Witam.
Mam 22 lata, moja żona jest ode mnie 2 lata młodsza, mamy córeczkę, która ma 2 latka.
Rok temu wzieliśmy ślub, przed ślubem byliśmy ze sobą 2 lata, pięć miesięcy po ślubie popełniłem wielki błąd, odszedłem od nich na pół roku, całkowicie się od nich odcinając. Nie pofrafię do końca odpowiedzieć na pytanie, dlaczego to zrobiłem. Nie myślałem jeszcze jak dojrzały odpowiedzialny facet, lecz jak gówniarz. Żona, za raz jak odszedłem złożyła mi pozew o alimenty, których nie płaciłem. Bardzo żałuję tego co zrobiłem. Wiem, że czasu się nie cofnie, ale zrozumiałem że je bardzo kocham i chcę z nimi być do końca życia. Próbuję to wszystko naprawić, jeżdżę do żony i córeczki od 3 miesięcy, praktycznie co 2 dzień.
Zauważyłem, że jak ja prosiłem o jeszcze jedną szanse, i jeździłem codziennie,byłem trochę natarczywy.. to mówiła że mi nie wybaczy, chociaż czasem sprawia wrażenie zazdrosnej , jakby jej jeszcze trochę na mnie zależało. Mówi że ją to jeszcze bardzo boli... rozumiem ją... W tej chwili zachowuje się jakby alimenty były dla niej najważniejsze... lecz ostatnio nie jestem u nich tak bardzo często, to wydaję mi się jakby miała trochę większy szacunek do mnie, i myślę że trochę tęskni, jak mnie nie ma. Ale to tylko domysły. Myślę o nich non stop, bardzo chciałbym to wszystko naprawić. Prosiłbym was o poważne porady...
Podobne tematy
Twoja żona wciąż widzi w Tobie człowieka który ją zostawił. Niełatwo puścić w niepamięć
przepłakane noce, lęk o przyszłość, poczucie odtrącenia, osamotnienia, brak pomocy przy dziecku.
Staraj się pokazać, że jesteś teraz odpowiedzialnym człowiekiem. Nie wiem czy studiujesz czy pracujesz,
ale rozsądnie kieruj swoim życiem. Możesz przez pewien czas ograniczyć swoje wizyty,
tak aby miała też czas na przemyślenia, ale przy każdej okazji pytaj jak się czuje, jak sobie radzi,
okaż troskę. Nie bądź smutas, postaraj się wnieść trochę radości w ich życie no i koniecznie
powiedz miły komplement, który będzie wspominać do następnej wizyty: że ładnie wygląda,
że rozsądnie postąpiła, że jest dobrą matką... Życzę Ci powodzenia!
Nadal boli ja to co zrobiles, poprostu zostawiles i sam nie wiesz dlaczego. Wcale jej sie nie dziwie, zostala sama z dzieckiem, alimentow nie placiles, to ona stanela na wysokosci zadania i zadbala o Wasze dziecko a Ty sie najzwyczajniej wypioles na nie. Pomysl jak Ty bys sie czul na jej miejscu gdyby to ona wywinela taki numer? Ona pewnie boi Ci sie teraz ponownie zaufac bo a noz w przyszlosci znowu Ci sie odwidzi, po co ma znowu wylewac lzy, bac sie o przyszlosc?
poradzila sobie bez Ciebie, sama z malym dzieckiem w mlodym wieku, szacunek za to jej sie nalezy.Teraz jedynie mozesz odwiedzac dziecko ,porozmawiac ale na pewno nie naciskac na powrot.Pamietaj ze czyny sie licza a nie slowa, BADZ ODPOWIEDZIALNY!
jedynie można Ci pogratulować,że odzyskałeś rozum a co do twojej żony to musisz być bardzo wytrwały i cierpliwy strasznie ją zraniłeś a zraniona duma i uczucia kobiety to ciężki temat.Walcz nie narzucaj się,bo to działa jak płachta na byka pomału udowadniaj jej ,że dorosłeś do roli męża i taty . Powodzenia
Zostawiłeś kobietę z dziećmi na lodzie. Musiała sobie radzić. Byłeś nieuczyciwy, samolubny. Sprowadziłeś na nią tragedię, bo człowiek na którym polegała uciekł. To gorsze niż zdrada, bo zdradę robimy dla siebie, a Ty ją zostawiłeś w potrzebie, to nieuczuciwe.
Próbuję to wszystko naprawić, jeżdżę do żony i córeczki od 3 miesięcy, praktycznie co 2 dzień.
No to jeździj tak przez 5 lat i wtedy żona zobaczy, że Ci zależy. Daję wódkę, że tyle nie wytrzymasz.
