Kurcze... mój mąż chciał zażartować i nawiązać do tego co powiedział w kłótni mąż mojej koleżanki do niej i powiedział przy swojej mamie i siostrach że ożenił się ze mną bo jestem w ciąży... W sumie wiem że to żart. Ale przesadził!!! Nie mogę chyba pozwolić na żarty z tak ważnych rzeczy. Bo teraz jest wspaniale w naszym małżeństwie, ale jeśli będą gorsze czasy, a to na pewno bardziej by mnie to dotknęło.
Co Wy o tym myślicie? Jestem młodą kobietą, mężatka. Ale chyba na początku trzeba ustalić zasady, granice... hm....
Podobne tematy
porozmawiaj. Powiedz ze go kochasz ale tez powiedz otwarcie ze Cie to zabolało i sprawiło przykrosc i ze nie chcesz takich zartow. Pozdrawiam:*
3 2013-11-23 03:51:37 Ostatnio edytowany przez bjo (2013-11-23 03:53:02)
Jeżeli robisz problemy z takich bzdur, to współczuje Twojemu mężowi. Co to dalej będzie, gdy to:
Jestem młodą kobietą, mężatka.
Z owej młodej kobiety, mężatki, staniesz się starym, upierdliwym BABISZONEM, rozwódką?
Bon voyage! ;>>
Wystarczy, ze powiesz mu, że jest Ci przykro kiedy żartuje na ten temat. Bez wyrzutów.
W Twoim poście zaniepokoiły mnie 2 inne rzeczy:
1. piszesz, że teraz w waszym małżeństwie jest wspaniale, ale jesteś przekonana, że przyjdą gorsze czasy. Jeśli zrobiłaś takie założenie to...przyjdą.
2. już zaczynasz swoje założenie realizować rozdmuchując coś mało istotnego do rangi problemu. Wiesz, że był to żart, wiesz, że była to wypowiedź w konkretnym kontekście, nie zareagowałaś od razu a teraz sobie wałkujesz temat w głowie...
Jeśli jest wam dobrze to w czym problem? Jesli cię to zabolało to powiedz, nie rozpamiętuj, nie analizuj. W gorszych czasach taki żart byłby bardziej bolesny, ale przecież teraz jest dobrze! Szukasz problemów na siłę
Jak dla mnie jesteś mega przewrażliwiona.
Przesadzasz.
Ale jeśli już koniecznie musisz, to powiedz mu, że sobie takich żartów nie życzysz.
A skąd wy wszyscy wiecie, że to żart był? No bo przecież najczęściej jest tak, że jak ktoś się żeni z dziewczyną w ciąży, to właśnie dlatego, że ona jest w ciąży. Inaczej ożeniłby się albo wcześniej, albo później, albo w ogóle.
A skoro ten "żart" tak ją zabolał, to być może nie było to jedynie przyspieszenie i tak nieuchronnej decyzji o ślubie w kontekście chcianego dziecka.
No to bardzo źle powiedział! Ale nie wiem nie znam sytuacji, Odpowiedz sobie na pytanie czy ożeniłby się z tobą gdybyś nie była w ciąży.
No to bardzo źle powiedział! Ale nie wiem nie znam sytuacji, Odpowiedz sobie na pytanie czy ożeniłby się z tobą gdybyś nie była w ciąży.
Bo Autorka jest czytającą w myślach wróżką...
Wont, jeśli nie żartował, to faktycznie... nieprzyjemna sytuacja.
Ale Autorka napisała, że żartował. Więc chyba wszyscy przyjęli to za fakt.
...
W Twoim poście zaniepokoiły mnie 2 inne rzeczy:
1. piszesz, że teraz w waszym małżeństwie jest wspaniale, ale jesteś przekonana, że przyjdą gorsze czasy. Jeśli zrobiłaś takie założenie to...przyjdą.
2. już zaczynasz swoje założenie realizować rozdmuchując coś mało istotnego do rangi problemu. Wiesz, że był to żart, wiesz, że była to wypowiedź w konkretnym kontekście, nie zareagowałaś od razu a teraz sobie wałkujesz temat w głowie...
Bardzo poważnie podszedł bym do powyższego. Z takim nastawieniem rozwalisz każdy związek.
