netkobietyWszystkie działy
Samotność

Boję się, że zostanę sama.

42 odpowiedzi5 901 wyświetleńzałożony przez pogubiona8813, 11.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Boję się, że zostanę sama.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

1

Temat: Boję się, że zostanę sama.

Hej dziewczyny, jestem nowa na tym forum; zarejestrowałam się, bo ciężko pogadać mi o tym na żywo. Moje życie jest udane, mam  przyjaciół, którym mogę zaufać, kochającą rodzinę, pracę i pasję, ale... niedawno skończyłam 25 lat i chyba dlatego zaczęłam zastanawiać się nad sobą. Jestem singielką od 2 lat i od jakiegoś czasu napadają mnie paniczne myśli, że tak już zostanie, że nikogo nie poznam. Na studiach było prościej poznawać nowych ludzi, teraz mój dzień wypełnia praca w żeńskim gronie, a po pracy spotykam się ze starymi znajomymi, pod względem uczuciowym nic się nie dzieje. Nie chodzi mi o to, że muszę już teraz zaraz wyjść za mąż i rodzić dzieci, ale nie widzę żadnych perspektyw w tym temacie- nie spotykam się z nikim. Wiem, że taki stan rzeczy może zmienić się w ułamku sekundy, ale póki co jakoś nic się nie zmienia. Obserwuję koleżanki wychodzące za mąż, kolegów i znajomych, z których sporo jest już pozajmowanych i boję się myśli, że może faktycznie ci fajni są mają już kogoś i że z tego strachu źle wybiorę tylko po to, żeby z kimś być? Nie przeszkadza mi na co dzień bycie samą, lubię swoje życie, ale czasem łapią mnie takie głupie myśli. Też tak macie? Jak sobie z tym radzicie? A może dramatyzuję? W końcu sama często powtarzam sobie, że mam dopiero 25 lat i powinnam teraz cieszyć się z każdego dnia, bo jak wyjdę za mąż i urodzę dzieci, nieraz będzie mi brakowało tych chwil, kiedy mogłam zajmować się tylko sobą wink

2

Odp: Boję się, że zostanę sama.

mam identycznie! na co dzień mam studia, mam znajomych, z którymi się często spotykam, ale czasami, a ostatnio nawet dość często dopadają mnie głupie myśli i to raczej przez to, że jeszcze nigdy nie byłam tak długo sama. Mam swoje zajęcia, zainteresowania, ale brakuje mi kogoś wartościowego do rozmowy, kogoś na kogo zawsze będę mogła liczyć..

liczyłam też, że będzie łatwo na studiach, do tego ścisłych, niestety mnie na tym polu się nie udało.

3

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Cześć. Zadziwiające, jak bardzo identyfikuję się z Twoimi słowami! Zupełnie jakbym czytała o sobie wink Ogólnie fajne życie, ale... czegoś brakuje. Właściwie to kogoś. Nie wiedziałam, że tyle młodych kobiet ma z tym problem, tak naprawdę do niedawna myślałam, że tylko ja...
Dla mnie najgorsze jest to, że nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego jestem sama. Po prostu nie wiem. Tzn. wiem jedno, że na pewno nie jestem sama z wyboru.

4

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Zostaniecie same.
Zostanę sam.
Zostaniemy sami i nic tego nie zmieni.

Żyjemy w czasach gdzie seks i nagość wyparły uczucia.

5

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Nie ma to jak słowa otuchy. Ale właściwie to podziałały na mnie... motywująco.

6

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Łeeee tam. Ja też jestem sam od prawie dwóch lat i w końcu się do tego przyzwyczaiłem.
Na początku było ciężko, myśli że będę sam przychodzą sporadycznie.
Zawsze byłem introwertykiem z dość radykalnymi poglądami na życie, można powiedzieć staroświeckimi.
Jak dopadają mnie takie myśli to przypominam sobie jak moje zycie wyglądało w czasach kiedy z kimś byłem.
I rachunek wychodzi jasny. Teraz mam swobodę, mogę wychodzić kiedy mi się podoba, robić co chce, nie jestem przymuszany do niczego, nie muszę iść na jakieś śmieszne ustępstwa. Chyba tak jest lepiej. Rodzinka się krzywo patrzy ale wisi mi to.

7 Ostatnio edytowany przez miałkowa (2013-11-14 19:29:39)

Odp: Boję się, że zostanę sama.

u mnie już cała rodzina marudzi, że mogłabym w końcu przyprowadzić jakiegoś miłego kolegę do domu, doprowadza mnie to do furii i jeszcze bardziej załamuje..

i też nie rozumiem czemu jestem sama, szczerze mówiąc zawsze ktoś się koło mnie kręcił, na poważnie, mniej na poważnie, ale jednak, a teraz nie rozumiem co się stało.

8

Odp: Boję się, że zostanę sama.
Kapitan napisał/a:

Zostaniecie same.
Zostanę sam.
Zostaniemy sami i nic tego nie zmieni.

Żyjemy w czasach gdzie seks i nagość wyparły uczucia.

Prawdziwe uczucia niezmiennie trwają
Przeciwnościom się nie dają!
Tak było, będzie
I tak zostanie.

