"Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!" - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Strony 1 2 3 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 582 ]

Temat: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Ostatnio zewsząd słyszy się "mądre" wypowiedzi "specjalistów" na temat przemocy, w tym także seksualnej. Dzieci prowokują księży do czynów pedofilskich, bo same do nich lgną, kobieta jest winna zgwałceniu, bo zbyt wyzywająco się ubrała. Dziś przeczytałam artykuł, w którym autorka pisze:

Judyta Kokoszkiewicz (czasbialegostoku.pl) napisał/a:

Kontrowersyjny pogląd na temat gwałtów prezentuje białostocki seksuolog i ginekolog, doktor Krzysztof Boćkowski. Jego zdaniem faktycznie kobiety często same ?prowokują? i doprowadzają mężczyzn do tych sytuacji:

- Tu są dwie różne kwestie, należy rozróżnić gwałt, gdy kobieta zostaje zaatakowana, potraktowana w sposób bestialski, a co innego, gdy poszła z facetem na drinka lub spotkanie i potem jest zdziwiona, że doszło wbrew jej woli do stosunku. (...) Przykładowo, gdy kobieta umawia się na randkę, nie jest chyba świadoma, kolokwialnie mówiąc, że mężczyzna zawsze jest nastawiony na seks. Dziwić może to zaskoczenie kobiet, które mówią ?po fakcie?, że chciały się tylko pocałować, a tymczasem zdarzyło się więcej. Problemem mężczyzn jest to, że trudno jest im odczytywać sygnały płci przeciwnej ? ciężko jest się domyślić, kiedy kobieta chce, a kiedy nie chce.

Dodam, że pan Boćkowski jest biegłym seksuologiem sądowym i zapewne podobne opinie wygłasza na sali sądowej w sprawach o gwałt.

Popularny w sieci jest też film, który powstał jako odpowiedź hinduskich kobiet na rosnącą przemoc seksualną w Indiach i wyśmiewanie kobiet, które padły jej ofiarami:

Bohaterki spotu ironicznie stwierdzają, że to kobieta zawsze jest winna gwałtowi, bo... jest kobietą.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że większość gwałtów to wcale nie są napaści w ciemnej uliczce podczas samotnego powrotu do domu, a gwałcicielem najczęściej nie jest ktoś zupełnie obcy. Znacząca większość przypadków zgwałcenia to tzw. "date rape", czyli gwałt na randce, kiedy kobieta umówiła się z mężczyzną ale nie miała w planach iść z nim do łóżka, a także gwałty w małżeństwie. Oficjalne stanowisko seksuologii (a nie osobista opinia jednego "specjalisty") jest takie, że każda sytuacja, w której mężczyzna doprowadza do kontaktów seksualnych wbrew woli kobiety, jest przemocą seksualną.

Co o tym sądzicie? Czy Waszym zdaniem rzeczywiście są przypadki, w których kobieta - ze względu na brak ostrożności, zbyt dużą ilość wypitego alkoholu, nieodpowiedni strój, zbyt mało stanowczy protest - może ponosić winę za to, że padła ofiarą przemocy seksualnej? Zapraszam do dyskusji netkobiety i netmężczyzn.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Należałoby wreszcie zdać sobie sprawę, że bez względu na wcześniejsze zachowanie kobiety, które - jak słusznie zauważono - może zostać błędnie odczytane - kiedy ona już jasno komunikuje, że NIE, to po prostu znaczy NIE. I nie ma tutaj najmniejszego znaczenia, że wcześniej flirtowała, kokietowała, wysyłała w stronę mężczyzny jakieś sygnały. Naruszenie nietykalności osobistej, czyli jakikolwiek kontakt z ciałem drugiego człowieka bez jego wyraźnego przyzwolenia, jest nie tylko sprzeczne z normami społecznymi, ale też zwyczajnie narusza nasze konstytucyjne prawo. 

Być może jestem zbyt radykalna w swoim stanowisku, ale osobiście nie widzę tutaj miejsca na polemikę, bo albo ktoś się zgadza na kontakt seksualny, albo nie i jeśli sytuacja wskazuje na drugą opcję, to naruszenie tej granicy nie może mieć żadnego usprawiedliwienia.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

3 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-10-31 14:22:50)

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
Anemonne napisał/a:

Co o tym sądzicie? Czy Waszym zdaniem rzeczywiście są przypadki, w których kobieta - ze względu na brak ostrożności, zbyt dużą ilość wypitego alkoholu, nieodpowiedni strój, zbyt mało stanowczy protest - może ponosić winę za to, że padła ofiarą przemocy seksualnej? Zapraszam do dyskusji netkobiety i netmężczyzn.

