Sprawa wygląda tak: chłopak, z którym byłam krótko bo prawie miesiąc, powiedział mi pewnego dnia, że stwierdził, że nie dojrzał jeszcze do stałego związku. W związku z tym powiedziałam mu, że mogę poczekać, aż do tego dorośnie, nie był temu przeciwny.
Bardzo mi na nim zależy i chciałabym, żeby wszystko było między nami tak jak wcześniej.
Jak myślicie, jak powinnam się w takiej sytuacji zachować?