netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

31 odpowiedzi7 420 wyświetleńzałożony przez brawa, 20.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1 Ostatnio edytowany przez brawa (2013-11-20 19:43:27)

Temat: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Mam problem i nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Mój chłopak (jesteśmy 4 lata, mieszkamy razem) pracuje w pewnej firmie. Nie mają swojej floty pojazdów tylko wypożyczają od zaprzyjaźnionych firm ty się zajmujących. Mój facet kiedyś często, teraz trochę rzadziej brał auto z firmy, ktorej właścicielką była pewna kobieta. Najpierw wszystko było w porządku, telefony w stylu czy wszystko w porządku z autem itp. Coś mi się już wtedy zaczęło nie podobać. Umawiając się z nim czy załatwiając jakąś sprawę pisała smsy z wielkoropkami... Dla mnie taki sms to albo jakaś wątpliwość albo flirt. Później zeby wziąć auto musiał jechać do niej pod dom, bo ponoć akurat tam stoi a ona tym modelem nie umie jeździć. Jeśli z autem coś sie stało, czy naprawa, to nie załatwiała tego sama tylko prosiła mojego faceta żeby jechał z nią (przy okazji na kawe). Zdarzyło jej się zadzwonić do niego o 18 i powiedzieć, że nie da mu auta o umowionej porze bo jest teraz zajęta, ale niech podjedzie do niej o 21 (!) i wejdzie na kawe.
Ostatnio była kolejna kłótnia, bo ja uważam że kobieta ewidentnie czegos od niego chce, a on albo to widzi i też w to brnie albo naprawde jest tak slepy, ze nie wie co jest grane. Zadzwoniła do niego z 2 tygodnie temu i zamiast standardowego Witam Panie Tomku, powiedziała "CZEŚĆ TOMECZKU". Ja to słyszałam, a on... zburaczał i wszedł do drugiego pokoju (on jej odpowiedział dzien dobry, na co ona zareagowała wielkim zaskoczeniem).
Od tego czasu była cisza. Nie odzywała się, auto ma jeszcze na dwa tygodnie. Przeglądałam jednak jego telefon, bo raczej nie ukrywamy przed sobą, i zobaczyłam ze ona jest dodana u niego do numerów blokowanych. Bylam w szoku. On twierdzi, ze nie wie jak to sie stalo, ze przeciez by jej nie zablokował bo to wazne przeciez. Ja uwazam ze zablokowal, zeby nie dzwonila jak ja jestem w poblizu, a on widzi pozniej w tel ze jej numer probowal sie polaczyc wiec oddzwania w dogodnym dla niego momencie.
Dzisiaj kolejny incydent. Jechalismy samochodem, on nie mogl odebrac, ja zauwazylam ze to ona wiec odebralam. Byla w szoku, jakala sie, nie wiedziala kompletnie co ma powiedziec. Na koncu powiedziala ze ona mu napisze smsa a on zeby koniecznie odpisal.
No dobra ok, niby nic takiego. Ale... poszłam na zakupy kilka godzin pozniej. Dzwonilam do niego o 14:14, ale mial zajete. Wrocilam i chcialam gdzies zadzwonic, a ze moj tel padł to on dał mi jego. Patrze.... a z polaczen zniknal jej numer (ten, ktory ja odebralam). Dostał wiadomość, że probowalam sie dodzwonic ale mial zajete (wiadomosc z sieci o 14:14). Ostatnie polaczenie było 14:19 - do jego matki. Pytam wiec, czy oddzwaniał do niej, bo nie widze jej numeru w odbranych, wiec musial usunac i dzwonilam z miasta ale mial zajete. To ZNOWU wpadl w furie, ze dzwonil do matki, ze to, że tamto i siamto, ze ja robie z niego smiecia.

Ja wiem, że przesadzam ze szpiegowaniem. Sama czula bym sie potwornie, gdyby ktos tak kontorlowal mnie (o wielu rzeczach on nie wie), ale ja jestem PEWNA, że on do niej zadzwonił (numer sam się nie usunał z połączeń, zostaje luka, miedzy tym gdy ja dzwonilam i byla zajete a tym, kiedy dzwonil do matki), jestem pewna, ze ta kobieta czegos od niego chce, a on zaczyna reagowac na kazde moje pytanie agresją, złością, blokuje jej numer, częsciej usuwa wiadomości.

Co zrobić ? Co zrobic z moja PEWNOŚCIĄ a brakiem konkretnych dowodów.

