netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

oszukana i zraniona

40 odpowiedzi7 983 wyświetleniazałożony przez kumo, 30.07.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » oszukana i zraniona

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: oszukana i zraniona

hej...
chyba nie przez przypadek trafiłam tutaj..... jestem od dwoch dni a juz mam czym  sie z Wami podzielic

opowiem w skrócie bo opisywac moglabym przez kilka dni.

Poznalam faceta, wspaniala milosc, okazalo sie ze tez z przszloscia jak ja, ale oboje to zaakceptowalismy. Jak urodzilo mu sie dziecko bo wpadl z inna kobieta wszystko nagle zaczelo sie zmieniac. Ona zaczela wymuszac wraz z jego rodzicami zeby z nia i synkiem byl, ode mnie sie wyprowadzil ale powiedzial ze musi to poukladac. Po 3 mieiscach wrocil ale znowu na krotko, młody i tchorz, uzalezniony od rodzicow.
I tak czekalam az do dzisiaj.... miesiac temu powiedzial ze wyjezdza na miesiac zagranice zeby oderwac sie od wszystkiego... codziennie pisal, dzwonil, mowil ze kocha... az dzisiaj sprawdzilam po mailach po ip ze wcfale nie pisal z zagranicy tylko z Polski od tej kobiety z ktota ma dziecko....


wiecie jak sie czuje?
nie wiem czemu do wczoraj mowil ze kocha i ze wraca... po co? zrobil ze mnie idiotke
a ja go tak strasznie kocham...i on o tym wie...


ale to juz koniec!

2

Odp: oszukana i zraniona

Oh biedna ty biedna...............Na takiego drania szkoda czasu.....i tak jakby sie zdecydował nawet z tobą być po już krótkim czasie żałowałabyś że on wogóle żyje takich ludzi sie nie kocha tylko nienawidzi a ty dziękuj bogu że z nim nie jesteś tylko współczuj tej dziewczynie bo ty ułożysz sobie życie a ona ma przerąbane po całości do końca swoich dni z takim facetem.....

3

Odp: oszukana i zraniona

masz racje... to dran a bol pzrejdzie, minie... teraz jest tylko zle bo czuje jakbym miala noz w sercu

4

Odp: oszukana i zraniona

Kochana to boli wiem.....jak zostawił mnie mój mąż bolało dwa lata........ale przeszło....został żal po straconych latach z nim.....ale teraz wiem że żyje.....

5

Odp: oszukana i zraniona

wiem ze minie ale nie moge sobie darowac ze tyle czekalam i wierzylam we wszystko... a on mnie oklamywal

6

Odp: oszukana i zraniona

no widzisz a jak byś była z nim na co dzień i za plecami ciebie oszukiwał?....chyba raczej byś tego nie chciała....a tak otrząśniesz sie i to szybko...zobaczysz....za jakiś czas bedziesz sie z niego śmiała.....i dziękowała bogu ze już nie jesteście razem.A ta dziewczyna ma przerąbane ale jeszcze o tym nie wie....

7

Odp: oszukana i zraniona

oj ciezko ciezko tylko ciagle zastanawiam sie czemu nie zakonczyl ze mna zwiazku, czemu to przeciagal czemu? jak tak mozna?

8

Odp: oszukana i zraniona

Po prostu egoistyczna świnia............

9

Odp: oszukana i zraniona

ehhh... widocznie on chciał sobie "sprawdzić" jak to będzie wyglądać. Niestety dziecko jest silnym bodźcem w takich sytuacjach, a niestety-moja opinia- nie powinno. A jeśli on nie wie, że na takim gruncie związek nie przetrwa to znaczy, że dziwny z niego facet... Nie pozwól się testować. (ja tak zrobiłam). Miej odwagę czegoś od niego oczekiwać. Masz prawo do tego. Nie może być tak, że on się będzie zastanawiał, układał. On po prostu sprawdza jak będzie z nią. I jeśli ułoży się całkiem w miarę, to odwróci się na pięcie. A jak mu wreszcie nie wyjdzie, to wróci. A Ty bądź już daleko od tego. Głowa do góry kochana.

