netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

"Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

17 odpowiedzi2 981 wyświetleńzałożony przez Margolinka, 03.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Jak Wy drogie forumowiczki i forumowicze, zapatrujecie się na sprawę, chociażby tych "mikołajkowych" prezentów?
Czy istotny jest prezent, czy sama pamięć?
Czy czujecie niedosyt, dostając "komplet Rexony" bądź czekoladki? wink
Uważacie, że tańszy prezent jest "olaniem sprawy", objawem małego zaangażowania się, a droższy jest dowodem na chęć podarowania "przemyślanego prezentu"?
A może zmienia się to wraz ze stażem związku?

Jestem ciekawa, co o tym sądzicie.

2

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Dla mnie najcenniejsze są te prezenty, co do których wiem, że zostały dane od serca. Absolutnie nie ma znaczenia ich materialna wartość, ale to, że ktoś się postarał, wykazał zaangażowaniem, pokazał, że jestem dla niego ważna, a przede wszystkim kiedy czuję, że upominek przeznaczony jest właśnie dla mnie, starannie wybrany spośród wielu, a nie na odczepnego.
Temat jest o ,,Mikołajkach", dlatego dodam, że z tej okazji mógłby to być tylko maleńki Mikołajek, serduszko z czekolady, jakiś inny drobiazg - to nie ma znaczenia, sama pamięć jest tutaj najważniejsza. A jeśli czekoladki zrobione są z białej czekolady, to wiem, że zostały wybrane specjalnie dla mnie, od serca, bo to moja ulubiona słodycz wink i na pewno mnie nie rozczarują.

Pytasz jak to się zmienia wraz ze stażem związku - u nas właściwie nic się nie zmieniło smile.

3 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-04 00:20:40)

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Wiesz Olinko, z tym stażem to czasami bywa różnie wink Na początku, wystarczają czekoladki albo kwiatek, a już jest się szczęśliwym, bo "pamiętał o mnie" big_smile Potem oczekuje się "diamentów", bo czekoladki to takie pospolite, a to przecież "już nie gimnazjum" big_smile

Ja osobiście mam podobny stosunek do prezentów, do Twojego. Liczy się dla mnie pamięć i choć odrobina inicjatywy. Wystarczyłoby, żeby ten "komplet Rexony" był w moim ulubionym zapachu, albo żeby czekolada była biała, bądź z orzechowym nadzieniem big_smile Wtedy wiem, że kupując to, mój mężczyzna myślał o sprawieniu mi przyjemności.

4

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.
Margolinka napisał/a:

Wtedy wiem, że kupując to, mój mężczyzna myślał o sprawieniu mi przyjemności.

Dokładnie o to chodzi i na tym powinna polegać ta idea smile.
My mamy już długi staż, bo to w końcu prawie dwadzieścia wspólnie przeżytych lat, a ja jakoś nadal nie czekam na brylanty. Myślisz, że powinnam zacząć? big_smile

A tak poważniej - jeśli ktoś uczucia, pamięć, szacunek i chęć sprawienia drugiej osobie przyjemności mierzy w walucie, to ja tego po prostu nie jestem w stanie zrozumieć.
Owszem, skłamałabym twierdząc, że nigdy nie dostałam droższego prezentu, ale to nie znaczy, że te droższe były dla mnie ważniejsze od drobiazgów. Mało tego, czasem te drobiazgi okazują się cenniejsze i bardziej zapadające w pamięć. No ale... ja idealistką i romantyczką przecież jestem tongue.

5

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Aż się prosi, żeby napisać, że sama pamięć się liczy. Liczy się, liczy, ale też fajnie by było otrzymać jakiś przemyślany drobiazg, niekoniecznie na mikołajki, taki indywidualny tylko dla mnie.
Ważne są okoliczności i sposób, w jaki się wręcza prezent. A więc najpierw postaranie się o stworzenie sympatycznej  atmosfery. Nie lubię dostawać upominków w drodze pomiędzy pracą, a zakupami, bo nawet nie ma czasu, żeby się przestawić na inny tok myślenia.

6

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Ja to ciesze sie nawet z małego drobiazgu jak dziecko" heh -jak to mówią mała rzecz a cieszy:)
dla mnie nie wazne ile co kosztowało czy 10 zł " czy 100 zł -dla mnie liczy sie to ze ktos pamietał i podarował mi to od serca"

7

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

U mnie to wygląda tak,że nie lubię dostawać drogich prezentów.Nie wiem dlaczego ale źle się z tym czuje.Nigdy nie zwracałam uwagi na to że prezent jest zbyt mały czy coś w tym stylu-cieszy mnie sam gest.Pamięć jest najważniejsza a nie rozmiary.       

Ps.fakt dostania dużego prezentu może mnie przytłacza tym,że nie zawsze mogę się odwdzięczyć tym samym.

8

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Dla mnie wartość prezentu nie ma żadnego znaczenia. Bardziej liczy się fakt czy mój facet mnie słucha i dobrze zna. Bo jeśli na przykład na mikołaja dostałabym harleqinowe romansidło to byłby znak że  coś jest nie tak, że "odwalił" z marszu i ma w d.... wink Wolałabym nic nie dostać.

9

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.
Margolinka napisał/a:

Czy czujecie niedosyt, dostając "komplet Rexony" bądź czekoladki? wink
Uważacie, że tańszy prezent jest "olaniem sprawy", objawem małego zaangażowania się, a droższy jest dowodem na chęć podarowania "przemyślanego prezentu"?
A może zmienia się to wraz ze stażem związku?

Trochę dziwne podejście do tych prezentów - tani do kitu, a drogi to super. Jeżeli ktoś jest w związku przez np 5 lat, to z czasem już ciężko czymś zaskoczyć, a jak chce się zaskoczyć to takie zaskoczenie raz do roku wyjdzie, a reszta to moim zdaniem kwestia pamięci i ważne aby dać jakiś nawet drobiazg.