Jasna i oczywista sprawa jest, ze jesli mezczyzna uslyszy jedno tylko slowo od kobiety - NIE - to oznacza, ze wszystko co dalej zrobi bedzie gwaltem na jej osobie.

Natomiast inna rzecza jest prowokowanie niebezpieczenstwa. Mam na mysli sytuacje, w ktorych kobieta WIEDZAC, ze naraza sie na pewne zachowania mezczyzn, mimo to swiadomie podejmuje ryzyko. Nie oznacza to, ze gwalt przestaje byc gwaltem, absolutnie. Natomiast byloby moze tych gwaltow o jakis procent mniej, gdyby np. dziewcze nie poszlo na randke w mikro odzieniu, wypilo z panem po butelce wina i jeszcze zgodzilo sie wpasc na kawke do niego.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc
Reklama

4

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

To jest bardzo ciężkie pytanie, ponieważ trzeba je rozpatrywać wielowymiarowo. Zostawmy jednak sytuację, w której dziewczyna została zaatakowana i wykorzystana przez zgraję zwyrodniałych zapaleńców. Tu sytuacja jest jasna i nie ma się co rozwodzić. Bardziej interesowały by mnie przypadki gwałtu popełnionego na dziewczynie przez chłopaka czy kolegę. Dziwicie się że mężczyźni nie umieją odczytywać sygnałów kobiet, ale niestety czasem mężczyzna jest naprawdę skołowany. Jeżeli dziewczyna jest ubrana tak że więcej widać niż nie widać i jeszcze 5 minut temu sama dobierała się chłopakowi do rozporka to w takim przypadku ciężko z interpretacją i niestety większość mężczyzn pogrąża się właśnie myśląc: "Brniemy w to dalej a może jej się spodoba i jednak zechce". Nie bronię nikogo, bo GWAŁT ZAWSZE BĘDZIE GWAŁTEM, ale uważam że jak najbardziej tak. Kobieta postępując w określony sposób może zwiększyć swoje szanse na gwałt i być współodpowiedzialna.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

5

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
Olinka napisał/a:

[...]kiedy ona już jasno komunikuje, że NIE, to po prostu znaczy NIE[...]

Krótki fragment, a zawiera co najmniej 2 fragmenty całkowicie dla mężczyzn nie oczywiste, a wręcz błędne.
Po pierwsze, konia z rzędem temu, kto jest w stanie określić co jest jasnym komunikowaniem w wykonaniu kobiety. Zaryzykowałbym, że dla wielu mężczyzn może to być wybiegnięcie z wrzaskiem, półnago na ulicę i że wprawi ich to w stan osłupienia i gorączkowego przeglądu swojego wyglądu, oddechu, długości wacka, zawartości portfela na zasadzie - co zrobiłem nie tak?!
Po drugie, jak słyszę, czytam, że kobiece nie znaczy nie, to pękam ze śmiechu. Problem w tym, że mężczyzna nigdy nie jest w stanie określić czy kobiece nie oznacza nie, a może nie ale... No więc nieborakowi łomocze w tej głowinie czy ma posuwać się dalej, bo panna się lubi po prostu droczyć czy odpuścić. Jak odpuści, to się pewnie obrazi, że jest jakąś łamagą. Jak nie odpuści, to:
- albo zaliczy czyli bingo, bo panna tylko się droczyła,
- albo nie zaliczy, bo panna nie żartowała,
- albo zaliczy ale będzie miał kłopoty, bo panna nie żartowała,
- albo zaliczy ale panna nie żartowała ale będzie się wstydzić nadać sprawie bieg, więc też bingo...
Znaczy się jedno wielkie pole minowe cóż więc dziwnego, że czasem jeden z drugim wylatują na nim z hukiem...
Ciekawym zresztą o statystyki gwałtów mówią o tych wszystkich przypadkach kiedy wieczorem panna całkiem chętnie się oddaje, a rano przychodzi moralniak i cóż wtedy począć? A no przecież mnie zgwałcił.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..
Reklama

6

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Snake bingo z podejściem do tematu, popieram big_smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

