Hej! Od którego miesiąca życia zaczęłyście podawać swojemu dziecku coś więcej niż tylko mleko?
I od kiedy można "pokazywać" dziecku różne smaki?
Podobne tematy
Ja dawałam swojemu od 4 miesiąca. Zaczynałam od marchewki i jabłka ze słoiczków gerber. Później wszystko inne ze słoiczków od 4 miesiąca.
I później albo słoiczki wg miesiąca dziecka, albo po prostu patrzałam na skład ze słoiczków i podawałam dziecku takie warzywa i owoce, które na pewno mógł jeść.
Ale też czasem dawałam mu do posmakowania inne rzeczy, nie żeby jadł, ale żeby np. tylko polizał ![]()
Przed 4 miesiącem raczej dziecku wystarczy samo mleko.
A najlepiej zapytać pediatrę dla pewności ![]()
Zależy jak karmisz do tej pory. Jeśli karmisz piersią - zacznij rozszerzać jak maluszek skończy pół roku, jak jest na butelce - jak skończy 4 miesiące.
Zależy jak karmisz do tej pory. Jeśli karmisz piersią - zacznij rozszerzać jak maluszek skończy pół roku, jak jest na butelce - jak skończy 4 miesiące.
Ja karmiłam piersią i zaczęłam dawać jak miał synek 4 miesiące, pediatra nie widział żadnych przeciwwskazań do tego.
Raz dziennie dawałam coś innego niż mleko, po 5 miesiącu 2 razy na dzień i stopniowo coraz częściej.
Najlepiej skonsultować się z pediatrą, a jeśli dalej nie ma się pewności czy rozszerzyć dziecku dietę, poradzić się innego pediatry.
Prawda zalezy jak karmisz. zgadzam sie ze jak piersia od 6m mozna troszke wczesniej a jak sztucznie to od 4. jabuszko, ziemniak, marchew,....ja mojego synka karmilam wg schematu teraz to mamy nie patrza na to tylko daja jak leci (nie mowie ze wszystkie poprostu znam wiele przypadkow) 4 miesiecznemu dziecku daja nawet kielbase,,,, szkoda tylko maluszka
sandraa - a nie pytałaś pediatry? chodzisz chyba na szczepienia,lekarz informuje każdą młodą mamę jak karmić niemowlaka i kiedy dodawaś coś nowego.Od 4 - 5 m-ca można podawać dziecku popróbować tego co i Wy jadacie,ale w niewielkich ilościach.
7 2013-12-31 12:25:40 Ostatnio edytowany przez agne8190 (2013-12-31 12:26:02)
Aktualne zmiany odnośnie wprowadzenia jedzonka maluszkom można znaleźć na stronie internetowej w pliku pdf.
Szczegóły mogę podać na drodze elektronicznej ![]()
Oczywiście wszystko co pisały poprzedniczki - zgadza się.
sandraa - a nie pytałaś pediatry? chodzisz chyba na szczepienia,lekarz informuje każdą młodą mamę jak karmić niemowlaka i kiedy dodawaś coś nowego.Od 4 - 5 m-ca można podawać dziecku popróbować tego co i Wy jadacie,ale w niewielkich ilościach.
Moje dziecko ma dopiero 3 miesiące, a ja pytam czysto teoretycznie. Nie pytałam pediatry, bo było jeszcze za wcześnie. Karmię butelką i wiem, że teoretycznie od 4go miesiąca powinno się powoli wprowadzać różne inne rzeczy, ale przecież nie każdy postępuje wg podręczników, prawda? Dlatego zapytała. Z ciekawości. Po prostu.
Aktualne zmiany odnośnie wprowadzenia jedzonka maluszkom można znaleźć na stronie internetowej w pliku pdf.
Szczegóły mogę podać na drodze elektronicznej
Oczywiście wszystko co pisały poprzedniczki - zgadza się.
Jeśli mogę- poproszę o szczegóły.
natolinka napisał/a:sandraa - a nie pytałaś pediatry? chodzisz chyba na szczepienia,lekarz informuje każdą młodą mamę jak karmić niemowlaka i kiedy dodawaś coś nowego.Od 4 - 5 m-ca można podawać dziecku popróbować tego co i Wy jadacie,ale w niewielkich ilościach.
Moje dziecko ma dopiero 3 miesiące, a ja pytam czysto teoretycznie. Nie pytałam pediatry, bo było jeszcze za wcześnie. Karmię butelką i wiem, że teoretycznie od 4go miesiąca powinno się powoli wprowadzać różne inne rzeczy, ale przecież nie każdy postępuje wg podręczników, prawda? Dlatego zapytała. Z ciekawości. Po prostu.
