netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

39 odpowiedzi7 785 wyświetleńzałożony przez Catwoman, 04.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1

Temat: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Święta świętami, a tu Mikołajki za 2 dni!
I moje pytanie brzmi: Czy uważacie, że dawanie prezentów przed dawaniem prezentów ma sens?

Osobiście uważam, że Mikołajek być nie powinno, a to z przyczyny prostej: nie ustalono dokładnie, kto w Polsce na święta BN przynosi prezenty; jedni, że aniołek, inni że gwiazdka albo dziadek mróz, a jeszcze inni, że gwiazdor (któż to taki?) lub.... Mikołaj?
Czy to nie bezsensowne, że Mikołaj musi się napracować dwa razy, zamiast zadziałać tylko raz, na święta?

2

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Każda smile okazja jest dobra dla obdarowywania prezentami. Szósty grudnia jest okazją, nie do szukania niezwykle drogich prezentów, a drobnych, często własnoręcznie wykonanych. Miłe uczucia towarzyszą otrzymywaniu drobiazgów, ale milsze przy ich wybieraniu i wręczaniu bliskim osobom. smile

3

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Ja też uwazam, ze to święto juz zakorzenione w naszej tradycji i nieobdarowując bliźniego - można go urazić. Mikołaje powinny być codziennie, bo przyjemniejsze jest dawanie niż branie.

4

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Bardzo lubię, chociaz u mnie w domu była tradycja że w mikołajki dostawało się słodycze a nie konkretne prezenty. Myślę że to jest fajne szczególnie dla dzieci, jakiś "półmetek" w oczekiwaniu na mikołaja smile

5

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Lubie dzien sw mikolaja, jest to okazja na danie prezentu prosto z serca, chociaz nie tylko w ten dzien powinniśmy o tym pamiętać. Zawsze.

6

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

U mnie w rodzinie przyjęło się, że w Mikołajki tylko dzieci dostają prezenty "do buta" czy też "do skarpety", więc teraz jako dorośli się nie obdarowujemy. Z partnerem też nie wręczamy sobie w ten dzień prezentów - chyba, że jakiegoś symbolicznego Mikołaja z czekolady.

7

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Urodziny mojej mamy przypadają właśnie w mikołajki i od zawsze jest to dzień zarezerwowany właśnie dla niej.
Nie mamy zwyczaju dawania sobie czegokolwiek, wszystkie prezenty zgarnia w tym dniu mamuśka tongue

8 Ostatnio edytowany przez kaisa_malene (2013-12-05 16:22:34)

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Kurczę, ja pamiętam, że na Mikołaja dostawałam jakieś słodycze i je przynosił właśnie Mikołaj, a na Gwiazdkę dostawałam prawdziwe prezenty, które przynosił Gwiazdor. A potem się nagle zrobił Św. Mikołaj super popularny i teraz co? Mikołaj 2 razy prezenty daje? Bez sensu jak dla mnie tongue Słodycze na Mikołajki są ok, ja bym jakichś dużych prezentów nie kupowała.

9

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Jakoś nigdy nie przykładałam większej uwagi do tej tradycji .
U mnie w domu Mikołajki zawsze kojarzyły mi się z czekoladowymi figurkami .
Pamiętam jak inne dzieci w szkole zawsze się chwaliły jakich one to prezentów nie dostały. Swojemu dziecku chyba nawet nie kupiłabym np. tableta z takiej okazji, bo to dla mnie głupota. Drogimi prezentami na takie błache "Święta" zepsułabym tylko magię Świąt, które zbliżają się wielkimi krokami.

Czy nie powinno ich być... Myślę, że to a dużo powiedziane, bo tradycja się przyjęła i nawet takie drobnostki potrafią poprawić dzień i jakoś symbolicznie zbliżyć do Świąt.

