pewne zachowania robią nam przykrość, czy opinia innych jest nam wyznacznikiem, budulcem naszej twarzy?
masz dobre serce, kochasz swoje zwierzaki, masz przyjaciół? ludzie cię lubią?
co zmieni pryszcz na czole, siwy włos, niemodna grzywka-nie będziesz na lansie? cechy które w młodosci sa "popularne"-nie przysparzają zazwyczaj ani szczęścia w życiu, ani powodzenia. widzę to po moich koleżankach, które były gwiazdami podstawówki, liceum. zmęczone, styrane, swoje wypłakały. tak się pchały do tej dorosłości, tak przebierały nogami do tego by samemu decydować że wypaliły prosto w życie.
widzę, że miałam dużo od nich więcej szczęścia. mimo, że nie miałam modnych ciuchów, chłopaka, nie chodziłam na randki ani na dyskoteki w liceum. zapomniana szara mysz.
niemodna,nielubiana, niedoceniona, zapomniana moze być szczesliwą 40stką, ktora będzie szefową na 50 ludzi, matką dwójki studentów stomatologii czy odniesie inny sukces.
opinia ludzi mi nieznanych?gówniarą bym się nie przejeła, nie ma sensu, osoba starsza owszem-ma już bardziej stabilny obraz życia.
każdy z nas potrzebuje byc docenionym, kochanym, potrzebnym, nie bądź drobiazgowa bo to zakrawa o upierdliwość-co bardziej męczy ludzi niz takie pierdoły którymi się przejmujesz.
gdy ja się przejmowałam, opowiadałam czasami o tym, to wszyscy twierdzili-nie przeżywaj, nie męcz. i wtedy robili zbolałe miny, bo woleli pogadac jak to młodzi- kto ile wypił, kto z kim chodzi, kto gdzie na studia idzie.... takie to są w towarzystwie tematy, gada się o wszystkim ogólnie, wtedy społeczeństwo nas docenia....