Witam, od kilku lat nie układa mi sie z mężem , mamy dom, dwoje dzieci, i nie mamy rozdzielności majątkowej.Problem polega na tym że maż często wraca rano pijany, dzieci to widza, sa kłótnie itd, kiedyś próbowałam to ukryć ale juz sie nie da, kazałam mężowi sie wyprowazic ale niestety on ciągle mówi ze sie zmieni jest dawanie szans itd. Po kolejnym razie zażądałam wyprowadzki, powiedział ze nie mam mowe chyba ze mu napisze takie oświadczenia ze żadam wyprowadzki, bo potem mu w sądzie zarzucą ze porzucił rodzine, a poza tym on sie wyprowadzi tylko jesli złoze o rozwód , a jak mi sie nie podoba to ja mam isc , ja mowie dlaczego ja mam z dziecmi wynajmowac mieszkanie itd co zrobic
Podobne tematy
2 2013-10-12 20:28:07 Ostatnio edytowany przez Carpathia (2013-10-12 20:42:08)
Na kogo prawnie "stoi" dom?
Na Ciebie, czy na męża?
EDIT:
Jeżeli jesteś zameldowana na pobyt stały, mąż nie ma prawa Cię "wyrzucić".
Jeżeli by chciał to zrobić-nie mając podstaw do takiego działania, tj. sensownych argumentów, zważywszy również na fakt,że to on jest "czynnikiem" problemowym -musiałby zapewnić Ci lokum zastępcze.
Jeżeli już chciałby Cię wymeldować sądownie, musiałby udowodnić, że przez ostatnie 3 miesiące zamieszkiwałaś poza miejscem zameldowania.
Również Ty możesz złożyć do sądu wniosek o eksmisję męża.
dom jest kupiony na nas oboje, maż wraca rano, ja sie z tym nie godze ale on nie chce tez sie wyprowadzic...
dom jest kupiony na nas oboje, maż wraca rano, ja sie z tym nie godze ale on nie chce tez sie wyprowadzic...
Ano właśnie więc on może jedynie sobie pogadać.
Masz takie samo prawo do własności domu, jak i on.
Może spróbujcie terapii małżeńskiej?
5 2013-10-13 07:37:23 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-10-13 07:38:21)
dom jest kupiony na nas oboje, maż wraca rano, ja sie z tym nie godze ale on nie chce tez sie wyprowadzic...
UDAJ się po pomoc.
Nie on pierwszy ani ostatni TAKI "URA - bura..."
W Centrum Interwencji kryzysowej podpowiedzą Ci JAK POSTĘPOWAĆ z pijakiem.
Raczej NIKT go z własnego domu nie wyrzuci. Jest na TAKIM samym prawie JAK I TY... I nie ma w tym nic dziwnego - TEŻ na ten dom pracował.
Chyba bardziej realne jest nakreślenie zasad użytkowania wspólnej własności niż "pozbycie" się współwłaściciela... Warto sięgnąć po radę osób, które nie od dziś się z takimi sytuacjami spotykają?
Dodatkowo w OPS-ach, co jakiś czas udzielają się terapeuci ds. uzależnień, działający w ramach określonego projektu. Warto udać się, podpytać, co możesz w takiej sytuacji z mężem począć.
Jeśli zamierzasz złożyć pozew rozwodowy,podczas postępowania złóż jednocześnie wniosek o podział majątku.Nie musisz się obawiać,jeśli Sąd pozostawi opiekę nad dziećmi Tobie, wyprowadzka Wam nie grozi.Niemniej mąż posiada prawo do użytkowania domu-brak podstaw do eksmisji,chyba że mąż stosuje przemoc,zostanie wszczęte postępowanie w toku procedury niebieskiej karty prowadzonej przez Policję na skutek przeprowadzonych interwencji.Wtedy istnieje możliwość wydania zakazu zbliżania się i nakazu opuszczenia miejsca czyt.zamieszkania już na etapie postępowania prokuratorskiego.
