Witam .Poniewaz w moim zwiazku zle sie dzieje postanowilem napisac do Was i podzielic sie moim stanem psychicznym w tej chwili ktory jest bardzo zly.Mam 46 lat mija druga polowa 40.Oboje jestesmy po zwiazkach, mamy dorosle dzieci. Znamysie juz kolo 8 lat jestesmy ze soba 6.Napomkne o tym ze ona jest DDa po terapi jaka przebyla w trakcie naszej znajomosci.Bylo ciezko rozstalismy sie ale spotykalismy co miesiac .Ja pracuje w Niemczech i co 4 tyg jestem na tydzien w kraju.Gdy zaszla w ciaze byl to wspanialy czas pomagalem bylem czesciej.Urodzil sie syn pozostalem 3 miesiace w domu.Po roku przyjechala ze mna do Niemiec ,wynajalem mieszkanie i w sumie do marca tego roku byla ze mna w Niemczech.Zadecydowala ze wroci do pracy w Polsce i w lipcu wrocila. Mamy opiekunke ja daje pieniadze plus rodzinne z niemiec tak ze finansowo jest ok.ale przestala sie do mnie zblizac kochac ,od 10 miesiecy nie uslyszalem slowa kocham cie, jest ciagle zmeczona choc pracuje tylko od 8 do 13.gdy przyjezdzam caly czas spedzam z synem ona w tym czasie zalatwia zalegle sprawy.Stala sie zimna i najgorsze jest to ze juz powiedziala mi dwa razy bym sobie znalazl nowa kobiete. Zmienila sie okropnie gdy bylem ostatni raz powiediala bym jej pomagal . Nachodzaa mnie juz mysli ze moze ma kogos na boku.Jak ja zapytac o nasza przyszlosc jak poprowadzic rozmowe?Jestem zestresowany podejrzewam juz u siebie depresje, przecieez wie ze tak kocham Ja i naszego skarba.Czy jest jakies rozsadne wyjscie?
Podobne tematy
2 2013-11-30 09:18:01 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2013-11-30 09:19:14)
Ile syn ma miesięcy, lat? Żona prawdopodobnie jest przemęczona. Pracuje na pół etatu, ale jak wróci do domu sama ogarnia wszystko. 40 lat, to nie 30, nie ma porównania. Mężczyzna nie odczuwa aż tak bardzo spadku formy fizycznej. Pamiętam jak u mnie gwałtownie wszystko szybowało w dół. Mając 45 lat spałam jak nastolatka, ciągle przemęczona, niewyspana.
Obecnie synowie są poza domem, studiują, mąż pracuje też poza domem, do ogarnięcia niewiele i odżyłam.
Żona nie radzi sobie w pojedynkę. Rozłąka nie dla niej, jest jej z tym źle. Nie wszystkie kobiety poradzą sobie śpiewająco, będąc w podobnej sytuacji. Pracę masz tam dobrą, w kraju możesz znalexc podobną?
Rozumiem czesto wyobrazalem sobie jak jej trudno , mysle ze masz racje ma co robic maly ma 2,5 roku i trzeba go ciagle miec na oku . Dziekuje Ci za odpowiedz.Pozdrawiam .
Matka twojego syna?
Tak okreslasz jej role?
To ja sie nie dziwie ze ona sie odsuwa....
Ona Jest dla mnie moja kobieta z ktora chce byc do konca zycia, Kocham Ja in naszego synka.
Tak wogole to mam dola mam wrazenie ze ona woli sama byc a ja tylko bym finansowo pomagal , dzieki za taki uklad mam juz swoje lata i chce miec rodzine, dla mnie to podztawa . Czlowiek gdy sie mlodo zeni nie ma pojecia o roli ojca i meza .Moja corka urodzila sie gdy mialem 23 lata. Moj syn gdy mialem 43,5 .Bardzo sie staram byc ojcem choc rzadko go widze , a nie do wyobrazenia jest dla mnie by mial rozbita rodzine , juz nie wiem co myslec ciagly stres nawet boje sie zadzwonic .Odsunela sie odemnie ostatnio przy pozegnaniu nawet nie dala sie pocalowac odsunela sie , zrobilo mi sie bardzo przykro ale musialem wyjsc na autobus i poszedlem znow stres,jest taka dumna nie wiem z czego , kiedys byla normalna czula kobieta teraz mnie nie zauwaza .Nie pisze nie pyta chyba ze o pieniadze.Mam dosc takiego zycia. Wrocic do kraju na stale nie moge bo tu mam prace i dobrze zarabiam.Stworzylem dla niej takze taka szanse lecz nie ma jej ze mna.Mowie Wam kobiety mam czasami dosyc.