netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy to kolejny zawód?

5 odpowiedzi2 013 wyświetleńzałożony przez PomorzankaZ, 09.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to kolejny zawód?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Czy to kolejny zawód?

Widzę jak niektóre użytkowniczki umiejętnie potrafią opisać swój problem. Ja niestety jestem w tym kiepska, a jeśli chodzi o zawirowania uczuciowe, to już w ogóle. Nie mam zwyczajnie nawyku mówienia o swoich problemach, no ale spróbuję.

Kilka miesięcy temu poznałam pewnego faceta. Fantastyczny człowiek. Na codzień mieszkamy w różnych miastach, ale studiujemy w jednym chociaż na różnych uczelniach, więc teoretycznie jest możliwość częstych spotkań. Jest to człowiek, który powoduje, że wcześniejsze jakieś zawody miłosne miały miejsce dlatego, że czekałam na ten ideał, który w końcu poznałam. Odkąd się poznaliśmy codziennie wymienialiśmy się wiadomościami. Nawet jego jakieś lakoniczne odpowiedzi spowodowane brakiem czasu, czy innym zajęciem powodowały u mnie uśmiech na twarzy. Odniosłam wrażenie, że mnie lubi. Tak po prostu. Potrafiłam go docenić, wyeksponować jego zalety, które według niego są czymś normalnym. Jednak w końcu zaczął się nowy rok akademicki. Dalej mieliśmy kontakt, tylko już nie tak nieprzerwany. W końcu on - przyszły inżynier, musi się bronić. Ja to rozumiałam. W końcu studia, spełnianie pasji i sporo obowiązków. Na szczęście udało nam się spotkać. Jak dla mnie było cudownie. Oczarował mnie na nowo jego światopogląd, który już znałam, obycie i kultura. Później wciąż mieliśmy ten kontakt, aż do pewnego momentu. Kilka wiadomości, kilka SMSów i koniec. Później znów wspomniałam coś ja i bez odzewu. Męczy mnie to trochę, bo w końcu zaczęło mi zależeć. Zdaję sobie sprawę z tego, że teraz jest bardzo zapracowany, ale czy wysłanie wiadomości raz na jakiś czas, to taki wysiłek? Najbardziej mi ciąży, że to nie jest osobą, która jak się coś nie spodoba zrywa kontakt z dnia na dzień. Jest to człowiek bardzo w porządku. Cała sytuacja gdzieś tam ciągle siedzi mi w głowie, bo jest inaczej niż kiedyś. Nie chcę odpuszczać, ale z drugiej strony, czy ma to sens? Ciągle z tęsknotą zerkam na ten telefon, czy na komunikator i z dnia na dzień moja nadzieja robi się co raz mniejsza. Oczywiście nie chcę mu lawinowo przypominać o swojej obecności. Nie chcę się narzucać, chociaż coś tam mu jeszcze nie tak dawno napisałam. Czy któraś z was miała podobną sytuację? Jeśli tak, to jak się potoczyło? Mam świaodmość, że nie dostanę profesjonalnej rady. W końcu nie ma dwóch takich samych osób. Jednak zdaje mi się, że to ciekawy temat do dyskusji.

2 Ostatnio edytowany przez Róża26 (2013-12-09 16:10:38)

Odp: Czy to kolejny zawód?

Witaj, miałam podobną sytuacje, nawet zakładałam o tym wątek. Podobną jeżeli chodzi o zerwanie kontaktu, gdzie ten facet z którym pisałam zapewniał mnie ze tak nie będzie. ' Po co sie odzwyczajać? Fajnie tak, mi się podoba smile ' Nie znałam go długo, pracowałam z nim 3 miesiące, potem spotkaliśmy się na imprezie dla pracowników po poł roku, na następny dzień po imprezie odezwał się do mnie na fb i pisał codziennie, o swoim przeżytym dniu, o zainteresowaniach, o wszystkim, spotkaliśmy się dwa razy. Na początku widać było ze jest mną zainteresowany (przynajmniej dawał takie znaki w tym co pisał). Ale ja chyba jednak wyobraziłam sobie za dużo hmm Ostatnią jego wiadomość dostałam miesiąc temu, napisał jakby nigdy nic, opisał swój dzień, zadał pytania co u mnie... i tyle. Wcześniej od paru dni pisał rzadziej, jego wymówką było dużo obowiązków w pracy. Już nic nie napisał, nawet nie odpowiedział na moją ostatnią wiadomość dlaczego zmienił zachowanie wobec mnie, przecież wszystko można sobie wyjaśnić. hmm Nie powiem, jestem trochę samotna i kiedy mam wolne myśle o nim i brakuje mi rozmów z nim, tylko tyle było mi potrzebne do szczęścia sad

Kiedy zaczyna nam zależeć wszystko sie psuje, przynajmniej w moim przypadku tak bylo.