U mnie w domu Mikołaj to Mikołaj, a nie żaden gwiazdor - myślę, że w takim przypadku dzieci w końcu wariują big_smile Bo w co tu wierzyć skoro każde dziecko mówi inaczej? Nie wyobrażam sobie dziadka przebranego za Elvisa który wyjmuje prezenty spod choinki big_smile

10

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?
PodPseudonimem napisał/a:

Bardzo lubię, chociaz u mnie w domu była tradycja że w mikołajki dostawało się słodycze a nie konkretne prezenty. Myślę że to jest fajne szczególnie dla dzieci, jakiś "półmetek" w oczekiwaniu na mikołaja smile

Podobnie było w moim domu rodzinnym. Paczka zawierała słodycze, jakieś owoce, orzechy, od czasu do czasu znalazł się tylko jakiś symboliczny drobiazg, a jednak - jak to dzieci - zawsze na te łakocie bardzo czekaliśmy. Obecnie ten zwyczaj przeniosłam do swojego własnego domu - wszyscy obdarowujemy się wyłącznie czekoladkami lub innego rodzaju słodkościami. Dopiero pod choinką znajdujemy jakieś konkretniejsze prezenty, co nie znaczy, że te mikołajkowe, skromne, mniej cieszą wink.

11 Ostatnio edytowany przez Kasseni (2013-12-06 02:20:46)

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Ja mogę powiedzieć tyle, że nie lubię mikołajek.
Ale wczoraj dziecko przygotowało bucik, przed pójściem spać włożę do niego mikołajka z czekolady, a pod butem będzie książeczka, szkoda że do buta się nie zmieści, hehe.
Dla dzieci to frajda, A drobny prezencik może być. Zwłaszcza że nieraz coś dziecko ode mnie dostaje, jakąś zabawkę itp., więc czemu by nie miał dostać na mikołajki? Raz w roku coś innego, drobny prezencik z buta big_smile

U nas w rodzinie, już od dawna prezenty dostają tylko dzieci, więc jak dla mnie te mikołajki mogły by nie istnieć, ale dzieci to lubią smile


Catwoman napisał/a:

nie ustalono dokładnie, kto w Polsce na święta BN przynosi prezenty; jedni, że aniołek, inni że gwiazdka albo dziadek mróz, a jeszcze inni, że gwiazdor (któż to taki?) lub.... Mikołaj?

I właśnie to jest bezsensowny wymysł.
To że wszyscy dostają prezenty od kogoś innego, mikołaja, aniołka itp.

U mnie zawsze się mówiło że od mikołaja, i jak kiedyś usłyszałam że od aniołka ktoś dostał pod choinkę, to bardzo dziwnie się tego słuchało.
Jakby nie mogła jedna konkretna "osoba" dawać  smile

12

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Uważam, że Mikołajki są ok smile Ja daję coś mojemu chłopakowi, on mi, ale to raczej drobiazgi np czekolada, mikołaj z czekolady. Jak dla mnie to jest małe, a cieszy smile Nie musi być przecież jakiś prezent, może być drobiazg jak ta czekolada, a już widać, że ktoś pamięta i robi się ciepło na sercu smile Dla dzieci też jest super, na pewno np z tych słodyczy też się cieszą. No, a ja czy mój chłopak też się cieszmy, bo też słodycze lubimy smile

13

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Ja też uważam, że Mikołajki są w porządku. U nas na BN prezenty przynosi Gwiazdor tongue. Na Mikołajki dostajemy prezenty skromniejsze, może nie zawsze tylko słodycze, ale bez szaleństw. No i jeszcze jakaś taka zasada, że na Mikołajki najmłodsze pokolenie nie kupuje prezentów, a na Gwiazdkę już wszyscy wszystkim.

