Tak jak w temacie. Od października idę na studia,wymarzyłam sobie dziennikarstwo, ale niestety na Uniwersytet nie miałabym szans się dostać, więc na ten rok zapisałam się do Społecznej Wyższej Szkoły. Rozmawiając z różnymi osobami każdy mówił mi, że społeczna szkoła różni się od zwykłej szkoły prywatnej, ale nikt nie potrafił wytłumaczyć mi na czym ta różnica polega. Każdy tylko mówił, że społeczna jest lepsza...Może Wy,netkobietki będziecie w stanie mi to wytłumaczyć ? ![]()
Podobne tematy
2 2009-07-17 09:06:40 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-07 22:54:07)
...
Założycielem oraz organem prowadzącym szkoły "społecznej" jest stowarzyszenie lub fundacja. Z założenia celem nie jest osiąganie zysku. Z czesnego pokrywa sie koszty działalności szkoły.
Natomiast założycielem i właścicielem szkoły "prywatnej" jest konkretna osoba, która czerpie zyski z tej szkoły.
Czy z tymi zyskami tak jest?? Nie wiem...To tylko różnica w formie organizacyjnej, czesne trzeba płacić i tu, i tu.
Jeżeli zaś chodzi o poziom studiów...Hm...Z pewnością jest niższy niż uniwersytecki. Zapłacisz- studiujesz, a raczej uczysz się /lub nie uczysz/, aby otrzymać jakiś papier. Mamy upadek poziomu kształcenia, a szkoły płatne na pewno odegrały tu swoją rolę. Stawia się na ilość - bo idzie za tym pieniądz - a nie na jakość. Kiedyś były miasta uniwersyteckie, a zdanie na studia wymagało naprawdę prawdziwej wiedzy. Teraz w każdej pipidówce można "studiować".
Oczywiście są i szkoły prywatne o bardzo wysokim poziomie - ale to tylko wyjątki, które potwierdzają regułę.
No i czesne w nich jest bardzo wysokie!
dodam jeszcze że szkoła społeczna jest niepubliczna ale działa na zasadach publicznej i musi trzymać się zapisów ustawy
Tak, ale już Karty Nauczyciela przestrzegać nie musi - wybiera się z niej tylko to, co korzystne dla szkoły, a nie dla pracowników.
Ale to już nie dotyczy wątku...
dzięki za wszystkie informacje
z tego co słyszałam moja przyszła szkoła ma dobrą renomę, ale to trzeba chyba samemu sprawdzić... skończyłam bardzo dobre liceum, więc mam pojęcie co znaczy wysoki poziom kształcenia... Pewnie zastanawiacie się czemu idę do szkoły prywatnej, skoro jestem po dobrym liceum. Niestety aby dostać się na dziennikarstwo na Uniwersytecie Łódzkim trzeba mieć ok.450 pkt. a ja niestety aż tylu nie miałam
, ale mam zamiar poprawić maturę i za rok się przenieść na UŁ ![]()
a mozna się przenieść od razu na drugi rok?
podobno tak,ale zobaczymy...co prawda nie wiem czy dam w ogóle radę, bo te 450 pkt to jednak dużo. Ale właśnie usłyszałam kilka opinii, że ta szkoła jest lepsza od UŁ,bo uczą tam bardziej praktycznej wiedzy,niż na Uniwersytecie, ale nie wiem czy wierzyć tym opiniom... A Ty elviska na jaki kierunek chciałaś iść?
Zdecydowanie szkoła prywatna jest droższa od społecznej i ma swoje wymaganie, posiada prawa i ma umowe z oświatą a działa tak samo jak normalna szkoła taka to różnica
A Ty elviska na jaki kierunek chciałaś iść?
na filologię angielska ![]()
to też widzę "ciężki kierunek: na Łódzkim było min.401 pkt na filologie ang. ![]()
12 2009-07-26 17:35:06 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-07-26 17:35:34)
To ciekawe, co mają mówić tegoroczni maturzyści chętni na psychologię we Wrocławiu - były w tym roku 43 osoby na jedno miejsce, rekordowy wynik.
Dziewczyny, nie przejmujcie się, nie udało Wam się dostać na dokładnie wymarzone studia? Kto wie, może za tym stoją jeszcze większe możliwości niż zakładałyście. Moja koleżanka po maturze pojechała na rok pracować jako au pair, w międzyczasie weszły nowe matury i nie dostała się na dzienną filologię angielską właśnie. Zaczęła studiować zaocznie i efekt jest taki, że dzięki kuratoryjnym zezwoleniom na pracę dla studentów anglistyki pracuje w szkole już na studiach, do tego dochodzi przedszkole i szkoła językowa, Julka swoje mieszkanie już ma i w jej życiu lepiej się ułożyć zawodowo nie mogło ![]()
u mnie na psychologi też była masakra. Trzeba było mieć ponad 900 pkt żeby się dostać... Ja już teraz się w sumie cieszę, że się nie dostałam, bo słyszę coraz więcej opinii, że Dziennikarstwo na Uniwersytecie wcale nie jest takie dobre. Wiadomo-jest wysoki poziom, ale podobno przekazują wiedzę głównie teoretyczną, a w szkole do której idę jest dużo praktyki. Zobaczymy...jak będzie źle, to się przeniose, albo od przyszłego roku zacznę jeszcze raz w innej szkole... ![]()