netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy mowić jej o swoich uczuciach?

23 odpowiedzi7 086 wyświetleńzałożony przez vengse, 09.01.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Witam,

potrzebuje od Was rady. Ja 29, ona 27. Mieszkam i pracuje od kilku lat zagranicą, ona mieszka w Olsztynie ze znajomymi.
Poznaliśmy się baaardzo dawno temu przez znajomych na jakimś koncercie, ale nawet nie rozmawialiśmy ze sobą. Byliśmy długie lata tylko znajomymi na facebooku. W tamtym roku byłem w Olsztynie na sympozjum i przez przypadek ją spotkałem. Krótka wymiana zdań, co u mnie, co u niej. Poszliśmy na kawę (ale tylko z tego powodu że mieliśmy o czym pogadać, a miejsce temu nie sprzyjało, a nie jakaś randka czy coś... zresztą miała faceta) i tyle. Nic nie poczułem.
Potem, po kilku tygodniach sam do niej napisałem na fb, co słychać. I tak się nasze internetowe rozmowy dość mocno rozwinęły. Pisaliśmy często i długo.
Ona zaczęła mi się zwierzać z wszystkiego dosłownie, bo jak twierdziła, jestem na tyle nieznaną osobą, że jakoś czuje, że może mi o tym wszystkim mówić, bo i tak jestem daleko i w ogóle. Przez te zwierzania chyba coś pykło i jakoś zbliżyliśmy się do siebie. Mówiła, że nikomu o takich rzeczach nigdy nie pisała, a do mnie jakoś tak łatwo jej przyszło to pisać.
Mówiła, że żałuje, że wcześniej się nie kontaktowaliśmy, bo pewnie by się koło mnie zakręciła.
Końcówka roku była troche "pusta". Ja jechałem do Ameryki Południowej na jakiś czas (praktycznie cały listopad) i nie mieliśmy kontaktu. Jak wróciłem dowiedziałem się, że znowu spotyka się z takim kolesiem (to jej facet - zapomniałem napisać, że ona się strasznie na niego wkurza, kłócą się i zawodzi się na nim). Mimo iż wróciłem już rzadko pisaliśmy, więc postanowiłem zjechać na święta do Polski, żeby po tak długim czasie się spotkać.
Ucieszyła się. Spotkaliśmy się i było fajnie. Rozmawialiśmy długo, śmialiśmy się. Były takie momenty, że zapadała cisza między rozmową i głęboko wpatrywała się w moje oczy - widziałem ten wzrok nie raz u kobiet i chyba wiem co znaczy.
Odprowadziłem ją i poszedłem do hotelu (nie mieszkam w Olsztynie, a u niej nocować było ciężko). Wysyłała mi ciągle smsy, żebym jednak przyszedł, ale miałem na pieńku z jednym z tych znajomych, więc nie chciałem, aby moja obecność tam kogoś wkurzała.
Powiedziała mi na spotkaniu (po tym jak zapytałem o tego faceta), że daje mu ostatnią szansę, żeby się ogarnął i tyle.

Na drugi dzień znowu się spotkaliśmy - miała mało czasu, ale jednak chciała się spotkać chociaż na chwile. Zapytała mnie czy tak sobie ją wyobrażałem (w sensie rozmowa, charakter itd bo fakt faktem teraz dopiero był moment kiedy mogłem ją jakoś poznać). Powiedziałem, że nie sądziłem że będzie taka fajna i wtedy się przytuliła.

Jak to wszystko rozumiecie dziewczyny? Ja się zakochałem. Nie wiedzialem co z sobą robić jak wyjeżdżałem z Olsztyna...
Czym mam po prostu powiedzieć jej o swoich uczuciach?

Problem polega na tym, że ja mieszkam i pracuje za granica, a ona nie chce wyjeżdżać. Mam tutaj dobrą prace, jestem na wysokim stanowisku i widze tu dla siebie przyszłość, a w Polsce to nie ma szans. Myślę, że ona mogłaby się zaangażować w związek jeśli bym zjechał, ale czy robić to dla miłości?
W sumie zrobiłbym wiele jak nie wszystko, ale sami wiecie jak to jest...

Chciałbym jej powiedzieć o moich uczuciach, ale boję się, że dziwnie zareaguje i całkowicie zerwie kontakt.
Co myslicie?

2

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Wiesz w sumie ciężka sprawa. Zapewne ona tak samo boi sie zostawic to wszystko co tu ma i wyjechać. Powinniście przede wszystkim ze sobą porozmawiać o tym, o wszystkim za i przeciw. Nikt nie doraci Ci co masz zrobić bo to zależy tylko i wyłącznie od Was. Powodzenia smile!

3

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Bardziej chodziło mi o to, czy pisać jej o tym co czuje.

4

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Pomoze mi ktos prosze?