14

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

A co jest złego w takim sympatycznym zwyczaju?
Tym bardziej, że nie jest to nowomoda, tylko zwyczaj zakorzeniony już w naszej tradycji.
A podarunki sa symboliczne...najczęściej jakieś słodkości.
Dzieciaki z wypiekami na twarzach czyszczą buty z nadzieją, że skoro świt, coś w nim znajdą smile

15

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?
kaisa_malene napisał/a:

Kurczę, ja pamiętam, że na Mikołaja dostawałam jakieś słodycze i je przynosił właśnie Mikołaj, a na Gwiazdkę dostawałam prawdziwe prezenty, które przynosił Gwiazdor. A potem się nagle zrobił Św. Mikołaj super popularny i teraz co? Mikołaj 2 razy prezenty daje? Bez sensu jak dla mnie tongue Słodycze na Mikołajki są ok, ja bym jakichś dużych prezentów nie kupowała.

U nas był taki sam podział. 6.12 prezenty przynosił Mikołaj, a później Gwiazdor.


Teraz, kiedy jesteśmy starsi, również dostajemy prezenty 'od Mikołaja'. Zwykle to jest jakiś mały drobiazg lub drobna kwota na wydatki własne. Chociaż w tym roku 'Mama Mikołajowa' prezentu mi nie dała, bo, jak twierdzi, jestem już za stara na takie rzeczy.

Jednak według mnie jest to fajna tradycja i powinna ona pozostać. Nie dla prezentów, a dla zwykłego obdarowania najbliższych nam osób. Nie chodzi o nie wiadomo co, ale o taki mały prezent od serca. Daje dużo radości obu stronom.

16 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-12-06 13:05:30)

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Ja pamiętam ,ze z mojego domu przyjęło się dawanie prezentów  6 gr (typowo skromnych i symbolicznych)  "pod poduszkę" a konkretnie wkładało się coś koło poduszki lub w nogi .Rózga tez była . W moim otoczeniu nie było skarpetek ani bucików, ale jak wcześniej pisałam,  było cosik się 'pod poduszkę"
A czy Mikołaja powinno się obchodzić czy nie? kwestia podejścia. Nikt nie ma obowiązku kupować prezentu dziecku, jak nie uznaje Mikołajek to niech nic nie kupuje. Normalka, każdego wola i wybór

Tak poza tym, o ile jestem wstanie zrozumie prezenty pod choinkę na Wigilie droższe, tyle na Mikołaja szpan i lans za kilka set złotych  taki niezbyt na miejscu, choć to każdego wola .
Tu zaznaczam, że pisze  o osobach, które obchodzą Święta B.N jak i Mikołajki, czyli prezenty pod choinką również są i na 6 gr, suma summarum w podwójny  prezent trzeba się zaopatrzyć.
Jak ktoś robi dwa prezenty od Mikołaja to ja przyjęłam taki pogląd ,że  "pod poduszkę"  raczej cosik skromniejszego i symbolicznego niech będzie ,bez zaciągania debetu smile

17

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Ja jako dziecko zawsze sobie wyobrażałam, że na Mikołajki prezenty przynosi nie sam Mikołaj, tylko jego pomocnicy - takie małe krasnalki smile Tak mi się kojarzyła ta nazwa: "Mikołajki", a więc małe Mikołaje tongue

18

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

smile Mam dwie dorosłe córki. Kiedyś, gdy były małe,  uszyłam i wyhaftowałam buty-skarpety, które tylko w ten jeden, jedyny dzień roku były używane. Właśnie 6.12.  :)I są używane do tej pory. Dzisiaj również "Mikołaj" porozwieszał skarpety z drobnymi upominkami. Naprawdę drobnymi i niedrogimi. Radość i miłość na twarzach córek,  z powodu zachowanej tradycji - bezcenna:). Ważnym jest by wierzyć i pamiętać, iż grudzień jest miesiącem magicznym:).

19 Ostatnio edytowany przez EB (2013-12-06 16:31:07)

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

U mnie w domu zazwyczaj obchodziło się Mikołajki 6 grudnia. Pod choinką nigdy nie było prezentów (a przynajmniej do czasu). Także mi, obdarowywanie prezentami kojarzy się jedynie z 6 grudnia.

