netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

34 odpowiedzi6 453 wyświetleniazałożony przez Nemezys, 06.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Od najmłodszych lat słyszymy pytania dotyczącego tego, gdzie chcielibyśmy kiedyś w życiu pracować. Dziewczyny przeważnie chcą być piosenkarkami, aktorkami czy modelkami. Później, w wieku szkolnym na topie staje się zawód nauczycielki, policjantki. I z wiekiem te marzenia się zmieniają. W liceum wyobrażamy sobie siebie już w innym zawodzie niż wcześniej, wybierając studia, czy poszukując pierwszej pracy wydaje nam się, że w końcu wiemy, co chcemy w życiu robić. A rzeczywistość przeważnie bywa inna i w taki sposób marzenia o byciu lekarzem kończą się na pielęgniarstwie, marzenia o modelingu na pracy w butiku odzieżowym, marzenia o kierowaniu działem w jakiejś firmie na księgowości itd itd. Podałam takie typowe, stereotypowe przypadki, pierwsze jakie mi przyszły do głowy, absolutnie nie mam tu w planach obrażać niektórych zawodów podając je za przykłady.

Mam wrażanie, że jest bardzo mało ludzi, którzy dążą do zdobycia takiej pracy, o jakiej zawsze marzyli. Świadomość złej sytuacji na rynku pracy, doświadczenia rodziców i starszych znajomych sprawiają, że często poddajemy się już na starcie uważając, że nie mamy szans na dobrą pracę, więc trzeba się chwytać tego, co jest. A może rzeczywiście nie istnieje nic takiego, jak "wymarzona praca"?
Podzielcie się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Może opowieści o tym, że warto realizować swoje marzenia z lat młodości, nie poddawać się i mierzyć na samą górę staną się pokrzepieniem dla tych, którzy nawet nie próbują się starać. Ciekawi mnie, czy ktoś pracuje w zawodzie, o którym marzył, gdy pytali "Kim chcesz zostać w przyszłości?"

2

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

No wiesz, moim pierwszym wymarzonym zawodem był zawód śmieciarza. Fascynowało mnie gdy koleś pociągał za wajchę i kubeł podjeżdżał do góry. Z tej perspektywy moge powiedzieć: nie warto.

3

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

N4VV dlaczego? Śmieciarze akurat zarabiają niemało big_smile

Ja spełniłam swoje marzenia- tylko zapomniałaś dodać, że w tych marzeniach dziecko nie myśli o pieniądzach smile Ja swoje marzenie spełniłam właściwie 2 razy, bo 2 prace moich marzeń wykonywałam, ale jakieś ogromne kwoty za tym nie idą - ot na przeżycie smile Jednak jestem szczęśliwa, że chociaż nie mogę spełnić swego zawodowego marzenia nr 1 czyli nie pracować w ogóle a mieć kasę, to chociaż mogłam spełnić się w zawodzie, który chciałam smile

4

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?
Catwoman napisał/a:

N4VV dlaczego? Śmieciarze akurat zarabiają niemało big_smile....

Ponieważ jest to praca nudna, brudna i śmierdząca.

5

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

No jest, ale jak widać gronu osób nie przeszkadza smile Ja bym się raczej nie pisała ze względu właśnie na to śmierdziostwo.

6

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Moim zdaniem jest to jak najbardziej realne, tylko trzeba coś ku temu robić. Może być jeszcze tak, że gdzies po drodze zmieni się troche człowiekowi cel i wyląduje w innej pracy niż zamierzał, ale okazuje się  , że ona go całkowicie satysfakcjonuje i pod względem samorealizacji jak i pieniężnym. Albo też skończy w beznadziejnej pracy, bez perspektyw , której nienawidzi , a wówczas trzeba z niej szybko uciekać. Najgorzej (znam wiele takich przypadków), gdy człowiek nie jest zadowolony z tego co robi, ale nie dąży ku zmianom. Narzeka na szefa, zarobki, prace, narzeka tak rok, pięć dziesięć(!), ale kurczowo trzyma się posady. Sam sobie wtedy winien.

