netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

12 odpowiedzi3 012 wyświetleńzałożony przez madel, 11.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez madel (2013-12-11 22:55:07)

Temat: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

Pómóżcie mi, nam. Co robić.
Od roku jestem z cudownym mezczyzna. niestety nie uklada sie, nie potrafimy znalezć rozwiazania.
Jest z zawodu maszynistą, Niemcem. Praca jego polega na tym, że wyjezdza co jakis czas w delegacje, np. do berlina, monachium, lepzig, po całych niemczech, gdzie spędza tydzien, pięć dni, śpi w hotelach. Po wykonanej pracy wraca do domu.
Jestem zrozpaczona, nie umiem tak żyć, marze o rodzinie, o męzczyznie, ktory jest ze mna na codzien, codzien ze mna sie budzi i zasypia.
Nie umiem tak zyć..
Jego poprzednia kobieta opuscila go z tego powodu.
On tez marzy o rodzinie. Ale jak....?
co robić?
jak znalezc rozwiazanie?
Chcialam zeby jezdzil tranwajem, nie chce, moze metrem? Byłby bardziej sklonny, ale musielibysmy sie przeprowadzic.
Nie chce tak zyc, nie chce miec faceta kilka dni w miesiacu w domu.
Nie ufam mu takze do konca, nie mam pojecia co robi w wolnym czasie na tych wyjazdach.
kocham go z calego serca. ale nie moge i nie chce tak zyc.
Na porzadku dziennym jest sytuacja, ze umawiamy sie na spotkanie. Nagle dzwoni jego szef i wysyla do na tydzien , na piec dni, na dziesiec dni, na trzy - roznie na drugi koniec Niemiec.
Wtedy ja placze, on wyjezdza. Obiecuje ze to ostatni raz. Ale to nieprawda. Za jakis czas sytuacja sie powtarza.
Czasem sie nie zegna ze mna nawet, bo musi ruszac w droge, nie ma czasu i dopiero pisze z jakiegos hotelu z drugiego kranca kraju.

2

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

nikt nie chce nic odp.

3

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

Chcesz mieć mężczyznę "na stałe", tzn. by stale był u Twego boku. Nie akceptujesz jego pracy, usiłujesz znaleźć taką, która będzie wygodna dla Ciebie.

Wbrew pozorom, problemem nie jest jego praca. Twoja chęć posiadania mężczyzny non stop u boku wynika z braku zaufania i chęci kontroli. Może, zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki dotyczące tego lub innego związku, zrób porządek ze swym niepokojem, brakiem zaufania, potrzebą trzymania drugiej osoby na smyczy.

4 Ostatnio edytowany przez madel (2013-12-14 19:23:02)

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

chce miec mezczyzne ktory przychodzi do domu po pracy i jest ze mna na codzien. chce zebysmy mieli cos z zycia, a nie, tylko pracowali, czas dla siebie, dla rodziny. zycie jest krotkie, ucieka szybko. nie chce zwiazku w ktorym mezczyzna jest w domu tydzien a trzy tyg go nie ma. poza tym zwyczajnie tęsknię.

Nie trzymam go na smyczy, tęsknie za nim i pragnę z nim spędzać moje chwile, a nie sama w czterech scianch czy z kolezankami.
nie po to go szukalam, by być sama.

Co ja zle zrobilam. moze moja wina. moze powinnam siedziec w mieszkaniu tygodniami i czekac az przyjedzie?
On plakal, obiecal, ze to sie zmieni. Mowi, ze stale siedzi sam , i ze kilka kobiet powiedzialo mu to samo, ex zona zostawila go z tego powodu.

Ostatnio sytuacja byla taka, ze w sobote sie umowilismy, ale szef zadzwonil i wyslal go 800 km stad. Czekalam i nie przyszedl, odezwal sie dopiero po tygodniu i do tego oklamal gdzie jest, tzn, ze jest blizej w hamburgu. w rzeczywistosci byl w monachium.
Co o tym myslec. po co oklamal. czekalam tydzien, nie wiedzialam wogole gdzie jest, nie zadzwonil ani nie przyszedl na umowione spotk.
Nie umie wyjasnic czemu oklamal, czemu nie zadzwonil.
Zazwyczaj tylko placze.