5

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

No to kobiety musiałem radzić sobie sam. Nie mogłem czekać.
Postanowiłem, że napisze do niej i powiem co o tym wszystkim myśle i co do niej czuje - tak zrobiłem. Nie odpowiadała bardzo długo. Dzień, drugi, więc postanowiłem zadzwonić. Nie odebrała. Na następny dzień z samego rana napisała mi smsa, że przeprasza że nie odpisała na to wszystko, ale po prostu nie widziała co napisać (chodziło o moją "epopeję" - ale z góry zaznaczam, że w cale się tam nie narzucałem. Napisałem grzecznie, że mi się spodobała i tyle).

Mam nadzieję, że tym razem drogie Panie doradzicie mi i pomożecie rozwikłać tą waszą kobiecą logikę...
Chodzi o "przepraszam, że nie odpisałam, ale kompletnie nie wiem co napisać".
Czy dobrze rozumie, że ją wystraszyłem i raczej nie będzie już chciała się ze mną zobaczyć?

6

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Jestem facetem i powiem Ci co myślę na ten temat. Musisz być bardzo delikatny. Ona nie może odebrać tego w ten sposób, że chcesz rozbić jej związek, bo choć teraz tak nie myśli, to jednak za jakiś czas takie myśli przyjdą jej prędzej czy później do głowy. Lepiej dowiedz się (nie pytając wprost, ale tak dyskretnie) co najbardziej nie pasuje jej w obecnym chłopaku i postaraj się w NATURALNY SPOSÓB powoli zapełniać te luki. Ona sama dojdzie do takiego wniosku, że dajesz jej to, czego nie dał jej tamten. Odkryłeś się przed nią, więc zna Twoje intencje. Hmmm ... trochę głupio, że napisałeś to wszystko w sms'sie, chociaż z drugiej strony dobrze, że odpisała po tylu dniach - to jest dobry znak. smile Na pewno ma teraz mętlik w głowie. smile 
Musisz spotkać się z nią na żywo, ale nie nawiązuj do Twojego sms'a ani słowem, chyba, że sama będzie o to wypytywała. Najlepiej by było gdybyś umówił się z nią, bo wyjeżdżasz na kilka dni/tygodni, i chcesz z nią spędzisz czas, tak po prostu. Gdy będziesz się umawiał, to zwyczajnie nie wspominaj o Twoich uczuciach, broń Boże !!! smile  Na samym spotkaniu to już co innego, ale PIERWSZY NIE WYRYWAJ SIĘ Z TYMI TEMATAMI. Daj jej czas do namysłu i trochę przestrzeni. Kobiety są jak małpki skaczące na lijanach (tak jak w Tarzanie) - trzyma się pierwszej, w tym czasie chwyci drugą, ale dopóki nie upewni się, że ta druga jest bezpieczna, to nie puści pierwszej. smile
Moim zdaniem idzie to w dobrą stronę. Umów się z nią, zróbcie razem coś szalonego i spontanicznego, czego do tej pory oboje nie robiliście. Dasz jej natłok pozytywnych wrażeń, że będzie Cię kojarzyła właśnie z pozytywnymi emocjami. Jeździcie na nartach? Jeśli nie, to idźcie na jakiś stok poprzewracać się razem. Albo na jakieś gokarty. Albo coś innego w ten deseń. tongue

7

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Ważne jest też to, co napisałeś jej w tym smsie. Jak chcesz, to możesz podesłać mi w wiadomości prywatnej treść. Spokojnie, jestem z zupełnie innego rejonu Polski, także bez obaw. wink

8

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Wiem co jej się z nim nie podoba. Mówi mi o tym ciągle powtarzając, że jest krok od załamania.
new88balance - problem jest w tym, że jestem od niej aktualnie bardzo daleko. Wróciłem do pracy za granicą, a w Polsce najprędzej będę w kwietniu/maju, także mam ograniczone pole manewru.
Od tego czasu jak napisała, że nie wie co ma napisać minęły dwa dni i cisza... dlatego napisałem co mam teraz robić. Czekać, czy rozpocząć rozmowę nie związaną z tym tematem?