9 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-11-19 17:16:20)

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Sex wyparl uczucia niestety z jednej przyczyny - nieufnosci, ludzie boja sie otworzyc na kogos, poswiecic tym bardziej i co zostaje jak nie poped? Samotnosc to konsekwencja tego bo nie kazdy umie skakac z kwiatka na kwiatek, od imprezy do kolejnej i nowej znajomosci... Dla wiekszosci to nie sposob na udane zycie chyba ze ktos bardzi lubi sie oszukiwac.
Mnie caly czas takie posty i tematy dziwia bo jak przyjdzie co do czego malo kto chce popisac a o spotkaniu to juz nie mowiac, jakas nowa moda ze tylko wirtualnie (za)istniec:| nie rozumiem, tak jakby mialo cos wydac sie w realu? nagle zniknac bajkowa poswiata wokol osoby z netu?
Temat sugeruje niewesoly wniosek z dzisiejszego zlego nastawienia do innych, jak nie strach przed ludzmi to oczekiwania z kosmosu:O 20pare lat to nie jest tak duzo ale juz dobra pora by zalozyc rodzine, zwykle sie na to krzywimy w tym wieku a to jest jednak prawda! Kolejne lata to tylko rownia pochyla i okazji do poznania jak na lekarstwo az do zerowego poziomu jesli internet sie przejadl randkowo a popularna dyskoteka to jedynie rewir polowan dla erotomanow.
Co jednak poradzic jesli staranie sie, poznawanie nawet dla samej zabawy porozmawiania, poznania innych ludzi to dla wiekszosci teraz jest naiwnoscia oraz desperacja, jedyne co warto i jest takie trendy to NIC nie robic, gratuluje takiej filozofii bo tyle samo z tego bedzie co wlozone w to wysilku czyli - nic.
Obudzcie sie nim nie bedzie za pozno, niepostrzezenie nadejdzie 40, 50 lat, itd.. i wtedy zadnych widokow na partnera ani na dzieci, tragiczny efekt poddania sie praniu mozgu w mediach ktore studza zapal do poznawania bo kierowane przez prawdziwych singli - z wyboru oraz zbuntowane mniejszosci seksualne:/

10

Odp: Boję się, że zostanę sama.
peeter napisał/a:

Sex wyparl uczucia niestety z jednej przyczyny - nieufnosci, ludzie boja sie otworzyc na kogos, poswiecic tym bardziej i co zostaje jak nie poped? Samotnosc to konsekwencja tego bo nie kazdy umie skakac z kwiatka na kwiatek, od imprezy do kolejnej i nowej znajomosci... Dla wiekszosci to nie sposob na udane zycie chyba ze ktos bardzi lubi sie oszukiwac.
Mnie caly czas takie posty i tematy dziwia bo jak przyjdzie co do czego malo kto chce popisac a o spotkaniu to juz nie mowiac, jakas nowa moda ze tylko wirtualnie (za)istniec:| nie rozumiem, tak jakby mialo cos wydac sie w realu? nagle zniknac bajkowa poswiata wokol osoby z netu?
Temat sugeruje niewesoly wniosek z dzisiejszego zlego nastawienia do innych, jak nie strach przed ludzmi to oczekiwania z kosmosu:O 20pare lat to nie jest tak duzo ale juz dobra pora by zalozyc rodzine, zwykle sie na to krzywimy w tym wieku a to jest jednak prawda! Kolejne lata to tylko rownia pochyla i okazji do poznania jak na lekarstwo az do zerowego poziomu jesli internet sie przejadl randkowo a popularna dyskoteka to jedynie rewir polowan dla erotomanow.
Co jednak poradzic jesli staranie sie, poznawanie nawet dla samej zabawy porozmawiania, poznania innych ludzi to dla wiekszosci teraz jest naiwnoscia oraz desperacja, jedyne co warto i jest takie trendy to NIC nie robic, gratuluje takiej filozofii bo tyle samo z tego bedzie co wlozone w to wysilku czyli - nic.
Obudzcie sie nim nie bedzie za pozno, niepostrzezenie nadejdzie 40, 50 lat, itd.. i wtedy zadnych widokow na partnera ani na dzieci, tragiczny efekt poddania sie praniu mozgu w mediach ktore studza zapal do poznawania bo kierowane przez prawdziwych singli - z wyboru oraz zbuntowane mniejszosci seksualne:/

Czy aby za bardzo się nie zapędziłeś? Nie wszystkie i nie zawsze, uogólniasz po całości, wnioskuję,że masz złe doświadczenia w tym temacie, stąd takie frustracje.

11 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-11-19 17:59:04)

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Zadne frustracje, jak ktos boi sie faktow i gorzkiej prawdy, chowa glowe w piasek to wszystko jest dla niego frustracja, zal mi takich ludzi.. Nie warto im tego uzmyslawiac bo nie posluchaja a sami dojda do tego tyle ze dopiero w okresie jesieni zycia:/
Tak, mam zle doswiadczenia, zadowolony? Kobiety okazuja sie najczesciej puste i zdradliwe, maja za nic zasady udajac tylko tak jak na forach gdzie to norma potepiac a samemu zarzekac na wszystko ze uczciwosc, cudze wnetrze to podstawy, zycie pokazuje ale cos zupelnie innego:(....
Ona czy inna boi sie ze zostanie sama ale robi wszystko by sie tak stalo - jak na wlasne zyczenie - mozna na to spokojnie patrzec? Nie tylko ja dotyka bo za jej singielstwem idzie to samo u kogos plci przeciwnej, jednak nie postarala sie, zabraklo dobrej woli, inicjatywy, jak ladnie sie mowi grzech zaniechania.

12

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Tak dla jasności-piszesz z kobietą, a forma, w jakiej wypowiadasz się, oceniając wszystkie inne wymaga przede wszystkim kultury, której ci brakuje. Teksty o "pustce", zdradliwości itd. możesz sobie darować, bo równie dobrze tak też trzeba byłoby oceniać również mężczyzn. Przelewanie swojej żółci na kobiety i kwitowanie ich wyżej wymienionymi epitetami tylko ze względu na to,że tobie się nie udało,jest nie tylko niegrzeczne, ale wręcz chamskie.