(dodam, że kobieta ta ponoć ma męża i generalnie mogłaby być matką mojego faceta)

2

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Szczera rozmowa rozwieje twoje wątpliwości, faktycznie ją też bym trochę zaniepokoiła takim zachowaniem, zresztą, mój narzeczony jak ktoś do niego dzwoni albo on wykonuje połączenie nie wychodzi do drugiego pokoju.

3

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

no niestety, ale u mnie byly IDENTYCZNE ZACHOWANIA mojego jeszcze meza - mial ja dodana do takich opcji w telefonie ze po prostu rozmowy z nia nie byly rejestrowane w dzienniu polaczen. moglam wiec sprawdzac sobie jego telefon, a tam zawsze 'czysto'. dopiero po jakims czasie to odkrylam. uslyszalam ze nie chcial mnie denerwowac. dalej - zadnych smsow w telefonie ani od niej ani do niej. ale na bilingu jednak byly wyslane smsy do niej. niestety - takie perdoly, ale nie biora sie z nikad. u mnie niestety ale okazalo sie ze ;maz; mnie zdradzal, wlasnie z nia. dzis sa razem. tez slyszlalam ze jestem nienormalna i ze stwarzam problemy i ze ma tego dosc.... a to dobre.... bedzie dalej klamal az do momentu kiedy sama nie sprawdzisz go na tyle ze dowiesz sie jaka jest prawda. obawiam sie ze bedze niestety bardzo przykra.

4

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Dokładnie szczera rozmowa powinna pomóc. Powiedz  mu jakie masz obawy, że ci się to nie podoba. Albo on przestanie się z nią kontaktować i kombinować albo niech spada. Powinien się wystraszyć konsekwencji, dlatego bądź stanowcza. Nie możesz pozwolić na to żeby on cię zdradził, nie jesteś bezradna więc walcz.

5

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Porozmawiaj, porozmawiaj... Myslicie, ze nie probowalam ? Ale kazde moje rozpoczecie tematu konczy sie klotnia i tym, ze ja mam jakas obsesje, chora zazdrosc, itp.
Skoro klamal w takich rzeczach, to nagle podczas rozmowy powie mi prawde ? Nie łudzę się nawet. On trzyma sie swojego chocby nie wiem co.

Nie wiem czy mnie z nia zdradzil/zdradza. Jestesmy ze soba ciagle. Praktycznie 24h/dobe, z wylaczeniem moich weekendowych studiow i jego wyjazdow. Ale nie jest wtedy z nia.
Dwa razy na poczatku bylam po samochod razem z nim, rozmawiala ze mna, bylam u niej w domu, zrobila mi kawe.
Zdarzylo sie ze raz przyjechal dac mojemu dokmenty od auta jej mąż.

No nie wiem co o tym myslec, nie widze ich razem, to nie jego wiek, gust itp. Juz predzej by sobie jakas malolatke znalazl jako kochanice, a nie babke kolo 40stki. Ale z drugiej strony po co wtedy to ukrywanie, blokowanie, chowanie smsow ? Czyzby przez to, ze robilam jazdy kiedys i teraz po prostu woli pewne rzeczy ukrywac ? Nie ogarniam...

6

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

"szczera rozmowa" - świetna rada . Tyle ze z jego strony nigdy może to nie być rozmowa szczera wiec może wymyślcie coś innego . Autorka  napisała przecież ze gość się wykręca jak może a czasami reaguje dość nerwowo.Według mnie ma romans. Zbieraj dowody ile się da bo mogą się wkrótce przydać.

7 Ostatnio edytowany przez bullet (2013-11-21 09:37:16)

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

brawa:Twoje wątpliwości są w zupełności uzasadnione. Twój opis wygląda tak samo jak wiele, które tu się pojawiły.

zagubiona4994 napisał/a:

Szczera rozmowa rozwieje twoje wątpliwości, ..

Wszystklie znaki na ziemi wskazują, ze nie rozwieje bo
1. On nie chce o tym rozmawiać - wydaje mu się, ze kontroluje sytuację
2. Jak rozmawiają to kłamie bo uważa, że (patrz pkt 1)

Jego nerwowe reakcje na "przyłapanie" wskazuje, że to zmierza w niebezpiecznym kierunku. To chyba przechodziła większość ze zdradzonych osób będących tu na forum. Co prawda wydaje mi się, że Twój chłopak niekoniecznie jest w to zaangażowany ale Pani ewidentnie drąży temat i że wcześniej czy później osiągnie cel. Sądzę, ze On nie chce o tym rozmawiać bo jest pewny siebie ale nie zdaje sobie sprawy jak cienka linia jest przed nim. Przykro mi to pisać ale uważam, ze musisz sprawę postawić jasno, na ostrzu noża, skoro nie chce rozmawiać. To może być ostatnia chwila by pier...nąć pięścią w stół. Musisz zaznaczyć swoje terytorium.

zagubiona4994 napisał/a:

mój narzeczony jak ktoś do niego dzwoni albo on wykonuje połączenie nie wychodzi do drugiego pokoju.