A co do obchodzenia Mikołajek, wydaje mi się, że nikt nie ma problemu z dostawaniem prezentów dwa razy w jednym miesiącu big_smile
Teraz jak dostaję coś pod choinkę, wiem, że to od rodziny, a nie od Mikołaja i nie mam problemu z tym czy przychodzi dwa razy czy nie tongue

20

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Moj tata zawsze wkladal slodycze do butow.
Zapomnialam o tym szczerze i w tym roku pierwszy raz postanowilam to wprowadzic w domu swoim.
Maz nie ogarnal chyba o co chodzi w tej tradycji i kiedy w nocy postanowilam wlozyc kupione wczesniej slodycze do buta jego okazalo sie, ze on sam je wsadzil sobie yikes i mnie tez.
Chyba mysli, ze to nie Mikolaj nam przynosi, tylko to dla mikolaja bo rano pytal kto ma to zjesc.

21

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Ja pracuje w handlu. Dziś tam nie było gwiazdora ale chodziły Aniołki. Z głośników dobiegała przyjemna, czasem nostalgiczna muzyka. Jak byłam dzieckiem dzień ten wspominam mile. Dziś jest on trochę przereklamowany ale mimo to uważam że warto ten dzień obchodzić. Nie trzeba kupować niewiadomo jakich prezentów, ale po prostu coś symbolicznego. Uważam troche że ta moda wzięła się po prostu z tego, że dawniej ludzie wyjeżdżali za pracą na zachód i tam to było obchodzone, więc do Polski zwozili prezenty i tak się to zaczęło nijako z wyprzedzeniem...Mi w tym roku najbardziej się podobają bombki różowe :-) są przepiękne. Pozdrawiam.

22

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Ja znalazłam wczoraj prezent pod drzwiami wracając do domu smile U nas są to słodycze, a w nich pieniądze i dostają je tylko dzieci od Mikołaja, po prostu = tak jest od dawna, daaawna!
Podczas BN prezenty roznosi również Mikołaj.

23

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Bardzo lubię Mikołajki i nie ma dla mnie znaczenia kto te prezenty przynosi. W końcu one i tak są od bliskich, a nie od Mikołajów, Aniołków, Gwiazdorów itp. big_smile Poza tym Mikołajki stanowią dla mnie też dobry pretekst do tego, by wyciągnąć z szaf świąteczne dekoracje i powoli zmieniać wystrój domu. Lubię również uczestniczyć we wszelkich akcjach charytatywnych, które prowadzone są w tym okresie.

24

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Nie obchodzę Mikołajek i jak dla mnie nie ma w tym sensu. prezenty w Boże Narodzenie (zapominając co to za święto w ogóle) wystarczą. Nie lubię kiczowatych dekoracji w miastach i przed domami..

25 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-12-04 19:01:19)

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

nie ma w ogóle absolutnie żadnego sensu! Ale fajnie jest znaleźć w bucie a przede wszystkim poczuć pod stopą rozplaskanego czekoladowego Mikołajka big_smile

26

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Oczywiście, że tradycja:) Dzieciaki mają radochę, a to chyba najważniejsze smile

27

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Mikołaj tak bardzo tkwi w naszej tradycji, że trudno byłoby go wyeliminować. Nieważne w jakiej postaci. Wygląd się zmienił. Nie jest poważnym szczupłym panem w płaszczu, lecz dobrze wyglądającym jowialnym  osobnikiem w krótkiej kurtce z czarnym  paskiem. Raczej nie wchodzi niepostrzeżenie, lecz odwrotnie, wszędzie jest widoczny. Na banerach, pocztówkach marketach, na ulicy. Praktycznie nie ma możliwości ominąć Mikołaja.  Znak czasów powoduje, że dzisiejsi Mikołaje nie tylko rozdają, ale też  zbierają od ludzi datki.  Instytucja Mikołaja się rozwinęła. Poza tym firmowi Mikołaje mają płaszcze w innym kolorze niż czerwony,
Dlatego odpowiem, że mikołajki to tradycja, ale nie ta skostniała, tylko ulegająca zmianom, zależnie od potrzeb.