13

Odp: Boję się, że zostanę sama.

a mnie sie wydaję (znaczy czytałem o tym kiedyś i się z tym zgadzam, a także podświadomie zdawałem sobie z tego sprawę), że nastały czasy, gdzię kobiety stały się niezależne i spełniają się w życiu ( i bardzo dobrze ), przy tym mężczyźni zostali trochę z tyłu, to spowodowało, że gdy widzą takie kobiety są onieśmieleni by zainteresować je swoją osobą (a jak najbardziej potrafią, tylko potrzebna jest szansa by spróbować i to jednocześnie dotyczy facetów by próbowali i kobiet by dawały szanse im próbować), a kobiety widząc, jak świetnie sobie radzą w życiu, oczekują spotkać równorzędnego sobie partnera ( szczegół tkwi w tym co uznają za równorzędną cechę/rzecz/itd., bo jeśli szukają podobnego wzajemnego uczucia i wsparcia to jest inne poszukiwanie, niż jeśli pierwszą sprawą jest podobny status społeczny, i nie mówię tutaj, że to jest złe, po prostu może tylko spowodować pewne "zamknięcię" się w pewnej "kaście" i zaprzestanie postrzegania świata wokół), także, obie strony się w pewnym sensie blokują, a proces będzię się pogłębiać, już teraz psychologowie przewidują, że w przyszłośći będzie istnieć pewna forma, nie pamiętam dokładnego zwrotu jaki został użyty, powiedzmy, że będzię większa liczba lepiej wykształconych kobiet, niż mężczyzn, a poniewąż będą one naturalnie obracały w otoczniu (np. praca) z podobnymi ze sobą kobietami i mężczyznami, to, że tych mężczyzn będzie stosunkowo mniej, będą oni rozchwytywani, staną się "idealnym" partnerem dla takich kobiet, jednakże, skoro będzie takich kobiet wiecej, niż takich mężczyzn, te kobiety, które nie zdobędą sobie takiego partnera "na swoim poziomie", będą samotne
trzeba jednak powiedzieć, Ci "idealni" mężczyxni/partnerzy, wcześniej wymienieni, mogą być idealnymi partnerami (ale też nie muszą) tak samo jak idealnymi partnerami mogą być inni spełniający się mężczyźni, mający swoją pracę, zainteresowania, rozwijający swoją osobę itd, a którzy nie są na tym nibt "równorzędnym" poziomie
i naprawdę nie mówię tu, żeby panie miały "obniżyć swoje standardy" jeśli chodzi o mężczyzn, bo to też nie byłoby dobre, bardziej chodzi o to, żeby wszyscy ( faceci i kobiety) po prostu nie zamykali się w pewnych ograniczeniach, tylko śmiało i swobodnie patrzyli na świat big_smile

14

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Swietna diagnoza powyzej ale mimo wszystko chodzi o przywary a kobiety maja wlasnie wiecej za kolnierzem niz my i jak sie do tego nie przyznaja znaczy ze maja ciagle problem.
Nie widza ile razy dokladaja mu ciezarow na plecy, kloca o byle co, jak mu dogryzaja o cokolwiek choc braly takiego jaki jest i wygladu swojego nie zmieni ani charakteru.
Zaden nie jest jednak supermenem i nie bedzie takiego udawal jesli jest uczciwy i powazny, ma swoje wady, slabosci i to tez miewa swoj urok, niestety dla znikomej czesci ludzi.
Mezczyzni duzo sie nie zmienili, w tym jest sek a wy za bardzo i w zla strone wiec jest nad czym plakac, nad tym gdzie podzialy sie wspaniale kobiety opisywane w piosence, filmie ??

15 Ostatnio edytowany przez Viggo (2013-11-20 08:16:36)

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Chyba piosenki się tobie pomyliły, brzmiało to mniej więcej tak "Gdzie ci mężczyźni", z ciekawości spojrzałam na twój topik, chcąc zrozumieć skąd w tobie tak wielka niechęć do kobiet. No i nie dziwię się teraz już niczemu, sam jesteś sobie winny, a przez twoje mieszkaniowe pułapki, wszystkie kobiety będą wkładane teraz do jednego wora. Dziwne, bo tak naprawdę, skoro odrzuca cię zachowanie każdej z osobna ( co zakrawa dla mnie co najmniej na niezłe problemy ze samym sobą), po co nadal szukasz tej jedynej, by ją pomęczyć psychicznie? Przecież wszystkie kobiety cytując ciebie "takie puste i zdradliwe są". No tak dziwnego człowieka jak ty to już dawno nie widziałam. Jak masz jeszcze coś do dodania w sprawie kobiet, to spójrz najpierw na siebie, może wówczas odechce ci się chorego szufladkowania.

