Urodziła mnie mając 21 lat, oddała na wychowanie babci a sama poszła do pracy. Później kiedy miałam 7 czy 8 lat poznała młodszego faceta, poszła do niego mieszkać, urodziło im się dziecko ale facet poszedł siedzieć a ona wróciła do taty. Mieszkają z bratem jakieś 7 km ode mnie.
Na czym polega problem? Jest cholerną egoistką. Nigdy jej nie interesuje, że nie mam książki, ubrań czy kosmetyków. Utrzymuje ją tata. Mojego przyrodniego brata też. Ona nawet nie pomyśli o tym, że przez to że ona nie pracuje - ja od własnego ojca nie mogę dostać praktycznie żadnych pieniędzy. Nie słucha dobrych rad a później przychodzi z płaczem żeby ją ratować. Nie potrafi sobie sama napisać CV, sprawdzić meila, nic. A uważa siebie za mega oczytaną i elokwentną osobę. Na poziomie.
Szlag mnie trafia. Przylepiają się do niej młodsze dziewczyny które traktuje jak przyjaciółki. Jednej patologicznej z dwójką dzieci sprzątała całą kuchnie bo przecież ona sobie nie da rady. Prosiłam ją z babcią, żeby przestała - ale nie bo przecież X jest taka biedna.... Później oczywiście z płaczem bo tamta na nią coś nagadała....<_< Teraz kolejna matka chłopaka z klasy brata. Trójka dzieci, każde z innym ojcem. Potrafiła przyjechać o 5 rano do mamy bo się "wyprowadziła" od męża a później zamiast organizować sobie nocleg.. czy cokolwiek położyła się spać. No i wisienka na torcie - wczoraj mama w sekrecie mi powiedziała, że w wigilie oni przyjadą do mnie i do babci - a Y spędzi tam z córką i synem wigilie bo u swojej mamy ma za ciasno... :] powiedziałam to babci ... nie raz przyjechali dzieci wyciągają sobie z lodówki co i kiedy chcą, rządzą się zabawkami brata, psują je. - a Matka się o to obraziła..... To nic, że ta baba przyjedzie i będzie jeść ciasta które z babcią piekłyśmy bo mama nie miałą czasu ruszyć ręką. to nic, że musi jej zostawić pierogi, karpia i wszystko co potrzebne na wigilii bo tamta nie ma kasy żeby sobie sama swięta zorganizować a u swojej mamy nie chce bo nie.
Święta pełną parą.... ; /
Co zrobić żeby ją otrzeźwić? żeby była odpowiedzialna i myślała o rodzinie a nie o koleżankach które ją wykorzystują.... ; /