7

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Uważam, że jeśli facet nie jest pewien, czy "nie" oznacza faktycznie "nie" (co samo w sobie jest dla mnie głupotą, bo jak się słyszy "nie" to już to powinno być hamulcem, bez potrzeby zgłębiania drugiego dna), to lepiej się po prostu powstrzymać. Bardzo podoba mi się koncepcja Entuzjastycznego Przyzwolenia Joanny Keszki:

Joanna Keszka (barbarella.pl) napisał/a:

Główna myśl koncepcji Entuzjastycznego Przyzwolenia jest prosta: mężczyzno, nie inicjuj aktu seksualnego, dopóki nie masz entuzjastycznego przyzwolenia partnerki. Tylko seks za obopólną zgodą jest ok. Nie chodzi o seks z partnerką, która jest niezdecydowana, zdenerwowana czy zakłopotana. Nie chodzi o seks z osobą, która jest milcząca albo nie reaguje, choć nie sprzeciwia się aktywnie, kiedy zaczynasz uprawiać z nią seks. Nie chodzi o wypowiedziane znużonym głosem, choć nie wyrażające wprost odmowy słowa typu: ?Ok, niech już będzie?. Entuzjastyczna zgoda oznacza entuzjastyczną partnerkę. Kobietę, która reaguje z pasją, całuje szyje, plecy, wypowiada słowa w stylu: ?Tak!? albo ?O mój Boże, nie przestawaj!?. Dobry, pełen szacunku, radosny seks oznacza podejście do niego jako do działania, które podejmujemy wspólnie z partnerką, a nie w opozycji do niej, napierając na nią albo działając w sposób, który ma ?ją rozmiękczyć?, czy uśpić jej czujność.

8

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
Anemonne napisał/a:

Bohaterki spotu ironicznie stwierdzają, że to kobieta zawsze jest winna gwałtowi, bo... jest kobietą.

Też miałam podobne przemyślenia - kobieta jest winna gwałtu, bo jest kobietą. Proste?
Faceta-ofiara może być winny gwałtu, ale tylko wtedy
- gdy jest w wojsku (sami faceci),
- gdy jest w kościele ministrantem,
- o tym się chyba nie mówi, ale w islamskiej kulturze (gdzie facecie żyją w swoim świecie, a kobiety w swoim), gdy jest młodziutki, a wchodzi w męski świat
- ... w  jakich jeszcze sytuacjach?

Jeżeli ktoś ukradnie portfel z kieszeni, czy mieszkanie obczyści z kosztowności, to nawet jeśli pada pytanie czy mienie było zabezpieczone, to jednak nikt nie kwestionuje przestępstwa, a w przypadku gwałtu?

Snake - z tym moralniakiem, to trochę jak kulą w płot. Jaki procent kobiet uprawia seks, a następnego dnia mówi, że zostały zgwałcone? Na pewno zdarzając i takie przypadki, ale od każdej reguły jest wyjątek, a dyskusja dotyczy tematu ogólnie. Nie sądzę, by wiele kobiet decydowało się na taką strategię narażając się, na nie przyjemne dyskusję, udowadnianie, że jest się ofiarą, na krzywe spojrzenia otoczenia i etykietkę "zgwałcona", by uspokoić sumienie. Ja słyszałam o wielu kobietach, które czują się upokorzone, są skrzywdzone i często skrywają tę zbrodnię, bo nie mogą się przełamać, by mówić o swoich traumatycznych przeżyciach.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

9

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Anemonne, zgadzam się z teorią Joanny Keszki w 100%.

I przyznaję, że nie rozumiem Was, Panowie, bo usiłujecie polemizować tam, gdzie nie powinno być żadnej polemiki. Dojrzała emocjonalnie kobieta nie bawi się w żadne gierki i jej ,,nie" oznacza dokładnie ,,nie", a Wy dorabiacie do tego całą teorię. Jeśli macie wątpliwości, to zawsze bezpieczniej jest nie naciskać lub zapytać wprost, aczkolwiek taktownie. Z drugiej strony wystarczy odrobina empatii i umiejętności odczytywania tego, co drugi człowiek za pomocą gestów, mimiki, mowy ciała chce nam przekazać, aby zauważyć kiedy kobieta jest na seks z Wami chętna, a kiedy nie. Jeśli nie macie wyraźnego przyzwolenia, to uznajcie, że nie ma go w ogóle.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

10

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
Olinka napisał/a:

Dojrzała emocjonalnie kobieta nie bawi się w żadne gierki i jej ,,nie" oznacza dokładnie ,,nie", a Wy dorabiacie do tego całą teorię.