16 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-11-20 10:16:48)

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Wiele mozna w sobie zmienic to jedno, poza tym te co sa ok, wolne od przykrych wad a ich nie znam bo ukrywaja sie w domu czy tylko wisza na takich forach zamiast wyjsc i pokazac ze sa jeszcze ludzie z wartosciami na ktorych mozna liczyc.
Nie jestem sobie winny, to byl glupi pomysl z najmem a jak nie masz do czego przyczepic sie, wstydzisz wad opisywanych, wolisz innemu przygadac niz sie zmienic to sobie grzeb do woli w cudzym zyciu, wyciaganie na kogos hakow zle o kims swiadczy hmm Tlumaczyc sie z tego nie mam obowiazku - zwlaszcza komus co mnie atakuje jak i tego ze cel mialem szlachetny, nie jednorazowe uwiedzenie jak sobie dopowiadasz. One z kolei wiedzialy w co wchodza bo mowilem o tym na wstepie ze nie o kase mi chodzi ale spedzanie czasu czyli w domysle chce dobrze poznac i zaczac obiecujaca znajomosc, teraz wiem ze dzisiejszymi ludzmi to nie moglo wypalic, za duzo mitow w glowach, nieufnosci oraz cwaniactwa wiec sam wyszedlem na durnia i frajera:|
Nie byly to tez jedyne jakie poznalem ogolnie czy w realu wiec wiem o czym mowie, wyglad tez nie wskazywal jakie moga byc, przed nimi poznalem mnostwo osob, niewiele bylo powaznych to spotkalem tylko te nietypowe a najem byl "kropka nad i", ostatnia proba dania im szansy oraz sobie by zmienic zdanie na ich temat, jednak nie skorzystaly z tego.
Rozumiem czemu jestem dziwny jak jest rozzalony, staram sie to jest teraz nietypowe, wskazane jest tylko narzekanie na forum i czekanie az ideal zapuka do drzwi, to powodzenia zycze big_smile bo jedynie w snach sie to spelni.
Wytykanie komus wad, przestrzeganie jest oczywiscie nie na miejscu bo wylamuje sie z obowiazkowego dzis marazmu.

Pytam sie ciagle gdzie sa interesujace, wesole kobiety ktore nie patrza tylko na swoj czubek nosa?
Zamiast tego mamy niby bizneswoman co patrzy z gory na kazdego i mysli ze tym przyciagnie zalotnikow..
Znam takich i to u siebie, jest dzial w ktorym bryluja, obracaja sie wsrod szefostwa ale nie maja wplywu na nic poza raportowaniem a jak zmieni sie klimat i zaczna zmiany znikna tak szybko jak pojawili sie, do ludzi sukcesu mozna miec respekt ale nie tych co tylko pozuja na takich. Tak samo z wywyzszaniem sie bez powodu co jest powszechne i tez wg mnie powoduje plage samotnosci w ktorej juz sie gubia z czego wynika i jak ja opanowac.

Prosze bardzo pisz sobie o mnie co chcesz jak nie rozumiesz sensu, apeli ani tego ze rozgoryczenie nie wzielo sie znikad, nie z pisma Bravo, Mtv ale z zycia:(
Ciekawe po co kobiety kogos szukaja, dla wygody, przyjemnosci niz by komus pokazac swoja milosc, wyrozumialosc?
Na poczatku jest super a potem na co dzien wychodzi dopiero po co ktos staral sie o partnera, czesto okazuje ze romantyczne pobudki to rzadki powod parowania sie..

17

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Wszystko co tu piszesz o kobietach można również powiedzieć o mężczyznach. Skoro już generalizujemy to idźmy po całości, a co!
Faceci też są zdradliwi, też się nie starają, nie doceniają poświęceń, patrzą na czubek swojego nosa, pozują na biznesmenów.
Skoro wrzucasz do jednego wora wszystkie kobiety to dorzuć też tam mężczyzn. I co Ci wyszło? że tylko Ty jeden jesteś na calutkim świecie dobry, idealny i wolny od przykrych wad, czy to nie smutne?

18

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Peeter to by chciał kobietę która sama go poderwie, potem po 10 latach związku nadal będzie serwować mu pyszne obiadki przynosząc je do łóżka, robiąc w tym czasie salto i szpagat, nie roniąc ani kropli, a w wolnych chwilach jest wolontariuszką która ma ambicje na bycie prezydentem ale mimo wszystko jest wpatrzona w niego jak w obrazek i z tego powodu nie ma żadnych znajomych bo on jej wystarcza aż nadto smile
A tu wokoło same baby co to mają jakieś oczekiwania. W dupach się poprzewracało smile

19

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Bardzo zabawne, ubawilem sie po same pachy.
Skad te nerwy skoro sami nie uwazacie sie za idealy ani ja tego nie powiedzialem ?
Jesli ktos nie chce sie poznawac a wystarczy mu litosc innych oraz grupy wzajemnej adoracji przeciw komus z innymi pogladami to takie podejscie do zycia ma sens i jest ok? No nie a zarzuty o frustracje itp to tylko brak argumentow i zlosliwosc jesli mowie o waznym problemie, z czego on wynika, kto go nie ma nie ma tez czym sie denerwowac.
Pisanie tu czesciej przypomina ustawki kibicow niz probe dyskusji a ja pokazuje jeszcze co przeszkadza dzis singlom, smutne jest to ze sa tak przywiazani do swojego stylu zycia ktory prowadzi donikad.

20

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Ależ skąd. Ja i nerwy? Po prostu od zawsze byli faceci którym nigdy z kobietami nie wychodziło i kończyli jako starzy kawalerowie. Może warto oswoić się z myślą że jest się jednym z nich. Żadna ujma. Kwiatek dostaniesz na dzień kawalera itd. smile

21

Odp: Boję się, że zostanę sama.
peeter napisał/a:

Zadne frustracje, jak ktos boi sie faktow i gorzkiej prawdy, chowa glowe w piasek to wszystko jest dla niego frustracja, zal mi takich ludzi.. Nie warto im tego uzmyslawiac bo nie posluchaja a sami dojda do tego tyle ze dopiero w okresie jesieni zycia:/
Tak, mam zle doswiadczenia, zadowolony? Kobiety okazuja sie najczesciej puste i zdradliwe, maja za nic zasady udajac tylko tak jak na forach gdzie to norma potepiac a samemu zarzekac na wszystko ze uczciwosc, cudze wnetrze to podstawy, zycie pokazuje ale cos zupelnie innego:(....
Ona czy inna boi sie ze zostanie sama ale robi wszystko by sie tak stalo - jak na wlasne zyczenie - mozna na to spokojnie patrzec? Nie tylko ja dotyka bo za jej singielstwem idzie to samo u kogos plci przeciwnej, jednak nie postarala sie, zabraklo dobrej woli, inicjatywy, jak ladnie sie mowi grzech zaniechania.