Ps. Co do zawodu śmieciarza, to było marzenie z moich czasów przedszkolnych.Fascynowało mnie załadowywanie koszy na takie zaczepy w samochodzie, a nastepni ich opróżnianie.Po wszystkim jeden pan dawał sygnał kierowcy do odjazdu, a sam wskakiwał na taki schodek z tyłu i jechali do następnego śmietnika.Bardzo chciałam jedzic z tyłu na tym, schodku. big_smile big_smile
Drugi i trzeci zawód- standard: praca w sklepie z zabawkami albo przy maszynie do lodów.
A potem nagle się odmieniło.

7

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?
Nemezys napisał/a:

Ciekawi mnie, czy ktoś pracuje w zawodzie, o którym marzył, gdy pytali "Kim chcesz zostać w przyszłości?"

Kiedy byłam mała, bardzo chciałam być krawcową lub nauczycielką. Jedno i drugie marzenie zrealizowałam - nauczyłam się projektować i szyć, potwierdzając te umiejętności stosownym dyplomem, ukończyłam też studium pedagogiczne, co pozwoliło mi przez pewien czas w liceum zawodowym uczyć tegoż zawodu. Niestety jako pedagog pracowałam krótko, czego obecnie w gruncie rzeczy czasem żałuję, ale umiejętności pozostały. Obecnie z kolei marzę o czymś, co nadal jest powiązane z tymi dziecięcymi dążeniami, ale że wymaga sporych nakładów finansowych, a jest ryzykowne, to niestety w sferze marzeń nadal pozostaje. Choć kto wie, co przyniesie przyszłość, tym bardziej, że moje mrzonki mam zwyczaj wcześniej czy później urzeczywistniać wink.

N4VV napisał/a:

No wiesz, moim pierwszym wymarzonym zawodem był zawód śmieciarza. Fascynowało mnie gdy koleś pociągał za wajchę i kubeł podjeżdżał do góry.

A Ty nie jesteś przypadkiem moim bratem? big_smile On też codziennie rano siadał na parapecie okna naszego mieszkania i z błyskiem w oku obserwował pracę śmieciarzy. Oczywiście ulubioną zabawką była plastikowa śmieciarka, a marzeniem praca śmieciarza w przyszłości wink.

8

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

A ja tam nigdy nie mialam jednego zawodu ktory chcialabym wykonywac. Mialam kilka smile
Czesc z nich wykonywalam, jeden wykonuje obecnie a o innej czesci zmienilam z wiekiem zdanie i juz nie chcialam wykonywac.

9

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Ja przez chwilę w życiu chciałam być tą osobą, która sprząta chodniki, a konkretnie nabijać na ten kijek śmieci i wrzuca do kosza wink Tak więc o takich przypadkach zapominam, ale są marzenia o pracy, które cały czas się gdzieś przewijają.

Rossanka bardzo dobrze to wyjaśniła - trzeba coś robić, zmieniać, działać... ale co, gdy rynek pracy nie oferuje zbyt wiele? Ludzie trzymają się swoich posad, mimo, że ich nienawidzą...

10

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Co do moich marzeń w kierunku pracy ,owszem zrealizowało się.
Co prawda nie od razu,bo i nie było tylu możliwości i Szkół,aby
wyuczyć się upragnionego zajęcia.Od dziecka fascynowało mnie
szkicowanie,malowanie i to po bajkach,a potem książkach. tongue
W szkole podstawowej na lekcji plastyki , rozwijałam swoje
zainteresowania:Lepienie z gliny,szkice , malowanie różnymi
farbami oraz wycinanki,wyklejanki , gobeliny..... szycie też było
na zajęciach   praktyczno - technicznych.W szkole średniej ...
no właśnie nie mieliśmy kierunku plastycznego więc poszłam
w kierunku krawieckim i nie powiem że żałuję,bo to przydatna
rzecz umieć szyć... Po Szkole pracowałam w tym zawodzie
2 lata u siebie w mieście,a potem w innym około 6 dopóki
nie urodziłam dzieci. tongue A za jakiś czas wróciwszy w swoje rodzinne
tereny.... zaczepiłam się w zawodzie jako dekorator szkła i to było
to co bardzo lubiłam robić. 13 lat  w tym zawodzie... tylko
ponieważ zakład uległ likwidacji.... tongue