Mógłby wychodzić ale wychodzenie wychodzeniu nierówne. Tym bardziej, ze rozmawia z laską, o której wie (jest pewien bo mu to wyartykułowała), że jego kobieta poufałości z nią nie akceptuje. Dla uspokojenia więc, powinien rozmawiać przy niej by miała ten komfort, że wie o czym rozmawiają. Mało tego powinien tej lasce jakoś dać znać w sposób jawny, że rozmawia przy swojej dziewczynie. Wtedy wysyła jej jasny sygnał, kto jest pierwszy. Po kilku takich telefonach odczepiła by się. On tego nie do końca chce skoro tego nie robi, rozmawia z nią i chowa się, widać ma sekret. Widocznie te służbowe sprawy są tak "tajne", ze nie może.

"....albo moja chora psychika" - nie daj sobie tego wmówić.

8

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Zgadzam sie z Toba Bullet.
Tak to wlasnie wyglada. I jak jestem w stanie uwierzyc, ze na poczatku nir zauwazal jej zalotow tak nie wierze w to, ze nie widzi tego teraz. Ukrywa to wiec widzi. Co gorsza jego reakcja pokazuje mi, ze chyba mu sie to nawet podoba.
Nie wiem po co to robi, ale nawet nie chce wiedziec.
Mowilam nie raz, ze mi sie to nie podoba. Kilka dni temu zauwazylam, ze zablokowal jej numer. Mysle ze zrobil to po tym jak zadzwonila i uslyszalam jsk mowi do niego na ty i zdrobnieniami.
Zadzwonila wczoraj - ja odebralam tel, widzial ze to robie. Jakala sie i dukala w wielkim szoku. Powiedziala ze napisze mu wiadomosc i zeby koniecznie odpisal. Nie napisala. Za to jak wyszlam do miasta i zadzwonilam do niego to mial zajete. Twierdzi ze dzwonil do matki. Owszem ale kilka minut pozniej. Wiec z kim rozmawial wtedy ? I dziwnym trafem zniknelo polaczenie od niej...

Widzialam dzis rano ze wczoraj jak spalam siedzial na necie i szukal jskis hasel typu "ona ciagle wmawia mi zdrade", "moja dziewczyna ciagle podejrzewa ze pisze z innymi" itp. Kilka tego bylo. Nie sprawdzam nigdy historii wiec nie mogl byc pewien ze to zobacze.
Mam jego hasla do portali, tel lezy na stole i mam do niego dostep (z tym ze czasem dziwnie z niego cos znika...).
Ma pretensje ze mu nie ufam i ze on zle sie z tym czuje. Ostatnio wytatulowal sobie moje imie w dosc widocznym miejscu, mowiac ze moze wtedy uwierze ze on jest tylko moj.

Ale ta kobieta nie daje mi spokoju. I coraz czesciej chodzi mi po glowie zeby samemu do niej zadzwonic i uswiadomuc jej ze jej zachowanie jest nie na miejscu...

Oszaleje po prostu, ale moje watpliwosci sa tak realne i pewne... sad

9

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika
brawa napisał/a:

Porozmawiaj, porozmawiaj... Myslicie, ze nie probowalam ? Ale kazde moje rozpoczecie tematu konczy sie klotnia i tym, ze ja mam jakas obsesje, chora zazdrosc, itp.
Skoro klamal w takich rzeczach, to nagle podczas rozmowy powie mi prawde ? Nie łudzę się nawet. On trzyma sie swojego chocby nie wiem co.

Nie wiem czy mnie z nia zdradzil/zdradza. Jestesmy ze soba ciagle. Praktycznie 24h/dobe, z wylaczeniem moich weekendowych studiow i jego wyjazdow. Ale nie jest z nia.
Dwa razy na poczatku bylam po samochod razem z nim, rozmawiala ze mna, bylam u niej w domu, zrobila mi kawe.
Zdarzylo sie ze raz przyjechal dac mojemu dokmenty od auta jej mąż.