9

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Powiedz co takiego powoduje, że ma już dość bycia z tamtym chłopakiem? To jest dla mnie kluczowa informacja.
Generalnie zasada jest taka, że to facet powinien prowadzić interakcję, a kobieta powinna za Tobą podążać zważając na swoje uczucia i emocje, jakie w niej wzbudzasz. Po pierwsze, musi Ci zaufać. Może być też i taka sytuacja, że nie chce od razu wchodzić z Tobą (czy kimkolwiek innym w związek), a być może właśnie tak by chciała. Ale ona najpierw musi poczuć się z Tobą tak, jak nie czuje się z tym byłym. Sama dojdzie do wniosku, że chce z Tobą być, ale potrzebuje na to czasu. Weź pod uwagę też jedno, że być może jej chłopak może przeczytać wasze rozmowy? Nie wiadomo czy ma dostęp do jej komórki/Facebooka...
A ona wie, że wrócisz dopiero w kwietniu/maju? Być może właśnie tego również się obawia, że odejdzie od byłego, ale również Ciebie nie będzie miała, bo będziesz cały czas za granicą. Musiałbyś ją w tym utrzymać, że mimo wszystko będziecie razem, ale oczywiście nie mówiąc tego wprost, by nie czuła presji.
Hmmm ... nie jesteś jej na pewno obojętny, ale musisz dać jej poczucie bezpieczeństwa oraz tego, że jeśli byście mieli stworzyć związek, to albo Ty wrócisz do PL, albo ściągniesz ją do siebie (niestety związek na odległość za granicą, to jednak zbyt wiele). Może odezwij się do niej z jakimś zabawnym tekstem, może użyj w jej stronę jakiegoś zabawnego przezwiska - musisz zadziałaś na jej emocje. Na Twoim miejscu zrobiłbym tak, że zadzwoniłbym do niej mówiąc głosem radiowca z RMF FM z tekstem pod tytułem: "Halo halo ... Jak się Pani dzisiaj czuje? Czy słoneczko w Polsce świeci? A może jest Pani na zakupach ? ..." Oczywiście z takim zabawnym głosem radiowca !!!! big_smile Dziewczyna od razu załapie pozytywne emocje, gwarantuję. wink  Jesteś w stanie przylecieć do niej wcześniej, np. w któryś weekend? Ja na Twoim miejscu zrobiłbym to, na pewno niesamowicie by to doceniła i jednocześnie zwróciłaby uwagę na to, że właśnie jej wątpliwości związane z "odległością między Wami", na pewno nieco by osłabły. wink  Zaskocz ją w ten sposób smile

10

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Dziewczyna ma chłopaka, którego w jakiś tam sposób kocha ale z drugiej strony czuje sie nieszczesliwa w związku, a z Tobą lubi rozmwaiać dajesz jej jakies tam szczescie. Stary, uważaj bo się wpakujesz we friendzone a wtedy będzie kiepsko naprawdę. My kobiety jak kogoś zaksięgujemy jako dobrego kompana do rozmów, zwierzeń i przyjaciela to już raczej ciężko to obrócić w związek smile . Mieszkasz za granicą i myślę, że to duża przeszkoda, bo teraz dziewczyna ma kogoś na miejscu, może nawet i codziennie się widywać z taką osobą, iść do kina, na kolacje czy zwyczajnie potulić się przed tv. A taki związek na odległość też może ją przerażać pomimo tego że żywi do Ciebie jakieś uczucia. Więc albo postawisz wszystko na jedną kartę albo spróbuj się uwolnić z tej relacji bo dla Ciebie nie będzie ona dobra niestety smile

11 Ostatnio edytowany przez vengse (2016-01-15 01:16:11)

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?
new88balance napisał/a:

Powiedz co takiego powoduje, że ma już dość bycia z tamtym chłopakiem? To jest dla mnie kluczowa informacja.

Jego skłonności do używek - w szczególności alkohol po którym staje się agresywny i lubi się awanturować, a także to, że potrafi ją zlewać, kiedy ona akurat potrzebuje bliskości...
Opowiadała mi, jak kiedyś nie odbierał telefonów i nie odpisywał na smsy, po czym po 3 dniach napisał że jest w szpitalu (tej nocy kiedy dzwoniła on pojechał z kumplami poza miasto na jakąś ustawke czy coś i dostał po mordzie).

A ona wie, że wrócisz dopiero w kwietniu/maju?

Nie wie. Ja w sumie tego też nie wiem. To zależy czy znów nie będę musiał ruszyć w delegację.

Hmmm ... nie jesteś jej na pewno obojętny, ale musisz dać jej poczucie bezpieczeństwa oraz tego, że jeśli byście mieli stworzyć związek, to albo Ty wrócisz do PL, albo ściągniesz ją do siebie (niestety związek na odległość za granicą, to jednak zbyt wiele).

Jestem w stanie to zrobić, problem jest jednak ta cisza, która obecnie panuje i nie wiem kompletnie jak ją ruszyć...

Dzięki mimo wszystko za dobre rady new88balance, widać, że miałeś już do czynienia z wieloma kobietami smile

12

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Powiedzmy, że jakieś tam miałem, ale póki co jestem singlem i próbuję pozbierać się po miłości mojego życia, ojjj już bardzo długi czas. smile Najpierw to zrobię, a dopiero później zobaczymy co czas pokaże. smile

