Chłopak zagadał do mnie w autobusie, chodzimy na ten sam wydział. Zagadał do mnie jak wysiadła moja kolezanka, rozmawialiśmy całkiem dobrze ze sobą. Pytał co robie w czw, pt i weekend, ale ja niestety miałam plany, które mu w grzeczny sposób wyjaśniłam. Rozmawialiśmy dalej ( również o jego planach, o tym, ze ma tyle pracy ) zagapiłam się i ledwo wysiadłam z autobusu. Wyświetlił mi się na fb po jakimś czasie, napisałam do niego, on odpisał i rozmawialiśmy. Sam po raz drugi nie napisał. Myslałam, ze nie ma czego wiecej sie spodziewać, lecz spotkałam go na wydziale on się usmiechał, zaczął mi machać ( siedziałam z kolezankami w kawiarence ) odwracać się i uśmiechać i nie spuścił wzroku do póki mnie widział. Jest na co czekac ?
Podobne tematy
próbuj ! zawsze warto
odezwij się do niego jeśli Ci się podoba, może sam wyjdzie z inicjatywą i Cię gdzieś zaprosi. Chociaż pierwszą odmową mógł się trochę speszyć ![]()
Powodzenia!
no bardzo dobrze, że poradziłaś się na forum
ponieważ ta sytuacja, i ta relacja są takie dziwne i skomplikowane, że samodzielnie nie miałaś przecież żadnych szans, żeby ustosunkowac się do tej sytuacji i zastanowić się - co ty o tym myslisz, jhak to odbierasz, czego oczekujesz
przeciez zawsze możesz przyjąć punkt widzenia kogos z forum zamiast sama podjąć decyzję i się do sytuacji ustaosunkowac, prawda?/
gdy zagada cię drugi raz, też zapytasz, co forumowicze o tym sądza?
więcej odwagi
więcej włąsnym interpretacji
więcej wiary w siebie i w to, co czujesz, co ci podpowiada intuicja...
Sytuacja jest dla mnie nie jasna, bo wiem, ze powinnam chociaż powiedzieć mu, że np kolejny weekend mam wolny czy coś podobnego. Dziwne jedynie jest to, ze głupia napisałam do niego , bo nie dorwałam go samego na uczelni. A jak jest sam , ja jestem z koleżankami. Był to idiotyczny pomysł na kontynuacje znajomości i zdaje sobie z tego sprawę. Bo on trudził się ,zeby zagadać, sam mówił, że się obawiał itd. Dlatego dziwi mnie, ze nie napisze do mnie, a usmiecha się , macha , obraca jak mnie widzi. Nie napisze drugi raz po raz pierwszy , bo to takie narzucenie będzie. Może spróbuje tak po kumpelsku zagadać..
A moze jak bedzie sam a Ty bedziesz z kolezankami, przepros je na chwile I podejdz zagadaj??
a to nie bedzie zbytnie narzucenie się ? napisałam do niego, teraz będę podchodzić i zagadywać?
mania - nie pisz i nie zagaduj.. bo jeszcze się z Tobą umówi i co wtedy zrobisz?.. ![]()
a to nie bedzie zbytnie narzucenie się ? napisałam do niego, teraz będę podchodzić i zagadywać?
Wiesz, jeżeli podbiegniesz, rzucisz się na szyję, dasz buzi i krzykniesz: NIE MOGĘ ŻYĆ BEZ CIEBIE! UMÓW SIĘ ZE MNĄ BO ZWARIUJĘ! to tak, będzie to narzucanie się.
Jeżeli podejdziesz i zagadasz: "Cześć co u Ciebie?" i delikatnie zapytasz czy ta jego propozycja nadal aktualna, wyjaśnisz że naprawdę byłaś zajęta wtedy ale tak to chcesz... to po prostu dasz sygnał że jesteś zainteresowana.
Dla niego mogło być sporym wysiłkiem zaproponować Tobie spotkanie, jeśli odmówiłaś (bez względu na motywy) to jemu mogło być przykro. Drugi raz może się bać zaproponować aby tego nie przeżyć ponownie.
widać że wpadłaś mu w oko a ty nie masz nic przeciwko. Koleżanki o nim wiedzą? Jak tak to jak zareagowały?
