czesc od pewnego czasu moje zycie leglo w gruzach nie mam przyjaciol stracilem kobiete ktora bardzo kocham mam 37 lat I jestem zerem siedze 4 scianach I mysle co dalej
Podobne tematy
Nie jesteś zerem.
Nie jesteś zerem, bo straciłeś kobietę.
Twoje życie nie leży w gruzach, bo jesteś sam.
Możesz napisać coś więcej o sobie? O twoich problemach? Co się wydarzyło w twoim życiu, dlaczego teraz masz negatywne nastawienie?
kocham kobiete ktora mnie odrzuca dla niej 3lata temu rozwiodlem sie z zona nie wiem ale w nia ostatnio wstapil chyba szatan I manipuluje nia
kocham ja ale wiem ze ona do mnie juz nie wroci moze czas ukoi moj bol
kocham kobiete ktora mnie odrzuca dla niej 3lata temu rozwiodlem sie z zona nie wiem ale w nia ostatnio wstapil chyba szatan I manipuluje nia
Przecież pisałeś, że od 10 miesięcy jesteś bezrobotny i pijesz... Co ma do tego szatan?
wtedy sie napilem od tamtego czasu nie mialem kropli alkoholu w ustach caly czas probuje ja odzyskac przeprosic
Wiesz, tutaj same przeprosiny na nic się nie zdadzą. Idź na terapię albo na mitingi, znajdź pracę, POKAŻ jej, że wyszedłeś na prostą. Terapia jest bardzo przydatna w problemie alkoholowym, a mitingi pozwolą Ci zachować trzeźwość, zmienić sposób myślenia i radzenia sobie z przeciwnościami losu.
pewnie a wrecz napewno masz racje tylko pewnie nie wiesz jak boli brak kogos kogo sie tak bardzo kocha o kim sie mysli dzien I noc bez kogo nie mozna zyc jak boli odrzucenie przez osobe dla ktorej zrobilo sie tak wiele (bizuteria pieniadze wczasy wycieczki itp.)
9 2013-11-22 15:51:08 Ostatnio edytowany przez nightwatcher (2013-11-22 15:59:58)
Niewątpliwie były w waszym związku i te dobre chwile, ale:
- straciłeś pracę przez nadużywanie alkoholu (więc to nie był raczej jednorazowy wybryk),
- w ciągu prawie roku nie podjąłeś nowej pracy,
- upiłeś się do nieprzytomności w jej mieszkaniu.
Czy wiesz jakim piekłem jest życie z alkoholikiem? Partnerka prawdopodobnie podjęła decyzję o ratowaniu swojego życia.
Bardzo dobrze, może to jest w końcu to dno, które musiałeś zaliczyć, aby podjąć leczenie?
Pamiętaj, że jest to choroba śmiertelna.
Pozbieraj się, zacznij trzeźwieć mentalnie, znajdź pracę i wtedy jest szansa na podjęcie dialogu z partnerką.
Przypuszczam, że ona w obietnice bez pokrycia już Ci nie wierzy...
Tu masz ogólnopolski spis mitingów:
http://mityngi.aa.org.pl/mityngi/
Nawet jeśli nie odpowiada Ci dwunastokrokowe podejście do tematu (mnie nie) to poznasz tam ludzi z podobnym problemem i nauczysz się jak żyć na trzeźwo.
Działaj, 3mam kciuki.
pewnie a wrecz napewno masz racje tylko pewnie nie wiesz jak boli brak kogos kogo sie tak bardzo kocha o kim sie mysli dzien I noc bez kogo nie mozna zyc jak boli odrzucenie przez osobe dla ktorej zrobilo sie tak wiele (bizuteria pieniadze wczasy wycieczki itp.)
Pomyśl o prostej algebrze tej relacji, w której określiłeś siebie jako zero:
Przyjmijmy, że wartość Twojej Ukochanej symbolizować będzie cyfra 8 (jako najbliższa symbolu nieskończoności).
0 minus 8 = -8
8 minus 0 = 8
Czy po tym rachunku będzie dla Ciebie jasne, że Ona nic nie straciła, a Ty straciłeś wszystko.
Abyś mógł wnieść jakąkolwiek wartość w Jej życie wypracuj wartość w sobie.
To zero symbolizuje diabła. Sam siebie tą wartością określiłeś. I jeszcze piszesz o biżuterii, pieniądzach, wczasach i wycieczkach, jakbyś chciał za nie kupić uczucie.
Doceniłeś te uczucia, które porzuciłeś razem ze swoją Rodziną? Czemu teraz chcesz, żeby ktoś stosował inne od Twoich normy i doceniał Twoje uczucia? Domagasz się niesprawiedliwości?
WItam ;
Ja też czuje że moje życie zamienia się w nicość z mężem praktycznie nie rozmawiamy, obwinia mnie o wszystko wieczorami pracuje na Taxówce mam dosyć wszystkiego tej samotni, tyle mu wybaczyłam przez te 10 lat ,,....chyba żyję tylko dla 2 dzieci.
CZESC ANIA2283 wiem jak ci ciezko ja tez mam dosyc ty masz chociaz cudowne dzieci a ja moj syn mieszka 400 km odemnie widuje go tak rzadko I ta moja sytuacja ktora pewnie czytalas czymaj sie bo masz skarby przy sobie a ja nie mam nic pozdrawiam
CZESC ANIA2283 wiem jak ci ciezko ja tez mam dosyc ty masz chociaz cudowne dzieci a ja moj syn mieszka 400 km odemnie widuje go tak rzadko I ta moja sytuacja ktora pewnie czytalas czymaj sie bo masz skarby przy sobie a ja nie mam nic pozdrawiam