To jest właśnie najlepszy przykład teorii nie mającej wiele wspólnego z praktyką. Mówi się że dojrzała emocjonalnie kobieta nie bawi się w żadne gierki, a jednocześnie wiemy, że zabawy w kokietowanie, flirt i podryw są na porządku dziennym. My mamy ocenić czy kobieta ma naprawdę ochotę na seks czy nie ,to prawda Jednak Panie nam wcale tego nie ułatwiają. Zdarza się, że ktoś źle wydedukuje i potem obydwie strony mają nieprzyjemności. Tyle w tym temacie.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

11

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
szakisz napisał/a:

Mówi się że dojrzała emocjonalnie kobieta nie bawi się w żadne gierki, a jednocześnie wiemy, że zabawy w kokietowanie, flirt i podryw są na porządku dziennym.

To może warto w końcu poszukać dojrzałej emocjonalnie kobiety, a nie flirciary czy kokietki, która mówiąc ,,nie" ma na myśli ,,tak" i odwrotnie.
Jeśli mimo wszystko odczytywanie wysyłanych sygnałów sprawia komuś problem, to podałam też najprostsze z możliwych rozwiązanie - kiedy dorosły człowiek nie jest czegoś pewny, zawsze może po prostu zapytać. To nie musi być grubiańskie, nietaktowne pytanie, bo mamy tak bogaty zasób słów, że przy odrobinie polotu, nie burząc atmosfery sytuacji, można te słowa tak dobrać, aby rozwiać powstałe wątpliwości.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

12

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Olinko, szczerze mówiąc nie dziwi mnie polemika ze strony mężczyzn, bo gdyby nie miewali oni takich poglądów jak dwóch panów powyżej, to byłoby pewnie o ponad połowę mniej gwałtów wink

szakisz - czy flirt, kokieteria są według Ciebie zielonym światłem dla mężczyzny? Sygnałem mówiącym jasno "włóż penisa w moją pochwę"?

13 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-10-31 16:42:21)

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
Anemonne napisał/a:

szakisz - czy flirt, kokieteria są według Ciebie zielonym światłem dla mężczyzny? Sygnałem mówiącym jasno "włóż penisa w moją pochwę"?

To zależy od konkretnej kobiety i tego jak daleko jest w stanie w swoich poczynaniach się posunąć. Jeżeli łapie delikwenta za krocze, a potem raptem mówi że jej się odwidziało to przepraszam, ale robi takiemu facetowi sieczkę z mózgu.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

14

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

To co rozumiesz przez flirt? Włożenie dłoni w spodnie? yikes

15

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Temat seksu podejmować z kobietami dojrzałymi emocjonalnie? No cóż, nie będę pisać, że już samo sformułowanie jest jakby oksymoronem ale wytłumaczcie mi jak średnio rozgarnięty facet ma obczaić, że ma do czynienie z dojrzałą emocjonalnie kobietą? Może zaczną takie kobiety nosić t-shirty z takim nadrukiem, byłoby prościej... A jak się któryś facet pyta czy to wypada, że tak na pierwszej randce, przypadkowym spotkaniu tak wprost pyta o ten seks, to cham i prostak. Ja w relacjach z kobietami nie znoszę właśnie tych flirtów i niedopowiedzeń.
Teraz na wokandzie jest sprawa księdza, którego kobieta oskarżyła o gwałt. Zapoznała go na ulicy jak był po cywilnemu. Umówiła się z nim wieczorem w knajpie. Długi wieczór z alkoholem, późna pora i decyzja, że przenocują w hotelu, w jednym pokoju. Dla tego faceta, rzecz jasna całe zachowanie tej pani krzyczy - dziś będzie seks! Bo jaka normalna kobieta idzie z obcym facetem na kolację, a następnie wspólny nocleg w hotelu w innym celu niż seks? Rano pani wstała, pożegnała pana i udała się złożyć skargę o gwałt. Może się w ostatniej chwili rozmyśliła, a może zorientowała się, że to ksiądz i nagle wpadła na inne zakończenie tej znajomości...

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

16

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Gierki, gierkami...ale na końcu jest NIE, nie tylko werbalne, ale protest całego ciała na gwałt!
Nawet jeżeli byłaby sytuacja, w której facet odczytałby zachowanie  kobiety jako zachętę, to jednak  w sytuacji gdy ona mówi nie, to NIE!