Kilka rad odnośnie jej byłego: Alkohol nigdy mu nie przejdzie i zapęd do ustawek - wiem do doskonale, że nawet ślub go nie zmieni pod tym względem, chyba, że pojawią się dzieci. Pamiętaj, najważniejsze jest to, by starać się słuchać jej jak coś mówi o swoim chłopaku, ale dość skrzętnie sprowadzać rozmowę na inny temat. Tak jak napisała "ibiza", tym samym mógłbyś wpaść do szufladki "kumpla", który jej wysłuchuje tak jak jej przyjaciółki. Swoje już usłyszałeś na jego temat i to powinno wystarczyć. Gdy będziesz z nią rozmawiał, nigdy nie nawiązuj do jej związku z tym kolesiem. Jeśli z nim zerwie, gwarantuję, że sama Ci o tym powie. smile Musisz skupić się wyłącznie na pozytywnych emocjach, ponieważ gdy opowiada o swoim chłopaku jest smutna, targają nią emocje, ale te negatywne, a później Ty właśnie będziesz jej się kojarzył z tymi emocjami i jej byłym, także z dala od takich rozmów. Dobrze, że na początku wysłuchałeś jej, ale to już KONIEC w tym temacie, więcej jej nie słuchaj i zmieniaj temat na coś wesołego. Opowiedz jej np. jakiego dzisiaj śmiesznego człowieczka na ulicy spotkałeś, albo że na śniadanie oblałeś się herbatą. tongue Ona to podłapie i opowie Ci jakąś podobną przygodę ze swojego życia. Dzięki temu będzie kojarzyła Cię właśnie z dobrymi emocjami. smile I to jest cały klucz.

Druga ważna kwestia - musisz delikatnie zaintegrować się w jej seksualność - mam na myśli jakiś "przypadkowy" dotyk, buziak w policzek NA PRZYWITANIE, gdy siedzicie gdzieś razem w knajpie nie siadaj na przeciwko niej, ale obok. Zobaczysz, jak to wszystko działa. Rób to sprytnie. Seksualność, nazwijmy ją "małą", jest tutaj istotna. Poczuje przy Tobie jakiś dreszczyk pozytywnych emocji. Możesz jej zasugerować przed spotkaniem, że świetnie wyglądała na ostatnim spotkaniu w leginsach i że fajnie by było gdyby znów je założyła. Niech się ona trochę dla Ciebie postara, niech trochę zainwestuje w tą znajomość. smile smile Bo to również jest kluczowe. Daj jej się wykazać w jakiś sposób, podpuść ją w jakiś sposób, by coś zaangażowała od siebie.

Po trzecie, musisz wnieść wartość do jej życia - czyli coś, dzięki czemu będzie się chciała z Tobą spotykać. Hmmm ... coś czego nie ma jej chłopak. Zabierz ją gdzieś, spytaj się jej o jakieś szalone marzenia z dzieciństwa i nas spontanie zrealizujcie je razem, będzie zaskoczona. smile

A co do tej ciszy, to dziewczyna zbyt mało Cię zna, to po pierwsze, a po drugie odtrąca ją ta odległość. Hmmm ... możesz powiedzieć coś w tym stylu, że będziesz znacznie częściej w PL, ale nie mów dlaczego (powiedz: "Już byś chciała wszystko wiedzieć, Panno Ciekawska big_smile "). Albo, że ta zagranica już Cię tak nie kręci jak wcześniej. Oraz, że generalnie póki jesteś singlem, to nie musisz zastanawiać się nad powrotem do Polski, ale jak będziesz kiedyś szczęśliwy z dziewczyną, a ona z Tobą, to wtedy WSPÓLNIE PODEJMIECIE DECYZJĘ czy będziecie za granicą, czy w PL. Najważniejsze jest to, by być razem.

W jakim kraju pracujesz aktualnie? Wsiadaj w samolot i zaskocz ją. Przyleć w ciemno, nie informuj jej o tym. Przywieź jej jakąś drobnostkę z tego kraju, jakąś małą pamiątkę, którą postawi sobie w pokoju,  a jak na nią spojrzy, to będzie o Tobie myśleć. smile Przyleć dosłownie na jeden dzień, na kilka godzin, a potem odleć. Dziewczyna oszaleje i opowie koleżankom, co takiego zrobiłeś. smile  Dopiero jak będziesz w Polsce zadzwoń do niej, co dzisiaj robi, czy ma jakieś plany,  BO TY MASZ PRZYGOTOWANE DLA NIEJ COŚ SZALONEGO I NIE MOGŁEŚ Z TYM CZEKAĆ AŻ DO KWIETNIA - pomyśl o tym, co to takiego mogłoby być. smile

13

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

new88balance, super dzięki!
Problem chyba jednak sam się rozwiązał. Zadzwoniłem dzisiaj do niej słuchając Twojej rady odnośnie "dzień dobry, tu rmf fm" - z mojej strony wszystko wyglądało profesjonalnie... nawet się wkręciła i nie miała pojęcia o co chodzi (nie poznała mnie). Po dość długiej i śmiesznej rozmowie w końcu się ujawniłem i była strasznie zaskoczona i szczęśliwa z mojego telefonu. Trochę tak pogadaliśmy aż w końcu coś mi powiedziała...
"strasznie to wszystko doceniam, nawet przez ten cały czas kiedy milczeliśmy zastanawialam się nad nami, ale wydaje mi się, że to po prostu nie ma sensu. Myslalam że może się udać, ale to jednak nie jest realne. Przykro mi"
Powiedziała też, że poprawiły jej się relacje z tym facetem i teraz w to się angażuje, bo wierzy że im się uda.

To już klapa co?

