netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pomocy nie am się do kogo zwrócić

4 odpowiedzi1 690 wyświetleńzałożony przez myszorek, 29.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy nie am się do kogo zwrócić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Pomocy nie am się do kogo zwrócić

Poznałem 3 lata temu fantastyczną dziewczynę, po przejściach z poprzednim partnerem z którym była 3 lata.. były tam tragiczne historie o których nie chce mówić. Zerwała z nim bardzo to przeżyła.. straciła dziecko. Poznaliśmy się w pracy pomogłem jej stanąć na nogi, obiecałem, że będę się nią opiekował w niedługim czasie zakochaliśmy się, powtarzaliśmy sobie to często ... było fantastycznie 3 lata ... Nie miałem żadnych znajomych ona jedną koleżankę byliśmy dla siebie całym światem i przeciwko światu ... Robiliśmy wszystko razem byliśmy wszędzie razem ... Całe nasze życie polegało na życiu drugiego. Smutki, radości codzienność każdego dnia dzieliliśmy między sobą. Spędzałem z nią dużo czasu u jej rodziny, która mnie naprawdę lubiła, mnie wychowała babcia która też ja kochała jak córkę ... Nie mieszkaliśmy razem nie było na razie takiej możliwości Jej uśmiech dodawał mi skrzydeł, uwielbiałem się nią opiekować ... Kocham to robić ... Wczoraj w południe napisała, że nie daję rady już patrzeć jak strasznie ją kocham a ona już chyba nie ... że coś się wypaliło ... że udawała przez ostatni czas około 2 miesięcy że się starała żeby to uczucie wróciło ... mam przed oczami ostatnie 2 miesiące jak się śmiała jak było nam dobrze ... nie wiem jak to się stało jak można przestać kochać ona też nie wie ... na każde moje pytanie słyszę nie wiem lub coś się wypaliło. Chce się usunąć ale nie chce zerwać kontaktu,  nie wie czy potrzebuje czasu. Twierdzi, że ma problem z uczuciami ... Nie wiem co mam robić jestem tak strasznie w to zaangażowany, że nie potrafię żyć normalnie, pękło mi serce po tym wszystkim co napisała ... nikt nigdy mnie tak nie skrzywdził ale nadal kocham ją nad życie i nie potrafię przyjąć tego wszystkiego do wiadomości, nie wiem co mam robić. Jak mamy to przetrwać. Wiem, że ona mnie kocha nadal tylko gdzieś się pogubiła ... czuje to, wiem i ona też.

Był czas, że sam zacząłem widzieć, że coś się z nią dzieję ale tłumaczyłem to problemami z mamą i studiami zresztą ona też ... Nie pozwalała się dotknąć ... zbliżeń nie było już od dłuższego czasu zganiała na brak czasu albo chęci ale nadal twierdziła że mnie kocha i to mi wystarczało ...

Nie potrafię jej usunąć ze swojego życia bo całe moje życie to ona. Potrzebuje pilnej pomocy

2

Odp: Pomocy nie am się do kogo zwrócić

Witaj,

Też jestem zdania że trudno jest przestać kochać z dnia na dzień, więc Twoja dziewczyna pewnie żywi do Ciebie uczucie, ale albo się wypala albo gdzieś ukryło. Moim zdaniem jeżeli przez w ostatnim okresie było dobrze a Twoja dziewczyna nie wie czego chce to jedyne rozwiązanie to dać sobie czas. Tylko to pozwoli jej dowiedzieć się co na prawdę czuje do Ciebie. Albo uzna że nie może bez Ciebie żyć, albo wybierze życie bez Ciebie. Wiem że  w takiej sytuacji bycie z dala od niej wydaje Ci się końcem świata ale w innym wypadku będziecie cierpieć jeszcze bardziej. Powinniscie pozostac w kontakcie badz dla niej wyrozumialy  ale niczego nie oczekuj, ogranicz spotkania i czułość zwłaszcza z Twojej strony bo to wywoła odwrotny efekt, dziewczyna jeszcze bardziej będzie się oddalać. Jesli wszytsko pojdzie dobrze ona sama zacznie zabiegac o to uczucie i pokochacie się jeszcze mocniej.

A może Twoja dziewczyna boi się  ciągnać to dłużej ze względu na poprzedni związek? Boi się że to sie skończy tak jak wcześniej?
Powodzenia

3

Odp: Pomocy nie am się do kogo zwrócić

Tego nie może się obawiać bo to on zrobił jej krzywdę ja w życiu bym jej nic nie zrobił i doskonale o tym wie, tego jestem pewny. Dziękuję za wszystkie twoje rady. Są naprawdę pomocne.

Ktoś bliski powiedział, że powinienem dać sobie spokój ale nie mogę dać za wygraną przy pierwszym problemie. Dodam, że nigdy się nie kłóciliśmy ... to uczucie to coś pięknego jesteśmy jak dwie krople wody. Jest też pierwszą moją miłością i wiem,że spotkać kogoś takiego ponownie graniczy z niemożliwym

4

Odp: Pomocy nie am się do kogo zwrócić

Jeżeli tak czujesz to nie warto się poddawać, ale spokojnie z wyczuciem.  Właściwie w takich sytuacjach kiedy jedna osoba nie jest pewna uczuć to druga strona może cierpliwie czekać albo tylko pogorszyć sprawę nagabywaniem więc musisz być cierpliwy. Jest to trudne ale  na wszystko spojrzysz z innej perspektywy bo teraz pewnie miotasz się w swoich uczuciach i zrobiłbys wszystko zeby miec to za soba i ją znów przy sobie. Nigdy nie wiesz tak do końca co siedzi w głowie nawet najbliższej Ci osobie wiec zastanawianie się co robic nic Ci nie pomoże. Czas wszystko rozwiąże.

Spokoju życzę i mam nadzieje że wszystko się ułoży.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy nie am się do kogo zwrócić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026