On stale klamie, probuje tuszowac male rzeczy, ktore w jego mniemaniu mogloby mi sie nie podobac.
Potem te klamstwa wychodza na jaw.

Ja chce szczerosci, szczerej rozmowy, poszukania jakiegos rozwiazania......a w zamian dostaje klamstwa, placzliwe pozegnania itp.

Albo takie dziwne rzeczy, ktore on robi - np. gotuje jakis obiad przez trzy godziny by mi zaimponowac, ale ja tego nie chce. mnie wystarczy pizza i to ze ze mna porozmawia, posiedzi.

Albo ze wezmie mnie do sklepu i nakupuje mnostwo rzeczy dla mnie. Tez nie chce, chce po prostu z nim posiedziec.

Albo ze mi kupi zloty lancuszek itp.
To mu odp., ze ja nie chce lancuszkow tylko Ciebie. - tzn ze chcialam powiedziec, ze chce czasu dla nas. Gorzej, nawet krzyczalam-spadaj z tym....lancuchem.

O co chodzi w tym wszytskim.

Wielokropka nie rozumiem Ciebie.- oczywiscie ze chce miec mezczyznę-meza na stałe, na codzień, a nie kilka dni w miesiacu.

5 Ostatnio edytowany przez niezapominajka9 (2014-01-30 22:14:26)

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

Rozumiem Cię doskonale, bo sama mam podobnie. Mój mąż jest ciągle w pracy: albo na delegacji, albo na awarii albo pod telefonem. I to nie jest łatwe, bo wiesz że niby kogoś masz, ale tak naprawdę ciągle jesteś sama, nic nie można zaplanować i wciąż najważniejsza jest praca. Jestem już 2gi rok po ślubie i są momenty, że naprawdę mam dość takiego życia... Chciałabym, żeby wracał o 15 z pracy i abyśmy wspólnie robili sobie obiadki. On mówi, że z czegoś trzeba żyć i ma rację, ale ja też pracuję ale w stałych godzinach i mam wolne weekendy. No ale nie każdy ma taką pracę, on tłumaczy, że lubi to, co robi i ogólnie się spełnia zawodowo. Próbowałam prośbą i groźbą, ale to nic nie daje. Mam się cieszyć, że ma pracę i pieniądze. A ja nie wiem na co nam te pieniądze, skoro nie mamy czasu wspólnie ich spożytkować. Zbieramy niby na dom, ale po co nam dom, skoro jego wiecznie w nim nie ma??

Ja wychodząc za niego nie wiedziałam, że tak będzie, bo zmienił pracę na tydzień przed ślubem... ale też wcześniej baliśmy się, że w ogóle jej nie znajdzie. Także są plusy tego - pracuje, zarabia, nie przepija, nie przegrywa w kasynie, oszczędza i chce do czegoś dojść. Nie jedna kobieta pewnie może pozazdrościć takiego faceta. A rozłąka jest niestety ciężka i tu nie ma o czym mówić... Ja próbuję sobie jakoś organizować czas, gdy go nie ma, wyjść na zakupy, do znajomych czy posiedzieć na internecie, no i chodzę na fitness. A jak już jest - to zamiast sobie robić wyrzuty, trzeba starać się miło spędzić czas, to może być romantyczna kolacja, wyjście do kina albo na spacer.

Sama odpowiedz sobie na pytanie, czy chcesz i dasz radę tak żyć? Czy to człowiek dla Ciebie, skoro okłamuje Cię, nie jest do końca szczery? Może ma kogoś w tych Niemczech, co tak naprawdę o nim wiesz?? Nie macie ślubu i dzieci, więc aż takiego problemu nie ma, rozstajesz się i możesz układać sobie na nowo życie. Tylko czy wtedy nie będziesz tęsknić choćby za tymi chwilami, kiedy jesteście razem i wspólnie spędzacie czas? Przemyśl sobie i sama odpowiedz na pytanie, czego chcesz. Jeśli to prawdziwe uczucie, to cóż - miłość czasem wymaga poświęceń. Nikt nie mówił, że będzie łatwo... ale mimo wszystko kochać warto. Tylko podstawą w związku, a zwłaszcza takim na odległość jest ZAUFANIE. Jeśli go nie ma, jeśli on kręci i oszukuje, to nie ma podstaw do budowania czegokolwiek... Obawiam się, że on ma coś do ukrycia... Poznałaś jego rodzinę, byłaś u niego w domu, wiesz coś o jego znajomych?? Bo to bardzo ważne, aby budować czyste i klarowne sytuacje, a nie tkwić w związku z nie wiadomo z kim i skąd. Może spróbuj go najpierw lepiej poznać, a potem zdecyduj czy faktycznie warto być z tą osobą.