Chłopak zagadał do mnie w autobusie, chodzimy na ten sam wydział. Zagadał do mnie jak wysiadła moja kolezanka, rozmawialiśmy całkiem dobrze ze sobą. Pytał co robie w czw, pt i weekend, ale ja niestety miałam plany, które mu w grzeczny sposób wyjaśniłam. Rozmawialiśmy dalej ( również o jego planach, o tym, ze ma tyle pracy ) zagapiłam się i ledwo wysiadłam z autobusu. Wyświetlił mi się na fb po jakimś czasie, napisałam do niego, on odpisał i rozmawialiśmy. Sam po raz drugi nie napisał. Myslałam, ze nie ma czego wiecej sie spodziewać, lecz spotkałam go na wydziale on się usmiechał, zaczął mi machać ( siedziałam z kolezankami w kawiarence ) odwracać się i uśmiechać i nie spuścił wzroku do póki mnie widział. Jest na co czekac ?
Cóż, facet może troszkę nieśmiały, choć wzroku nie spuścił póki widział. Zaproponował, byłaś na nie, to czeka. Myślę, że warto spróbować. Odezwij się sama. On już dał znać, że interesujesz go. Dziś nie czasy, by faceci byli sprzed dekad i chyba nie takich się szuka. Więc do dzieła, pomyśl co może się stać. A jeśli Ci się podoba, to tym bardziej działaj.
mania - nie pisz i nie zagaduj.. bo jeszcze się z Tobą umówi i co wtedy zrobisz?..
Spali nasze rdzenie. ![]()
Tak wiedza. Jedna z nich mowi,ze ewidentnie mógł odczuć odrzucenie. Inne się dziwią , bo napisałam, a ten nie kontynuował znajomości. Chociaż szczerze mówiąc to zdobyłam się na łatwy krok, napisać i po strachu, choc nie widziałam go samego na uczelni, bo bym w ten sposob zagadała. On jednak jak sam mi mówił zastanawiał sie nad tym zeby podejsc itp. Choć dziwi mnie to, ze był na tyle odważny, zeby zagadac do dziewczyny , której nie zna, a po paru rozmowach i ułatwionej próbie kontaktu nie robi nic ?
... Choć dziwi mnie to, ze był na tyle odważny, zeby zagadac do dziewczyny , której nie zna, a po paru rozmowach i ułatwionej próbie kontaktu nie robi nic ?
Dlaczego dziwi? Rozpoznał zagadnienie i nastąpiła korekta motywacji.
mania230 napisał/a:... Choć dziwi mnie to, ze był na tyle odważny, zeby zagadac do dziewczyny , której nie zna, a po paru rozmowach i ułatwionej próbie kontaktu nie robi nic ?
Dlaczego dziwi? Rozpoznał zagadnienie i nastąpiła korekta motywacji.
tzn ?
Tak wiedza. Jedna z nich mowi,ze ewidentnie mógł odczuć odrzucenie. Inne się dziwią , bo napisałam, a ten nie kontynuował znajomości. Chociaż szczerze mówiąc to zdobyłam się na łatwy krok, napisać i po strachu, choc nie widziałam go samego na uczelni, bo bym w ten sposob zagadała. On jednak jak sam mi mówił zastanawiał sie nad tym zeby podejsc itp. Choć dziwi mnie to, ze był na tyle odważny, zeby zagadac do dziewczyny , której nie zna, a po paru rozmowach i ułatwionej próbie kontaktu nie robi nic ?
Nie robić nic? Dziewczyno... Z tego co piszesz on się szykował do tego... a Ty powiedziałaś: NIE. Co z tego że miałaś powód... mogłaś być po prostu miła i w grzeczny sposób go zbyć. Facet jest wrażliwy i nie chce drugi raz usłyszeć NIE. Teraz naprawdę jest Twoja kolej bo dla niego go odrzuciłaś... no chyba że jesteś księżniczką i będziesz leżeć i pachnieć, mówiąc od czasu do czasu NIE i zastanawiać się dlaczego jesteś sama...
