netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Zachowanie dziewczyny

11 odpowiedzi8 816 wyświetleńzałożony przez micro1234, 21.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez micro1234 (2013-12-21 11:35:13)

Temat: Zachowanie dziewczyny

Znamy się 3 miesiące.. Poznaliśmy się na portalu randkowym. Poszło bardzo gładko, super nam się rozmawiało. Spotkaliśmy się kilka razy, tylko kilka, bo odległość między nami to 400 km.... Gdy jesteśmy razem, jest super, cudownie... Jak w rozłące - przez tel. - to ona jest chłodna, zimna, często się denerwuje, wahania nastrojów są normą - na wszystkim tym obrywam ja. Rzadko zdarza się jej dobry humor - bo dużo pracy, bo się nie wyspała i jest zmęczona... Nie powiedziałbym, że ona taka jest przy pierwszym miesiącu znajomości. Bo nawet przez głupi telefon rozmawiało się CUDOWNIE, o wszystkim, była taka słodka i miła. Teraz tego nie ma.
Czasem zwraca mi uwagę, że jestem za kochany dla niej, że nie potrafię tupnąć nogą i dostarczyć jej złych wrażeń. Że ona nie musi się o mnie starać, bo dostaje wszystko, że wie, że i tak napisze i zadzwonię, jak ona zrobi coś nie tak. A ja tak robię, bo na odległość bardzo łatwo jest zerwać, napisać, czy powiedzieć - nie widzi się nawet rozmówcy. Obiecywała, że nigdy by czegoś takiego nie zrobiła i nie zostawiła mnie, ale mimo wszystko, ze względu na tą odległość, mam wewnętrzny strach, że po którejś kłótni tak zrobi, bo zdarzają się kłótnie (w realu nie, w realu jest bardzo dobrze..), gdzie potrafi się rozłączyć i nie odzywać cały dzień.

Z początku była mną zafascynowana - dosłownie wszystkim. Mówiła, że jestem idealny, bez żadnych wad, że nie zasługuje na mnie. Jednak ostatnie 1,5 miesiąca to inna kobieta. Tłumaczy, że na początku zawsze jest tak różowo i starała pokazać się z jak najlepszej strony, a teraz dostaję rzeczywistość.

Ona mówi, ze jest beznadziejna, nie ma żadnych pasji, hobby. Tylko TV-praca-sen, czasem jakiś wypad ze znajomymi. Jest też pół roku po rozpadzie 3 letniego związku.

Czuję, że robię coś źle. Że niepotrzebnie pisze i dzwonie pierwszy, jak zdarzy się kłótnia, że powinienem raczej zignorować ją na dzień-dwa i czekać, aż sama zrozumie, że popełniła błąd i przeprosi.
Ostatnio mówiła, że jak jesteśmy razem, to jest super. Jak na odległość, to ją to dobija, jest chłodna, bo chce mnie zdystansować w razie, gdyby nam nie wyszło, żebym się nie załamał. Powiedziałem, żeby tak nie robiła, bo rani i nie ma w jej działaniu żadnego sensu. Przeprosiła. Od tego czasu rozmawia się trochę lepiej, ale ciągle jest taka "zwykła", nieczuła, bez żadnych fajerwerków, których był ogrom na początku.

Wczoraj się rozłączyła, bo powiedziała, że ją wkurzyłem i poszła spać. Właściwie sprowokowałem ją, bo wydarzyła się kłótnia, po której spytałem, czy między nami wszystko dobrze. Wtedy się zdenerwowała mówiąc, że zawsze po kłótniach pytam, czy wszystko jest w porządku i to strasznie ją irytuje. A ja po prostu nie wiem co siedzi w jej głowie. Wydaje się być stabilną personą, ale to w końcu kobieta o dużych wahaniach w nastroju. Ja sprowokowałem, ale ona w niewłaściwy sposób zareagowała... Powiedziała to z takim wyrzutem i złością... Sam nie wiem czy znowu się odzywać pierwszym, czy czekać na nią.