6 Ostatnio edytowany przez madel (2014-01-30 22:47:08)

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

nie chce tak zyc. nie widzielismy sie ostatnio dwa tygodnie.
on ma dwa mieszkania-sluzbowe i swoje, oddalone o piecset km, ciagle jezdzi miedzy tymi mieszkaniami, jak nie pracuje to jezdzi miedzy mieszkaniami, znam jego kuzynke, ktora mieszka daleko, dwoch kumpli, poza tym nikogo.
rodzice po rozwodzie, mieszkaja daleko z nowymi parnerami.
ex zona mieszka daleko, dzieci z pierwszego malzenstwa tez. rozbita cala rodzina.
tak tesknie.  ale coz z tego...
niby mam faceta a siedze sama, jak muk. spie sama tez.

7

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

hmm to ogólnie niewiele o nim wiesz...
Może ta rodzina jest rozbita, a może tylko tak Ci powiedział? Jeśli ma dzieci, to na pewno też ma z nimi kontakt i poświęca im czas, o czym być może Ci nie mówi. Rodziców ma po rozwodzie, więc nie ma żadnego wzorca normalnego, stabilnego związku. Kuzynka z daleka i dwaj kumple to niezbyt dobre źródło informacji...
Tak naprawdę nic o nim nie wiesz, a on może Ci wciskać każdy kit. Może w tych Niemczech ma normalną rodzinę, żonę i dzieci, a Ciebie traktuje jako kochankę na boku, odskocznię od domowej nudy...?
Nie ma dla Ciebie czasu, kręci coś, że jest tu, a jest gdzie indziej... Po co ?? Nie odzywa się tygodniami. Dlaczego?? Moim zdaniem on Cię oszukuje i wykorzystuje, a te prezenty to tylko po to, żeby Cię przekupić, pokazać że niby mu zależy i uśpić Twoją czujność. Po co Ci te ochłapy, które Ci daje? To nie miłość, tylko układ - kupić parę błyskotek i już Cię ma...
Tu nie widać żadnego uczucia, zaangażowania z jego strony.
Jeśli na początku znajomości Cię nie szanuje i oszukuje, to co będzie potem??
Zrobisz jak zechcesz, ale moim zdaniem nie powinnaś w to dalej brnąć, szkoda czasu i nerwów.

8 Ostatnio edytowany przez madel (2014-01-30 23:04:17)

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

Jest rozwiedziony.
Ex zona mieszka daleko z nowym partnerem, podobno ona zdradzila i z tego powodu sie rozwiedli. Nie poznalam jej i nie chce, nie mam nawet jak, jest na FB, ale nie bede do neij zagadywac.
Dzieci - nie jego, tylko jego ex, on je przysposobil, maja po dwadziescia lat, mieszkaja same. Corka ma syna, wychowuje go samotnie. Jest z nia poklocony i nie utrzymuje od jakiegos czasu kontaktu. Syna wyrzucil z domu, bo ten podobno nie chcial pracowac. Nie wiem czy maja kontakt, prawdopodobnie nie. Corka kolejna mieszka z partnerem w Szwajcarii, ma dziecko, kontakt z nia ma sporadyczny.

Rodzice rozwiedli sie gdy mial nascie lat, maja nowych partnerow i mieszkaja b. daleko, na dwoch krancach Niemiec. Wiedzialam tylko ich zdjecia.

Znam osobiscie kuzynke, ktora rowniez jest rozwiedziona, ma syna.
Rodzenstwa nie ma.

Mowi, ze jego rodzina to -----koledzy z pracy.


Jak mam poznac jego rodzine, skoro jest rozbita. Nie mam czasu ich szukac.