Maniu, a może to był jakiś podły zakład? ![]()
mania230 napisał/a:Tak wiedza. Jedna z nich mowi,ze ewidentnie mógł odczuć odrzucenie. Inne się dziwią , bo napisałam, a ten nie kontynuował znajomości. Chociaż szczerze mówiąc to zdobyłam się na łatwy krok, napisać i po strachu, choc nie widziałam go samego na uczelni, bo bym w ten sposob zagadała. On jednak jak sam mi mówił zastanawiał sie nad tym zeby podejsc itp. Choć dziwi mnie to, ze był na tyle odważny, zeby zagadac do dziewczyny , której nie zna, a po paru rozmowach i ułatwionej próbie kontaktu nie robi nic ?
Nie robić nic? Dziewczyno... Z tego co piszesz on się szykował do tego... a Ty powiedziałaś: NIE. Co z tego że miałaś powód... mogłaś być po prostu miła i w grzeczny sposób go zbyć. Facet jest wrażliwy i nie chce drugi raz usłyszeć NIE. Teraz naprawdę jest Twoja kolej bo dla niego go odrzuciłaś... no chyba że jesteś księżniczką i będziesz leżeć i pachnieć, mówiąc od czasu do czasu NIE i zastanawiać się dlaczego jesteś sama...
Nie powiedziałam mu nie tylko wyjaśniłam , bo naprawdę byłam zajęta - pracuje w weekendy i rozmawialiśmy też o tym. Księżniczka by nie zagadała do niego sama z siebie. Mineło trochę czasu, darowałam sobie, bo myslalałam, ze odpuścił.. On w dalszym ciągu się uśmiecha , spogląda..
Maniu, a może to był jakiś podły zakład?
..na pewno jest tu ukryte drugie dno tej historii.. taaak.. bo to w końcu mania prześladowcza jest XD
bjo napisał/a:Maniu, a może to był jakiś podły zakład?
..na pewno jest tu ukryte drugie dno tej historii.. taaak.. bo to w końcu mania prześladowcza jest XD
Powiedziałabyś coś względnie merytorycznego, bo tracisz tylko czas na wypisywanie głupot. Co do zakładu może i by była to opcja, ale za długo to trwa plus jego skrępowanie gdy mnie widzi.. Chodzenie kolo mnie itp
A czemu my nie możemy wykazać jakieś własnej inicjatywy jak się spłoszy to znaczy że po prostu nas nie chce nie jest dla ans materiałem a jak nie to super ![]()
21 2013-11-21 23:32:20 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-11-21 23:32:42)
N4VV napisał/a:mania230 napisał/a:... Choć dziwi mnie to, ze był na tyle odważny, zeby zagadac do dziewczyny , której nie zna, a po paru rozmowach i ułatwionej próbie kontaktu nie robi nic ?
Dlaczego dziwi? Rozpoznał zagadnienie i nastąpiła korekta motywacji.
tzn ?
Tzn. poznał Cię na tyle, by stwierdzić, iż zgodność waszych osobowości nie jest wystarczjąco wysoka, by inwestować zasoby w relację.
mania230 napisał/a:N4VV napisał/a:Dlaczego dziwi? Rozpoznał zagadnienie i nastąpiła korekta motywacji.
tzn ?
Tzn. poznał Cię na tyle, by stwierdzić, iż zgodność waszych osobowości nie jest wystarczjąco wysoka, by inwestować zasoby w relację.
To raczej przestałby sie oglądać i skończyło by się na jednym uśmiechu i kiwnięciu głową na przywitanie ?
23 2013-11-22 12:58:39 Ostatnio edytowany przez xYxAngelxYx (2013-11-22 12:59:23)
Dziewczyno ale masz problemy! Podejdź zagadaj i tyle.Chcesz go poznać to poznaj!
