netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

10 odpowiedzi3 656 wyświetleńzałożony przez Sincere, 20.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

Witam wszystkie użytkowniczki i użytkowników! Śledzę Was od dłuższego czasu, ale dziś zdecydowałam się założyć konto tutaj i opisać swoją sytuację. Miło mi Was poznać smile

Od dwóch lat jestem w związku na odległość, jednak nie to jest problemem. Uważam, że radzimy sobie całkiem dobrze chociaż wiadomo, tęsknota jest, ale to ona sprawia, że nuda w związku jak na razie nam nie grozi. smile Problemem jest fakt, że mój chłopak nie bardzo potrafi poradzić sobie z tym, że jestem bardziej doświadczona od niego. Doświadczenie to polega na tym, że jestem jego pierwszą dziewczyną, a ja mam za sobą dwa związki. Poza tym jak wiadomo, w związkach dochodzi do zbliżeń, choć seksu nigdy nie uprawiałam. Mówi się, że chłopakowi nie powinno się mówić o swojej przeszłości, jednak nie wyobrażam sobie, że go zbywam lub okłamuję. Stwierdziłam, że powiem mu prawdę, również ze względu na to, że moje związki nie były szczęśliwe (byłam wykorzystywana) i nabrałam bagażu, którego próbuję się pozbyć. Któregoś wieczoru zdecydowałam, że pogadamy o tym. Zapewniał, że mnie wysłucha, że chce mi pomóc. Jednak podczas rozmowy mogłam sobie wyobrazić jak jego mina rzednie. Na sam koniec stało się tak, że to ja musiałam mu pomóc. Rzmowa trwała do białego rana. To było jakieś 1,5 roku temu. Dodam, że moja historia nie jest jakaś zaś tragiczna... znam gorsze. U mnie można powiedzieć, że wszystko skończyło się szczęśliwie.
Co jakiś czas wracamy do tematu. Próbuje wypytywać mnie o szczegóły i widzę, że szuka zapewnienia, że nie jest gorszy od moich byłych. Naczytał się w książce bodajże Freuda jak to mężczyźnie trudno poradzić sobie, gdy jego dziewczyna ma więcej doświadczenia. I się zaczęło. Wczoraj przeszedł samego siebie wypytując mnie o to, czy więcej zbliżeń miałam ze swoimi byłymi czy z nim. Czy było mi lepiej z nimi, czy z nim. Przyznaje się, że jest zazdrosny o nich, boi się, że go porównam z nimi lub że będzie gorszy. Cały czas go zapewniam, że jestem z nim szczęśliwa i z nim jest mi najlepiej, ale to pomaga tylko na chwilę. Według mnie nabrał pewnej obsesji.
Gdy się widzieliśmy ostatnio, spędziliśmy ze sobą równy miesiąc. W tym czasie na jakiś czas straciłam ochotę na jakiekolwiek zbliżenia, nie wiem czemu. Miałam zły humor, trochę problemów i kompletny brak ochoty. Wczoraj też wypytywał mnie o to, czy miałam tak z byłymi czy tylko z nim. Jest niemalże przekonany, że jest mu ze mną źle, że jest gorszy i oni byli lepsi i ogromnie go to dołuje.
Mam do niego ogromny żal, bo pomimo długich rozmów nie przynoszą one efektów. Już od razu uprzedzam, że wszystko to, co powiedziałam tutaj powiedziałam też i jemu, mamy za sobą mnóóóóstwo rozmów.

