netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

oszukana i skrzywdzona - ból po rozstaniu

3 odpowiedzi3 315 wyświetleńzałożony przez truskaweki, 31.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » oszukana i skrzywdzona - ból po rozstaniu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: oszukana i skrzywdzona - ból po rozstaniu

Witam, jestem tu nowa, na forum wpadłam dziś przypadkiem ale jak to w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny .. wink Chciałabym się podzielić swoją smutną historią jak można zostać zranionym i oszukanym przez człowieka, którego się mocno kochało i oddawało się całą siebie, aby układać wspólne życie... Wszystko zaczęło się 2 lata temu. Od zawsze nie miałam szczęścia w miłości, od zawsze wybierałam złych facetów ale jakoś nigdy żadnego nie traktowałam na tyle poważnie co tego, którego wybrałam 18 listopada 2011 r. Na początku wszystko układało się wspaniale, byłam po uszy zakochana i przekonana, że to miłość od pierwszego wejrzenia.. po jakimś czasie słodkiego życia zaczęły wychodzić fakty, a mianowicie mój ex budował nasz związek tylko na namiętności a swoje życie na kłamstwie. Oszukiwał mnie ze wszystkim. Zaczynało się od najmniejszych rzeczy, które dopiero później zauważyłam, ale nie przeszkadzało mi to tak bardzo bo byłam nim zaślepiona... Rok od naszej znajomości zaszłam w ciąże. Dopiero mi się życie wywróciło smile nie wiedziałam czy mam się cieszyć, bo już wtedy nam się nie układało. Coraz częściej mnie oszukiwał, coraz bardziej stawało się to bolące, bo myśląc o dziecku chciałam już zbudować normalny dom i wziąć ślub, do którego o mały włos nie doszło..Jakby tych kłamstw było za mało, jego matka strasznie ingerowała w nasz związek, była zaborcza i wręcz zazdrosna o swojego jedynego syna. Bardzo się o niego troszczyła, jak o małego chłopca i nigdy nie pozwalała mi powiedzieć na niego złego słowa. Choć widziała pewnie, że dużo winy leży w nim samym. Jego matka i on ukrywali przede mną razem swoje rodzinne sekrety.. po porodzie jeden z tych sekretów wydał się i okazało, się że po śmierci jego dziadka został spadek składający się z samych długów, cała rodzina sie zrzekła i te długi spadły na moje nowonarodzone dziecko, które jest niczemu winne ! Wogle po porodzie pokazał jaki jest naprawdę. Przez okres ciąży okłamywał mnie, że pracuje a w rzeczywistości nie wiem gdzie wychodził na te kilka godzin bo pieniądze dostawał od matki.. Udało mi się załatwić mu dobrą pracę przez znajomości w banku i miałam nadzieję, że w końcu nam się ułoży. Jak się urodziła nasza córeczka praktycznie wogle nie przebywał ze mna w szpitalu, mówiąc , że ma nową pracę i musi zarabiać.. ok nawet w dniu porodu poszedl do pracy...Jak wróciłyśmy z małą do domu przeniósł się do drugiego pokoju mówiąc, że musi się wysypiać, a jak dziecko będzie płakało to nie wyśpi się do pracy. Nie pomagał w domu nic, ja karmiłam piersią, zrywałam się w nocy, czuwałam nad nią w dzień, a on wracał po pracy później niż normalnie miał wracać i nie pomagał mi w niczym, nawet nie pomagał sprzątać mieszkanie. Najważniejsze dla niego było wystrojenie się do pracy, ułożenie włosów, poperfumowanie i heja. PO takim całym dniu domagał się jeszcze, żebym go zaspokoiła w łóżku, bo to człowiek bardzo od tego uzależniony... Nie wiem do dziś czy mnie zdradzał, ale mam podejrzenie, bo praktycznie od 6 m-ca ciąży nie kochaliśmy się wcale a on wychodził niby do pracy a wcale nie pracował. Mogłabym napisać książkę o tym jak mnie traktował.. ale brakuje mi już słów jak go opisać. W końcu odjęłam bardzo trudną dla mnie decyzję i odeszłam od niego. Po 6 latach samodzielności i mieszkania w dużym mieście ,wróciłam do rodziców do małej mieściny, gdzie wszycy sie znają i każdy o każdym plotkuje. Pomimo wielkiego wsparcia od rodziców jest mi cholernie ciężko się tu odnaleźć. Nie wiem już jak sobie poradzić, czuję  do niego taka niechec i mam tyle negatywnych emocji ze jestem pewna ze nigdy juz nie wroce chocby mu sie odwidzialo i mnie prosil
ale najgorszy jest ten zal w sercu ktory jest tak mocny ze dusi w gardle i w srodku w zoladku
ze zaufalam czlowiekowi niegodnemu nawet stanac przy mnie a co wiecej jeszcze miec z nim wspolne dziecko...

2

Odp: oszukana i skrzywdzona - ból po rozstaniu

Witaj, truskaweki
też jestem świeżym forumowiczem,
z twojej historii wynika że mąż to tzw "tumiwisizm,
przykro to stwierdzić, ale to tak wygląda z twojego opisu wygląda,
on się spełnił, zrobił właściwie to co do samca należało, a reszta to twoja sprawa
a jeszcze mamusia,
to ja jestem uczuciowy, gdzieś napisali na tym forum, że tacy jak my to ci...
ale ja  nadal kocham swoją żonę, i czekam na nią
ale żeby mi mamusia mówiła co mam robić?
o to to nie
po drugie jeśli wybrałem żonę, to nikt inny dla mnie nie jest ważny,
żona jest najważniejsza, fakt jeśli rodzina potrzebuje pomocy to jej udzielam,
nie akceptuję dzielenia, co często kobiety robią,
ale tak czy inaczej, wszystkie sprawy obgadywałem z żoną,
nigdy nie było tak że poszedłem do ojca czy mamusi
dlatego współczuję Ci,
z jednej strony dobrze że tak zrobiłaś, że odeszłaś, bo trwać w związku, w którym
był tylko PAN domu, to raczej nie tak, a i mamusia
no tak, znalazła się gosposia, niańka i jest git, ja mam czas na ułożenie włosów,
Pzdr i trzymaj się nie dawaj się

3

Odp: oszukana i skrzywdzona - ból po rozstaniu

Witam jestem nowa W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia zostałam sama po wspaniałym ponad 3letnim związku Mój ukochany zostawił mnie dla innej kobiety A najlepsze że zrobił to esemesem. Jestem załamana nie chce mi się żyć ale nie mogę nic zrobić . Dziś dowiedziałam się że był ze mną tylko dlatego że potrzebował odskoczni od problemów rodzinnych .Dlatego był ze mną tyle czasu Bo byłam mu potrzebna żeby gdzieś mógł się wyluzować odpocząć po pracy i problemów. Ja głupia się zakochałam i dałam mu wszystko czego chciał, miłość spokój odpoczynek ciało . Byłam szczęśliwa a teraz chcę umrzeć jest mi ciężko , mam dość wszystkiego. Teraz gdy problemy się skończyły to jest zakochany w innej a jak były to ja byłam dobra. Bo pomagałam mu w tych problemach a teraz mam zapłacone za wszystko.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » oszukana i skrzywdzona - ból po rozstaniu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026