WItam. Mam 28 lat. od ponad 6 lat jestem w małżeństwie. Trudnym małżeństwie, bo mąż kilka razy bardzo sie ode mnie oddalał. Przeprowadzał do innego miasta lub kraju pod pretekstem pracy. Ale ja już 3 razy pozwalałam mu wracać do mnie, bo wierzyłam że łączy nas coś, miłość. Od stycznia znów mieszkamy ponad 200 km od siebie. Mąż przyjeżdża średnio 2 razy w miesiącu. Czasem ja jadę do niego. Ale ostatnio jest fatalnie. Powiedział mi, że już mu na mnie tak nie zależy. Że już nie myśli, że mnie kocha. Że nie wierzy już że nasza więź, relacja jest wyjątkowa...że jestem podobna do wielu innych kobiet. Jest dla mnie nie miły, opryskliwy, podnosi głos, ocenia, śmieje się...fałszuje fakty dotyczące naszej przeszłości a najczęściej mówi nie pamiętam, ważne jest tylko to co teraz. Jestem przerażona...smutna i przerażona...
Podobne tematy
Odpuść. NIe narzucaj się nie zabiegaj. Moim zdaniem to może być z jego strony gra, liczy żę będziesz go prosiła o powrót, o szansę. Nie rób tego.
Pobądź trochę sama i zastanów się czy zależy ci na tym związku, szczególnie że on z tobą pogrywa i nie traktuje cię dobrze. A on też niech się zdecyduje o co mu chodzi i czego chce, bo takim zachowaniem cię rani i na pewno zdaje sobie z tego sprawę
Nie wiem czy to jakaś gra. Ale ma inne priorytety - jakie?
Juz po wszystkim...
bedziesz musiala przez to przejsc, bardzo Ci wspolczuje.
Zycze sily.
tak. odpuscic...ale to bardzo ciężko...jak pół dnia nie słysze jego głosu w telefonie to mi smutno...z jednej strony, szczególnie słuchając innych ludzi, powinnam dawna zakończyć z nim znajomość, z drugiej nie umiem, bardzo za nim tęsknie gdy go nie ma. on wie, że go kocham i tęsknię za nim...ale dla niego nie jestem atrakcyjna- bo za mało dbam o swój rozwój
Nie wiem czy to jakaś gra. Ale ma inne priorytety - jakie?
inne piorytety? on myśli głównie o sobie, o tym, żeby się czegoś nowego nauczyć, dobrze zjeść i wygodnie żyć...a ostatnio słysze, że on chce korzystać z życia
Jesli tak jest, to nic nie poradzisz. Trzeba będzie zmierzyć się z sytuacją. Powoli przygotowywać się do rozwodu i do nowego życia już bez męża. Czasem trzeba przejść przez taki etap. Ważne, że na tym życie się nie kończy, a to tylko jeden z jego etapów.
Powiedział mi, że już mu na mnie tak nie zależy. Że już nie myśli, że mnie kocha. Że nie wierzy już że nasza więź, relacja jest wyjątkowa...że jestem podobna do wielu innych kobiet. Jest dla mnie nie miły, opryskliwy, podnosi głos, ocenia, śmieje się...fałszuje fakty dotyczące naszej przeszłości a najczęściej mówi nie pamiętam, ważne jest tylko to co teraz. Jestem przerażona...smutna i przerażona...
Tak trudno będzie ci się z tym rozstać? Tak trudno tego nie słyszeć? Chcesz dalej czegoś takiego? Rozumiem naprawę związku jeśli on nad sobą popracuje i się postara, ale z jakiej racji to ty miałabyś o niego walczyć? Raczej on powinien cię przepraszać za swoje zachowanie
eva28 napisał/a:Powiedział mi, że już mu na mnie tak nie zależy. Że już nie myśli, że mnie kocha. Że nie wierzy już że nasza więź, relacja jest wyjątkowa...że jestem podobna do wielu innych kobiet. Jest dla mnie nie miły, opryskliwy, podnosi głos, ocenia, śmieje się...fałszuje fakty dotyczące naszej przeszłości a najczęściej mówi nie pamiętam, ważne jest tylko to co teraz. Jestem przerażona...smutna i przerażona...