11

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?
Nemezys napisał/a:

Rossanka bardzo dobrze to wyjaśniła - trzeba coś robić, zmieniać, działać... ale co, gdy rynek pracy nie oferuje zbyt wiele? Ludzie trzymają się swoich posad, mimo, że ich nienawidzą...

Dokładnie. Nawet moje studia nie sprawdziły się przyszłościowo, choć bardzo chciałam w tym kierunku pracować (niestety mieszkam nie tam, gdzie powinnam). To dlatego zawodu, w którym czuję się najlepiej, nauczyłam się właściwie sama.

Uważam, że najgorsze jest zasiedzenie w pracy, której się nie znosi, bowiem człowiek nie ma wtedy motywacji, nie tylko nie realizuje się, ale i nie rozwija. Czasem na początku swojej drogi popełnimy błąd, wybierzemy niewłaściwą szkołę, potem studia, zawód, który wykonujemy nie jest tym, co chcemy w życiu robić, dlatego warto zrobić wszystko, aby to zmienić. Szczęśliwi są ludzie, którzy kochają swoją pracę.

12

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?
Olinka napisał/a:

Szczęśliwi są ludzie, którzy kochają swoją pracę.

A jeszcze jak pensja obfita, to już bajka wink

13

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?
rossanka napisał/a:
Olinka napisał/a:

Szczęśliwi są ludzie, którzy kochają swoją pracę.

A jeszcze jak pensja obfita, to już bajka wink

Tak to prawda.... tylko czy to możliwe jeszcze??? tongue

14

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?
Milionek napisał/a:
rossanka napisał/a:
Olinka napisał/a:

Szczęśliwi są ludzie, którzy kochają swoją pracę.

A jeszcze jak pensja obfita, to już bajka wink

Tak to prawda.... tylko czy to możliwe jeszcze??? tongue

Możliwe, możliwe.

15

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?
Olinka napisał/a:

....

N4VV napisał/a:

No wiesz, moim pierwszym wymarzonym zawodem był zawód śmieciarza. Fascynowało mnie gdy koleś pociągał za wajchę i kubeł podjeżdżał do góry.

A Ty nie jesteś przypadkiem moim bratem? big_smile On też codziennie rano siadał na parapecie okna naszego mieszkania i z błyskiem w oku obserwował pracę śmieciarzy. Oczywiście ulubioną zabawką była plastikowa śmieciarka, a marzeniem praca śmieciarza w przyszłości wink.

Też siadałem na parapecie i upajałem się sykiem wydawanym przez potwora w momencie unoszenia kubła. big_smile
Niestety nie mam siostry - przynajmniej nic mi nie wiadomo o tym.

16 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2013-10-07 21:27:29)

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Nie przypuszczałam nawet, że zawód śmieciarza fascynuje tyle dzieciaków big_smile

Mój jedyny sprecyzowany zawód z dzieciństwa to nauczyciel big_smile Dobrze, że w porę mi przeszło, bo bycie pedagogiem to chyba najbardziej niewdzięczny zawód jaki człowiek może wykonywać sad wink

Moja ścieżka kariery wyklarowała się po gimnazjum wink
Jakoś mnie tak do ogrodnictwa pociągnęło, a że trafiłam na fajnych pedagogów (miałam do nich szczęście) to właśnie z tą branżą związałam swoje życie. Skończyłam kolejno odpowiednie technikum, później inżynierka, później magisterka i tak sobie siedzę między kwiatkami, obornikiem i nawozami big_smile

Nie uważam, że osiągnięcie tego było jakoś wybitnie trudne. Byś może dlatego, że nie jest to medycyna, na której trzeba zakuwać x-dziesiąt lat albo prawo, na ktróym zrobienie aplikacji wymaga znajomości.

