netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

12 odpowiedzi2 414 wyświetleńzałożony przez czasymira, 23.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

Jestem klasycznym przypadkiem miłości w hipermarkecie. Ja - świeżo upieczona Pani ochroniarz z 0 doświadczeniem, On - pracownik działu elektro. Z naszej miłości nic dobrego nie wyszło, taka jest prawda, choć napinam dziwnie dziubek. Czy macie podobne doświadczenia?

2

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

Wiem, że nic dobrego z tego nie ma. Kiedyś byłam na wolontariacie, zbieraniu darów w hipermarkecie i zarywałam ochroniarza a okazało się, że to mąż mojej nauczycielki. Jak zobaczyłam to uciekałam i się śmiałam:) Z własnej głupoty. Więcej nie chodzę na wolontariat do sklepu.

3 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-11-24 13:06:28)

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

usunięte przez moderatora

P.S> Nie znam klasyki opisującej "miłość w hipermarkecie". Może dopiero będzie napisana. Żeby się do czegoś odnieść, konieczny jest jakikolwiek punkt odniesienia.

4 Ostatnio edytowany przez Summerka (2013-11-24 09:58:00)

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?
N4VV napisał/a:

P.S> Nie znam klasyki opisującej "miłość w hipermarkecie". Może dopiero będzie napisana. Żeby się do czegoś odnieść, konieczny jest jakikolwiek punkt odniesienia.

Może w hipermarkecie nie, ale w sklepie tak, choćby "Znachor" z filmową wersją "Profesor Wilczur". Ona urocza panna sklepowa, a on szarmancki dziedzic nieodległych włości.

5 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-11-24 13:07:19)

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

usunięte przez moderatora

Ja już napisałem co myślę - sprawa jest dla mnie podejrzana. Po pierwsze, praca jest od flirtowania a nie od romansowania. Po drugie, praca ochroniarza polega nie tylko na patrzeniu na ręce klientom hipermarketu, ale również (a czasami przede wszystkim) pracownikom sklepu. Romans na linii ochroniarz-pracownik hipermarketu jest zatem dodatkowo nierozsądny.

Dziewczyna wydaje się naiwna i nieopierzona (no bo kto inny zakładałby quasiromantyczny wątek o "miłości w hipermarkecie"?), zakładam zatem, że istnieje ponadstandardowe ryzyko, że sprzedawca z działu elektronicznego zechce ją kiedyś wykorzystać do robienia przewałków.

6 Ostatnio edytowany przez Summerka (2013-11-24 12:09:51)

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

Miłość w supermarkecie, jak w każdym innym miejscu. Wszędzie dopada:) Znam przypadek pewnej pani, której ochroniarz wyznawał miłość w supermarkecie, a ona biedna myślała początkowo, że depcze jej po piętach z powodu podejrzenia o kradzież.

7

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

Co to jest klasyczna miłość w hipermarkecie? W pierwszej chwili skojarzyło mi się z uprawianiem seksu na jednej z kas ale to chyba nie to?
Napinam dziubek? smile Co to znaczy?

8

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

Proszę o merytoryczne i sensowne odpowiedzi, bez osobistych wycieczek, przepychanek i naśmiewania się. Cały ten off-top usuwam i uprzedzam, że od tej chwili temat będzie obserwowany.

9

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

A niby czemu milosc w supermarkecie nie jest mozliwa? przeciez ludzie poznaja sie w pracy, nie widze w tym nic dzwinego

10

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

Poruszyłam ten wątek bo ogólnie chce porozmawiać z Wami o hierarchii pracowniczej w takich sklepach, o wartościach i zasadach.

11

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

Ja nie bardzo rozumiem temat wątku, bo czym rożni się "miłość w hipermarkecie" od "miłości spoza marketu"?
Dwoje wolnych ludzi spotyka się, podobają się sobie, zakochują się...a potem zawsze są dwa wyjścia. Albo związek się udaje, albo się rozpada, co za różnica "gdzie" ma to miejsce?
Chyba, że chodzi o samo miejsce pracy. Jednak znałam sporo osób, które pracowały razem i nie miało to żadnego wpływu na ich relacje.
Czyli sens jest zawsze, bez względu na miejsce. Ważna jest ta druga osoba i to czy również odwzajemnia nasza miłość.

12

Odp: Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

Mogę napisać o moim podejściu do układów w pracy. Zatrudniła się u nas dziewczyna, studentka jeszcze. Nie ma między nami zależności pionowych, ale istnieją poziome i jednokierunkowe - ona jest zależna ode mnie. W granicach obowiązków, mogę przyjąć rozmaite tryby rozwiązywania problemów. Wystarczyło by, bym ją traktował jak faceta (w pracy jestem seksistą i od facetów wymagam zdecydowanie wiecej), co by jej mocno utrudniło funkcjonowanie, ze względu na zerowe doświadczenie.

Przypadkiem dowiedziałem się, że nie ma faceta i, na ile jestem w stanie poznać, wyraźnie dawała mi pozawerbalne sygnały zainteresowania (ale to może być iluzja). Zaproponowałem jej wypad na piwko raz i drugi. W obu wypadkach odmówiła wykrętnie. Mój stosunek służbowy pozostał niezmienny - wciąż miała (i ma do tej pory) u mnie fory. Jednak zaraz po odmowach, zauważyłem, że ona obawia się zwracać do mnie ze swoimi problemami. Kilka tygodni trwało zanim przekonała się, że nasze prywatne sprawy nie mają i nie będą mieć wpływu na pracę. Teraz widzę, że sytuacja wróciła do normy - ona lubi przychodzić do mnie ze swoimi sprawami, a ja niezmiennie ją podrywam, ale w sposób ograniczony - bez wyjazdów z propozycjami - na to liczyć już nie może. (Co nie znaczy, że nie trafi się inna okazja. smile )

Uogólniając, wdawanie się w romanse w pracy jest mocno ryzykowne jeśli nie potrafi się oddzielić spraw służbowych od prywatnych. Dla wielu bywa to nie do przeskoczenia. Dlatego zastanów się, co zrobisz w sytuacji, gdy koleś okaże sie dupkiem i będzie chciał wykorzystać prywatne relacje do umycia służbowych przekrętów. Historia zna wiele takich przypadków i nie dotyczą one wyłącznie sklepów (przypadek agenta Tomka, czy jak mu tam). Lepiej więc zagadnienie przemyśleć i ustanowić sobie nieprzekraczalne granice, ktore w przyszłości mogą ocalić tyłek.

Olinka napisał/a:

Proszę o merytoryczne i sensowne odpowiedzi, bez osobistych wycieczek, przepychanek i naśmiewania się. Cały ten off-top usuwam i uprzedzam, że od tej chwili temat będzie obserwowany.

Jawohl, frau obergruppenfuehrer. big_smile

(Co ja poradzę, że wont ma zajefajne poczucie humoru.)

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość w hipermarkecie, czy ma sens?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026