No nie wiem co o tym myslec, nie widze ich razem, to nie jego wiek, gust itp. Juz predzej by sobie jakas malolatke znalazl jako kochanice, a nie babke kolo 40stki. Ale z drugiej strony po co wtedy to ukrywanie, blokowanie, chowanie smsow ? Czyzby przez to, ze robilam jazdy kiedys i teraz po prostu woli pewne rzeczy ukrywac ? Nie ogarniam...

Mozliwe, ze nie chce rozmawiac, bo zrazil sie do rozmowy, kiedy czuje sie atakowany o cos co z jego strony nie istnieje...
byc moze nie ma sobie nic do zarzucenia, ale ma dosc wysluchiwania protensji, ze jakas babka jest nadmiernie poufala...
moze nie chcial byc nie mily, nie zablokowal na poczatku jej poufalosci, traktowal jej gadki zartobliwie i tak to sie posunelo, ze troche glupio wyglada, ale nic w tym niema.

Dlaczego nie dopuszczasz mysli, ze babka uwaza go za sympatycznego mlodego chlopca i nie ma zadnych brudnych mysli, ot wesola atmosfera w interesach.

A tak na marginesie, to jesli masz takie mysli, to chyba nie najlepszy pomysl jezdzic mu na nerwach...
lepiej postaraj sie byc fajna dziewczyna, tak fajna, ze on sam od siebie zacznie ochladzac tamte uklady, az sprowadzi je do czysto formalnych...
majac super dziewczyne przy boku, nie bedzie mial ochoty na jakies flirciki.

Twoja obsesja moze jedynie rzeczywiscie popchnac go w ramiona innej kobiety, ktora ,,go rozumie, wspiera, jest mila i nie ma protensji", chyba tego nie chcesz?

Wiec jesli go kochasz, to wez sie w garsc, nie prowadz do czegos co byc moze nie istnieje...

Jak narazie to tylko Twoja wyobraznia pracuje...
nie masz pewnosci to nie wyszukuj problemow, byc moze teraz sie mylisz co do niego, a pozniej bedziesz zalowac sad

10

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Kłamać, on niewątpliwie kłamie. Wydaje mi się jednak, że nic go nie łączy z tą kobietą poza koleżeństwem.

Moim zdaniem przesadzasz. Facet po tym, jak zaczęłaś mu robić jazdy pomyślał, że lepiej będzie jak nie będziesz o wszystkim wiedzieć, bo sobie dopowiesz to czego nie powinnaś. Tylko, że teraz tym bardziej dopisujesz różne scenariusze.

Ja Ci nic nie poradzę, mogę tylko powiedzieć jak bym postąpiła na Twoim miejscu.
Najnormalniej usiadła bym i porozmawiała z nim, ale zaczynając od przeprosin, a nie wyrzutów i oskarżeń. Poprosiła bym go również aby niczego nie ukrywał, że postaram się nie reagować zazdrością na wszystko etc.
Ale to zrobiłbym ja. To jest Twoje życie i zrobisz tak jak uważasz.

Ps: To są moje przypuszczenia, ale tak myślę że każdą Twoją wcześniejszą próbę rozmowy facet odbierał jako atak i szukanie na siłę zdrady, której nie było. Ja mu się nie dziwię, bo też bym się wściekła, kiedy nie robiła bym nic złego, a ktoś inny próbował mi coś wmówić...

11

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Nie ukrywam, byly klotnie i oskarzenia, mozliwe ze bezpodstawne, ale czy to jest powod zeby dalej to ukrywac ?
Po co ? Skoro nic ich nie laczy to po co takie cyrki z telefonami, dla "swietego spokoju" ?
Sama juz nie wiem. Nie widze jakos ich razem. Ona za stara jest raczej, poza tym to nie jego gust (tak mysle)...

Owszem kobieta ma dziwny sposob bycia. Kiedys jak pojechalismy do niej razem to bylismy tam godzine, bo gadala jak najeta. O samochodach, o swoim mezu i jego kolekcji modeli itp. Wtedy wypalila, ze ostatnio jak Tomek byl po auto to dala mu sie przejechac sportowym autem, dodajac ze jak bedziemh chcieli nim pojezdzic to nam da za pol ceny.
Ale to bylo dawno. Od ponad pol roku jezdzi tam sam, teraz ponoc nie byl tam dawno bo wzieli jedno auto na dluzej.