Jak wiadomo marzenia są fajne póki się ich nie spełni, bo później stają się normalne i trzeba gonić za kolejnymi wink Więc kto wie kim jeszcze będę w przyszłości smile

17 Ostatnio edytowany przez Tegan (2013-10-07 23:03:53)

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

dla mnie w chwili obecnej jest juz nierealne mam dobra prace ale nie jest to ta wymarzona, takiej juz z wielu powodow nie bede miec

ja jako dziecko chcialam byc ksiedzem albo Michaelem Jacksonem, nawet sobie wykalkulowalalam ze naucze sie wszystkich jego piosenek i krokow tanecznych i bede zarabiaj jako on gdy on juz bedzie stary lub umrze big_smile
studia wybralam na chybil trafil, i nic mi one nie daly co do pracy zawodowej, po prostu w klasie maturalnej nie wiedzialam co chce robic, teraz mam dopiero ogolny zaryc a co dopiero jakies 10 lat temu jak w gimnazjum trzeba bylo profil wybierac

18

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Hmmm ja nie pamietam kim chcialam zostac jak bylam mala. Chyba chcialam spiewac, byc slawna, jednak z wiekiem mi przeszlo, glosu jak nie mialam tak nie mam;)
Kilka lat mi zajelo dojscie do tego co bym chciala robic. Dopiero rok temu trafilam na cos co lubie. W tym kierunku teraz bym chciala sie ksztalcic i wiem, ze bedzie taka mozliwosc, tylko musze dodszkolic j. Niemiecki.
Kilka lat temu chcialam byc kosmetyczka, albo robic paznokcie, jednak po roku czasu doszlam do wniosku, ze to jednak nie jest to czego bym chciala;)

19 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-08 07:40:37)

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Po głębszym przemyśleniu - coś mi chyba zostało z fascynacji śmieciarką. Zamiast śmieciarzem, zostałem złomiarzem.:D
->

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

20

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

A ja chciałam od dzieciństwa aktorką albo pisarką, ew. tłumaczem książek. Kwestia taka, żeby nie słuchać rodziny, która w czasie wybierania studiów zazwyczaj ma duży wpływ na człowieka. Tak ze szkoły aktorskiej wylądowałam na informatyce - tylko po to, żeby z niej zrezygnować i iść do pracy... w teatrze. Dla dzieci bo dla dzieci, ambitne może to to nie było, ale jednak przez ten okres czułam, że robię to, co lubię. Idąc tym tropem zaczęłam studia językowe, szukam sobie kolejnego teatru, a w ostateczności wyląduję w akademickim, do tego "cośtam" sobie piszę, bo po prostu lubię. I co z tego, że rodzina była dumna z przyszłej informatyczki, jak mi więcej radości sprawia bieganie po scenie nawet w stroju Kopciuszka. Wydaje mi się, że trzeba określić, czy chce się prestiżowego zawodu, większych pieniędzy, czy ważniejsze jednak jest spełnienie w życiu. Mi to zajęło rok, ale nie żałuję, bo wiem, co chcę robić - w końcu.

Podobną sytuację ma znajomy, który marzył o medycynie, a pod presją rodziny wylądował na ekonomii. Co z tego ma? Trzy lata stracone, bo po licencjacie wybiera się na ratownictwo medyczne czy coś w ten deseń.

21

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Ja chciałem być pilotem ;P Ale oczywiście w miejscowości w której mieszkam to prawie jak bym chciał zostać astronautą ;P Ale w sumie ok. 18 roku życia spełniłem po części to marzenie bo skończyłem podstawówkę na szybowcach. Nawet ostatnio sprawdzałem ile kursy samolotowe kosztują, ceny od czasu kiedy robiłem szybowce wzrosły o połowę, więc na razie nic z tego.