Witam, ja też karmie butelką i jak mały skończył 3 miesiące to dałam mu starte jabłuszko, po 2 tyg dołożyłam marchewkę, po kolejnych 2 tyg dałam banana a od przedwczoraj dostaje gotowanego ziemniaka z marchewką. Za kilka dni chcę podać kurczaczka, ale bardziej o indyku myślę. Mały nie miał kolek, więc nie bałam mu się tak szybko wprowadzać nowości. Obserwowałam tylko czy nie boli go brzuszek, czy kupki nie są zielonkawe i czy nie dostaje jakiejś wysypki.
Z pierwszym dzieckiem nie miałam tak łatwo... kolki, kolki i jeszcze raz kolki - były do czterech i pół miesięcy i z nim byłam ostrożna i powoli mu wprowadzałam dania, zaczełam od słoiczków i to był bład bo jak zaczełam sama mu gotować to nie chciał jesc. Wolał kupne. A jak wiadomo słoiczki trochę kosztują!!! Przy drugim jest inaczej, sama robie papki, jedyne co kupuje TO RAZ NA JAKIŚ CZAS KUPIE DESEREK, ALE BARDZO RZADKO. Moja mama mówi że eksperymentuje z nim. Ale skoro nie ma reakcji ubocznych to dlaczego nie... Rozmawiałam z pediatrą i nie miała jako takich zastrzeżeń. Powiedziała tylko zeby obserwować i nie dawać wszystko na raz. I tego się trzymam. Dodam tylko , żę mały ma teraz 4 i pół miesiąca.
11 2014-01-13 21:10:49 Ostatnio edytowany przez agne8190 (2014-01-13 21:14:09)
sandraa napisał/a:natolinka napisał/a:sandraa - a nie pytałaś pediatry? chodzisz chyba na szczepienia,lekarz informuje każdą młodą mamę jak karmić niemowlaka i kiedy dodawaś coś nowego.Od 4 - 5 m-ca można podawać dziecku popróbować tego co i Wy jadacie,ale w niewielkich ilościach.
Moje dziecko ma dopiero 3 miesiące, a ja pytam czysto teoretycznie. Nie pytałam pediatry, bo było jeszcze za wcześnie. Karmię butelką i wiem, że teoretycznie od 4go miesiąca powinno się powoli wprowadzać różne inne rzeczy, ale przecież nie każdy postępuje wg podręczników, prawda? Dlatego zapytała. Z ciekawości. Po prostu.
Witam, ja też karmie butelką i jak mały skończył 3 miesiące to dałam mu starte jabłuszko, po 2 tyg dołożyłam marchewkę, po kolejnych 2 tyg dałam banana a od przedwczoraj dostaje gotowanego ziemniaka z marchewką. Za kilka dni chcę podać kurczaczka, ale bardziej o indyku myślę. Mały nie miał kolek, więc nie bałam mu się tak szybko wprowadzać nowości. Obserwowałam tylko czy nie boli go brzuszek, czy kupki nie są zielonkawe i czy nie dostaje jakiejś wysypki.
Z pierwszym dzieckiem nie miałam tak łatwo... kolki, kolki i jeszcze raz kolki - były do czterech i pół miesięcy i z nim byłam ostrożna i powoli mu wprowadzałam dania, zaczełam od słoiczków i to był bład bo jak zaczełam sama mu gotować to nie chciał jesc. Wolał kupne. A jak wiadomo słoiczki trochę kosztują!!! Przy drugim jest inaczej, sama robie papki, jedyne co kupuje TO RAZ NA JAKIŚ CZAS KUPIE DESEREK, ALE BARDZO RZADKO. Moja mama mówi że eksperymentuje z nim. Ale skoro nie ma reakcji ubocznych to dlaczego nie... Rozmawiałam z pediatrą i nie miała jako takich zastrzeżeń. Powiedziała tylko zeby obserwować i nie dawać wszystko na raz. I tego się trzymam. Dodam tylko , żę mały ma teraz 4 i pół miesiąca.
Od 3 mc to troszkę ryzykownie, ale jeżeli nie obserwowałaś nic niepokojącego to ok
. Dzieci na wszystko bardzo różnie reaguja. Ja z mięskiem bym jeszcze zaczekała (według zaleceń pediatrów bezpieczne jest ich wprowadzenie po 5 mc). Dziecko przez pierwsze pół roku ma naprawde ogromne problemy z trawieniem białka, więc ostrożnie. I żeby było jasne - oddzielnie się gotuje wywar warzywny a oddzielnie mięso!