Tak trudno będzie ci się z tym rozstać? Tak trudno tego nie słyszeć? Chcesz dalej czegoś takiego? Rozumiem naprawę związku jeśli on nad sobą popracuje i się postara, ale z jakiej racji to ty miałabyś o niego walczyć? Raczej on powinien cię przepraszać za swoje zachowanie
logiczne że nie chcę więcej takiego zachowania męża
ale boję się, że braku naszych rozmów, jego zapachu etc.
dlaczego niektórzy ludzie nie doceniają,,byłych'' partnerow i ich cholernej szczerości??? nie kocham Cię nie chcę z Tobą już być i mieszkają z dala od nas.....
zapal mu świeczkę i podziękuj!!!!
gorzej żyć z draniem,który robi co chce,gdzie chce i kiedy chce wraca do domu jak do hotelu dzieci traktuje jak nieroby a Ty musisz mu gotować ,prać ,,,,,itp it.....co niektóre jeszcze się podkładają bo myślą ,że to coś zmieni..... i czlowiek jest upodlony do granic......
a co gorsze nie możesz go wyrzucić bo najnormalniej w świecie nie satc Cię będzie na utrzymanie siebie i dzieci..... to jest dramat!!!!
zazdroszczę!!!! szczerze zazdroszczę!!!
helo!!! owszem jesień nie sprzyja może nowym miłością ale otwórz sie na nią ......... masz ogromne szansę bycia szczęśliwą
Powodzonka ![]()
Eva a co Ty chciałabyś, zadałaś sobie to pytanie?
Jeżeli znajdziesz odpowiedź - zacznij działać.
właśnie...czego ja chce...chcę żeby mój mąż wziął mnie w ramiona i dotrzymał obietnic mi danych tzn. żebyśmy wspólnie decydowali o pieniądzach i zamieszkali gdzieś razem...i żeby mi powiedział, że przeprasza i naprawdę mnie kocha...
właśnie...czego ja chce...chcę żeby mój mąż wziął mnie w ramiona i dotrzymał obietnic mi danych tzn. żebyśmy wspólnie decydowali o pieniądzach i zamieszkali gdzieś razem...i żeby mi powiedział, że przeprasza i naprawdę mnie kocha...
Świat byłby idealny.
właśnie...czego ja chce...chcę żeby mój mąż wziął mnie w ramiona i dotrzymał obietnic mi danych tzn. żebyśmy wspólnie decydowali o pieniądzach i zamieszkali gdzieś razem...i żeby mi powiedział, że przeprasza i naprawdę mnie kocha...
Piękne
wnet bajeczne,,,,,, ![]()
no przytulam ![]()
eva28 - tęsknisz za czymś czego nie ma.
Przykre to, ale do bólu niestety prawdziwe.
Tak jak tutaj wiele osób napisało, skoro Twojego męża nie obchodzi że Cię rani, nie ma sensu tkwienie w tym związku.
Ale jeśli nie chcesz go zostawić, bo Ci na nim zależy, weź pod uwagę to, co sama napisałaś.
nie wierzy już że nasza więź, relacja jest wyjątkowa...że jestem podobna do wielu innych kobiet.
ale dla niego nie jestem atrakcyjna- bo za mało dbam o swój rozwój
Ludzie, którzy nie mają zainteresowań, sami nie są interesujący. Nie napisałaś, czy jego zarzuty są słuszne. Bo jeśli on zarzuca Tobie pewne rzeczy, bo tak mu wygodnie, to pewnie nie ma co ratować. Ale jeśli jego zarzuty mają odniesienie do rzeczywistości?
Masz jakieś zainteresowania? Co robisz w ciągu dnia oprócz sprzątania, gotowania, ewentualnie malowania paznokci? Pracujesz?
Znajdź sobie jakieś hobby. Zacznij robić sobie ręczną biżuterię albo wyszywaj, wykorzystaj internet do nauki jakiegoś języka albo zgłoś się do jakiejś organizacji charytatywnej jako wolontariuszka. Znajd sobie zajęcie, choćby po to, żeby nie myśleć bez przerwy o mężu, który nie chce Twojego towarzystwa.
Jeśli jego postawy to nie zmieni to przynajmniej Ty wzbogacisz swoje życie i będziesz miała na czym się skoncentrować w razie rozstania. Bo jeśli nic się nie zmieni to ono nastąpi, jeśli nie z Twojej inicjatywy to z jego. Wystarczy, że spotka kobietę, która mu się wydawać (nawet błędnie) bardziej interesująca od Ciebie.