Na pewno nie chcę już żadnej pracy w biurze, nasiedziałem się kiedyś trochę i to nie dla mnie, nuda :] Ostatnio tak sobie myślałem ze fajnie byłoby zostać... grabarzem ]:->

22

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Moje marzenia o przyszłości zaczęły kształtować się na początku podstawówki. Wtedy miały one dosyć nieokreśloną formę - natomiast to co dominowało, to chęć do podróżowania, poznawania świata i fascynacja programami przyrodniczymi.
Potem, przez całą szkołę uczyłam się pilnie biologii big_smile, wyobrażałam sobie, że będę pracować w jakimś laboratorium, będę robić jakieś ciekawe badania, ratować świat...
No ale jak już kończyłam liceum, to stwierdziłam, że za dużo naoglądałam się "bajek", że polska rzeczywistość odbiega, od tego, co na świecie... no i zdecydowałam się na Polibudę.
Zajęcia z biologi środowiska, były jedynymi z fajniejszych - obserwowanie pod mikroskopem żyjątek w ścieku big_smile lol big_smile (...wpisuje się w krąg pasjonatów śmieciarek, odpadów, ścieków).

Stety/niestety ta fascynacja cały czas jest we mnie, może teraz bardziej jest to przesunięte na etnografię. Nijak się ma to do mojej pracy, ale dzięki temu mam pieniądze na podróże oraz dalej mam marzenia, by na starość ruszyć w świat.

23

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?
Averyl napisał/a:

Stety/niestety ta fascynacja cały czas jest we mnie, może teraz bardziej jest to przesunięte na etnografię. Nijak się ma to do mojej pracy, ale dzięki temu mam pieniądze na podróże oraz dalej mam marzenia, by na starość ruszyć w świat.

Dlaczego na starość? nie lepiej teraz?
O, przypomniałam sobie, w dzieciństwie jeszcze chciałam być kosmonautą.Miałam może 4-5 lat.Nie wiem skąd mi sie to wzielo.

24

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Dobre pytanie, nie chce tutaj zwalać na system, ale czy mając te 18 - naście lat świadomie wybieramy kierunek studiów? Czy wiemy tak naprawdę co chcemy robić w życiu? Myślę, że rzadko kto mające te naście lat wie co chce robić, ale tak naprawdę wie, ma świadomość swoich predyspozycji etc. Nie którzy idą bo poszła koleżanka, bo łatwo się dostać, bo nie miałam innego pomysłu, a o tym dużo słyszałam. Oczywiście nie mówię, że każdy tak wybieram, ale często słyszę tego typu opinie, niektórzy poszli na jakieś studia bo to tradycja rodzinna, bo to pewny zawód etc. Dopiero po latach uświadamiają sobie co tak naprawdę jest dla nich. Oczywiście są ludzie którzy odważą się i zrezygnują po 3 latach i zaczną od nowa, ale ile jest takich osób?

Często też jest tak jak napisała Nemezys.
Ktoś podejmuje pracą bo jest, mówi to tak tylko na chwile dopóki nie znajdę czegoś lepszego, a kończy się tak, ze człowiek już nie szuka, przyzwyczaja się, a niestety potem ciężko zrezygnować z tej stabilności na rzecz niepewności. 

Z resztą mało kto w dzisiejszych czasach mając rodzinę, zobowiązania etc. porwie się na szalony pomysł zmiany pracy i przebranżowienia się nie mając gwarancji, że przyniesie mu to sukces albo chociaż wystarczające uposażenie.

25

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

A u mnie jak sięgnąć dokładnie pamięcią wstecz
to marzył mi się zawód fryzjerki....może dlatego
powiedzmy radzę sobie z obcięciem najbliższych tongue
Choć uważam że każdego zawodu trzeba się douczyć,nawet
posiadając natchnienie czy też wenę.

