czasu nasila się coraz brdziej...!Od tygodnia czuję się odżucana,on nie przytula mnie,i wręcz unika seksu.Wczoraj wyraźnie chciał zatrzymać synka w naszym łóżku,by nie było okazji do jakichkolwiek zbliżeń.Nie mam nic przeciwko jak mały przytuli się do niego,czy do mnie,też to robie,ale uważm że spać w trzech nie da się gdyż jest b.ciasno.Prosilam by go przeniósł do łózka gdyż zasnąl...Nie bo go obudzimy....Miałam szereg pretensji ,które wyraziłam a mały podsłyszał i uciekł....Co robić?Jest mi źle...Rano chciałam mu śniadanko zrobić,nie chce nic ode mnie a tatuś jego jeszcze śpi i czka na biegwydarzen.Czuję sie odżucona,nie radzę sie.....pOMÓŻCIE,PROSZE
Podobne tematy
"1 związek = 1 wątek" ta zasada obowiązuje na naszym forum, tymczasem ten, zamknięty przeze mnie wątek, jest już trzecim, w którym opisujesz problemy w swym związku. Proszę dopisz swój post do któregoś z poprzednich wątków i zapoznaj się z regulaminem. Pozdrawiam.