Czemu nie podejdziesz do niego jak jesteś z koleżankami?-Boisz się ich reakcji?Bo przecież zgodnie stwierdziły że chłopak dziwnie się zachowuje.A może Cie wyśmieją że zabiegasz o chłopaka?
Ile ty masz lat,13?Takie podchody to tylko w gimbazie robią.
Dziewczyno ale masz problemy! Podejdź zagadaj i tyle.Chcesz go poznać to poznaj!
Czemu nie podejdziesz do niego jak jesteś z koleżankami?-Boisz się ich reakcji?Bo przecież zgodnie stwierdziły że chłopak dziwnie się zachowuje.A może Cie wyśmieją że zabiegasz o chłopaka?
Ile ty masz lat,13?Takie podchody to tylko w gimbazie robią.
Nie, bardziej sie boje jego reakcji. bo zrobiłam kolejny krok pisząc do niego, a on nic
Ktoś poradzi jeszcze w tej sprawie ? ![]()
26 2013-11-26 12:53:50 Ostatnio edytowany przez Lady09 (2013-11-26 12:56:23)
jak macie siebie na fb to ja bym tam zadziała np skomentuj coś jego lub zaproś na jakieś wydarzenie. To nie jest narzucanie:)
Jak on nie zareaguje to raczej nie jest zainteresowany. Różnie bywa, ja mialam kilkanaście razy tak, że ktoś mnie poderwał, wziął numer a za parę dni mu przeszło całkiem (a nie mieliśmy się okazji lepiej poznać)
Porada w tej sytuacji jest tylko jedna: kolejny krok jest jak najbardziej wskazany ![]()
Z ty fb to mysle, ze slaba opcja. Mało kiedy on tam jest , a zpraszanie na wydarzenia ja sama ignoruje , więc nie wiem czy w ten sposob by można było powiedzieć, ze mnie zignorował. Najlepiej zadziałać na żywo, wtedy najłatwiej jest ocenic zainteresowanie. Tylko myśle, ze on powinien zrobić kolejny krok, ja napisałam do niego, po tej rozmowie juz nie napisał. Dałam sobie spokoj, ale za kazdym razem jak mnie widzi to albo sie usmiecha , albo waptruje, obraca itp. Może to on powinien teraz cos od siebie zrobic ?
29 2013-11-26 17:22:47 Ostatnio edytowany przez Lady09 (2013-11-26 17:25:18)
No wiem, ja też nie zwracam uwagi na fb, ale jakby mi się ktoś podobal i wyslal mi coś na fb to od razu bym zareagowala na taki sygnal;-) Mnie się wydalo kiedyś, że jest chemia między mną a znajomym wiec wyslalam mu tez zaproszenie (i innym osobom) i jedynie on coś odpisal:) Więc wiedzialam, że on jest zainteresowany:)
ale jak wolisz uczynic jakiś smielszy krok to jasne podejdz do niego i zagadaj, zobaczysz czy on zaproponuje spotkanie. Tak jak mowię, to ze raz zaproponowal nie oznacza że to coś znaczy i chce tego teraz:) Może już kogoś poznał międzyczasie. Bo dziwi mnie to, że jak zagadałaś przez fb on już nic.
No wiem, ja też nie zwracam uwagi na fb, ale jakby mi się ktoś podobal i wyslal mi coś na fb to od razu bym zareagowala na taki sygnal;-) Mnie się wydalo kiedyś, że jest chemia między mną a znajomym wiec wyslalam mu tez zaproszenie (i innym osobom) i jedynie on coś odpisal:) Więc wiedzialam, że on jest zainteresowany:)
ale jak wolisz uczynic jakiś smielszy krok to jasne podejdz do niego i zagadaj, zobaczysz czy on zaproponuje spotkanie. Tak jak mowię, to ze raz zaproponowal nie oznacza że to coś znaczy i chce tego teraz:) Może już kogoś poznał międzyczasie. Bo dziwi mnie to, że jak zagadałaś przez fb on już nic.
No nie też to dziwi, tymbardziej, że na żywo jak pisałam wyżej się usmiecha , macha, krązy wokół mnie ;p