Mogą być różne sytuację - zaczynając od tej najbardziej oczywistej, że ludzie szukają partnera dla siebie, że seks jest jedną z potrzeb człowieka, że czasem człowiek ma potrzebę zabawić się, czy przytulić do drugiego dla pocieszenia, nie zmienia to w żaden sposób faktu, że gwałt, to przekroczenie tego, na co dwie strony się godzą.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

17 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-10-31 16:53:24)

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Ja też oglądałem program, w którym telewidz anonimowo pytał się seksuologa czy następująca sytuacja jest gwałtem: Facet poznał laskę na dyskotece. Byli podpici i  zaczęły im puszczać hamulce. Pojechali do niego do domu, żeby się zabawić i tak było. Rano kobitka oprzytomniała, nie wiedziała gdzie jest ani z kim, wpadła w panikę i zaczęła facetowi wyjeżdżać z gwałtem. Facet był tym faktem naprawdę poważnie przerażony.

Anemonne napisał/a:

To co rozumiesz przez flirt? Włożenie dłoni w spodnie? yikes

Mówię tylko że w swoich poczynaniach różne kobiety różne mają granice.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

18

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Takie coś to już mocno zajeżdża nadużyciem. Uściślę: chodzi o "NIE", które pojawia się w trakcie próby nawiązania kontaktów seksualnych, a nie wypowiadane na drugi dzień wink Bo to już "trochę" za późno.

19 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-10-31 19:42:49)

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
Anemonne napisał/a:

Takie coś to już mocno zajeżdża nadużyciem. Uściślę: chodzi o "NIE", które pojawia się w trakcie próby nawiązania kontaktów seksualnych, a nie wypowiadane na drugi dzień wink Bo to już "trochę" za późno.

Może i za późno, ale niech teraz facet udowodni, że to faktycznie nie był gwałt. Co do sygnałów Anemone to być może to dziwne, ale naprawdę ciężko Was Panie czasem rozszyfrować czy jak już chcecie to naprawdę, a nie się droczycie i czy jak nie chcecie to też naprawdę czy tylko się zgrywacie.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

20

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

szakisz, to czy ciężko rozszyfrować, to jedna sprawa - wierzę, że czasem można do końca nie wiedzieć, czy kobieta ma ochotę na seks, czy tylko na flirt, drinka i odprowadzenie do domu. Jednak drugą i kompletnie inną sprawą jest to, co mężczyzna zrobi, kiedy już odczyta sygnały kobiety jako chęć na seks i okaże się, że odczytał niewłaściwie. A może zrobić dwie rzeczy:

1) słyszy od kobiety wyraźne i jasne "NIE" i odpuszcza w tym momencie
2) w dalszym ciągu próbuje, ponieważ jest przekonany, że sygnały, które dawała wcześniej oznaczały gotowość do kontaktów seksualnych i uważa, że kobieta nie mogła zmienić zdania w międzyczasie.

21

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Taka jest rzeczywistość, że gwałt jest często na własne życzenie. Brak myślenia czy wręcz głupota powoduje, że dana kobieta znajduje się w takiej a nie innej sytuacji. Jeśli 17 latka idzie do domu 30 latka którego zna kilka godzin piją wódkę,tańczą, całują się a na koniec kładą się nago do łóżka i jest wielce zdziwiona, ze facet chce czegoś więcej niż spać!!! To jest przykład który znam osobiście. I nie piszcie o tym, że ktoś nie miał prawa. Tak nie miał prawa ale przecież myślenie nie boli. Jeżeli w bramie stoi pięciu nawalonych facetów agresywnie się zachowujących to nikt normalny nie wejdzie do takiej bramy poczekać na taksówkę. Oni też przecież nie mają prawa nic nam zrobić...ale pewnie zrobią gdy sprowokujemy taka sytuację.

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu to po prostu zmień coś w swoim życiu.

22 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-10-31 17:25:40)

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Dlatego napisałem już wcześniej Anemone. że metoda typu "a nuż jej się spodoba i jej się zechce znowu" to głupia metoda. Każdy ma prawo zmienić zdanie w każdym momencie, nawet jak już obydwoje leżą na sobie rozebrani. Gdyby nie można było zmienić zdania, nie byłoby przynajmniej połowy z ilości gwałtów wink

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

23

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Temat: nie znaczy nie - z życia wzięte...