28

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Świetna tradycja, właśnie testuje mojego nowego kompa big_smile
Mikołaj widząc, jak wkurzał mnie poprzedni, dał mi w prezencie nowy. Kocham Mikołaja lol

29

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Wygląda na to, że ja też byłam grzeczna w tym roku, bo Mikołaj hojnie dziś sypnął prezentami. big_smile Bardzo fajna tradycja, zawsze cieszę się jak dziecko, gdy rano wstaję i idę sprawdzić czy coś dostałam. Choć najfajniej chyba będzie własnym dzieciom coś takiego organizować.

30

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

U nas w Mikołajki słodycze i teraz też, tak dostałam. Jestem zadowolona, bo czy mały prezent czy większy, liczy się gest, a słodycze lubię. To jest bardzo miłe. Ja też wtedy daję słodycze, coś takiego drobnego, bo większe prezenty na święta, bo jednak wtedy dla mnie nie byłoby to samo, jakby i wtedy i wtedy większe prezenty, no i ciężej finansowo by było. No, ale samo święto przyjemne.

31

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Mikołajki to jak dla mnie bardzo miły zwyczaj wink
Może nie ma takiej magii w przypadku osób dorosłych, ale akurat jak miało się jedną cyferkę w wieku to sympatycznie się pisało list do Mikołaja wink - no i świętej pamięci dziadek zawsze w przebraniu przychodził (i akurat sztucznej brody nie musiał nigdy ubierać)
A prezenty jak prezenty - zwykle to mały podarunek dla tych, którzy są dla nas ważni.

Ale 24 Grudnia to już inna historia (osobiście jako Rodzimowierca obchodzę Szczodre Gody)

32

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Święty Mikołaj był patronem ubogich - różnej maści od piekarzy, żeglarzy, mieszczan, dzieci, panien na wydaniu (lub w wersji dla dorosłych - prostytutek). Generalnie rozdawał swój majątek ubogim, ale również znana jest opowieść jak to podrzucił sąsiadowi trzy złote bryłki na posag dla panienek.
Wydaje mi się, że zwyczaj rozdawanie prezentów jest nawet bardziej uzasadniony w dniu imienin Mikołaja niż w Boże Narodzenie.
We Włoszech na 6.01 wiedźma Beffana rozdaje dzieciakom cuksy... zawsze jest jakaś okazja, by dać prezenty, zwłaszcza maluchom.

33 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-12-07 10:41:49)

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Gdy byłem dzieckiem, czekałem na szósty dzień grudnia.
To wtedy przychodził Mikołaj z wielkim worem na ramieniu. W ornacie, tiarze biskupiej na głowie. I lagą z zawijasem na szczycie, którą się podpierał.
Po kilku latach dopatrzyłem się, że Mikołaj, to nasz zwalisty sąsiad, bezdzietny stary kawaler.
Byłem rozczarowany,  że sam pozbawiłem się dziecięcej wiary w coroczne odradzenie się  starego świętego z Azji Mniejszej. Ale i tak czekałem na ten dzień. Bo magia wciąż trwała. Pomarańcza była przecież, czekolada i kilka cukierków.
Oraz drewniana figurka - po jednej dla dla każdego z rodzeństwa. Jako elementy szopki pod choinkę na Boże Narodzenie. Autorstwa dziadka ze strony ojca. smile
Jednym słowem, fajna tradycja.
Zanika, jak większość naszej obyczajowości w pogoni za unifikacją po amerykańsku.

34

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

I tak jedyny prawdziwy Mikolaj siedzi u nas:) a ten ma w zwyczaju rozwozic prezenty saniami tak, aby trafily pod choinke (albo do rak wlasnych) 24 grudnia. Kto nie wierzy, polecam film o Swietym Mikolaju z 2007 roku.

Mikolajek nie obchodze od dawna, chyba, ze akurat wypadna w weekend (jak teraz) i w ramach swietowania idziemy na jarmark bozonarodzeniowy.

