Jak zwykle nie wiedziałam, gdzie umieścić temat
Jest taka sprawa, dwie bliskie mi osoby powiedziały mi, że jestem negatywna, w tym jeden z nich, że w tym momencie nie widzi we mnie nic pozytywnego( co jest z deka nierealne ).Owszem jestem zakompleksioną pesymistką ale..no cóż.. Powiedzcie mi, co myśleć o tych dwóch osobach? czy one mówiąc mi coś takiego mogą być god
Podobne tematy
Jedną z tych osób jestem ja... i do tej wypowiedzi chciałam dodać że Karolcia należy do osób opornych na wszytko i strasznie zamkniętych, w towarzystwie bywa tak jak by jej nie było, ale to nie ważne, często ostatnio ją krytykuje by zmobilizować ją do potrzebnych zmian żeby było jej w życiu łatwiej, a poztym radze jej dużo ale ona moich rad pod uwagę nie bierze;) to dla sprostowania posta, ja powiedziałam ze jest negatywna;)
Mówisz, że to bliskie Ci osoby. Wydaje się, że nie powinny Cię oszukiwać. Znają Cię na tyle dobrze by oceniać. Pewnie znudziły im się Twoje narzekania. Wieczne marudzenie jest naprawdę żenujące i denerwujące. Ja unikam takich osób, bo na dłuższą metę takie zachowanie jest nie do zniesienia.
Znaczy bliskie w tym sensie, że dla mnie.. ale one mają do mnie bardziej obojetny stosunek, jedna z tych osób jest chłopak, na którym mi zależy, ale jemu nie zależy na mnie. Traktuje mnie jak zwykłą znajomą, więc nie wiem czy ma prawo sie tak na mój temat wypowiadać. Zwłaszcza, że to nie ejst tak, że ja mu ciągle narzekam.
5 2009-07-22 12:08:34 Ostatnio edytowany przez blanche (2009-07-22 12:10:14)
Ale jednak na jakiejś podstawie dwie osoby mają takie samo złe zdanie o Tobie. Coś w tym musi być. Moja znajoma uważa, że jest świetną kumpelą, ale nie dostrzega, że ciągle narzeka. Osoby z boku zwykle najtrafniej nas oceniają, bo my często nie dostrzegamy wielu swoich wad. Spróbuj przeanalizować Wasze spotkania i znaleźć powody takiego traktowania.
Dzięki za odpowiedź. Piszcie proszę
Chłopak traktuje Cię jak zwykłą znajomą może właśnie z powodu Twojego dużego pesymizmu. To nie znaczy, że ciągle musisz mu narzekać. Ale może jest tak, że przez większość czasu jesteś niezadowolona, bez uśmiechu, w podłym nastroju, bez jakiejkolwiek woli i chęci ? Niestety, takie osoby zrażają do siebie towarzystwo. Przeanalizuj swoje zachowanie i nastawienie. A potem: najpierw uśmiechnij się do lustra i bądź juz bardziej zadowoloną dziewczyną. ![]()
8 2009-07-22 15:27:52 Ostatnio edytowany przez karolciaaa225 (2009-07-22 15:28:32)
Owszem, mój uśmiech nie jest stale obecny u mnie. A co do tego chłopaka..dzisiaj do niego napisałam, odpowiadał ponuro jednym słowem aż wkońcu napisał, że mu przeszkadzam.. nie wiem, czy to ma związek z tym wczorajszym( chodzi o ten brak pozytywności) i ogólnie niemalże kłótnia na ten temat
Karolcia ty jesteś wiecznie ponurą osobą, ciężko jest się z Tobą radować, i smutki przeżywać również bo wiecznie masz swoje, a kiedy radze byś była radosna to i tak narzekasz na wszytko... A co do chłopaka, było wile szans, ale nic nie robiłaś, trzeba się starać a nie czekać na gotowe, i tylko czepiać się i kłócić, może wtedy inaczej by Cię traktował, ale skoro tylko ty uważasz go za kogoś ważnego jesteś zakochana a on nie to z jakiego powodu ma traktować Cię inaczej niż znajomą...
Skoro wile osób widzi to co ja i on to czemu nadal w to nie wierzysz...
10 2009-07-22 15:49:45 Ostatnio edytowany przez karolciaaa225 (2009-07-22 15:51:28)
Nie mówie teraz o jego stosunku do mnie tylko stwierdzeniu że mu przeszkadzam... nigdy w życiu tak mi nie pwoiedział. A ja sie go tlyko spytalam co u niego słychać i potem sie wypytywałam o co biega, bo widziałan w jaki sposób pisze. I czy to jest wporządku z jego strony że on pisze, że mu przeszkadzam?:/ mogl na pcozatku napisac ze nie chce gadac czy nie może, nie ejstem wróżką. W tamtym tygodniu go zadowalałam a dzisiaj mu przeszkadzam
Kami90 i karolciaaa225, tak czytam wasze posty i odnajduję w tej sytuacji, która zaistniała siebie.
podobnie jak Kami90 mam taką koleżankę, dlatego tak bardzo rozumiem o co chodzi. niestety ludzie nie lubią pesymistów. ciężko jest dawać komuś rady, skoro to jest jak rzucanie grochem o ścianę. człowiek w pewnym momencie ma dość i chce się od tego wszystkiego odciąć. dlatego karolciaaa225, zastanów się nad tym jak postępujesz, bo możesz stracić przyjaciółkę.
ja niestety już nie mam takich kontaktów z moją przyjaciółką. przez jej pesymizm nasza przyjaźń wygasła.