Jest kochanym chłopakiem, nie natrafiłam na nikogo, kto byłby wrażliwy i tak dbający jak on. Wczoraj przed tą rozmową wypisaliśmy sobie nasze zalety i wady i  zauważyłam, jak dobrym jest człowiekiem. Widzę, że nasza miłość i ja jesteśmy dla niego wartościami najwyższymi, jednak niejednokrotnie przyznaje, że jest przewrażliwiony na wszystko, co ze mną związane. Każdy ma wady, my również mamy, jednak ta jedna jego wada sprawia, że czasami zastanawiam się czy nie jest to jakiś niepokojący sygnał. Nie chcę niszczyć tego związku, myślałabym raczej o jakiejś wspólnej terapii (obu nas życie kopnęło w tyłek), ale ze względu na naszą sytuację jest ona na chwilę obecną niemożliwa. Zastanawiam się co mogę jeszcze zrobić?

Ściskam! smile

2

Odp: Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

Bycie terapeutą własnego partnera nie jest dobrym rozwiązaniem. Zaproponuj mu wizytę u specjalisty. Jego samego, nie wspólną terapię. Swoją też podejmij, jeśli masz taką potrzebę.

3

Odp: Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

Czegoś nie rozumiem. Piszesz, że dochodziło do zbliżeń (z eksami), ale nie było seksu (aczkolwiek to według mnie petting się nazywa) czyli tak czy siak spotykając obecnego partnera byłaś dziewicą?

4 Ostatnio edytowany przez P&P (2013-10-20 13:28:26)

Odp: Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

Witaj!

Jak przeglądałaś inne wątki dotyczące podobnych problemów, zapewne zauważyłaś, że większość oponuje za tym, żeby nie spowiadać się ze swojej przeszłości. I ta większość niestety ma rację, patrząc na Twoją historię. Skutek jest taki, że Twój facet wpadł w wyimaginowane przez siebie wrażenie, że kiedyś było Ci lepiej/więcej/bardziej. I choćbyś go zapewniała z całych sił, że to PRZESZŁOŚĆ, że każdy miał kiedyś jakieś inne życie, to on i tak będzie żył w czworokącie- z Tobą i  Twoimi eks. Tak to teraz wygląda.

Jedynym wyjściem z sytuacji jest zaprzestanie tych całonocnych wiecznych rozmów (bo przyznaj, że efekt jest nijaki), a postawienie sprawy jasno- to nie Twoja wina, że on ma z tym problem. Przed związkiem z nim miałaś swoje życie i on swoim biadoleniem tego nie zmieni.
Pokornie odpowiadasz na jego najbardziej intymne pytania, jakbyś była czemuś winna. A on im więcej wie, tym mniej wie. Bo im więcej pyta, tym więcej w jego głowie wątpliwości. I koło się zamyka.

5 Ostatnio edytowany przez Sincere (2013-10-20 14:19:15)

Odp: Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

- Wielokropek - tak, nie jest to dobre rozwiązanie dla nas obu. Był u paru specjalistów; jeden go wyśmiał, drugi zaczął mu opowiadać jak to ma rację, że musi być nieszczęśliwy, jaka go tragedia spotkała (kompletne pominięcie jak to wygląda z mojej strony...). Co pogorszyło tylko sytuację. Stąd też pomysł wspólnej terapii - psycholog/terapeuta będzie "zmuszony" spojrzeć na sprawę z dwóch stron. Rozumiem, że to boli, ale nie mogę skreślić tego co było. Po prostu.

- Zielony_Domek - tak, po prostu petting. Tak, tak czy siak spotykając go byłam (i jestem) dziewicą. Dobrze, że "chociaż tyle", bo zauważyłam, że tym się pociesza.

- P&P - jakbyś mi to z ust wyjęła. Spróbuję mu to dzisiaj przedstawić, chociaż obawiam się, że będzie udawał, że wszystko jest ok a w środku dusił się. Mieliśmy takie sytuacje gdy załamał się, raz wylądował zresztą w szpitalu.

6

Odp: Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

Głupio zrobiłaś, że ni stąd ni zowąd zaczęłaś mu opowiadać o swojej przeszłości. On Cię nawet wtedy o nic nie pytał, a Ty znienacka zaczęłaś mu się zwierzać. Kompletnie bez sensu, to przeszłość, było minęło, nie było żadnej potrzeby do tego wracać. Tym bardziej, że wiedziałaś, że masz przewrażliwionego chłopaka.

