Czy miałam Panie wezwanie na komisję do ZUS w czasie ciąży?
Podobne tematy
jestem na L4 od 16 października... i nie miałam wezwania.
Ja także przebywam na L4 niemal od początku ciąży (obecnie jestem w połowie) i jak na razie żadnych wezwań nie miałam. Podejrzewam, że jest to loteria. Znajoma przez 10 lat nie była ani jednego dnia na L4, a potem zachorowała tak, że miała problem z podniesieniem się z łóżka (jakieś sprawy żylne, niewydolność krążenia czy coś) i po paru dniach musiała się stawić na kontrolę...
Jak bylam w ciazy (dwukrotnie) to przebywalam na l4 od 4 miesiaca ciazy i nie mialam kontroli z Zusu. Tez uwazam ze to loteria. S nawet jesli dostalabys takie wezwanie to zawsze mozesz powiedziec ze bylas w sklepie no chyba ze na zeolnieniu masz zaznaczone ze masz lezec to wtedy lepiej nie ryzykowac.
może po prostu przez pomyłkę, nałożyły Ci się dni na L4... I wtedy to zawsze wzywają. Ja też nigdy wcześniej nie byłam na L4. Dopiero od około 6 miesiąca ciąży.
ja mam na środę 4.12 boję się że wstrzymają mi zasiłek i wtedy zostanę bez grosza:( mam nadzieje ze nie bedzie mnie lekarz orzecznik badał ginekologicznie....:(
w pierwszej ciąży poszłam na l4 , ponieważ miałam ciążę zagrożoną , i raptem po 4 dniach l4 miałam kontrolę w domu z ZUS , nie zastali mnie więc spisali protokół , i miałam tydzień na wytłumaczenie się dlaczego nie było mnie w domu , napisałam do nich list z wytłumaczeniem ,że w tym momencie byłam aptece . Z tego co mi wiadomo to pracodawca nasyła zus na kontrole bo przez pierwszy miesiąc to on płaci ,a po miesiącu zus . Więc wiesz , że mój pracodawca to h....
Sama ciąża nie jest powodem do chorobowego, wręcz ciąża jest symptomem zdrowia, nie choroby. Ale ciąża może wywołać stan, który uniemożliwia pracę.
Ja byłam na L4 prawie od początku, bo miałam ataki bólowe kręgosłupa takie, że nie byłam w stanie nawet poruszać się samodzielnie (mam powypadkowo uszkodzony kręgosłup), była też inna przyczyna dla której moja ciąża była ciążą wysokiego ryzyka i lekarze odradzali najmniejszy nawet stres, przemeczanie się itp. Ja kontroli nie miałam, ale wiem, że często zdarzają się kontrole ciężarnych.
A kontrolę jako taka miałam kilka lat temu - nie byłam w ciąży, byłam po wypadku, oczekiwałam na zabieg ortopedyczny wtedy. Przemiła pani dr obejrzała moje dokumenty medyczne, zbadała mnie, pochwalila wybór szpitala do operacji, pocieszyła, że po rehabilitacji wrócę prędko do sprawności, poleciła dodiagnozować kręgosłup (i tu miała rację) i życzyła zdrowia. Naprawdę była to wręcz miła kontrola.