Może to śmiesznie wygląda. Sam nie sądziłem, że będę się spotykać z dziewczyną odległą o 400km raz-dwa razy w miesiącu, którą poznam na głupim portalu randkowym, na którym zarejestrowałem się z nudów i bardziej dla jaj. Z dziewczyną, która tak zakręciła mi w głowie.

Doradźcie coś dziewczęta.

2

Odp: Zachowanie dziewczyny

moim zdaniem powinines poczekac az ona sie odezwie i przy okazji zobaczysz czy jej na tobie zalezy bo cos mi sie wydaje ze ona sie toba tylko bawi

3 Ostatnio edytowany przez micro1234 (2013-12-21 15:57:19)

Odp: Zachowanie dziewczyny

W jakim kontekście bawi?

Byłbym wdzięczny za dokładniejszą analizę.

4

Odp: Zachowanie dziewczyny

Nic nie robisz źle.
Rozminęły się jej wyobrażenia z rzeczywistością.

Co innego sobie wyobraziła, co innego zobaczyła.
już możesz spasować.
Sorki, ale taka prawda.

5

Odp: Zachowanie dziewczyny

W ostatnim czasie mam to samo dosłownie "kopiuj-wklej"
Wrzuć na luz, nie ciśnij jej jak zatęskni sama się odezwie chyba że jest taka cwana że odezwie się wtedy gdy będzie czegoś potrzebowała a wtedy albo powinieneś odmówić albo przełożyć spotkanie.

Mówisz że na początku były fajerwerki miłe rozmowy przez telefon... nic nie trwa wieczni chyba że trafimy na taką osobę której zależy (w moim przypadku odpisania/odebranie tel tej drugiej strony to już chyba łaska)

Daj temu wszystkiemu czas wiem jest tragicznie ciężko milczeć ale trzeba zacisnąć zęby i iść przed siebie nie patrząc w tył smile
A teraz mało która kobieta lubi jak jej się dogadza- pamiętaj że kota można zagłaskać na śmierć.
Powodzenia

6 Ostatnio edytowany przez micro1234 (2013-12-27 14:07:21)

Odp: Zachowanie dziewczyny

Pyskata, i o jakie wyobrażenia Ci chodzi? Mówisz o wyglądzie? Jeśli o to chodzi to mocno wątpię, bo wielokrotnie mi mówiła, że jestem najprzystojniejszym facetem jakiego miała, ideał.

"Rozminęły się jej wyobrażenia z rzeczywistością." - rozwiń myśl smile

Chrzani się wszystko. Rodzinka do niej wpadła na Święta i nie ma nawet dla mnie czasu. Powiedziała, że wpadliśmy w taką rutynę, że powoli się wypala. Ma również dość tej odległości, tego, że nie mogę być przy niej, jak ona czuje się źle, że nie jestem w stanie jej przytulić, bo po prostu jestem z drugiego końca Polski. Tłumaczyła mi, że to główny powód jej zachowania.

Mówiła, że wytrzyma...Ale ewidentnie nie daje rady.... Ona ma dość skype'a i ciągłego pisania, chciałaby mnie widzieć codziennie, a nie siedzieć na komunikatorach. Wczoraj powiedziała, że chce odpoczynku. Już same Święta weszły jej mocno na głowę - i to fakt, bo była non stop zalatana przy przygotowaniach. Jak wchodziła na skype'a o 22:00 to zasypiała mi po 5 minutach.

Ustaliliśmy, że ona się odezwie, mam nie pisać...

Powiedziała, że na naszej relacji ciągle jej zależy, ale co będzie za miesiąc, to ona nie jest w stanie powiedzieć...


Tracę do niej zaufanie..

7

Odp: Zachowanie dziewczyny
micro1234 napisał/a:

...................Powiedziała, że wpadliśmy w taką rutynę, że powoli się wypala.......................ale co będzie za miesiąc, to ona nie jest w stanie powiedzieć...............Tracę do niej zaufanie..