Z tego co widzialam jej facet to tez taki luzak, wiec moze oni po prostu tacy sa ?
Ale z drugiej strony jej glos wczoraj jak odebralam tel byl mega dziwny, zatkalo ja, nie wiedziala za bardzo co ma powiedziec. Gdyby nic nie bylo to powinien i on i ona zachowywac sie normalnie. A tak nie jest.

Gdybym byla glupia naiwna dziewczynka to bym tego nie widziala, ale nie jestem. Widze kiedy ktos ze mna leci w kulki.

12

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Albo ma romans i Twoje "Nie widze jakos ich razem" nie ma znaczenia, bo łączy ich np. tylko seks (wielu młodych facetów lubi MILFy).

Albo nie ma romansu, a ukrywa przed Tobą jej telefony itd., bo widzi, że się denerwujesz gdy chodzi o tę kobietę. Może naprawdę sobie wkręciłaś coś. Może to, że ona mówi do niego po imieniu, oznacza tylko tyle, że jest wylewną, otwartą osobą. Co do wielokropków - mój ex używał ich totalnie wszędzie, nawet w zupełnie normalnych tekstach do swoich kolegów, wiec to nie musi oznaczać flirtu, niektórzy w taki dziwny sposób piszą.

Nie wiem i nikt stąd nie wie jaka jest prawda. Obserwuj, zbieraj dowody. Ale z drugiej strony, jeśli on nie ma romansu, to w końcu wkurzy się Twoją zaborczością i szpiegowaniem i możecie się rozstać.

Na Twoim miejscu postarałabym się jakoś spokojnie go o tym poinformować. Jestem pewna, że zaczynasz rozmowę ostro, w stylu "Dlaczego znów usunąłeś jej numer z połączeń?!".
Powiedz mu coś w stylu: "Jeśli jest tak jak mówisz i nic was nie łączy, to przestań usuwać jej numer, bo przez to denerwuję się jeszcze bardziej. Skoro nie masz nic do ukrycia, to nie ukrywaj. Postaraj się mnie zrozumieć i zastanów się czy nie czułbyś się podobnie na moim miejscu".

Zawsze możesz też wybrać teatralne wyjście va banque - wpaść do domu zszokowana i wkurzona i krzyknąć "Wiem o wszystkim!". big_smile

13 Ostatnio edytowany przez Doonna (2013-11-21 12:35:39)

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Brawa wez pod uwage, ze byc moze nic miedzy nimi nie ma...
a Ty jestes na najlepszej drodze zabrudzic wasze piekne uczucie nieufnoscia, podejrzeniami itd.
To Twoja zasluga, ze Twoj chlopak zaczyna krecic, ukrywac, kombinowac, grac...
nie dalas mu innej mozliwosci.

Byc moze tworzysz cos, co juz na zawsze pozostanie zadra w waszym zwiazku...
pokazujesz mu, ze lepiej dla niego jesli nie bedzie z Toba zbyt szczery...
najprostrza droga do tajemnic nawet w banalnych sprawach i co za tym idzie Twojej coraz wiekszej nie ufnosci sad

Krotko mowiac: Jesli sie mylisz i atakujesz bez dowodow, to Twoj zwiazek skazany jest na kleske.

14

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Niby tak, ale ja uwazam ze te piwody jednak sa.
Rozmawialam nie raz. On twierdz ze miedzy nimi nic nie ma mowiac "przeciez nic mnie nie laczy z ta baba". Im bardziej jadraze temat widzac ze np znowu cos zniknelo tym bardziej on sie denerwuje.
Po tej akcji gdy powiwdziala mu czesc pol godziny wpieral mi, ze sie przeslyszalam. Dopiero potem przyznal, ze "nawet jesli to co z tego. Jest starsza wiec niech sobi mowi jak chce, ja jej na ty nie mowie". Nie wiem czy mowi czy nie bo tego juz nie slyszalam.
On uwaza ze to ja psuje wszystko ciaglymi podejrzeniami. A jak mam niczego nie podejrzewac skoro ciagle lapie go na takich niby pierdolach.
Po tej akcji z mowieniem na ty juz myslalam ze sobie to wyjasnilismy. Mial nie wychodzic z telefonem i mialam jechac z nim po nastepna umowe. Ale to dla niego chyba za duzo, bo zlspalam go na tym ze dodal ja do numerow blokowanych. Wiec nie mogla zadzwonic ale jemu pokaxywala sie inf ze dzwonila. To jest dogadanie sie ?