14 Ostatnio edytowany przez new88balance (2016-01-17 14:36:04)

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Odpiszę Ci na spokojnie jutro, bo jestem "w biegu", ale trzymaj się generalnie zasady: "Że u Ciebie od kilku dni wiele się wydarzyło, ale nie zdradzaj o co chodzi". wink Spokojnie, jak dla mnie to wcale nie jest klapa smile smile bo skoro miała bądź ma wątpliwości, to tak na prawdę nie jest pewna tego chłopaka. Dziewczyna nieco inaczej myśli jak faceci, my kombinujemy logicznie, a ona nie. Także nie słuchaj tego co Ci mówi, tzn. słuchaj, ale nie bierz tego tak do końca do siebie. wink Do jutra !!

15

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Nie chce mi się wierzyć, że w ciągu kilku dni "od tak" nastąpiły WIELKIE ZMIANY w związku tej dziewczyny. Raczej nazwałbym do wzgórkiem na sinusoidzie. Nie odpuszczaj, nie rezygnuj.  Być może między nimi jest nieco lepiej, ale z drugiej strony patrząc, ona w tej sytuacji sprawdzi Twoją pewność siebie i jak bardzo Ci na niej zależy - czy odpuścisz, czy też jednak będziesz dalej blisko.
Targają ją emocje. Żeby podjęła jakieś konkretne kroki, moim zdaniem musi upłynąć trochę czasu, na pewno nie dzień, nie dwa. Skoro powiedziała, że "wydaje mi się, że to po prostu nie ma sensu", to uświadom ją, że ma. Jesteś facetem, pokieruj nią. Pokazuj się jej cały czas z dobrej strony, nie dawaj jej negatywnych emocji w stylu jakichś niepewności, gierek itd.... choć wydaje mi się, że raczej dobrze postępujesz w tym względzie, ale napisałem tak "na zaś".  Po drugie powiedziała, że "wierzy, że im się uda", także to nie jest nic pewnego ani ustalonego między nimi. Ona nie powie Ci otwarcie o swoich obawach w stosunku do Ciebie, to Ty musisz zadziałaś na jej podświadomość głównie czynami, bo słowa tutaj nic nie dadzą, a przynajmniej będzie mniejszy ich wydźwięk. Na Twoim miejscu nie patrzyłbym na to, ale spotkał się z nią. Zależy Ci na niej, więc nie odpuszczaj już na tym etapie. Ona musi widzieć, że nie niszczysz jej związku krytykując jej chłopaka itd..., ale po prostu pokazujesz się jej jakim jesteś. To ona zdecyduje co będzie dalej, ale pomóż jej w tym. big_smile  Gdy nawiązuje do swojego chłopaka, staraj się posłuchać jej przez chwilę, ale zmieć zaraz temat, bo nie jesteś jej przyjaciółką. Gdy rozmawia z Tobą nie może myśleć o tamtym, zrób wszystko by tak właśnie było. Zaskocz ją i przyjedź do PL, zrób to ! smile

16

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?
new88balance napisał/a:

Skoro powiedziała, że "wydaje mi się, że to po prostu nie ma sensu", to uświadom ją, że ma.

Sprawa jest o tyle trudna, że dzieli nas za dużo kilometrów, a ja nie mogę od tak po prostu pojechać znów na kilka dni. Jest to trochę kłopotliwe, więc pozostaje mi kontakt internetowy czy tam telefoniczny. Jak myslisz co w takim wypadku moglbym zrobić?
Dalej milczymy, bo po prostu nie wiem co mam jej odpisac. Zmienic temat i zagaić "jak minął dzien" czy może jakoś odnieść się do tej treści, która mi napisała... tylko pytanie jak... "ok, rozumie. mimo wszystko chcialbym z toba utrzymywac kontakt"? dziwnie troche, nie sądzisz?