35 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-12-07 11:01:03)

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?
Mussuka napisał/a:

I tak jedyny prawdziwy Mikolaj siedzi u nas:)

Z tym się trzeba zgodzić.
I przesłaniem towarzyszącym także Mikołajowi z Bieguna Północnego.Biedak bedzie musiał niedługo przenieść się na Biegun Południowy. Ciekawe, jak zareaguje na to Żona Świetego Rozdawcy i zgraja elfów. Robotników bez ochrony ze strony związku zawodowego producentów zabawek w ekstremalnym klimacie? smile

36

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Mussuko, jak to tylko u Was??? yikes U mnie też w dniu wczorajszym jakiś latał po niebie! big_smile
I rzeczywiście można było dostać oczopląsu - tu Mikołaj, tam Mikołaj... wink

Mikołajki lubię, ale traktujemy je bardzo symbolicznie, bez rozmachu i drogich prezentów. Zwykle kończy się na słodyczach, ewentualnie jakimś miłym drobiazgu.

37 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-12-07 11:21:58)

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?
Excop napisał/a:
Mussuka napisał/a:

I tak jedyny prawdziwy Mikolaj siedzi u nas:)

Z tym się trzeba zgodzić.
I przesłaniem towarzyszącym także Mikołajowi z Bieguna Północnego.Biedak bedzie musiał niedługo przenieść się na Biegun Południowy. Ciekawe, jak zareaguje na to Żona Świetego Rozdawcy i zgraja elfów. Robotników bez ochrony ze strony związku zawodowego producentów zabawek w ekstremalnym klimacie? smile

odpukac w niemalowane, nasz Mikolaj ma sie jeszcze dobrze, sprawdzalam osobiscie przed chwila, ze warunki ma wlasciwe i dla niego i dla elfow i dla reniferow:) prezenty beda na czas.

A tak w ogole, to stary kawaler jest;)

Olinka napisał/a:

Mussuko, jak to tylko u Was??? yikes U mnie też w dniu wczorajszym jakiś latał po niebie! big_smile
I rzeczywiście można było dostać oczopląsu - tu Mikołaj, tam Mikołaj... wink


no to albo podrobki Mikolajopodobne albo on sam juz zaczal sie tak uwijac, w koncu ma kawal swiata do obskoczenia;)

38

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?
Mussuka napisał/a:

no to albo podrobki Mikolajopodobne albo on sam juz zaczal sie tak uwijac, w koncu ma kawal swiata do obskoczenia;)

mój był najprawdziwszy lol

39 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-12-07 16:00:58)

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?
Mussuka napisał/a:

I tak jedyny prawdziwy Mikolaj siedzi u nas:) a ten ma w zwyczaju rozwozic prezenty saniami tak, aby trafily pod choinke (albo do rak wlasnych) 24 grudnia. Kto nie wierzy, polecam film o Swietym Mikolaju z 2007 r.

Ogladałem, a jakże, kilka lat temu.
Nie przyszło mi jednak do głowy, że o tego Mikołaja może chodzić, więc musiałem posiłkować się googlownicą, by dowiedzieć się czegoś więcej. smile
Jedyny film chyba (europejski zresztą), traktujący legendę o bezinteresownym dobroczyńcy w sposób, który i i mnie odpowiada. Piękny obraz.
Sam, ukradkiem, ocierałem łzy wzruszenia. smile

40

Odp: Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Nie było mnie jak był PRL, ale wiadomo wtedy było mniej produktów i wtedy z tego co wiem święta też miały inny wymiar, to co było mniej dostępne na co dzień było w święta. Teraz wszystko jest dostępne zawsze, więc i tak jest dużo inaczej raczej. Nie jest jednak dobre myślę zarówno to jak produktów jest bardzo mało, ale też to jak jest ich bardzo dużo, bo producenci idą bardziej na ilość niż na jakość. No i teraz wiadomo większa komercja, ale z drugiej strony widok ładnej dekoracji jest fajny, gorsze te tłumy ludzi.

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Mikołajki - fajna tradycja czy bezsensowny wymysł?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026