Z ciekawości
Jaka jest cena takiego jednego słoiczka przecieranego owocku czy zupki?
Link z jadłospisem dla maluszka przesłałam mailem ![]()
kocica13 napisał/a:sandraa napisał/a:Moje dziecko ma dopiero 3 miesiące, a ja pytam czysto teoretycznie. Nie pytałam pediatry, bo było jeszcze za wcześnie. Karmię butelką i wiem, że teoretycznie od 4go miesiąca powinno się powoli wprowadzać różne inne rzeczy, ale przecież nie każdy postępuje wg podręczników, prawda? Dlatego zapytała. Z ciekawości. Po prostu.
Witam, ja też karmie butelką i jak mały skończył 3 miesiące to dałam mu starte jabłuszko, po 2 tyg dołożyłam marchewkę, po kolejnych 2 tyg dałam banana a od przedwczoraj dostaje gotowanego ziemniaka z marchewką. Za kilka dni chcę podać kurczaczka, ale bardziej o indyku myślę. Mały nie miał kolek, więc nie bałam mu się tak szybko wprowadzać nowości. Obserwowałam tylko czy nie boli go brzuszek, czy kupki nie są zielonkawe i czy nie dostaje jakiejś wysypki.
Z pierwszym dzieckiem nie miałam tak łatwo... kolki, kolki i jeszcze raz kolki - były do czterech i pół miesięcy i z nim byłam ostrożna i powoli mu wprowadzałam dania, zaczełam od słoiczków i to był bład bo jak zaczełam sama mu gotować to nie chciał jesc. Wolał kupne. A jak wiadomo słoiczki trochę kosztują!!! Przy drugim jest inaczej, sama robie papki, jedyne co kupuje TO RAZ NA JAKIŚ CZAS KUPIE DESEREK, ALE BARDZO RZADKO. Moja mama mówi że eksperymentuje z nim. Ale skoro nie ma reakcji ubocznych to dlaczego nie... Rozmawiałam z pediatrą i nie miała jako takich zastrzeżeń. Powiedziała tylko zeby obserwować i nie dawać wszystko na raz. I tego się trzymam. Dodam tylko , żę mały ma teraz 4 i pół miesiąca.Od 3 mc to troszkę ryzykownie, ale jeżeli nie obserwowałaś nic niepokojącego to ok
. Dzieci na wszystko bardzo różnie reaguja. Ja z mięskiem bym jeszcze zaczekała (według zaleceń pediatrów bezpieczne jest ich wprowadzenie po 5 mc). Dziecko przez pierwsze pół roku ma naprawde ogromne problemy z trawieniem białka, więc ostrożnie. I żeby było jasne - oddzielnie się gotuje wywar warzywny a oddzielnie mięso!
Z ciekawości
Jaka jest cena takiego jednego słoiczka przecieranego owocku czy zupki?Link z jadłospisem dla maluszka przesłałam mailem
tak tak wiem że wszystko mam osobno gotować ![]()
Ja karmilam piersia i mala dostala pierwsze danie, kiedy skonczyla 4 miesiace. Rob jak uwazasz
Moja niunia bardzo interesowala sie, gdy inni jedli. Teraz ma prawie 5 miesiecy i jak widzi lyzeczke, to cala "lata" ... Obserwuj i sluchaj bobaska ![]()
14 2014-04-25 13:02:59 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-10-07 11:25:50)
Mój chrześniak jest ogromnym łasuchem - jak widzi, że mama robi dla niego jedzonko to aż cały podskakuje na krzesełku
Z tego, co wiem to moja przyjaciółka zaczęła rozszerzać dietę, jak mały skończył 6 miesięcy, czyli tak podręcznikowo. Najpierw podawała mu gotowane warzywa (marchewka, ziemniaczek), teraz ściągnęła jakąś darmową aplikację spam i tam ma podane przykładowe jadłospisy, więc nie musi się tak męczyć z wymyślaniem nowych dań ![]()
Ja zaczęłam podawać marchewkę jak mały miał 3 miesiące i 2 tyg. Był wcześniej na piersi. Po dwóch tyg je też jabłuszko, ziemniaczki i trochę kaszki bananowej oczywiście też więcej płynów mu podaje w formie herbatki lub samej wody. Skończyły się problemy z kupkami (były strasznie nieregularne co mnie martwiło choć kolor i konsystencja były ok). Wiele mam powie że źle zrobiłam ale mały czuje się dobrze i cieszy się na sam widok łyżeczki. W niedalekiej przyszłości myślimy o brokule i jakimś nowym deserku ze słoiczka (do tej pory wszystko sama przyrządzałam).