Nie ma nic gorszego jak generalizowanie.

22

Odp: Boję się, że zostanę sama.
peeter napisał/a:

Bardzo zabawne, ubawilem sie po same pachy.
Skad te nerwy skoro sami nie uwazacie sie za idealy ani ja tego nie powiedzialem ?

To nie chodzi o to czy uważam się za ideał czy nie. Chodzi o to, że nienawidzę jak ktoś wrzuca mnie z innymi do jednego wora. Wyrobiłeś sobie zdanie na temat kobiet Bóg jeden wie na jakiej podstawie i teraz w zaparte idziesz, że wszystkie żeśmy takie same.
Nerwy nie są dlatego, że śmiałeś powiedzieć, że jesteśmy nieidealne. Nerwy są dlatego, że nie znając nas przypisujesz nam cechy, które według Twojego rozumowania posiada każda kobieta.
Zastanowiłeś się może chociaż przez moment czy to aby z Tobą coś jest nie tak, skoro, jak twierdzisz, na swojej drodze spotykasz tylko jeden typ kobiet?


peeter napisał/a:

Jesli ktos nie chce sie poznawac a wystarczy mu litosc innych oraz grupy wzajemnej adoracji przeciw komus z innymi pogladami to takie podejscie do zycia ma sens i jest ok? No nie a zarzuty o frustracje itp to tylko brak argumentow i zlosliwosc jesli mowie o waznym problemie, z czego on wynika, kto go nie ma nie ma tez czym sie denerwowac.
Pisanie tu czesciej przypomina ustawki kibicow niz probe dyskusji a ja pokazuje jeszcze co przeszkadza dzis singlom, smutne jest to ze sa tak przywiazani do swojego stylu zycia ktory prowadzi donikad.

O jakim Ty właściwie problemie mówisz. konkretnie.
To przeszkadza Tobie, a nie wszystkim singlom. Nie pojmujesz? to, że należysz do danej grupy nie daje CI prawa wypowiadania się w imieniu całej grupy.

23

Odp: Boję się, że zostanę sama.
peeter napisał/a:

Nie jestem sobie winny, to byl glupi pomysl z najmem a jak nie masz do czego przyczepic sie, wstydzisz wad opisywanych, wolisz innemu przygadac niz sie zmienic to sobie grzeb do woli w cudzym zyciu, wyciaganie na kogos hakow zle o kims swiadczy hmm Tlumaczyc sie z tego nie mam obowiazku - zwlaszcza komus co mnie atakuje jak i tego ze cel mialem szlachetny, nie jednorazowe uwiedzenie jak sobie dopowiadasz.

A powiedz mi, a raczej wskaż, w którym miejscu mojego posta, dopowiedziałam sobie coś o uwiedzeniu, chętnie poczytam. Poza tym, ty chyba naprawdę nie wiesz, na czym prawdziwy atak polega. Tutaj miał miejsce prosty, kulturalny przykładzik ofensywa-defensywa, czytaj "wrzucenie kobiet do jednego wora" i porównywalnie możliwość uczynienia tego samego z facetami, gdzie równocześnie zaręczam ci,że żadna normalna kobieta nie dokona takich greneralizacji, uogólnień i "workowania". Nadążasz jeszcze? Poza tym nie widzę potrzeby zmieniania w sobie cokolwiek, bo pod kopułką wszystko u mnie gra i wybacz, ale nawet świętego wpieniłoby to twoje malkontenckie paplanie, toż nawet i MoniaCo i Traublemaker zdążyły zauważyć to samo co ja jedziesz po kobietach i to równo, a potem wielki płacz "Bo żadna mnie nie chce", no wybacz kuffa, ale temu to się akurat najmniej dziwię po tych twoich super wpisach.


Peeter napisał/a:

Pytam sie ciagle gdzie sa interesujace, wesole kobiety ktore nie patrza tylko na swoj czubek nosa?

Wszędzie, zdejmij tylko klapki z oczu i przestań robić z siebie ostatnią ofiarę!

Peeter napisał/a:

Tak samo z wywyzszaniem sie bez powodu co jest powszechne i tez wg mnie powoduje plage samotnosci w ktorej juz sie gubia z czego wynika i jak ja opanowac.

Przepraszam bardzo, a co ty właśnie robisz? Nie wywyższasz się pisząc, jak to cudowny jesteś, a mimo to cię nie chcą, a baby to przecież takie złe nie smile Plaga samotności powiadasz? Sam się już w niej zapętliłeś, tkwisz w niej po uszy, a pomimo to dajesz zajeb....rady, jak to z niej wyjść, więc coś tu nie hallo. Chciałoby się powiedzieć "Lekarzu ulecz się sam"...

Peeter napisał/a:

Prosze bardzo pisz sobie o mnie co chcesz jak nie rozumiesz sensu, apeli ani tego ze rozgoryczenie nie wzielo sie znikad, nie z pisma Bravo, Mtv ale z zycia:(

A to jednak MTV oglądasz smile Apele? Sens? Ale w czym, w tym twoim bełkocie? Toż to uszy więdną, wielki pouczający, który sam jest sam jak palec-słuchajcie wielkiego Peetera, a na pewno super na tym wyjdziecie. Dobre sobie.