I to wszystko po 3 miesiącach? Już samo to powinno Ci dać wiele do myślenia. W rutynę to można wpaść po 3 latach a nie 3 miesiącach....
Jej na Tobie nie zależy. Czas przestać mydlić sobie oczy.

8

Odp: Zachowanie dziewczyny
micro1234 napisał/a:

Jest też pół roku po rozpadzie 3 letniego związku.

Może tu jest problem?

9 Ostatnio edytowany przez micro1234 (2013-12-30 23:51:58)

Odp: Zachowanie dziewczyny

Problem jest wszędzie...
Tłumaczy, że nie chce się wiązać, nie chce, żebym ja na nią czekał, bo dla niej jest na razie za wcześnie na związek z kimkolwiek. Powiedziałem, że poczekam... Stwierdziła, że nie będę czekać w nieskończoność. Potem wypomniała tą odległość. Powiedziała, że za bardzo przez nią cierpię, a ona nie chce mnie ranić.

Zaznaczyła, że nie chce kończyć relacji, chce utrzymywać kontakt. Powiedziała, że nie straciłem jej, nasza przyszłość jest otwarta, zobaczymy co przyniesie los i takie tam, tylko na razie mnie zdystansuje, żebym się przypadkiem za mocno nie zawiódł. Tonuje mój nastrój i zaangażowanie. Dość sprawnie jej to idzie...

Dla mnie to niezrozumiałe... Nie wiem sam.

10

Odp: Zachowanie dziewczyny

Przykro mi to pisać ale te teksty są typowe w sytuacjach gdy dziewczyna najzwyczajniej w świecie Ciebie nie chce, ale nie wie jak to delikatnie powiedzieć. W związku z tym chowa się za stwierdzeniami w stylu " za wcześnie na związek"

11

Odp: Zachowanie dziewczyny

Ja również raczej nie dodam Ci otuchy, ale dla mnie to wygląda, jakby już nie chciała tego dalej ciągnąć. Mówi, że nie chce Cię ranić, że stara się zdystansować, żebyś nie cierpiał za bardzo - to prawda, że czasem właśnie takich argumentów używamy, żeby odejść od faceta, ale żeby on nie zbyt dużego żalu do nas. I to, że staje się coraz bardziej oschła, to też o czymś świadczy - chce Cię chyba zniechęcić do siebie.

A jak po tych świętach, odezwała się sama do Ciebie? Czy dalej cisza? A może Ty się do niej znowu odezwałeś? Ja też rozumiem z drugiej strony jej problem wobec tej dużej odległości, dziewczyna potrzebuje bliskości, męskiego wsparcia. A Wy co? Raz czy dwa razy się spotkacie w ciągu miesiąca? Trochę mało... Oczywiście nie twierdzę, że to jest Twoja wina. Równie dobrze przecież to ona mogłaby jeździć do Ciebie, prawda? Ale to już jest taki problem ze związkami na odległość. Ja też poznałam swojego faceta przez portal, na początku nawet nie zauważyłam w jego wizytówce na MD, skąd jest, a w kryteriach zapomniałam zaznaczyć odległości. Dopiero po kilku dniach rozmowy, jak super nam się rozmawiało i poznawaliśmy się coraz lepiej, zorientowałam się, że ta jego miejscowość jest tylko podobna do nazwy miejscowości niedaleko mnie, a ta jego prawdziwa miejscowość była ponad 300 km ode mnie. I początkowe miesiące także były dla nas ciężkie, nie będę ukrywać. Tylko, że w naszym przypadku jednak się udało. W Twoim, obawiam się, że dziewczynę ten problem chyba trochę przerósł, nie radzi sobie ze związkiem, w którym raz czy dwa razy w ciągu miesiąca widzi się ze swoim chłopakiem.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026