Autorka jest w ciąży więc na pewno też i bardziej przewrażliwiona. I doskonale rozumiem że mogła poczuć w sercu małe uczucie niepokoju i żalu za takie słowa. Trzeba jednak przyjąć że nie każde słowo to klucz do rozpadu związku
Trzeba spokojnie powiedzieć że zrobiło się przykro bo taka a nie inna sytuacja a facet pewnie nawet sekundy nie pomyślał że to może zaboleć. Grunt to komunikacja ![]()
Dziękuje za odpowiedzi....
Wiem że to był żart, ale czuje że na tak poważny temat nie powinien żartować... Byliśmy zaręczeni z pół roku przed zajściem w ciąże i również mieszkamy razem od długiego czasu... A decyzje o dziecku podjęliśmy świadomie. I to nawet bardziej on był pewniejszy takiej decyzji.
A jeśli chodzi o może przewrażliwienie.... hm... ciąża hormony, ale dużo daje mi do myślenie kompletnie nie udane małżeństwo moich rodziców. Wiem że duży wpływ na nasze życie ma nasze dzieciństwo i "wzorce" na które tyle lat patrzeliśmy.
Dzięki caro...
Jestem zdania,że warto z mężem szczerze porozmawiać zamiast problem wyolbrzymiać bez sensu. Często od nie wyjaśnionej pierdoły się zaczyna a kończy na rozwodzie ponieważ ludzie nie potrafili ze sobą porozmawiać kiedy była taka potrzeba
Co jak co ale nie powinien tak powiedzieć . Ale to musisz z nim porozmawiać i wyjaśnić to .
Powinno być tak że wpierw rozmawiasz z mężem a później piszesz u nas.
Skąd u was taki upór przed rozmową jakby bali się że wszystko po jednej rozmowie padnie ale to przecież irracjonalne podejście.
Napisz coś po odbytej rozmowie.
Byliśmy zaręczeni z pół roku przed zajściem w ciąże i również mieszkamy razem od długiego czasu... A decyzje o dziecku podjęliśmy świadomie. I to nawet bardziej on był pewniejszy takiej decyzji.
Aaaa, jak tak to spoko. Po prostu przewrażliwiona jesteś.
18 2013-11-23 16:09:43 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-23 16:13:27)
Mam pytanie do autorki w jakim jesteś okresie ciąży?
@wont
W ciąży to całkowicie normalne jeśli masz żonę to powinieneś o tym wiedzieć i on też powinien zdawać sobie z tego sprawę że ją rani w tak trudnym dla niej okresie.
Ciąża i poród wywołują silne przeżycia emocjonalne i nierzadko zwiększone napięcie psychiczne i lęk. To ciągłe napięcie związane jest z przeżywaniem przez ciężarne przeciwstawnych uczuć szczęścia i strachu; oczekiwania i niepewności; wiary i wątpliwości; ufności i niedowierzania.
Jest to 32 tydzień ciąży ![]()
Jest to początek 1 trymestru czyli w tym okresie będziesz bardzo nerwowa.
Na szczęście im dalej tym lepiej
Najgorzej będzie w 3 trymestrze to okres niepokojów i nerwów wtedy musisz szczególnie uważać na swoją kondycję psychiczną.
Jest to początek 1 trymestru czyli w tym okresie będziesz bardzo nerwowa.
Na szczęście im dalej tym lepiej![]()
Najgorzej będzie w 3 trymestrze to okres niepokojów i nerwów wtedy musisz szczególnie uważać na swoją kondycję psychiczną.
Misia to nie słonica chyba jest ![]()
Sylia napisał/a:Jest to początek 1 trymestru czyli w tym okresie będziesz bardzo nerwowa.
Na szczęście im dalej tym lepiej![]()
Najgorzej będzie w 3 trymestrze to okres niepokojów i nerwów wtedy musisz szczególnie uważać na swoją kondycję psychiczną.Misia to nie słonica chyba jest
Znaczy, że co?
Nigdy nie miałem słonia w ciąży.
Zresztą kobiety też nie - bywają realnie niebezpieczne?
wont napisał/a:Sylia napisał/a:Jest to początek 1 trymestru czyli w tym okresie będziesz bardzo nerwowa.
Na szczęście im dalej tym lepiej![]()
Najgorzej będzie w 3 trymestrze to okres niepokojów i nerwów wtedy musisz szczególnie uważać na swoją kondycję psychiczną.Misia to nie słonica chyba jest
Znaczy, że co?
Nigdy nie miałem słonia w ciąży.
Zresztą kobiety też nie - bywają realnie niebezpieczne?
Mistrz ![]()