A co do śmieciarek.... wiecie  nie wiem jak u was w okolicach , miasteczkach
ale czemu te śmieciarki są takie "brudne" to odpycha.... wiadomo że służą
do ładowania śmieci,ale czy musi też być nieestetycznie?

26

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Tematem zainspirowała mnie historia mojego znajomego. Ma 32 lata i pracuje w sklepie spożywczym od ponad 10 lat. Właściwie zaraz po technikum zatrudnił się tam i tak został. Obecnie wpada w depresję z powodu, jak to określił, nienawiści do pracy i wszystkiego co związane z handlem. Nie potrafię zrozumieć dlaczego przez te wszystkie lata nie poszedł w innym kierunku, bo przecież nie wierzę, że praca w sklepie była jego marzeniem. Chciał zostać dziennikarzem, pisać do gazety, ale stwierdził, że bez doświadczenia nikt go nie przyjmie. I tak minęło te ponad 10 lat...

babieniedogodzisz napisał/a:

Dobre pytanie, nie chce tutaj zwalać na system, ale czy mając te 18 - naście lat świadomie wybieramy kierunek studiów? Czy wiemy tak naprawdę co chcemy robić w życiu?

Jeśli ktoś ma konkretne zainteresowania, to w tym wieku potrafi już wybrać studia, jakie będą go interesowały. Ja od początku liceum wiedziałam w stronę czego chcę uderzyć (dopiero teraz nie wiem, co dalej). Natomiast jeśli ktoś nie ma zielonego pojęcia co chce robić, to pójdzie na "cokolwiek", a potem już jak domino ten niewłaściwy wybór będzie się ciągnąć i w efekcie osoba będzie miała kilka innych fakultetów, krótkie doświadczenia na odmiennych stanowiskach, a na koniec wyląduje jeszcze gdzie indziej. I tak czasami trafi dobrze, a czasami jest jak z moim znajomym, o którym wspomniałam...

27

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?
rossanka napisał/a:

Dlaczego na starość? nie lepiej teraz?

Bo teraz jeszcze wychowuję syna. A dlaczego na starość? Bo nie chciałabym, aby telewizor i wyczekiwanie na tel były jedynymi zajęciami lol

babieniedogodzisz napisał/a:

Dobre pytanie, nie chce tutaj zwalać na system, ale czy mając te 18 - naście lat świadomie wybieramy kierunek studiów? Czy wiemy tak naprawdę co chcemy robić w życiu? Myślę, że rzadko kto mające te naście lat wie co chce robić, ale tak naprawdę wie, ma świadomość swoich predyspozycji etc.

Przesadzasz, takie dylematy to ja miałam w wieku 15 lat, kiedy wybierałam szkołę średnią, ale mając ~20 lat to już wiedziałam, w jakim kierunku chcę podążać. Nawet jeśli nie wiedziałam, że będę robić to co robię, to wiedziałam, że chce być inżynierem, a nie nauczycielem biologii tongue

28 Ostatnio edytowany przez rossanka (2013-10-08 13:37:27)

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Averyl---to syna zabrać!Nie wiem ile ma lat,ale są ferie,wakacje...


W jakim kierunku chce się kształcić to ja wiedziałam wcześnie,miałam może 10lat,a przy 15 byłam pewna.Ale sa  tacy,co w wieku  20 lat jeszcze nie  wiedza i to tez jest normalne .Każdy ma swoje tempo.

29

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Prawda taka, że wielu ludzi wie, co chce w życiu robić dopiero na studiach. I nie zawsze jest to zgodne z tym, co aktualnie studiują. Jeśli zmienią kierunek studiów na ten, co ich interesuje - to duży krok, jest jednak dużo takich, którzy kontynuują naukę bo "szkoda im tracić roku". Prawie zawsze kończy się to tak, że skończą studia, a dopiero później robią kursy/szkoły, aby się przekwalifikować. Znam dziewczynę, która poszła na administrację, a wcześniej próbowała dostać się na architekturę wnętrz. Po administracji stwierdziła, że wcale jej to nie interesuje, ale żeby kontynuować poszła na magisterskie na zarządzanie. Dopiero po tych 5 latach zdecydowała się, że jeszcze raz spróbuje z architekturą i rozpoczęła kolejne studia. Tym samym straciła parę lat... jak dla mnie głupota.

