Witam serdecznie, jestem tutaj nowy
mam pewien problem a raczej zapytanie do was a mianowicie poznałem pewną ciekawą osobę, dziewczynę która wpadła mi w oko i chciałbym żeby z naszej krótkiej znajomości być może było coś więcej, piszemy ze sobą, ona twierdzi że uczucia to słabość i że nie potrzebuje chłopaka, teraz moje pytanie brzmi jak to zmienić? Jakieś sposoby żeby ona była mną zainteresowana i również żeby patrzyła na naszą znajomość inaczej?
Podobne tematy
Może po prostu tymi słowami daje jasny sygnał,ze nie jest Tobą konkretnie zainteresowana ? ona może wierzyć w miłość, może chcieć związku ale nie z Tobą po prostu.
Publikuje takie odpowiedzi również na innych portalach , napisała to od razu jak się poznaliśmy wiec problem chyba nie tkwi tylko i wyłącznie we mnie
"Może po prostu tymi słowami daje jasny sygnał,ze nie jest Tobą konkretnie zainteresowana ? ona może wierzyć w miłość, może chcieć związku ale nie z Tobą po prostu."
Z tym stwierdzeniem się nie zgodzę. Tak myśleć może facet ale raczej nie kobieta. To facet jak nie chce się wiązać z konkretną dziewczyną to używa stwierdzeń, że nie jest gotowy na związek, jeszcze nie chce się wiązać - co można interpretować jako, że nie chce się wiązać z tą konkretną kobietą. Chociaż może też woleć luźne układy i nie chce mieć jednej stałej dziewczyny bo woli sobie poużywać.
Kobieta kiedy używa takich stwierdzeń może bardzo lękać się związków, zaangażowania, odsłaniania własnych uczuć i jedncześne bardzo pragnąć miłości, czy nawet może pragnąć tego konkretnego faceta, któremu przekazuje taki komunikat. Czyli może bać się zaufać, odsłonić uczucia i do takiej trzeba mieć dużo cierpliwości.
Albo może czuć się ogólnie rozczarowana mężczyznami, a co za tym idzie nie być aktualnie nikim zainteresowana. Czyli może uważać, że póki co jeszcze nie znalazła faceta, który by potrafił odpowiedzieć na jej potrzeby, oczekiwania. A z drugiej strony nie czuje się źle z tym, że obecnie nie jest z nikim związana, gdyż woli nawet tą samotność - swoją przestrzeń niż gdyby miała spotykać się z kimś kto jej nie odpowiada.
Skoro nazywa uczucia "słabością" to trochę tak jakby miała problem z akceptacją samej siebie.
Hmm, ciekawa odpowiedź. Może jakieś porady aby chciała się związać i żeby akurat mnie uważała za tego odpowiedniego?
6 2013-11-17 17:38:09 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-11-17 17:40:34)
Autorze, nikt nie poda Ci dokładniej instrukcji, co zrobić żeby dziewczyna "akurat Ciebie uważała za odpowiedniego".
Tutaj niestety Ty musisz się wykazać. To Ty ją znasz, to Ty z nią rozmawiasz, powinieneś już co nieco o niej wiedzieć. Choćby to, jakie cechy u ludzi ceni, a jakich się wystrzega.
Nie ma "złotego środka", na rozkochanie w sobie drugiej osoby, który można by stosować "do każdego".
Po prostu bądz sobą
Nie udawaj nikogo, bo i po co ?
Albo ktoś Cię akceptuję takim jakim jesteś albo niestety trzeba pogodzić się, że nie pasujemy do kogoś. Powodzenia.