10

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Mefju, dla mnie takie podejście, też jest dziwne. Jednak nie zmienia to faktu, że bywają takie osoby. Sama znam pare.
Cieszę się, że jest dużo osób, które podzielają moje zdanie. Tak chyba być powinno, prawda? W końcu uczuć nie da się "zmierzyć". Nie dowodzą ich drogie prezenty. Dla mnie to jedynie "możliwości finansowe", a nie jakaś forma "zaangażowania".

11

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Ja np miałem nieraz tak, że potrafiłem bez okazji dziewczynie kupić prezent za kilkaset złotych, a jak była okazja to kupowałem jakiś drobiazg. Więc wydaje mi się, że akurat wartość prezentu jest bez znaczenia, chociaż są "Panie", które jak nie dostaną nowego samochodu to mają focha - na szczęście nie trafiłem na taką i raczej już nie będę miał okazji big_smile

12

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

A my na "Mikołajki" nie dajemy sobie z chłopakiem wcale prezentów, no najwyżej jakieś małe słodycze, ale teraz oboje na diecie więc nawet to odpada smile chyba ananasa dam w prezencie!

Przecież zaraz święta. Ja wolę oszczędzić i na tę okazję kupić jakiś prezent. Ale też nie jakieś nie wiadomo co, bo niedawno była nasza rocznica, a to dla nas ważniejszy prezentowy dzień.

13

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

a my szukamy alternatyw na prezenty... np wspólne wyjście do teatru czy kina, bo normalnie w ciągu tygodnia brakuje nam czasu. Bardziej  niż brak prezentu przeżywam to że ukochany zapomniał o jakimś Święcie. Z prezentami bywa różnie na różnych etapach związku. Koleżanka na rocznicę dostała dekoder...pytanie dla kogo był to prezent dla niej która woli książki niż tv czy dla partnera który jest budowlańcem i raczej potrzebuje rozrywki na okres kiedy pozostaje bez pracy. Tak czy inaczej myślę ze lepszy jest pojedynczy kwiatek za 5 zł niż dekoder... nawet jesli był za stówę wink

14

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Cena prezentu jest dla mnie sprawą drugorzędna, oczywiście z reguły jest ona adekwatna do okazji. Jestem zwolenniczką praktycznych prezentów, jeśli wiem co akurat jest partnerowi potrzebne, lub kupuje coś co chciałby mieć. Na przestrzeni mojego obecnego związku bywało z prezentami różnie. Na początku po niecałych dwóch miesiącach związku wypadały urodziny, nie bardzo jeszcze wiedziałam co kupić więc dostał perfum. Później było łatwiej, druga część książki, gdy kończył czytać pierwszą, portfel na święta, gdy jego stary już się rozwalał. Z reguły "widzę" co by się przydało i to kupuję.
Ostatnio przed przeprowadzką do wspólnego mieszkania, kupowaliśmy sobie rzeczy do domu, w skutek czego ja dostałam nóż, on opiekacz do tostów smile Teraz po przeprowadzce, która mocno podkopała nasz budżet zrezygnowaliśmy z robienia sobie prezentów, na mikołajki i na święta.

15

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.
lena25 napisał/a:

Z prezentami bywa różnie na różnych etapach związku. Koleżanka na rocznicę dostała dekoder...pytanie dla kogo był to prezent dla niej która woli książki niż tv czy dla partnera który jest budowlańcem i raczej potrzebuje rozrywki na okres kiedy pozostaje bez pracy.

Osobiście wychodzę z założenia, że najlepsze prezenty, to te osobiste, starannie wybrane i przeznaczone wyłącznie dla danej osoby. Za taki sztandarowy przykład "złego" podarunku zawsze podaję wręczenie kobiecie patelni smile. Chyba, że kobieta wyraźnie da nam do zrozumienia, że o takiej dokładnie patelni marzy wink.

Dodam jeszcze, że na Mikołajki obdarowujemy się wyłącznie słodyczami, ewentualnie od czasu do czasu dodatkowo trafi się jakiś drobiazg. Bogatsze prezenty znajdujemy dopiero pod bożonarodzeniową choinką.

16

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Mam to szczęście że mąż zawsze trafia w moje gusta z tym że my robimy sobie prezenty pod choinkę na święta, a na mikołaja nie szczególnie druga sprawa to 8 grudnia się poznaliśmy więc uroczyście obchodzimy ten dzień tzn. kolacja, wypad do kina itp.
Uważam że dobry prezent dla kobiety to biżuteria nie musi być droga (złoto) obecnie dostaję zawieszki i koraliki do bransoletki w zeszłym roku dostał bransoletkę z zawieszką, wcześniej kolczyki, a kiedyś mi mąż kupił taki zestaw szkatułkę i pędzle do makijażu też bardzo fajny prezent smile

Jemu najczęściej kupuję ciuchy, perfumy itp w zeszłym roku dostał zegarek to był dość kosztowny prezent ale ewidentnie trafiłam bo mina męża mówiła wszystko smile

Pomysł na piątkowe mikołajki już mam mąż dostanie taki prezent jakiego się na pewno nie spodziewa smile

17

Odp: "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Najgorsze rozczarowanie jest jak toś się spodziewa że dostanie coś wymarzonego a dostaje się coś zupełnie innego, ja od mojej partnerki na wszystkie okazje dostaje perfumy nie narzekam bo są fajne i nietanie, ale gdyby tak chciała posłuchać mojej prośby i kupić mi nowy tłumik do samochodu, to był bym w niebo wzięty

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "Mikołajki" i prezenty - a okazywanie uczuć.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026