Kobieta: czemu ty taki naburmuszony chodzisz?
Mężczyzna: domyśl się...
K: no o co ci chodzi, o seks?
M:.....
K: jak o seks, to z czym problem?
M: no przecież ciebie ciągle boli albo głowa albo brzuch albo jesteś zmęczona i jak próbuję coś w kierunku seksu zrobić albo się pytałem wprost to jw. mówiłaś nie dziś, NIE...
Kobieta: ale ty głupi jesteś..., jak będziesz słuchał co mówię, to faktycznie długo nie podupczysz...

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

24

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

haha big_smile, Snake nic dodać nic ująć

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

25

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Jak to mawia mój znajomy pierwsze ,,NIE" jest po to żeby pokazać samej sobie, że nie jestem łatwa.
Drugie ,,NIE", żeby usłyszeć od faceta, że absolutnie nigdy by tak o niej nie pomyślał.
Trzecie ,,NIE" jest zazwyczaj jak pyta po wspólnej nocy:
- na śniadanie chcesz parówki?
-,,NIE" wolę jajecznicę smile

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu to po prostu zmień coś w swoim życiu.

26 Ostatnio edytowany przez Averyl (2013-10-31 18:59:26)

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Nie pozostaje nic innego jak przypomnieć słowa "klasyka" "klasyka"

Czytając wypowiedzi Net-facetów należy uznać, że kobiety same proszą się o gwałt.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

27

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Averyl to nie tak jak piszesz. Dla mnie gwałt a ,,gwałt" to jest kolosalna różnica. Jeżeli jedna czy druga sama wchodzi do łóżka a później szuka wymówek dla swojego zachowania to jak to porównać z kobieta która np. wraca wieczorem z pracy, zostaje napadnięta i zgwałcona w krzakach. Tak naprawdę nie miała wpływu na ciąg zdarzeń który nastąpił. Współczuję jej bardzo. Wiem jaki koszmar przeżyła. Wiem jak bardzo to może wpłynąć na jej resztę życia. Sam żyłem w świadomości, że moja żona została zgwałcona. Myślisz, że było łatwo mnie jako facetowi? Nie nie było. Ale czy tak samo mam myśleć i współczuć komuś kogo przykład przytoczyłem wcześniej. Myśląc tak uważam, że krzywdził bym w ten sposób kobietę która została zgwałcona a nie ,,zgwałcona". A dla głupoty co nie których kobiet nie mam litości i tyle.

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu to po prostu zmień coś w swoim życiu.

28

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Panowie Snake i szakisz a wy co jezyka w gebie zapominacie?

Jak nie jestescie pewni bo to, tamto czy owo to sie zadaje proste pytanie "czy masz ochote na seks?"
Jak laska mowi ze nie to nie.
Jak mowi ze nie wie to nie.
A jak mowi tak to jedziemy i jak to zostalo ujete "bingo" smile

A jak kobieta jest pijana to zawsze jest "nie" smile

Proste...

29

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Nie ma sensu dyskutować. Gwałt to gwałt.

"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego." Marek Aureliusz
Walczę z boreliozą i bartonella https://boreliozalyme.blogspot.com/

30

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Oczywiście zgadzam się, że kobieta nigdy nie jest sama sobie winna. Niemniej niektóre kobiety, a już szczególnie młode dziewczyny, nieraz są bardzo naiwne i nieświadomie mogą ściągnąć na siebie zagrożenie. Przykładowo, taka kobieta idzie z mężczyzną, którego słabo zna, na pierwszą randkę, oczywiście odpowiednio ubrana i wymalowana. On proponuje winko/film/cokolwiek u niego albo nawet ona zaproponuje to u siebie. Ona może chce po prostu kontynuować miły wieczór, a on już zaczyna myśleć co oni tu będą robić. Nawet jak zaczyna się robić miło, ale jeszcze niewinnie na łóżku, to dla faceta może być gra wstępna a dla kobiety tyle ile ona chce w danym momencie. I jak ona nagle tu wyskakuje z NIE, to oczywiście, że facet powinien przestać. Ale pewnie jest w szoku i zdecydowanie wolałby inaczej skończyć wieczór. Jednak czy nie lepiej byłoby wcześniej jasno wyjaśnić czego się chce a czego nie chce? Albo po prostu nie ryzykować nocnych odwiedzin? Powinien się odzywać instynkt samozachowawczy.
Niemniej czasem i tak nie dociera, sama gdy przedstawiłam pewnemu chłopakowi na początku związku moje poglądy, to usłyszałam ''nie takie cnotki znałem''. Nie zrozumiał znaczy. :]

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

31

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
Jaguar napisał/a:

Panowie Snake i szakisz a wy co jezyka w gebie zapominacie?
[...]Jak laska mowi ze nie to nie.[...]

