Sąsiadka doprowadza mnie do szału! Co chwilę przychodzi i chce coś pożyczać. Szklanke cukru, mąki, krzesła (jak ma gości) a nawet odkurzacz i toster! A najgorsze jest to, że przy tym wszystkim jest taka miła, że aż nie potrafię odmówić. Co zrobić, zeby się odczepiła? jak delikatnie, ale stanowczo to powiedzieć?
Podobne tematy
Zacznij uczyć sie odmawiania. To przede wszystkim, na pewno się przyda.
Zainteresuj się, dlaczego sąsiadka się przykleiła. Może czuje się po prostu samotna a to pożyczanie to po prostu wymówka dla próby nawiązania kontaktu?
Spróbuj się zdystansować i podejść do całej sytuacji zartobliwie.
Moja sąsiadka też się tak zachowywała i powiem Ci, że wkurzalo mnie to strasznie. Ale jak kiedyś zepsuło mi się żelazko i miałam że tak powiem nóż na gardle, to uderzyłam do niej jak w dym i pożyczyła mi swoje nie robiąc przy tym żadnych problemów? uratowała mi życie, bo moglam poprasować bez nerwów wszystkie rzeczy dzieciaków na urodziny naszej Mamy. A jak przy oddawaniu napomknęłam, że ten jej Azur taki jest super to odwdzięczyła się za wszystkie swoje przychodzenia i pożyczania i kupiła mi takiego samego! Bycie miłym i cierpliwym popłaca. ![]()
Po przeróżnych doświadczeniach związanych z obcowaniem z przeróżnymi osobnikami na co dzień, .... zgadzam się z wypowiedziami dziewczyn
Obie te wypowiedzi tworzą naprawdę fajną, logiczną całość
Chyba najczęściej jest tak, że ludzie czują się po prostu samotni i chcą nawiązać kontakt z kimś kto jest najbliżej- pożyczanie/odwiedzanie tworzy pewien rodzaj...więzi ![]()
Jestem za uprzejmym odmawianiem, jednak podzielam tu zdanie karmelowedziewcze
Zastanów się: co tracisz pożyczając sąsiadce jakąś rzecz (mam nadzieję, że nie psuje
) .
I czy ona wyraża swoją wdzięczność? Czemu te rzeczy pożycza? I czy faktycznie "pożycza" czy "bierze" i to działa tylko w jedną stronę? Warto sobie odp. na te pytania ![]()