17

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Tak sobie czytam i czytam, i doszłam do wniosku, że wtrącę się w waszą rozmowę.
Chyba rzucę zupełnie nowe światło na twoją autorze sytuację.
Po kolei więc.
Dziewczyna bardzo ci się spodobała, ale ta dziewczyna niestety nie jest dla ciebie, a przynajmniej na ten moment. Tkwi ona w jakims dość destrukcyjnym dla niej związku i właśnie dlatego jest ona poza twoim zasięgiem. Ten facet uzaleznił ją od siebie psychicznie i emocjonalnie i obojętne, jakie zrobiłby jej świństwo, ona i tak wszystko mu wybaczy i nawet jego pierdnięcie w jej stronę bedzie potrafiła przerobić sobie na swoją korzyść. W jej związku toksyk rozdaje karty i dlatego ty nie masz żadnych szans. Mogłeś być dla tej dziewczyny ścianą płaczu, przyjaciółką z wąsami, ale faceta jako takiego ona w tobie nie iwdzi i nie zobaczy, dopóki toksyk trzyma w swoich łapach lejce. Ona bedzie płakała przez toksyka, bedzie opowiadała o nim mrozące krew w żyłach historie, bedzie zarzekała się, że na pewno z nim zerwie, bo on jej nie szanuje i to i tamto, ale gdy przyjdzie co do czego, to wystarczy że on na nia gwizdnie i ona poleci do niego i to w podskokach. Ona uwolni się od tego faceta dopiero wtedy, gdy osiągnie DNO- wcześniej nie ma nawet mowy o tym, by ona odeszła, bo nagle wszystko sobie przemyślała i w ogóle. To tak nie działa i nie zadziała, choćbyś nawet zesrał się po pachy próbując wyrwać ją z jej cudownego zwiazku ze wspaniałym toksykiem.
Dlatego zrezygnuj z tej dziewczyny.
Nawet jesli jakimś cudem ona z nim zerwie (bardziej prawdopodobne jest to, że toksyk kopnie ja w zadek), to potem dla tej dziewczyny zacznie się czas ŻAŁOBY i dopiero wtedy zacznie się cyrk na kółkach. Ona bedzie chodziła niczym zombie, bedzie tęskniła za toksyną, i bedzie kombinowała, jjak tu zrobić, by chociaz troszkę dać sobie  w żyłę- na tym polegają toksyki i na tym polega ich niebezpieczeństwo. Ty bedziesz czekał i chociaz bedziesz starał sie ze wszystkich sił ona i tak będzie marzyła o byłym. Być może zaczną się więc kłamstwa, konbinacje i nagłe zwroty akcji- nie wytrzymasz czegoś takiego.
Ja radzę ci, byś zrezygnował z tej znajomości, bo sporo się nacierpisz.

18

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Dziekuję oliwia za wyrażenie swojego zdania na ten temat. Doceniam to!
Wydaje mi się, że odległość która nas dzieli dodatkowo źle wpływa na nasze relacje, a nie chciałbym latać co chwile, żeby tylko się z nią spotkac, jesli ma być tak jak piszesz - bo to wtedy faktycznie nie ma sensu, a jeszcze dodatkowo szkoda mojego czasu i pieniędzy.
Jak myślisz - powinienem coś jednak do niej napisać i odnieść się jakoś do jej ostatniej odpowiedzi?

Szkoda, że tak się dzieje. Dzięki jednak za naświetlenie mi tej sytuacji trochę pod innym kątem - dzięki temu, będę uważał, choć mam nadzieje (jeszcze bo jeszcze), że nie masz racji i wyrwie się z tego związku zanim osiągnie samo dno.

19

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Oliwia ma 100% racji.
dodam tylko, że bez względu na tego toksyka w tle i tak miałbyś marne szanse, wnioskując z samej 'taktyki'  podrywu wink bez urazy oczywiście.