Podziału majątku można żądać dopiero po rozwodzie. Czasami sąd na zgodny wniosek stron może dokonać podziału majątku w postepowaniu rozwodowym o ile nie przedłuży to postępowania (z reguły robi to sporadycznie). Nigdy sąd nie dokona podziału jak nie orzeczono rozwodu. Na tym etapie możesz złożyć wniosek o ustanowienie rozdzielności majątkowej i osobny pozew o rozwód. Rozwód nie powoduje obowiązku wyprowadzki jednej ze stron, sąd w wyroku orzeka tylko jak strony będą korzystały ze wspólnego mieszkania.
Podziału majątku można żądać dopiero po rozwodzie. (...). Nigdy sąd nie dokona podziału jak nie orzeczono rozwodu.
Na tym etapie możesz złożyć wniosek o ustanowienie rozdzielności majątkowej i osobny pozew o rozwód. Rozwód nie powoduje obowiązku wyprowadzki jednej ze stron, sąd w wyroku orzeka tylko jak strony będą korzystały ze wspólnego mieszkania.
ALE... dotąd autorka nie pisała NIC o rozwodzie (zdaje mi się)...
Nie ma INNYCH rozwiązań niż ROZWÓD?
CZY pisała, że potrzebny jej podział majątku?
Pisała, że POTRZEBUJE spokoju - tudzież, by małżonek nie szlajał się pijany po nocach (mam wrażenie?)
Otóż ZAMIAST podziału majątku można zrobić sprawę o SPOSÓB UŻYTKOWANIA wspólnego majątku a ZAMIAST rozwodu np. SEPARACJĘ. Dużo można... ZAMIAST radykalnych i nieodwracalnych kroków, które mogą nakręcić"spiralę konfliktu"...
Tyle, że autorka JESZCZE nie zdecydowała się jaka koncepcja DALSZEGO ŻYCIA jej odpowiada.
Anhedonia spójrz co napisała moja poprzedniczka, jaki warunek postawił mąż autorki (kiedy się wyprowadzi) i chyba zasadnym jest wyjaśnienie kiedy powinno się żądać podziału majątku...za nim zdecyduje się na tak radykalne kroki jak wystąpienie z pozwem rozwodowym.
,chyba że mąż stosuje przemoc,zostanie wszczęte postępowanie w toku procedury niebieskiej karty prowadzonej przez Policję na skutek przeprowadzonych interwencji.
No i to by było najlepszym z wyjść, z tym,że autorka pisała,że mąż wraca jedynie pijany i nie wspomniała słowa, o stosowaniu przemocy. Stąd też podstaw do założenia rodzinie niebieskiej karty-nie ma. Jedyne co mogłaby zrobić, to mniej więcej naświetlić sprawę dzielnicowemu, na rewirze, by miał, na niego oko, a nóż się wystraszy.
Witam, pomyslałam teraz o separacji, może to było by jakies rozwiązanie, jestem w sytuacji z której nie bardzo widze jakies rozwiazanie, tak potrzebuje spokoju, nie mam żadnej przemocy u mnie w domu..
A czemu to mąż ma się wyprowadzić z wspólnego mieszkania, bo tak się podoba partnerce?
A czemu to mąż ma się wyprowadzić z wspólnego mieszkania, bo tak się podoba partnerce?
A choćby dlatego,że to nie żona i dzieci utrudniają normalne życie mężowi, tylko odwrotnie?
No i co z tego skoro, to też jego mieszkanie?
witam , ze wzgledu na dzieci które budzą sie np o 6 rano bo przychodzi tata pijany...
witam , ze wzgledu na dzieci które budzą sie np o 6 rano bo przychodzi tata pijany...
Logiczne. Mąż, albo przestanie pić i się dostosuje, albo zmiana lokum. Paradoksem byłaby wyprowadzka matki z dziećmi, tylko dlatego, by tatuś mógł sobie spokojnie zrobić w domu melinę.