10

Odp: oszukana i zraniona

Mnie zastanawia jak zobaczyłaś po ip ? Przecież każdy komputer ma inne i niczym się nie różnią... Sprawdziłaś, że na pewno jest w pl czy dalej po tym przekonaniu IP ? Bo IP raczej o niczym nie świadczy. A jak dzwonił to z jakiego nr ?

11

Odp: oszukana i zraniona

Kumo, podziwiam Cię za siłę. Czasami jak czytam posty na forum to przerażona jestem, ile kobiet nie potrafi odejść z klasą i stanowczością nawet wtedy, kiedy poroże nie pozwala im wejść do własnego domu albo gdy facet dosłownie wypisuje im na czole "kretynka".

Oczywiście, że teraz będzie boleć, ale jak sama wiesz, "nawet złamane serce będzie biło". Pomyśl sobie, że oszczędził Ci kolejnych lat nadziei i nerwów. Teraz przynajmniej wiesz, na czym stoisz.

12

Odp: oszukana i zraniona

Nie rozumiem: Dowiedział się, że będzie ojcem kiedy byliście razem czy zdradził Cię?

Jeżeli faktycznie kontaktował się z Tobą z Polski a nie z zagranicy to sprawa jest fatalna i dobrze robisz kończąc ten dziwny układ. Koleś gra na dwa fronty i oszukuje prawdopodobnie także matkę dziecka. Syn też nie będzie szczęśliwy dorastając w rodzinie 'z obowiązku'. I tym sposobem facet krzywdzi cztery osoby (wliczam także jego).

Natomiast nie wydaje mi się, żeby chciał wypróbować jak będzie mu się układać z tą drugą - aż/tylko? miesiąc potrzebował na ocenienie czy związek ma szanse? 'Aż', bo z tą kobietą nie łączy go nic oprócz dziecka - nie chciał z nią być przez okres ciąży i wcześniej - to co niby miałoby się tak nagle zmienić na jej plus? 'Tylko', bo z Tobą był dłuższy czas i Ciebie zna pewnie dość dobrze - kiedy się kocha to się nie kombinuje i nie sprawdza relacji z inną.

Jakkolwiek by na to nie spojrzeć, on zachowuje się bardzo nieodpowiedzialnie. Kobieta, którą wybierze, owszem będzie żyć z nim, ale ciekawe też z kim będzie go dzielić?

Na numerach IP i telefonów nie znam się i też interesuje mnie ta kwestia.
Numer telefonu - mając polski zauważyłabyś od razu, że dzwoni z kraju, ale zagraniczny u nas? Nie wiem jak to działa i co się wyświetla, ale czy Ty przypadkiem nie płaciłabyś częściowo za rozmowę?

13

Odp: oszukana i zraniona

zadzwonil wczoraj... nawet nie wiedzialam ze to on bo zastrzezony numer... powiedzialam ze juz wiem... zatkalo go, przyznal sie ze jest przy synu.... jedyne co wytlumaczyl to to ze mial plan zeby tam sie ustawic i mnie sciagnac.... załosne

i wcale nie jestem silna!!!! nawet nie potrafie gio  znienawidziec
oszukał mnie i moja córeczke... ktora pokochala go i tez mu wierzyla....

nawet nie przeprosil.... milczal... chyba go to nie ruszylo ze nas skrzywdzil

14

Odp: oszukana i zraniona

Jesteś silna, bo powiedziałaś koniec. Popieram Poprzedniczki. Poboli i przestanie. Żal tylko zostanie. Wiadomo, takich rzeczy się nie zapomina, jednak ułożysz sobie życie na nowo, z kimś o niebo lepszym od niego. Moja siostra mi powtarzała: tego kwiatu to pół światu. I to jest prawda. Nie mogłam się pozbierać po rozstaniu z takim jednym, bo przejrzałam na oczy, i to w jakiś mały sposób podnosiło mnie na duchu.
Ty jesteś silna Kobietka i poradzisz sobie. Szczęście, że teraz wszystko wyszło na jaw a nie później, kiedy było by za późno.