20

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

vengse, tak twój podryw nie był zbyt trafiony zważywszy na sytuację osobistą, w jakiej ona się znajduje. Wyszedłeś po prostu na takiego poczciwca, no naprawdę nie wiem jak to napisać, żeby nie zrobić ci przykrości. Gdybyś w taki sposob próbował poderwać normalna dziewczynę (taką, która jest wolna i otwarta na związek z facetem i nie zakosztowała jeszcze smaku toksyka, no zdrową emocjonalnie dziewczynę), to na pewno trafiłbyś w dziesiątkę- w tym jednak przypadku tylko się ośmieszyłeś- sorry.
Jesli masz ochotę napisać do niej albo zadzwonić, to zrób to, ale absolutnie z niczego się nie tłumacz ani jej nie uświadamiaj, jaki to błąd ona popełnia czy cuś w tym stylu. Jesli ona nawiąże do twojego "wyskoku", to też specjalnie nie tłumacz się z niczego i nie wałkuj tego tematu od króla Cwieczka- zbagatelizuj rzecz. Nie bij więcej piany.
Najlepiej jednak byłoby, gdybyś nie odzywał się do niej, bo to i tak w niczym ci nie pomoże ani niczego nie zmieni. Nie ma sensu, byś stwarzał sobie i tej dziewczynie jakąś kłopotliwa i krępującą sytuację.
Wycofaj się z tego rakiem i tyle.
Myslę, że mam rację odnośnie moich poglądów na temat tego, że znajomosć z tą dziewczyną będzie dla ciebie zwykłą stratą czasu, kasy, energii i nerwów.
Napisałeś, że ona tkwi w jakims nieciekawym układzie/związku i że jest świadoma tego, że facet traktuje ją źle. Mimo tego ona jednak i tak chce być z toksykiem- nic z tym nie zrobisz. Absolutnie nie staraj się uszczęśliwiac jej na siłę albo bawić się w rycerza, który uratuje nieszczęsną panne z paszczy lwa lub w jej mentora, który to od rana do wieczora bedzie prawił jej morały i wielce uświadamiał ją, jaki ona wielki bład popełnia z tamtym toksykiem- nie rób takich idiotyzmów, bo to i tak nic ci nie da.
Każdy człowiek posiada jakis próg własnej odporności na chamstwo innych ludzi, a w związku z tym u różnych ludzi różnie jest z tym osiąganiem DNA. Dla jednej dziewczyny dnem byłoby, gdyby ona chciała faceta, który powiedział do niej spierdalaj i chociaz byłaby to jego jedyna taka wpadka, to ta dziewczyna i tak nie chciałaby juz takiego chłopa. Inna kobieta za dno uznałaby, gdyby facet ją uderzył- raz i to by jej wystarczyło. Kobiety bywają różne- sa i takie, które mozna walić po łbie, mozna ubliżać im, można zdradzać jej i okłamywać całkiem na bezczela, a one dalej będą chciały być z chamem. Nawet, gdy chamidło wymierzy im kopa w doopen, to one dalej będą za nim tęskniły. Możesz więc wyobrazić sobie gdzie est dno dla takich kobiet- można byłoby śmiało powiedzieć, że na takie baby bata nie ma, że nie sposób ich obrazić i zrazić do siebie- no tak po prostu jest.
Ta dziewczyna, którą ty się zainteresowałeś prawdopodobnie też jest jedną z tych kobiet, które można obrażać, krzywdzić, "walić po ryju", a ona otrząśnie sie tylko i uda, że snieg pada. Gdyby było inaczej, to ona juz dawno temu uciekłaby od toksyka. Ta dziewczyna nie est ani głupia, ani mniej inteligentna- ona ma po prostu bardzo niskie poczucie własnej wartości. Nikt jej nie dowartościuje, jesli ona sama nie sięgnie tego upragnionego dna i jesli nie zechce odbić się od niego. Czy tak się stanie? Nie wiadomo. Nie radzę ci wchodzić między wódkę a zakąskę, bo i tak przegrasz- na ten moment ona jest u szczytu swojego haju na punkcie toksyka. Za chwilę spadnie na doopę i na pewno będzie chciała skontaktować się z tobą- nie reaguj, bo nim sie zorientujesz będziesz robił za koło zapasowe. Gdy toksyk bedzie fikał ona z bekiem poleci do ciebie, a gdy toksyk bedzie miał dni dobroci dla zwierząt ona nagle ku twojemu zdumieniu w sekundę zmieni stosunek do ciebie- bedziesz chodził skołowany i ogłupiały.
Nawet jesli toksyk rzuci ja na dobre (raczej tak sie w końcu stanie, bo ona zrobiła wszystko, by ten chłop nie szanował jej), to wtedy żadna to dla ciebie okazja, bo zamiast kobiety, która bedzie cię kochała, ty będziesz miał umierającą z rozpaczy leliję tęskniącą za toksykiem.
Nie daj się zwieść jej racjonalnym tłumaczeniom, bo możesz ulec złudzeniu, że ta dziewczyna na pewno wszystko już zrozumiała itd.- guzik prawda- ona cały czas wszystko rozumie i ocenia racjonalnie, bo tępa nie jest, jednak nie w tym rzecz- jej problem polega na czymś zupełnie innym i ty nie przewalisz czegoś takiego.
Nie angażuj się w tę znajomość, żebyś w razie czego nie był wróblem w garści-jest takie powiedzenie Lepszy wróbel w garści niż gołąbków sto na dachu, są też inne powiedzenia lepszy rydz niż nic itd.

21

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

że nie masz racji i wyrwie się z tego związku zanim osiągnie samo dno.

Napisałeś tak.
Niestety, ale to zdanie, które wypatrzyłam dopiero przed chwila bardzo mnie zaniepokoiło, ponieważ świadczy ono o tym, że masz dość zielone pojęcie na temat kobiet, które tkwią w toksykach.
Tak więc małe sprostowanie- nie zanim ona osiągnie dno- to tak nie działa.
Ty módł się o to, by ona wreszcie to swoje DNO osiągnęła- inaczej nie ma w ogóle o czym gadać. Poczytaj sobie na temat uzaleznień, jesli az tak bardzo zalezy ci na tej dziewczynie i chcesz babrać się w takich klimatach (ja stanowczo odradzam ci coś takiego, ale wiem jak jest)- nałogowiec musi osiągnąć DNO, by móc się od tego dna odbić. Czyli że jej cudowny facet musiałby np, zdradzić ją, obić ją na kwasne jabłko, okraść, skopać, no nie wiem co mogłoby na nia skutecznie podziałać- wtedy ona osiągnęłaby dno.
Dopiero potem ona próbowałaby się jakoś ratować- to będzie długi proces. Po toksykach rekonwalescencja przebiega bardzo długo.
Ty musiałbyś czekac na nią cierpliwie.
Potem ona weszłaby w stan żałoby- to kolejny odcinek czasu- nie wiadomo jak długi.
A na koniec gdzies za rok albo za dwa lata miałbyś tę dziewczynę dla siebie, ale ona i tak nie pokochałaby cię az takbardzo jak swojego toksyka, bo aby tak sie stało, ty musiałbyś "przebić" tamtego w dostarczaniu tej kobiecie chorych emocji.
Czy ty zrozumiałes, co ja do ciebie napisałam, czy tylko tak tyle o ile?