Nie moge stawiac mu ultimatum. To nie on wybiera firme i chcac czy nie od niej auta musi brac.
Nie wiem co z tym zrobic. Nie bede siedziec i usmiechac do niego jakby nigdy nic udajac idiotke ktora nic nie widzi.
Z drugiej strony...romans ? Niby kiedy ? Caly czas spedzamy razem, jemy razem, chodzimy wsxedzie razem - bo mamy na to czas i to lubimy. Jak jestem na studiach to pisze i dzwoni, bo chce zebym wrovila szybciej. Jak jest w pracy a ja w domu to tez uklada to tak zebysmy jak najszybciej i jak najdluzej byli razem.
On jest sam tylko czasami. A wtedy pracuje. Kiedy tu czas na zawile romanse ?

Owszem, ta zadra w zwiazku juz jest. Bo wiem kiedy klamie, dobrze go juz znam i wkur..ia mnie, ze on mysli, ze tak pieknie udaje. A z drugiej strony moze tych klamstw nie ma az tyle a ja po prostu duzo sobie dopowiadam... nie wiem.
Tak czy siak, zachowanie tej kobiety w stisunku do niego mi sie nie podoba i to ze on to wszystko ukrywa tez mi nie odpowiada. On mi prawdy nie powie, bo jaki facet powie.

15

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Nie moge przestac o tym myslec...
Myslicie, telefon do niej bedzie dobrym posunieciem ?
Nie mam zamiaru jej zbluzgac czy cos tylko porozmawiac na spokijnie.

16

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

nie dzwon do niej. kazda z nas to przerabiala. w zadnym przypadku to chyba nie pomoglo a abrdzo czesto sie potem tego zaluje. daj mu troche spokoju, w sensie odpusc jemu slownie bo faktycznie ma juz dosc tak czy inaczej a nawet jesli kalmie prawdy Ci i tak nie powie. po prostu badz bardz oczujna i miej oczy otwarte, ale sama ,na wlasna reke musisz sie dowieziec, przekonac. On ci nie powie.

17

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Ale duzo powie mi jej reakcja na moj telefon...

18 Ostatnio edytowany przez Viggo (2013-11-21 17:36:08)

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

A ja bym zadzwoniła, chociażby tylko dlatego, by przestała czuć się pewna i siadała na dooopie. Z całą stanowczością powiedziałabym,że  nie podoba mi się stopień zażyłości, forma i "jakość" kontaktów-czytaj, Tomeczku- z Twoim chłopakiem. Postawiłabym jasny warunek,że oprócz spraw służbowych, nie życzysz sobie żadnych innych kontaktów z Twoim Tomkiem. Po takim telefonie uspokoiłaby się z całą pewnością, bo wiedziałaby,że Ty się domyślasz, że to wszystko co ona wyprawia doskonale widzisz, możesz podejrzewać co się święci i Ci się to nie podoba. A z racji jej wieku i prawdopodobną możliwością narobienia sobie niezłych kłopotów, zaprzestałaby dalszych krzywych akcji. Tutaj już padały słowa daj sobie spokój co zdziałasz, a uwierz,że gdyby większość robionych w bambuko partnerek zareagowała w porę, pokazała potencjalnej suczy, gdzie jej miejsce i że to TWÓJ facet, a więc TWOJE terytorium, nie byłoby tyle wątków o zdradzonych żonach, narzeczonych itd., bo ktoś jasno i dosadnie ustaliłby granicę, której przekroczyć nie należy!  Tak dla jasności-piszę jak ja bym zareagowała, nikt Ci się nie każe kierować moimi słowami, ostateczna decyzja i tak leży w Twoich rękach.

19

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Jutro jade do szkoly a on do pracy. Mysle ze w drodze do niej zadzwonie.
Zeby sie nie jakac i nie speniac bede musiala napisac sobie wszystko na kartce.
Nie chce zeby to byl jakis atak, bo jest mozliwosc ze miedzy nimi nic nie ma a po prostu ona ma taki sposob bycia.
Ale jednoczesnie chce dac jej do zrozumienia ze jej zachowanie mi nie odpowiada.
Kompletnie nie wiem jak ta rozmowe rozegrac

20

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Są trzy opcje, albo on ma jej dośc i dlatego blokuje jej numer (mało prawdopodobne dla mnie)
druga, jest świadomy flirtu, ale nie ma zamiaru Cię zdradzać
trzecia zdradza Cię

Facet, który ma czyste sumienie nigdy nie będzie się wściekał i nie będzie ucinał rozmowy na taki temat. Nie będzie też kasował połączeń/ smsów itp

A co do wieku. Po pierwsze jak ona ma męża to łatwiej, bo chodzi tylko o seks, jeżeli Cię zdradza to ma spokój bo wie, ze ona nie będzie chciała się z nim wiązać. A po drugie, wiesz co kręci Twojego faceta? Bo ja wiem co kręci mojego i uwierz mi nie jestem zazdrosna o jego koleżanki z pracy, które sa w jego wieku, ale już bym miała schizy jeżeli zawsze by chodził po ogóreczki, czy inne marchewki do jakiejś 50letniej Stasi z warzywniaka

21

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Wiem co go kreci. Nie wiem czy mnie zdradza.
Nawet jesli...to kurde kiedy niby ?