Skoro on ma jakieś problemy ze sobą, to jak najszybciej niech pójdzie do terapeuty. A ty przestań z nim rozmawiać o Twoich byłych, bądź stanowcza, zapewnij, że go kochasz, ale nie będziesz wracać do czegoś, co teraz jest kompletnie nieważne.

A co do Freuda, to przecież już dawno odszedł do lamusa ; ) Dziwny ten Twój chłopak ze swoim przewrażliwieniem.

7

Odp: Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

Twierdzisz, że byłaś w dwóch nieszczęśliwych związkach. Ciekawe czy widzisz, że właśnie jesteś w trzecim takim? Może jednak Tobie przydałby się jakiś specjalista, który pomógłby Ci uświadomić sobie dlaczego na partnerów wybierasz jakieś toksyczne egzemplarze?

8

Odp: Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością
Sincere napisał/a:

(...)moje związki nie były szczęśliwe (byłam wykorzystywana) i nabrałam bagażu, którego próbuję się pozbyć. (...)

Ten bagaż doświadczeń, to jedna z najcenniejszych rzeczy, jaką masz. Dzięki niemu wiesz, na co zwracać szczególną uwagę, czego unikać, i jak zachowywać się w danych sytuacjach. Zamiast próbować się go pozbyć, warto wyciągać z niego wnioski.

9

Odp: Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

- Igriana - to nie było tak, że któregoś dnia powiedziałam "chodź wyżalę ci się ze wszystkiego". Skróciłam tekst żeby nie wyszło parę kartek A4 bo ja gaduła jestem smile. Jak to bywa z ciekawości zaczął mnie podpytywać, normalne pytania. Z tym, że jak zobaczyłam, że chce się zagłębiać bardziej, to ucięłam mówiąc coś w stylu, że nie mam dobrych wspomnień i lepiej to zostawić. Nie pamiętam już jak to wyszło, że rozmawialiśmy, chyba powiedział coś a la, że lżej człowiekowi na sercu jak to wyrzuci. Nigdy się z nikim tym nie dzieliłam, więc uznałam, że co jak co ale chłopakowi, najbliższej osobie można zaufać. Może bałam się, że powyobraża sobie też Bóg wie co.
Dzięki za radę, macie rację, trzeba być stanowczym.
PS - chłopak studiuje historię, miał tam parę godzin z socjologii... niestety smile

- Vinnga - Myślę, że skoro już tu napisałam, to znaczy, że musiałam coś zauważyć. Nigdy nie myślałam, że wina mogłaby leżeć po mojej stronie, że się pcham w takie związki. Może... wydaje mi się jednak, że nie jest chyba tak źle, by nazywać go toksycznym. Jeszcze. Spróbuję dzisiaj o tym z nim porozmawiać, wytłumaczę, że ten rozdział dawno należy zamknąć i zobaczymy. Mam nadzieję, że się uda.

- Molica - nie patrzyłam na to z tej strony. Grunt, by wyciągnięte wnioski były obiektywne.

Dziękuję Wam serdecznie za zainteresowanie tematem smile.

10

Odp: Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

Sincere, nie zrobiłaś przecież nic złego i każdy normalny, dojrzały człowiek powinien to zrozumieć. Owszem, porozmawiaj z nim, ale wydaje mi się, że dopóki sam nie poukłada sobie tego w głowie Twoje tłumaczenie nic tu nie pomoże. Osobiście doceniłbym taką szczerość, ale jak widać nie każdy jest w stanie to przełknąć. I ciekawość odbija się czkawką...
Swoją drogą, nie wiem co się porobiło obecnie z facetami. To już kolejny wątek o podobnej treści..

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chłopak, który nie potrafi poradzić sobie z moją przeszłością

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026