22

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Autorze, co rzuciło mi się z tekstu - Ty dobrze sobie wiedziesz za granicą, jeździsz po świecie rozwijasz się zawodowo, robisz karierę i jak domniemam pewnie nieźle przy tym zarabiasz - można Ci przypiąć plakietkę "mózgowca" (to tak najprościej uogólniając). Ona z tego co opisałeś jest w związku z gościem który jeździ na "ustawki", więc lubi sobie machnąć parę piwek, chodzi na siłownie, jest mniej lub bardziej wytatuowany - tym mięśniaka macho.
Widzisz drobną różnicę miedzy Wami? I pod powiem Ci, że "On" się taki nie stał, tylko był - gdy "Ona" go poznała, więc to też mówi o tym jakimi cechami przy wyborze partnera się ta kobieta kieruje.

Ty chcesz dla niej wracać do Polski? Wybacz, ale jeśli byłbym kobietą to myśląc logicznie - właśnie pakowałbym bagaże wink
Nie wiem, czy to "toksyczny" związek jest miedzy nimi (bo dla mnie jedyną patologię jaką znam i określam mianem toksycznej to taka gdy żona/partnerka dzwoni po pomoc bo facet ją napierdziela aż spuchnie a mimo to "ona" wie że "on" nie chciał i to ostatni raz), ale wiem że oliwia ma rację - to będzie dla Ciebie stratą czasu, kasy i nerwów. Sorry, ale teraz po prostu odpuść sobie kontakt i jeśli kiedykolwiek miałoby cokolwiek z tego być - to czekaj na jej ruch i jeśli byłaby wolna to miej w pamięci jaki typ mężczyzny ją kręci wink

23

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Po kilku dlugich i cichych dniach odezwala sie w koncu!
Zapytala co u mnie i czy wszystko gra.

Skorzystalem z rad new88balance, i skupilem sie na pozytywnych emocjach. Napisalem pare milych slow, cos na rozweselenie i tyle, a ona odpowiedziala mi, ze znowu w jej zwiazku z tym facetem nie dzieje sie najlepiej.
Praktycznie 3/4 jej wypowiedzi dotyczylo tego goscia i jaka jest zla na siebie, ze ciagle mu daje ostatnie szanse.
Czyzby juz wrzucila mnie do szufladki "przyjaciel do wyplakania sie"? O czym wspominaliscie mi kilka postow wczesniej?

oliwia9195 - masz racje, chyba nie wyrwie sie z tego toksycznego zwiazku. Mimo wszystko chcialbym z nia utrzymywac kontakt.
Rozumie, ze odpowiadajac jej nie mam w ogole nawiazywac do tego goscia?

Autorze, co rzuciło mi się z tekstu - Ty dobrze sobie wiedziesz za granicą, jeździsz po świecie rozwijasz się zawodowo, robisz karierę i jak domniemam pewnie nieźle przy tym zarabiasz - można Ci przypiąć plakietkę "mózgowca" (to tak najprościej uogólniając).

Mrok - no, ale widzisz, jednak czegos mi wciaz brak...

P.S sorki za brak polskich znakow, ale pisze z nie swojego komputera smile

24 Ostatnio edytowany przez new88balance (2016-01-25 17:48:26)

Odp: Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Z tym toksykiem dziewczyny mają sporo racji, ale uważam, że nie powinieneś zrywać z nią kontaktu. Musisz uważać przy tym na jedno: żebyś sam nie wpadł przez to wszystko w taki toksyczny "związek" z tą dziewczyną, którego tak na prawdę nie ma (póki co).  <--- To jest kwit esencja tego wszystko.

Nie możesz jej pozwolić na wypłakiwanie się. Zmieniaj wtedy od razu temat albo kończ rozmowę, że gdzieś musisz wyjść itd. Nie pisz do niej pierwszy, stań się dla niej mniej dostępny. Napisz coś w stylu, że "ostatnio sporo się u mnie zmieniło", ale nie pisz o co chodzi. Sprawdź czy zacznie chociaż trochę o Ciebie zabiegać, bądź wytrwały w tym przekonaniu przez jakiś okres czasu. Albo dość delikatnie "opieprz ją", że kobiety nie potrafią podejmować zdecydowanych kroków, uogólnij to do jakiegoś wydarzenia, nie koniecznie z jej życia. Pokaż, że masz jakieś wymagania w stosunku do kobiet. Stań się dla niej bardziej oschły, ale bez przesady. Odpisuj, ale kończ pierwszy rozmowę po kilku minutach. Zrób jej trochę sieczki w głowie. Nie ma to wyglądać tak, że nagle zmieniłeś się w brutala, ale zwyczajnie możesz mieć gorszy dzień, być może poznałeś kogoś innego, albo też jeszcze coś innego wydarzyło się w Twoim życiu - niech się trochę dziewczyna nad tym zastanowi smile
Może na razie nie poskutkuje to tym, że spojrzy na Ciebie jak na potencjalnego partnera, ale jednocześnie nie będziesz jej "koleżanką" - to również jest tutaj bardzo kluczowe w tej chwili.
smile

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mowić jej o swoich uczuciach?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026