Jutro dzwonie do tej pindy.

22

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

hmmm, może wtedy kiedy do niej na kawki chodzi? Może jak wyjeżdża to ona jeździ z nim. Może jak Ty jesteś na uczelni itp?

23

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Słuchaj Brawa. Pisałaś już tę historię na forum jakiś czas temu. Nie chce mi się tego szukać, ale już czytałam o Twoim problemie, łącznie z tym, że ta kobieta od samochodów mówiła do Twojego Tomeczka "tomeczku". O ile mnie pamięć nie myli tam podałaś więcej szczegółów i sprawa była bardziej jednowymiarowa. Tu nie piszesz wszystkiego, wiele streszczasz i dostajesz odpowiedzi jakich oczekujesz, czyli: "możliwe, że on ma romans", podczas gdy wtedy sporo osób Ci pisało, że masz problem. Bo masz problem. Albo lubisz tworzyć nowe wątki na forum o tym samym i masz problem. Albo jesteś chorobliwie, obsesyjnie podejrzliwa i zazdrosna - też masz problem. Skoro Twój chłopak posuwa się do szperania w necie, by się dowiedzieć jak z Tobą żyć, to macie oboje problem.
Zadzwoń do tej kobiety. Pogadaj z nią. Zrób z siebie totalną wariatkę. Spraw by ten biedny, dręczony i podejrzewany przez Ciebie koleś Cię zostawić. Bo jak nie teraz, to za jakiś czas i tak doprowadzisz ten związek do upadku. Lepiej by stało się to wcześniej. Takim osobom jak Ty przydaje się jakiś poważny problem - choroba, śmierć w rodzinie, coś takiego. Czasem im się wtedy ustawiają prawidłowo priorytety. Ty jesteś rozpieszczoną laską, która bardzo by chciała mieć problem, albo znudzonym trollem mnożącym wątki o tym samym.

24

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Czyli ten wątek to prowokacja? Możesz podać link?

25 Ostatnio edytowany przez krynolina (2013-11-21 21:24:57)

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Nie wiem czy prowokacja. Raczej stawiam na to, że autorka serio ma problem z zazdrością.
Znalazła:
http://www.netkobiety.pl/t57629.html

26

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Historia rzeczywiście ta sama-być może napisała ponownie, by uzyskać inne odpowiedzi...sama nie wiem...

27

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Dzięki krynolina za linka. Zapomniałam kompletnie o tamtej historii pisanej wcześniej z nick rowerowa.
Teraz tym bardziej potwierdza się moje przekonanie, że żadną kochanką, ani nic z tych rzeczy nie jest ta kobieta.

Brawa już w tym wątku zauważyłam, że nie dasz sobie nic powiedzieć, wytłumaczyć. Nie bierzesz nawet pod uwagę tego co ktoś Ci pisze, bo "Ty swoje wiesz" i idziesz dalej w zaparte.
Generalnie wydaje mi się, że Twój facet ma fajny klimat w pracy.
Powiem jeszcze, że my mamy znajomego do którego zawsze zwracam się "Mareczku", mój mąż do dziewczyny kolegi "Słonko", ale to akurat tak żartobliwie.

28

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Ja myślę, że Brawa napisała to raz jeszcze, bo ona strasznie mocno chce usłyszeć, że jej chłopak robi coś złego. Potrzebuje potwierdzić, że jej przypuszczenia nie są szalone i wtedy przypuści na niego kolejny atak. Tak przebiegała ta dyskusja tutaj. Kilka osób jej zasugerowało, że faktycznie nie wiadomo co go łączy z koleżanką z pracy i Brawa cała szczęśliwa, że jutro do niej zadzwoni.
Dziewczyno, potrzebujesz terapii. Jesteś chorobliwie zazdrosna i zaborcza. Zniszczysz sama ten związek, a potem latami będziesz sądzić, że to przez to, że on Cię zdradzał, chocby nigdy tego nie robił.