Mazar szacun, przybijam piąteczkę!

24

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Bycie strarym kawalerem to jest wlasnie ujma i to faceta czepiaja sie o to mimo ze to kobiety skazaly go na takie zycie, jedne nie obejrzaly za nim a wiekszosc zachowala sie nie fair to sobie taki daje spokoj i tez nic nie powie poza maly gronem ludzi.
Na szczescie jest net to moge o tym napisac i ze sie nie poddalem - a najwazniejsze - jakie sa przyczyny tego stanu czego wydaje sie nie chcieli widziec tu obecni, duza radocha jest z tego by kogos urazic, zakpic, cieszcie sie z super zabawy, tak samo jak w szkole gdy sie dreczy kogos slabszego.

25

Odp: Boję się, że zostanę sama.
Viggo napisał/a:
peeter napisał/a:

Nie jestem sobie winny, to byl glupi pomysl z najmem a jak nie masz do czego przyczepic sie, wstydzisz wad opisywanych, wolisz innemu przygadac niz sie zmienic to sobie grzeb do woli w cudzym zyciu, wyciaganie na kogos hakow zle o kims swiadczy hmm Tlumaczyc sie z tego nie mam obowiazku - zwlaszcza komus co mnie atakuje jak i tego ze cel mialem szlachetny, nie jednorazowe uwiedzenie jak sobie dopowiadasz.

A powiedz mi, a raczej wskaż, w którym miejscu mojego posta, dopowiedziałam sobie coś o uwiedzeniu, chętnie poczytam. Poza tym, ty chyba naprawdę nie wiesz, na czym prawdziwy atak polega. Tutaj miał miejsce prosty, kulturalny przykładzik ofensywa-defensywa, czytaj "wrzucenie kobiet do jednego wora" i porównywalnie możliwość uczynienia tego samego z facetami, gdzie równocześnie zaręczam ci,że żadna normalna kobieta nie dokona takich greneralizacji, uogólnień i "workowania". Nadążasz jeszcze? Poza tym nie widzę potrzeby zmieniania w sobie cokolwiek, bo pod kopułką wszystko u mnie gra i wybacz, ale nawet świętego wpieniłoby to twoje malkontenckie paplanie, toż nawet i MoniaCo i Traublemaker zdążyły zauważyć to samo co ja jedziesz po kobietach i to równo, a potem wielki płacz "Bo żadna mnie nie chce", no wybacz kuffa, ale temu to się akurat najmniej dziwię po tych twoich super wpisach.

To gratuluje bardzo samozadowolenia, nie kazdy moze szczerze powiedziec ze jest jak trzeba, bez potrzeby poprawek.
Zadna nie uogolnia, dobre sobie, poczytaj sobie co wypisuja tu i wokolo to sie dowiesz ile tak robi.
Nikogo tu nie podrywam nie muszac sie podlizywac a jak poznalem stad jedna okazala taka jak opisuje, mile gadki, bylo super i obiecujaco a jak przyszlo do tematu spotkania ktore obiecywala jednoczesnie rzucala kosmicznie niezwykle wymowki, wazniejsze bylo forum niz ustalic szczegoly, duzo pisarek tylko a rozsadnych, dojrzalych nie widac..

26

Odp: Boję się, że zostanę sama.

A no chyba że tak do tego podchodzisz. Lepiej znajdę kobietę bo mama się ciągle pyta gdzie mam dziewczynę. Ja też jestem sam i podejrzewam że starokawalerstwo jest mi pisane ale nie będę się tu doszukiwał winy innych. Sam jestem kowalem swojego kowadełka. Jeśli widzisz winę każdego tylko nie swoją to wiesz...
"Jak możesz mówić swemu bratu: "Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku", gdy sam belki w swoim oku nie widzisz?"
Patrz jaka pouczająca książeczka, kto by pomyślał.
Możesz zawsze przejść na islam. Znajdą Ci żonę i spłodzisz dużo dzieci. A jak to się nie uda to zawsze możesz wysadzić się w tłumie, wtedy dostaniesz 70 dziewic do dyspozycji...
jakby tak się zastanowić.. hmmm smile

27

Odp: Boję się, że zostanę sama.
Mazar napisał/a:

Możesz zawsze przejść na islam. Znajdą Ci żonę i spłodzisz dużo dzieci. A jak to się nie uda to zawsze możesz wysadzić się w tłumie, wtedy dostaniesz 70 dziewic do dyspozycji...
jakby tak się zastanowić.. hmmm smile

Ahahaha padłam big_smile

28

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Wiesz peeter, żeby coś zmienić w swoim zyciu, trzeba po prostu ruszyć tyłek z fotela. A nie użalać się jaki to jestem biedny miś.
Ja po rozwodzie, mając dziecko też mogłabym płakać...kto mnie teraz zechce?? Z odzysku? Z dzieckiem?