Zauważyłem, że jak ja prosiłem o jeszcze jedną szanse, i jeździłem codziennie,byłem trochę natarczywy..
Byłeś natarczywy... nie dorosłeś jeszcze niestety. Teraz się płaszczysz, jesteś miły i uczynny, ale tylko dlatego że masz swój cel. Twój cel. Dalej się liczysz Ty. Aby Tobie było dobrze. "ja, ja, ja, ja...".
A co z nią? Pomyślałeś o niej? Zapłaciłeś alimenty?
to mówiła że mi nie wybaczy, .... zachowuje się jakby alimenty były dla niej najważniejsze...
Mądra kobieta. Jak kochasz i Ci zależy to spłacisz alimenty. Proste i logiczne. Już drugi raz ona nie da się zrobić w konia.
lecz ostatnio nie jestem u nich tak bardzo często,
czyli wymiękłeś po trzech miesiącach. Dobrze, że nie dała się nabrać na wizyty co 2 dzień.
to wydaję mi się jakby miała trochę większy szacunek do mnie, i myślę że trochę tęskni, jak mnie nie ma.
Może i tęskni, ale tęsknoty dzieciom na obiad nie poda. Liczy się kasa. Zapłać alimenty.
Myślę o nich non stop, bardzo chciałbym to wszystko napra
Zapłać alimenty. Musisz być teraz święty, pracowity, kochający -- przez parę lat... i pewnie się uda.
Dzięki za porady. Mam jeszcze jedno pytanie. Jak mam się zachowywać gdy żona pisze ciągle przy mnie na telefonie z chłopakami którym się podoba...?
Szczerze mówiąc nerwy mi puszczają gdy to widzę...nie mogę się opanować.Gdy okazuję wielką zazdrość i denerwuje się to ona tym bardziej to robi...
Może to być forma zemsty, droczenie się z Tobą lub chęć potwierdzenia że Ci na niej zależy. Najlepiej by było gdybyś się opanował i nic po sobie nie pokazywał. A może kilka dni przerwy dobrze by Wam zrobiło?
Ja nie wiem czy potrafiłabym wybaczyć, gdyby mój mąż (którego nie mam, mówię teoretycznie) tak się zachował. Co do pisania smsów przez Twoją żonę (przy Tobie) to uważam, że ona chce wzbudzić w Tobie zazdrość. Chce Ci pokazać, że są jeszcze faceci nią zainteresowani. Musisz się o nią mocno postarać. Może zaproś ją gdzieś? Zróbcie wspólny dzień, we 3. Może zabierzcie dziecko na kulki, plac zabaw - to zbliża ludzi, a dzięki temu i Wy pobędziecie ze sobą. Kolejnym krokiem będzie zaproszenie żony na kolację/randkę... Ona przede wszystkim musi czuć się bezpieczna przy Tobie. Gdy zobaczy w Tobie dobrego ojca, to zobaczy też dobrego męża ![]()
A ja uważam, iż obydwoje zachowujecie się nie odpowiednio.
Ty zrobiłeś błąd a ona ciągnie go dalej. Pół roku to nie jest długi czas. Masz 22 lata, po prostu obowiązki jako męża Cię przerosły a znowu ona przez swoje zachowanie powoduje, iż możesz przestać być za nią. Zazdrość, to złe uczucie bardzie powodujące rozpad związku. Twoje odejście spowodowane było impulsem, gdyż coś się działo nie tak w tym okresie. Powinniście sobie nawzajem wybaczyć swoje błędy i zacząć wszystko odnowa a nie przez dogryzanie sobie, pokazywanie Ci, że ja jestem atrakcyjna i mam polot u innych. Skończy się tak, że ją wykorzystają w wiadomy celu. Kobiecie z dzieckiem jest trudniej poznać partnera na stałe, tym bardziej, że to jest młoda osoba, która uwierzy w czułe słówka.
Usiąść i poważnie porozmawiać o dalszym życiu razem ze sobą a nie ciągnąć konflikt.
Powiedziała mi że może miec kazdego na pstrykniecie palcem, pisze sobie flitruje itd. Myślę że nie mogę tego wszystkiego tolerowac aby zeby tylko z nią być. Czasem sprawdza czy dalej mi na niej zalezy a jak już wie na 100% to olewka. Nie wiem za bardzo jak mam się zachowywac w takich sytuacjach..
Myślę, że na pewno przemawia przez nią złość i chce Cie sprawdzić, więc się tak zachowuje. Muisisz być cierpliwy i wyrozumiały, nie będzie łatwo ale skoro zależy ci na niej pewnie warto. Powodzenia.