Mam to samo zdanie co Ty-  wysłanie wiadomości raz za czas to nie duży wysiłek, ale tylko dla osoby, której na nas zależy.


Widać, że w Twoim przypadku jest podobnie jak w moim. Możesz jedynie czekać aż on się odezwie, może nie mineło tak dużo czasu jak u mnie (miesiąc) i są jeszcze jakieś szanse na dalszą znajomość, ale ja z mojego doświadczenia nie robiłabym sobie nadziei.

Niektórzy faceci tak właśnie robią, mieszają w głowie, a potem znikają bez 'do widzenia'. Na takie rzeczy nie mamy wpływu.

Życie biegnie dalej, nie możemy patrzyć na to co było i co mogłoby być. Wiem, że łatwo sie mówi, ale mi pomimo tego ile czasu upłynęło od mojej sytuacji dalej o nim myśle, chociaż wiem ze nie jest tego wart hmm

Spróbuj zająć się czymś, wyjdz gdzieś ze znajomymi, oderwij się od tego wink To jedyne lekarstwo, trzeba zapomnieć chodź to nie łatwe...

p.s. przeczytaj sobie mój wątek

3 Ostatnio edytowany przez Lady09 (2013-12-10 12:48:08)

Odp: Czy to kolejny zawód?

Powiem krótko: nic z tego nie będzie (przynajmniej na ten moment, może się kiedyś odezwie jak mu z kimś nie wypali- tak bywa często)
Kierunek: zajęcie się swoimi sprawami i next faceci:)
Ja miałam podobną sytuacje wielkorotknie. Nigdy nic nie wyszło z tego.  Jak facet od początku nie jest przekonany i nie zabiega to ciężko później. Oczywiście zdarzają się cudowne historie:) Mi jedynie tak jak mówię- jak facetowi nie wypaliło z kimś innym to szukał furtki u mnie. Ale pozniej znów znikał:)

4

Odp: Czy to kolejny zawód?
Lady09 napisał/a:

Powiem krótko: nic z tego nie będzie (przynajmniej na ten moment, może się kiedyś odezwie jak mu z kimś nie wypali- tak bywa często)
Kierunek: zajęcie się swoimi sprawami i next faceci:)
Ja miałam podobną sytuacje wielkorotknie. Nigdy nic nie wyszło z tego.  Jak facet od początku nie jest przekonany i nie zabiega to ciężko później. Oczywiście zdarzają się cudowne historie:) Mi jedynie tak jak mówię- jak facetowi nie wypaliło z kimś innym to szukał furtki u mnie. Ale pozniej znów znikał:)

Kurczę, a mawiają, że facet na początku nie powinien się starać. :E Jak dla mnie, to jeżeli facet komuś mąci w życiu i następuje sytuacja, że nagle przestaje i co gorsza unika kontaktu, a później, kiedy nie wychodzi mu z kimś innym i próbuje ponownie nawiązać kontakt, nie zasługuje na poszanowanie. To jest prawdziwa cipa, a nie facet. Zero pomysłu na życie i powinien być skreślony na każdej linii.

5 Ostatnio edytowany przez Róża26 (2013-12-10 21:03:56)

Odp: Czy to kolejny zawód?
shivaki napisał/a:
Lady09 napisał/a:

Powiem krótko: nic z tego nie będzie (przynajmniej na ten moment, może się kiedyś odezwie jak mu z kimś nie wypali- tak bywa często)
Kierunek: zajęcie się swoimi sprawami i next faceci:)
Ja miałam podobną sytuacje wielkorotknie. Nigdy nic nie wyszło z tego.  Jak facet od początku nie jest przekonany i nie zabiega to ciężko później. Oczywiście zdarzają się cudowne historie:) Mi jedynie tak jak mówię- jak facetowi nie wypaliło z kimś innym to szukał furtki u mnie. Ale pozniej znów znikał:)

Kurczę, a mawiają, że facet na początku nie powinien się starać. :E Jak dla mnie, to jeżeli facet komuś mąci w życiu i następuje sytuacja, że nagle przestaje i co gorsza unika kontaktu, a później, kiedy nie wychodzi mu z kimś innym i próbuje ponownie nawiązać kontakt, nie zasługuje na poszanowanie. To jest prawdziwa cipa, a nie facet. Zero pomysłu na życie i powinien być skreślony na każdej linii.

Z doświadczenia zgadzam się z Tobą w 100 % , niestety smile Ale starać sie powinien.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to kolejny zawód?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026