Witam w wielkim skrucie: mam 20 lat skończyłam w kwietniu technikum Architektury krajobrazu, mam nażeczonego o prawie 16 lat starszego ode mnie i za niecały miesiąc bierzemy ślub. mój synek w marcu skończy 4 latka, jest synkiem z poprzedniego związku kochana moja wpadka:) mój obecny partner ma syna w wieku 10 lat jego żona zmarła i syn mieszka z nami po skończeniu szkoły postanowiłam chwilkę zostać w domu bo niepotrzebuje pracy ze względu na finanse ( mam ręte po moim tacie, i alimenty od byłego partnera a mój obecny partner też ręte rodzinną po żonie i pracuje) więc szczeże mówiąc nie potrzebne jest abym szła do pracy bo mamy pieniądze chodzę do szkoły co 2 tygodnie, ale ostatnio doszło do mnie że tak zabardzo nie mam koleżanek wszystkie powyjeżdzały na studia czy pracują albo pozakładały rodziny i powyjeżdzały i zostałam praktycznie sama . mój partner wraca do domu ok 17 zmęczony i stara się wykożystać czas na dzieci bo ze starszym są problemy a młodszy chce się bawić gdy się kładziemy do spania to pogadamy poprzytulamy się i zasypia i w sumie co 2 tygodnie na weekend jak nie jedzie pomagać bratu mamy czas dla siebie.
Załpałam ostatnio dużego doła, że siedze w domu sama że tylko są dzieci pranie sprzątanie itp życie mnie przytłoczyło chciałabym coś zmienić i trzymałam to długo w sobie lecz ostatnio mój partner zobaczył, że coś jest nie tak i zaczeliśmy rozmawiac powiedziałam mu to wszystko a on mi powiedział, że jak mi to pomoże to żebym poszła do pracy...
Tylko że to nie jest takie proste... Jak pójdę do pracy to strace alimenty, bo otrzymuje z funduszu alimentacyjnego- 500 zł. mieszkamy na wiosce a ja nie mam prawa jazdy to bym musiała płacić za bilety bo u nas nie ma pracy czyli jakieś 200 zł i płacić za przedszkole syna jakieś 200-300 to wychodze prawie na zero. I dalej nie wiem co mam robić czy zostać w domu ( co robić w domu) czy jednak pójść do pracy i być miedzy ludźmi a zaniedbywać obowiązki domowe???
Pomużcie!!! Co mam robić w tej sytuacji??? Proszę o porady!!!
Podobne tematy
No wkurzylam sie lekko, kolejna co zaczyna od rodzenia dzieci a sama ledwo z Pampersow wyrosla.
Kochana, chodzisz do tej szkolyy i chodzisz a efektow jakos nie widac, bo az mnie oczy rozbolaly od niektorych Twoich slow. Wez sie porzadnie za nauke, dzieci sa na tyle duze, ze jedno do szkoly, drugie do przedszkola, skoncz jakas szkole (ja nie wiem jakie technikum wypuszcza ze swoich murow osoby nie znajace podstaw pisowni) i znajdz jakas prace. Chyba, ze usmiecha Ci sie zycie kury domowej za 500 PLN miesiecznie - nawet nie wiem na co to wystarcza.
hmmm...Nie chcę się usprawiedliwiać ale jestem dysortografikiem ale to szczegół. jak napisałam mam jeszcze ręte po tacie przepraszam nie napisałam kwoty jest to 1200 złoty miesięcznie. Niestety byłam młoda i głupio zakochana co mnie nieusprawiedliwia oczywiście popełniłam błąd ale teraz nie żałuje bo mam wspaniałego synka z którego jestem dumna. czyli co miesiąc niepracując chodząc do szkoły mam 1700 złoty na rękę dlatego też zastanawiam się, nad tą pracą bo właśnie nie chcę być kurą domową:(
Pracy na pewno nie znajdziesz za takie pieniądze,ja bym siedziała w domu.
Może rozważ przeniesienie na studia dzienne,wtedy będziesz częściej między ludźmi.
Odnośnie pisowni,wyszukiwarka podkreśla błędy(wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszki na wyraz i wyszukać poprawną frazę).
Pracy na pewno nie znajdziesz za takie pieniądze,ja bym siedziała w domu.
Może rozważ przeniesienie na studia dzienne,wtedy będziesz częściej między ludźmi.
Odnośnie pisowni,wyszukiwarka podkreśla błędy(wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszki na wyraz i wyszukać poprawną frazę).
ja jak pisze na komputerze to mi wszystko podkreśla bo mam angielski komputer. No właśnie nie znajde:( ale tu w Polsce...
A co zrobić jeśli dostłam bardzo dobrą propozycje w Glasgow w moim zawodzie, z mieszkaniem.... I moja praktycznie cała rodzina tam jest?