A wystarczy się rozejrzeć wokół siebie...
Wolnych ludzi jest dosyć, w każdym wieku...w moim i Twoim również smile

29

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Jak jestem winny to nie tylko ja - o to chodzi, jak zapytam co mi brakuje czy chocby cos w wygladzie to sie nie dowiesz, jedyne co najpredzej to uslyszysz zarzuty ze smecisz, belkoczesz bo ludzie lubia tak komplementy ze moga byc nieprawdziwe ale wazne by byly:/
Nie jestem ekstremista a muzulmanie juz sie tu sprowadzaja, pewnie kobiety wola niewole u nich jesli im tak miejscowi nie pasuja, w brednie religijne tez nie wierze wiec mnie to wcale nie rusza, nie moje przekonania, do tego przyklad jak mozna oglupic czlowieka, woda na moj mlyn, dzieki za super przyklad smile

30

Odp: Boję się, że zostanę sama.
peeter napisał/a:

Jak jestem winny to nie tylko ja - o to chodzi, jak zapytam co mi brakuje czy chocby cos w wygladzie to sie nie dowiesz, jedyne co najpredzej to uslyszysz zarzuty ze smecisz, belkoczesz bo ludzie lubia tak komplementy ze moga byc nieprawdziwe ale wazne by byly:/
Nie jestem ekstremista a muzulmanie juz sie tu sprowadzaja, pewnie kobiety wola niewole u nich jesli im tak miejscowi nie pasuja, w brednie religijne tez nie wierze wiec mnie to wcale nie rusza, nie moje przekonania, do tego przyklad jak mozna oglupic czlowieka, woda na moj mlyn, dzieki za super przyklad smile

A według mnie jesteś niereformowalny, dyskusja z tobą, to niczym rzucanie grochem o ścianę, nie dziwię się tym twoim potencjalnym partnerkom, dlaczego uciekały od ciebie tam gdzie pieprz rośnie.

31

Odp: Boję się, że zostanę sama.
moniaCo napisał/a:

Wiesz peeter, żeby coś zmienić w swoim zyciu, trzeba po prostu ruszyć tyłek z fotela. A nie użalać się jaki to jestem biedny miś.
Ja po rozwodzie, mając dziecko też mogłabym płakać...kto mnie teraz zechce?? Z odzysku? Z dzieckiem?

A wystarczy się rozejrzeć wokół siebie...
Wolnych ludzi jest dosyć, w każdym wieku...w moim i Twoim również smile

Dobra koncze te utarczki bez celu (poza dziecinna uciecha niektorych) a to co piszesz nie jest glupie, wcale nie odrzucam takich, podobamy sie sobie, ona normalnie podchodzi do sprawy, spotykamy sie, mamy sensowne plany na zycie itp itd to rozumiem, tego szukam i cos z tego wyniknie z odrobina farta. Rozejrzec wokolo, tak a ilu zaczepia na ulicy, ilu obcych chcesz poznac? Gdzie mamy to robic bo to nie tylko moj problem?

Wiem ze sa wolne, o to tez apeluje a prawda taka ze gdyby byla chec zerwania z samotnoscia ludzie wykorzystywaliby KAZDY portal, czat i forum do tego, jednak jest IINACZEJ co tylko pokazuje ze mam racje sad

32 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-11-20 13:23:21)

Odp: Boję się, że zostanę sama.
Viggo napisał/a:
peeter napisał/a:

Jak jestem winny to nie tylko ja - o to chodzi, jak zapytam co mi brakuje czy chocby cos w wygladzie to sie nie dowiesz, jedyne co najpredzej to uslyszysz zarzuty ze smecisz, belkoczesz bo ludzie lubia tak komplementy ze moga byc nieprawdziwe ale wazne by byly:/
Nie jestem ekstremista a muzulmanie juz sie tu sprowadzaja, pewnie kobiety wola niewole u nich jesli im tak miejscowi nie pasuja, w brednie religijne tez nie wierze wiec mnie to wcale nie rusza, nie moje przekonania, do tego przyklad jak mozna oglupic czlowieka, woda na moj mlyn, dzieki za super przyklad smile

A według mnie jesteś niereformowalny, dyskusja z tobą, to niczym rzucanie grochem o ścianę, nie dziwię się tym twoim potencjalnym partnerkom, dlaczego uciekały od ciebie tam gdzie pieprz rośnie.

Od kobiet co sie tak wyrazaja jak posty wyzej uciekam od razu bardzo daleko, kobiety szukam owszem ale bez takiej desperacji by szukac problemu z ktorego bede wychodzil dlugo i z ogromnymi stratami w kazdym wymiarze...
Wy na pewno jestescie nierefermowalni co juz kolejni odchodzacy stad mowia na pozegnanie, zbierze sie grupka i probuje zrobic z kogos wariata a potem forum obniza z ulga swoj poziom do takiego w ktorym czuja sie juz dobrze:/
Dla tych co musza miec czarno na bialym informacja by nie musieli domyslac sie i insynuowac czegos - mam wady, poza tym pracuje nad nimi, robie tak by sie udalo, daje komus szanse - podobnych rzeczy oczekuje od kogos. Generalizacje sa stad ze z setek osob ktore poznalem ale mniej osobiscie, wszystkie mowily ze sa "inne" niz podsumowuje co nie sprawdzilo sie w rzeczywistosci, metaforycznie wyglada to tak: jedna jaskolka nie czyni wiosny ale cale ich stada po odwilzy zmuszaja wreszcie do wyciagniecia wnioskow sad

33

Odp: Boję się, że zostanę sama.
peeter napisał/a:

Wy na pewno jestescie nierefermowalni co juz kolejni odchodzacy stad mowia na pozegnanie, zbierze sie grupka i probuje zrobic z kogos wariata a potem forum obniza z ulga swoj poziom do takiego w ktorym czuja sie juz dobrze:/

Teraz po forum będziesz jechał? Skoro tak ci tu źle to co tutaj jeszcze robisz? Zaburzenia pojmowania czy co?

34

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Lepiej byś zrobił drogi Peeterze jakbyś tej partnerki nie szukał. Jeśli twoje potomstwo ma wykazywać się podobną logiką to lepiej nie skazywać naszej cywilizacji na krok wstecz.

Dziwię się jeszcze że nikt nie zwrócił uwagi na offtop. No cóż trzeba wylewać swoje żale wszędzie gdzie się tylko da....