15

Odp: oszukana i zraniona

tylko ze on jest moja najwieksza miloscia... i bedzie... nic i nikt tego nie zmieni...

16

Odp: oszukana i zraniona

Kumo, nie opowiadaj nawet takich rzeczy.
Może być tak, że on będzie Twoją największą miłością - choć tego Ci nie życzę - ale stanie się tak jedynie wtedy, kiedy będziesz uparcie przy tym obstawała. "Rozczarowania się pali, a nie balsamuje".
Daj dobry przykład córce - pokaż, że kobieta może się podnieść po rozczarowaniu i można znaleźć w sobie siłę.

17

Odp: oszukana i zraniona

ale ja sie podniose córka jest najwazniejsza w moim zyciu co nie zmienia faktu ze go nadal kocham... jest młody i zagubiony.... wielka i prwdziwa miłość potrafi przebaczac

jest zle... nie radze sobie... ciagle wydaje mi sie ze to zły sen... nie moge w to uwierzyc wszystko.... moze ktos jest z warszawy i pojdzie ze mna na spacer?

Nie pisz posta pod postem, używaj opcji "edytuj"

18

Odp: oszukana i zraniona
kumo napisał/a:

jest zle... nie radze sobie... ciagle wydaje mi sie ze to zły sen... nie moge w to uwierzyc wszystko.... moze ktos jest z warszawy i pojdzie ze mna na spacer?

kumo ja pójdę z tobą na spacer!!!!!!weź córę ja wezmę synka i pójdziemy

19

Odp: oszukana i zraniona

Co za facet hmm Najlepiej (jesli jeszcze chcesz) to z nim porozmawiaj szczerze i powiedz, żeby się określił. Bo taka sytuacja tylko wykańcza Cię nerwowo. Biedactwo...
Albo już z nim nie rozmawiaj. Odsuń się, odejdź. Jeśli będzie mu na Tobie zależało, to będzie walczył. Tylko, że wtedy sama będziesz musiała zdecydować czy tego chcesz czy nie.

20 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-08-02 21:17:57)

Odp: oszukana i zraniona

brysia popoludniu mozesz?

impresja... z nim sie nie da rozmawiac... on sam nie wie czego chce...a walczyc? raczej nie bedzie... jakos tego nie robi

Nie pisz posta pod postem, używaj opcji "edytuj"

21

Odp: oszukana i zraniona
kumo napisał/a:

brysia popoludniu mozesz?

napisałam do ciebie na priv.Oczywiście że mogę-w każdej chwili jak będziesz chciała.Przeczytaj pocztę i daj znać.

22 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-08-02 21:16:19)

Odp: oszukana i zraniona

nie podalas kontaktu tam a mnie cos sie z poczta dzieje i nie moge ci odpisac:(, przeczytalam tylko...

napisz jeszcze raz maial z kontaktem tel. a ja wysle ci smsa

23

Odp: oszukana i zraniona

Kumo -  dasz radę wink Jesteś silną Kobietą wink on nie zasługuje na Ciebie.. zachował się jak .. szkoda epitetów nawet ;]
i tak jak Impresja , uważam że jeśli będzie mu zależeć to sam się postara .. wink
ale nie żałuj że się skończyło.. możesz cieszyć że było smile doświadczenie.. teraz będziesz ostrożniejsza wink
życzę powodzenia :*

24 Ostatnio edytowany przez niteczka:) (2009-08-01 15:53:54)

Odp: oszukana i zraniona

będzie dobrze.. głowa do góry.. najgorsze tzreba przetrwać a później pójdzie już z górki smile

25

Odp: oszukana i zraniona

jest juz troche lepiej... to prawda jak bedzie chcial to sam zdecyduje... a kochac bede go długo...