9

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

Podobnie jak Ty widuje męża rzadko...zazwyczaj tylko w weekendy...wraca w piątek późnym wieczorem i wyjeżdża w niedziele...jesteśmy razem od ponad 7 lat...i pewnie Was zaskoczę, ale nie przeszkadza mi to...nie mamy czasu na kłotnie...na znudzenie się sobą...i mimo, że mój ex mąż mnie zdradził to nie gdybam co obecny mąż może na wyjazdach robić wink to chyba kwestia zaufania...zresztą skoro jest dobrze, nic dziwnego się nie dzieje to po co tworzyć jakieś dziwne obrazy... Madel Ty natomiast sama musisz zdecydować czy będziesz potrafiła tak żyć...uwierz można, ale to też kwestia osobowości...silni poradzą sobie...mniej silni już może nie

10 Ostatnio edytowany przez madel (2014-01-31 00:19:22)

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

nie jestem silna. jestem smutna i b. samotna. pragne miec partnera na codzien, chce sie z nim budzic i z nim zasypiac, potrzebuje tego.

dlatego chce z nim zerwac, pomimo, ze go kocham.

11

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

Od siebie mogę powiedzieć, że rozumiem Cię, też nie potrafiłabym być w związku w takich rozjazdach. Tylko widzisz, nic na siłę, nikt Cię do związku nie zmusza, wiedziałaś, że wyjeżdża. Ja właśnie dlatego, że mam takie podejście, to patrzyłam na takie sprawy i mój partner ma takie samo spojrzenie, nie wyobraża sobie tak na dłużej wyjeżdżać, a zwłaszcza nie co miesiąc. Dla nas obojga to byłoby to frustrujące i nie wyobrażamy sobie takiego związku. Mówię szczerze: gdyby był w takich rozjazdach, to po prostu bym się z nim nie związała, bo też związek dla mnie polega na byciu razem, a nie byciu czasem, a w wiele innych dni w miesiącu w rozjazdach. Rozumiem oczywiście jak ktoś ma inne spojrzenie, ale Ty też masz takie jak ja, to szkoda, byś się męczyła, jeśli naprawdę nie dajesz rady. Dodatkową niefajną sprawą są jego kłamstwa. Jeśli jednak chcesz ratować ten związek, to porozmawiaj z nim o tym. Przecież, jeśli się kochacie, to chyba nie ma problemu, by powiedział, że jest w Monachium. Jakbyś się obawiał, że to jakaś kontrola z Twojej strony, to na spokojnie mu wytłumacz, że przecież w związku generalnie rozmawia się o takich kwestiach- bo ja właśnie na to tak patrzę, że partnerzy jadą gdzieś i bez problemu mówią gdzie jadą itp, bo nie mają nic do ukrycia i chcą się tym ze sobą podzielić, prosta sprawa smile Związek, gdzie będą kłamstwa może najzwyczajniej runąć, a do tego te wyjazdy, które też nie ułatwiają. Mnie też martwiłoby, że zamiast spędzić ze mną ogólnie czas kupuje mi rzeczy, też obawiam się po części jak niezapominajka9, że to podejrzane. Jeśli jednak nie, to powiedz mu dobitnie, że tego nie chcesz i nie jedź z nim na te zakupy, powiedz twardo, że chciałabyś sama wybrać co robicie. Jeśli nie zgodzi się, to już wątpię, by mu zależało.. W ogóle też jak to łączę w całość, to wychodzi mi obraz faceta niezbyt zaangażowanego w Waszą relację, dlatego to plus te wyjazdy to już naprawdę dużo... No, ale porozmawiajcie, zobaczymy.. Dla mnie już takie wyjazdy częste faceta, to byłoby zbyt wiele w związku (a więc nie dla mnie), ale oczywiście zrobisz jak zechcesz, bo to Twoja decyzja

12

Odp: moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

oklamal mnie neistety ponowanie, w sprawie urlopu.
wczesniej powiedzial mi jego kumpel, ze ma urlop dwa tygodnie.
pytam go, ile masz urlopu - on ze jeden tydzien. pytam ponowanie-jeden tydzien.
po co te klamstwa?

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » moj mezczyzna w ciaglych wyjazdach, pomocy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026