allegra90 napisał/a:To ja się wypowiem jako osoba, która swoje kontakty damsko-męskie opierała w pewnej mierze na smsach i gg. Nie zastępowało to kontaktu na żywo, ale go rozwijało.
Od smsów i gg zaczęła się właściwie moja znajomość z chłopakiem. Znaliśmy się osobiście, ale przez nawał nauki w liceum nie mieliśmy za wiele czasu na wyjścia po szkole. Ja musiałam spory kawałek do szkoły dojeżdżać, w przeciwnym kierunku niż on. Poza tym, mój facet był (i nadal trochę jest) nieśmiały i łatwiej było mu się otworzyć. Zresztą po co mielibyśmy się umawiać po szkole, żeby gadać o lekcjach? A od tego zwykle zaczynały się rozmowy. Przechodziły potem na inne tematy, jakoś tak mimowolnie i naturalnie. Po 6 latach znajomości nadal sporo piszemy smsów, lubimy być w takim częstym kontakcie. Ale jak spotykamy się na żywo to nie mamy problemu z tematami do rozmów. Tak więc można to wszystko połączyć. 
Facebooka nie mam, a gg nie mogę się od dawna zalogować, więc też nie używam. Uwielbiam spotkanie z ludźmi i nie jestem odludkiem. 
Ja mam bardzo podobnie
Dlatego podpisuję się pod tym.
Media nie są złe, tylko trzeba zachować pewien umiar, nie zapominać, że rozmowa na żywo jest ważniejsza itp. Ja z chłopakiem piszę między spotkaniami, raz więcej, raz mniej, gadamy przez telefon, lubię poczucie, że jesteśmy w kontakcie, ale nie piszemy oczywiście co chwilę, każdy ma też swoje zajęcia i obowiązki. Staramy się widzieć jak najczęściej, więc są dni, gdy widzimy się codziennie, są dni, że co 2-3 dni, kiedyś zdarzało się czasem niestety, że co tydzień czy co 2 tygodnie, bo wtedy nie bardzo mogliśmy częściej, ale niezależnie od tego, jesteśmy w kontakcie. Nawet jak widzimy się parę dni pod rząd czy co 2-3 dni, to te smsy między spotkaniami też mają swój urok
a rozmowa przez telefon nawet krótka, czy w ciągu dnia czy na dobranoc dodaje takiej dobrej energii
Gg, nie mamy, nie czujemy potrzeby mieć, oboje mamy fb, więc czasem wchodzimy i tak piszemy, ale to nie często, bardziej smsy i telefon, nie czujemy potrzeby jeszcze np gg, no chyba, że np miesiąc byśmy się nie widzieli, to można by pomyśleć, a tak to wystarcza nam co mamy telefon i sms, dlatego gg nie mamy, zwłaszcza, że fb ma o wiele więcej funkcji, czasem się przydaje i do tego jest czat, na którym można pisać jak na gg, dlatego dla nas gg jest zbędne
A mimo tego na spotkaniu spędzamy jak najwięcej czasu, ile tylko możemy, no i tematów do rozmowy nam nie brakuje. Rozmawiamy o wszystkim, nie mamy tak, by o czymś wstydzić się gadać. Oboje lubimy ze sobą rozmawiać
Wiemy, że to bardzo ważne w związku.
Zgadzam się z Jaguar, nawet jak idę ze swoim chłopakiem do kina, to dlatego, że chcemy np obejrzeć ten film, no ok, czasem są małe pieszczoty (;)), jednak film jest tutaj ważniejszy. Oboje lubimy film, choć fakt, ja bardziej, ale i mój facet czasem lubimy coś obejrzeć na dużym ekranie, a i zachować się potrafi, miejsc do seksu jest wystarczająco dużo, nie musi to być w kinie
Dlatego mój chłopak też idzie z nastawieniem, że na film, a nie na "macanko", że tak ujmę. A zwłaszcza, jakbym szła z nim i słabo go znała, to tym bardziej nie byłoby mowy o żadnym dotykaniu.
To, że jest ciemno, to nie znaczy, że od razu się myśli o jednym. Ja po prostu jestem nastawiona na film, przede wszystkim. A po filmie, nawet jak są to początkowe randki, to można podyskutować o nim. No, ale generalnie faktycznie, na pierwsze randki chyba lepiej czy spacer czy kawiarnia, żeby jakby spędzić czas razem, więcej pogadać, a nie obejrzeć film półtorej godziny, jak można by te półtorej godziny pospacerować i pogadać 
Sama też w Internecie poznałam swojego chłopaka, na takim portalu bahu, jak jeszcze był, co koleżanka mnie namówiła. Także, Internet naprawdę przydaje się, ale wiadomo, że tak znajomości się nie utrzyma, my dosyć szybko spotkaliśmy się już w realu 
Internet czy facebook nie jest dla mnie całym światem, zawsze te najważniejsze sprawy np z chłopakiem załatwiam na żywo.