26

Odp: oszukana i zraniona

No niestety nie da się przestać kochać tak od razu...
Ja sobie tlumaczę to tak że musi być źle żeby było dobrze wink)
Trzymaj sie :*

27

Odp: oszukana i zraniona

masz racje niebieska... teraz pokaze czy naprawde kochal... jak nie to nie byl wart

28

Odp: oszukana i zraniona

Kumo, po raz kolejny zwracam Ci uwagę na edycję postów. Jest o tym mowa w punkcie 10 regulaminu

A teraz tak prywatnie smile
Spotkałaś się z Brysią?

29

Odp: oszukana i zraniona

spotkałam:) o i lece przeczytac regulamin punkt 10

30

Odp: oszukana i zraniona

No i jak? Lepiej po rozmowie?

Powiem Ci, że jesteście chyba pierwszymi użytkowniczkami z forum, które poznały się tu, umówiły na spotkanie i spotkały w rzeczywistości smile

31

Odp: oszukana i zraniona

mało rozmawialysmy... ale mam nadzieje ze nadrobimy to, jestem wdzieczna ze tutaj trafiłam i tak wiele madrych słów usłyszalam, mam momenty kiedy nadal sobbie nie radze ale wiem ze moge tutaj wejsc i podzielic sie swoimi myslami

32

Odp: oszukana i zraniona

Najtrudniej jest ukryć ból .

33

Odp: oszukana i zraniona

oj tak... i pogodzic sie z poraszka... nie moge sobie darowac tego wszystkiego... nie miesci mi sie w glowie ze inni moga manipulowac innymi, i wiem doskolane ze jestesmy zwiazani emocjonalnie bardzo to jednak on nie ma siły i chyba nigdy nie bedzie jej miał... przepadnie to wszystko co zbudowalismy i tak wiele przeszlismy... łza znowu poleciala

34

Odp: oszukana i zraniona

no nie wiem co robic... wczoraj troche gadalismy przez neta bo przeciez jest teraz daleko... i tylko słyszalam jak sie uzala, ze jest zły ze nie chce mu sie zyc... ze cale zycie bedzie płacil za swoj błąd... nadal sie nie okreslil co do mnie... nadal nie wiem... powinnam zamilknac i zniknac ale jakos nie potrafie

35

Odp: oszukana i zraniona

Faceci mają to do siebie, że użalać się nad sobą lubią. Kiedy jest im źle, chcą zwrócić uwagę całego światu tylko na siebie. Kiedy ją zdobędą, wszystko wraca do normy. Mi kiedyś też facet gadał, że nie chce mu się żyć, etc. I co? Teraz sobie ułożył życie na nowo i wiedzie mu się dobrze, a jeszcze pół roku temu, nie dawał mi spokoju nękając mnie różnymi tekstami że jego życie nie ma sensu itd.
Kumo, musisz być silna. I jesteś. Jeśli on nie jest w stanie się określić, to nie jest wart żadnego zachodu. Bądźmy szczere, Wy i tak ze sobą nie będziecie, jeśli on ma taką rodzinę a nie inną. Raz juz Cię okłamał. Jeśli bedziesz w tym wszystkim trwać, zrobi to po raz kolejny i kolejny i ...

3maj się ciepło. Wiem, że dasz radę.

36

Odp: oszukana i zraniona
kumo napisał/a:

no nie wiem co robic... wczoraj troche gadalismy przez neta bo przeciez jest teraz daleko... i tylko słyszalam jak sie uzala, ze jest zły ze nie chce mu sie zyc... ze cale zycie bedzie płacil za swoj błąd... nadal sie nie okreslil co do mnie... nadal nie wiem... powinnam zamilknac i zniknac ale jakos nie potrafie

To Ty czekasz na to że on sie określi? Kobieto jesteś matką, musisz miec trochę godności.Tak Cię skrzywdził to niech spada. Czy Ty nie rozumiesz jakiego tatusia chcesz zafundować córce? Przecież przy nim nigdy nie bedziecie bezpieczne...