29

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Od tamtej pory minelo sporo czasu. Wiele rzeczy sobie wyjasnilismy, omowilismy i byl spokoj.
Niestety ten jeden problem wraca zawsze jak bumerang i to ze zdwojona sila.
Jako ze wtedy konczylo sie na smsach i zaproszeniach, z ktorych czasami nie korzystal, tak teraz dochodzi blokowanie jej numeru, rozmowy w drugim pokoju, oddzwanianie jak mnie nie ma w poblizu i jakby nieco inny poziom znajomosci (wtedy bylo jeszcze witam panie tomku, dzis jest "czesc tomeczku, czemu sie nie odzywasz"). I wtedy jeszcze zdarzylo misie pojechac po auto z nim, teraz nie ma takiej opcji.
Wiec nie mowcie ze to ja mam nierowno pod sufitem, bo zazdrosc zazdroscia ale nie jestem slepa, widze ze cos jest nie tak.

30

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Przeczytałam także tamten temat i w sumie współczuję Ci. Żyjesz w koszmarze swoich urojeń.
Jesteś zaborcza, uparta. Piszesz, że przecież nie czepiasz się, nie kłócisz... ale wyjeżdżasz do rodziców, by dać mu karę.
Jesteś taka strasznie... teatralna, melodramatyczna. Stawiasz wszystko na jedną kartę. Dlaczego np. nienawidzisz jego najlepszego przyjaciela? Bo ja mam wrażenie, że dla zasady. Nienawidzisz i już. Bo jesteś zła, że Twój facet ma jakichś kolegów. Nawet nie starasz się ich polubić.

Mój mąż ma wielu kolegów, w tym takich, którzy moim zdaniem mają spore wady. Ale jestem dla nich miła, spotykamy się z nimi. Bo wiem, że te znajomości są dla mojego męża ważne.

Co do kłamstw Twojego faceta. Kłamie, bo robisz mu non stop awantury. Przestań robić awantury, przestań sie obrażać, przestań krzyczeć, przestań robić z igły widły, to on przestanie kłamać.

Dlaczego np. nie jeździsz do tej kobiety razem z Twoim facetem? Na kawę? Podejrzewam, że proponował Ci to, ale odmawiałaś. Bo jesteś pełna nienawiści. Tak po prostu.

Fakt, też by mnie wkurzało gdyby facet jeździł do jakiejś kobiety na kawę tak późno, ale przecież... ona mieszka z mężem! Jak niby Twój facet miałby Cię tam zdradzić?
A ta kobieta mogła być zaskoczona Twoim telefonem, bo wie, jaką jesteś furiatką. Może mówił jej coś o Twoim nastawieniu do niej?

A jeśli naprawdę uważasz, że Cię zdradza, to wynajmij detektywa albo po prostu rozstańcie się.

31

Odp: Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Nie uwazam ze mnie napewno zdradza.
Niepokoi mnie jednak zachowanie tej kobiety w stosunku do niego. A jeszcze bardziej to ze on albo tego nie widzi albo mu to po prostu odpowiada.
Za to jestem pewna ze klamie. Nawet w drobiazgach.
Ja robilam jazdy kiedys. On zaczal wiec klamac. Teraz ja go lapie na klamstwach a on sie zapiera. I jazdy sa nadal. Takie bledne kolo.
Przyznal wczoraj na spokojnie ze sklamal. Ze zablokowal jej nr zeby nie dzwonila jak jestem bo nie chcial kolejnej klotni o rozmowe telefoniczna i o to jak ona do niego gada (na co jak twierdzi nie ma wplywu).
Powiedzial ze ona taka po prostu jest a on nie chce zadzierac nosa bo robi mu korzystne ceny itp. Twierdzi ze mimo jej zachowania nie bylo w tym nigdy zadnych podtekstow. Obiecal ze jesli ja nie bede sie o nia czepiac to bedzie rozmawial z nia przy mnie i przy najblizszej okazji pojedziemy tam razem. Stwierdzil ze bedzie sie kontaktowal czesciej z jej mezem zamiast z nia.
Wierze mu. Wiem ze nie mialby w sumie nawet kiedy prowadzic jakis romansow. Ale im wiecej klamstw wychodzilo tym bardziej ja sie nakrecam.

Zobaczymy jak bedzie teraz.


A co do jego kolegi (z poprzedniego watku)... mialam wiele powodow zeby go nie znosic. I nadal mam. Ale przestalam juz po prostu zwracac na niego uwage.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Notoryczne kłamstwa albo moja chora psychika

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026