Patrz wyżej dialog, który opisałem...

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

32

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

No właśnie: jeżeli kobieta miała jakiś wpływ na sytuację, w jakiej się znalazła, to czy możemy naprawdę uznać że jest winna (czytaj: ponosi za to odpowiedzialność) temu, że została zgwałcona? Bo dla mnie sprawa wygląda dość prosto: to mężczyzna podejmuje decyzję o dokonaniu gwałtu albo dokonuje go pod wpływem impulsu, bez jego decyzji lub impulsu gwałtu by nie było, choćby nie wiem co ta kobieta przy nim robiła i jak była ubrana.

33

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

A kto jest twoim zdaniem Anemone odpowiedzialny, za jak to nazwałaś "impuls gwałtu"?

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

34

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
Snake napisał/a:
Jaguar napisał/a:

Panowie Snake i szakisz a wy co jezyka w gebie zapominacie?
[...]Jak laska mowi ze nie to nie.[...]

Patrz wyżej dialog, który opisałem...

A mozesz mi wskazac ktory bo jeden dialog napisal Snake a drugi zwykly facet.
Serio nie wiem do ktorego dialogu mam sie odniesc.

35

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
szakisz napisał/a:

A kto jest twoim zdaniem Anemone odpowiedzialny, za jak to nazwałaś "impuls gwałtu"?

Dziwi mnie, że w ogóle zadałeś takie pytanie. Odpowiem więc również pytaniem, zastanów się proszę: jeśli ktoś mnie obrazi słownie i ja go za to pobiję do nieprzytomności, to winę za pobicie ponoszę ja, czy tamta osoba, bo mnie sprowokowała niewłaściwym doborem słów?

36

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Jaguar obydwa pasują big_smile Proste pytanie kobiety czy chce seksu - prosta odpowiedź NIE. A potem ta sama kobieta mówi - jak się będziesz pytał albo przejmował moim NIE, to faktycznie nie podupcys...

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

37

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
Snake napisał/a:

Jaguar obydwa pasują big_smile Proste pytanie kobiety czy chce seksu - prosta odpowiedź NIE. A potem ta sama kobieta mówi - jak się będziesz pytał albo przejmował moim NIE, to faktycznie nie podupcys...

To zacznij sie zadawac z kobietami ktore maja rowno poukladane a nie z jakimis prowadzacymi gierki pannami.
JAk dla mnie sprawa jest prosta. Kobieta mowi nie to znaczy nie. Kobieta mowi tak to znaczy tak. A jak sama nie wie co chce to sama sobie winna a ty masz swiety spokoj. Bo jesli jej nie dotkniesz to winny gwaltowi nie bedziesz. smile

38 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-10-31 21:47:41)

Odp: "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"
Anemonne napisał/a:
szakisz napisał/a:

A kto jest twoim zdaniem Anemone odpowiedzialny, za jak to nazwałaś "impuls gwałtu"?

Dziwi mnie, że w ogóle zadałeś takie pytanie. Odpowiem więc również pytaniem, zastanów się proszę: jeśli ktoś mnie obrazi słownie i ja go za to pobiję do nieprzytomności, to winę za pobicie ponoszę ja, czy tamta osoba, bo mnie sprowokowała niewłaściwym doborem słów?

Dziwny przykład, pobić do nieprzytomności za obrazę słowną, ale odpowiem. Oczywiście że ty. Pamiętaj jednak, że jest coś takiego jak okoliczność łagodząca. Jeżeli tamten zachowywał się wulgarnie i obcesowo wobec ciebie, a ty nie zrobiłaś mu nic, napewno sąd weźmie to pod uwagę. To jest na tej samej zasadzie: podżeganie do popełnienia przestępstwa również jest przestępstwem.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

Posty [ 1 do 38 z 582 ]

Strony 1 2 3 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » "Zostałaś zgwałcona? Pewnie sama go sprowokowałaś!"

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018