35

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Niestety ale bez mojego udzialu juz wszystko stoi na glowie i idzie do tylu, robi to wlasnie wiekszosc ktora kurczowo trwa przy swoich nieskutecznych pogladach, wszelkie uwagi sa niewskazane, wola swoje naiwne wyobrazenia mimo ze widza brak korzystnych efektow, nie narzekaja i czuja sie bez powodu zadowoleni, wspolczuje..

36

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Aha, czyli większość jest do dupy a ty jesteś super?
Weź się zapisz na jakieś leczenie ołowiem bo oczy bolą od twoich wypocin.

37

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Bardzo blyskotliwe teksty i na poziomie, gratulacje.
Zatrucie olowiem szkodzi na glowki i widac efekty, nie musze nawet tego cytowac bo madry sam sie przekona czytajac.
W starozytnosci wode doprowadzaly olowiane rury i wiemy do czego doprowadzilo to jego cesarzy i potezne imperium.
W zachwyty nad samym soba nie wpadam co sie mi wmawia byle oczernic i zdeptac.

38

Odp: Boję się, że zostanę sama.
peeter napisał/a:

Niestety ale bez mojego udzialu juz wszystko stoi na glowie i idzie do tylu, robi to wlasnie wiekszosc ktora kurczowo trwa przy swoich nieskutecznych pogladach, wszelkie uwagi sa niewskazane, wola swoje naiwne wyobrazenia mimo ze widza brak korzystnych efektow, nie narzekaja i czuja sie bez powodu zadowoleni, wspolczuje..

Pijesz do mnie, w nawiązaniu do mojej wcześniejszej wypowiedzi, gdzie napisałam,że ze mną wszystko w porządku i nie zamierzam nic zmieniać wnioskuję. Boli prawda? Ktoś może cieszyć się z życia, pomimo kłopotów, jakie są, bo są, ale trzeba sobie radzić, a nie malkontencić na potęgę. Współczujesz? Komu i czego? Normalnego, zdrowego podejścia do życia? To tobie należy współczuć, odwalasz niezłą manianę, dodatkowo nie w swoim wątku, zaśmiecasz go bzdetami, w sytuacji, gdzie osoba go zakładająca-pogubiona-rzeczywiście potrzebuje pomocy. Więc albo wypowiadaj się nawiązując do jej problemów, albo swój off top przenoś do swojego wątku.

39

Odp: Boję się, że zostanę sama.
peeter napisał/a:

robi to wlasnie wiekszosc ktora kurczowo trwa przy swoich nieskutecznych pogladach, wszelkie uwagi sa niewskazane, wola swoje naiwne wyobrazenia mimo ze widza brak korzystnych efektow, nie narzekaja i czuja sie bez powodu zadowoleni, wspolczuje..

Ale co konkretnie robi ta większość, poproszę o przykład! czcza gadanina jest bez sensu. Poprzyj ją dowodami a nie wymysłami.

Lepiej być bez powodu zadowolonym niż bez powodu niezadowolonym.

40 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-11-20 15:18:53)

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Poddaje sie bo pisze o tym co robi wiekszosc a wlasciwie niewiele robi juz od samego rana i ktos jeszcze pyta o detale.
Viggo zaczalem od tego ze autorka pozostanie sama i taki jest moj wniosek chcac byc w temacie, jak nie przyczyni sie do tego, ktos inny ja na to skaze - tak jak mnie, dzieki ze to sa bzdety, wspolczuje wam a nie zazdroszcze bo nie ma czego..
Znikam stad bo glowa takiego twardego muru sie nie przebije. Wiecie lepiej ale to nic nie daje, naprawde swietna recepta na zycie. Pokazalem az nadto wyraznie gdzie jest problem - wlasnie z tych postow teraz, widac z czego wynika klopot typowej singielki, umiem przyznac sie ze nie jestem idealny, inni tego nie potrafia reagujac zloscia, kto nie chce nic zmienic stoi w miejscu, to tez brednie? Szkoda slow jesli sie kazde z nich sie neguje i wytyka bojac prawdy o sobie.
A "leczenie olowiem" polecam tym najbardziej odpornym na fakty, nie pociesze tylko ze poglady nie umieraja z jego wlascicielem, co gorsze sam tego nie wymyslilem, do prawdy dochodzi sie mozolnie i ostatecznie to ona wychodzi z wszelkich atakow calo. Malostkowosc, zasciankowa pycha, hipokryzja jest skazana na zapomnienie a w pewnych srodowiskach, nie byle forach nie ma miejsca na takie przywary, ludzie wysoko rozwinieci wiedza ze gorzka prawda jest cenniejsza niz przeslodzone klamstwo.

41

Odp: Boję się, że zostanę sama.

Każdy ma swoją receptę na życie, bez twoich żałosnych, nie wnoszących nic do dyskusji rad. Zaśmieciłeś dziewczynie wątek, nic nie pomogłeś, poulewałeś trochę swojej żółci i jesteś zadowolony, bo wypociłeś to co musiałeś? Żal. Autorko, nie bierz sobie do serca wynurzeń sfrustrowanego faceta, to,że jemu nie pykło z kobietami, nie oznacza to,że Ty nigdy nie znajdziesz nikogo i zostaniesz sama. Jeszcze dla Ciebie zaświeci słońce!

42

Odp: Boję się, że zostanę sama.

No coż...jeśłi ktos z góry załozył, ze mu sie nie uda, że nie ma szans, to faktycznie się nie uda.
Ludzie pozytywnie myślący, roztaczają pozytywną aurę i przyciągają do siebie zyczliwe osoby.

Defetyzm odstrasza.

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Boję się, że zostanę sama.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026