37

Odp: oszukana i zraniona

czekam bo kocham i wiem ze sie zagubil... nie mozna kogos chyba skreslac za to ze tak wiele spadło na niego? sama nie wiem... narazie zyje sama z mała i jakos sobie radze...

38

Odp: oszukana i zraniona

post przeniesiony

kumo napisał/a:

witajcie,

jakis czas temu opisywałam swoja sytuacje...moze nie wszyscy czytali ale nie będę do tego wracała bo za wiele sie wydarzyło. Przeszłość pozostawiłam za sobą. Mój partner zdradził mnie, zagubił...tydzień temu wróciliśmy do siebie...prosił o wybaczenie...powiedział że wiele zrozumiał..że chce wrócić...całe 2 dni rozmawialismy o tym jak to poskładać...nie mamy łatwej sytuacji bo on obecnie jest w innym mieście...postanowił że zrezygnuje z pracy i ze juz z pierwszymi dniami listopada bedzie ze mną...narazie to tylko słowa...wcześcniej nic nie znaczyły...powiedział że w piatek złozył wypowiedzenie wiec za 2 tygodnie powinien juz być...ale nie radzę sobie z tym...boje sie że oszukał mnie znowu...po tym wszystkim...nawet zastanawiaam sie jak to sprawdzić ze naprawde wraca...nie miałam pomysłu...nie mam...zaufanie trzeba odbudować...napewno małymi krokami ale mam obawy...nie chcę zeby okazao sie ze za 2 tygodnie jednak tutaj nie bedzie ze mna...mamy cały czas kontakt ze soba, rozmawiam o tym co sie dzieje obecnie...jednak od tamtej rozmowy nie wspomina nic o powrocie...wiem ze ten powrot to nie bedzie nic łatwego bo jego rodzice sa przeciwko nam i dowiedza sie a on to przezywa...

czy uwazacie ze powinnam go sprawdzic? jak?
czy znowu czekac z głupia nadzieją?... nie chcę tez naciskac bo w sumie powiedzial jak to zrobimy...a skoro wybaczyłam i dałam szanse ...nie wiem jak sobie z tym poradzić....

39

Odp: oszukana i zraniona

tak dzisiaj już wszystko jasne, zadzwonił i powiedzial ze chce byc sam, że wraca do rodziców że kocha mnie ale nie umie przeciwstawić sie temu wszystkiemu. Umarłam. Wyje cały czas i nie wiem jak będe życ. Teraz to dopiero czuje sie oszukana. Przecież mówiłam mu że nie zniose tego kolejny raz. A jeszcze tydzień temu wielkie plany, obietnice...nic juz nie rozumiem...w nocy przesłał jeszcze smsa o tresci: moze uda sie jeszcze wszystko naprawić....

nie radzę sobie...nie rozumiem...nie chcę

40

Odp: oszukana i zraniona

kolejny dzień...zostałam sama...on zamilkł chociaż obiecał poważną rozmowę, chociaż wie że tak wiele mnie to kosztuje, sam powiedział że jesteśmy przyjaciółmi...jak mam żyć? nie radzę sobie...ciągle szukam kontaktu z nim...patrze nerwowo na telefon...czekam...żeby chociaż usłyszeć jego głos...wiem mam 33 lata...nie umiem sobie tego wszystkiego wytłumaczyć, co ja takiego zrobiłam? czemu znowu się wycofał? jak długo to jeszcze bedzie trwało?
nie zostawiajcie mnie chociaż Wy...:( dobrze że moge tutaj coś napisać...poczytać...

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » oszukana i zraniona

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026