30 Ostatnio edytowany przez saffari (2013-10-08 16:39:40)

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

W gimnazjum kiedys nauczycielka z religii spytala nas jaki kto chce wykonywac zawod. Ja z usmiechem na twarzy oznajmilam, ze chce byc Matka Teresa z Kalkuty i nagle cala klasa zaczela sie smiac. Do dnia dzisiejszego lubie pomagac i moze dlatego wybralam sobie zawod ktory wiaze sie z pomaganiem. Uwazam jednak, ze malo kto w wieku nastoletnim wie kim chce byc w przyszlosci i jaka prace wykonywac. Znam ludzi po 20 + roku zycia ktorzy nie wiedza co ich interesuje.

Mysle, ze trzeba dazyc do realizacji swoich marzen dotyczacych przyszlej pracy bo to jest nasza przyszlosc i tylko od nas samych zalezy jak nim pokierujemy. Z latwoscia to mowie bo mieszkam za granica ale w Polsce z tego co slysze od znajomych ciezko jest wlasnie dostac ta wymarzona prace bez znajomosci. Nestety.

31

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Musimy zwrócić uwagę na to że każdy z nas ma predyspozycje które powinniśmy rozwijać bo zawodów i profesji mamy duży wybór. Dlatego jeżeli ustalimy nasze mocne i słabe strony możemy wybierać w ofertach pracy gdzie będziemy dobrze się czuć i niekoniecznie muszą być to popularne zawody. Każdy z nas szuka miejsca w swoim życiu i ciągle się zmieniamy, życie zaskakuje nas różnymi sytuacjami, a za tym zmieniają się nasze priorytety. Trzeba się z tym pogodzić i mieć świadomość co jest dla mnie najważniejsze.

32

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Też miałem taką chwilę w życiu że chciałem zostać dziennikarzem czy pracować w jakiejś gazecie. Teoretycznie trochę żałuję że nie rozwijałem się dalej w tym kierunku, bo pióro mam lekkie i lubię dużo pisać ;P

Ktoś z tutaj obecnych jest może lub skończył dziennikarstwo i może napisać czy to ciekawy kierunek do studiowania ?

33

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Micke o dziennikarstwie masz wątek tu: http://www.netkobiety.pl/t50546.html

saffari napisał/a:

Z latwoscia to mowie bo mieszkam za granica ale w Polsce z tego co slysze od znajomych ciezko jest wlasnie dostac ta wymarzona prace bez znajomosci. Nestety.

No właśnie: Polska, wymarzona praca, znajomości - te trzy kwestie i nic więcej do dodania...

34

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?
Nemezys napisał/a:

Od najmłodszych lat słyszymy pytania dotyczącego tego, gdzie chcielibyśmy kiedyś w życiu pracować. Dziewczyny przeważnie chcą być piosenkarkami, aktorkami czy modelkami. Później, w wieku szkolnym na topie staje się zawód nauczycielki, policjantki. I z wiekiem te marzenia się zmieniają. W liceum wyobrażamy sobie siebie już w innym zawodzie niż wcześniej, wybierając studia, czy poszukując pierwszej pracy wydaje nam się, że w końcu wiemy, co chcemy w życiu robić. A rzeczywistość przeważnie bywa inna i w taki sposób marzenia o byciu lekarzem kończą się na pielęgniarstwie, marzenia o modelingu na pracy w butiku odzieżowym, marzenia o kierowaniu działem w jakiejś firmie na księgowości itd itd. Podałam takie typowe, stereotypowe przypadki, pierwsze jakie mi przyszły do głowy, absolutnie nie mam tu w planach obrażać niektórych zawodów podając je za przykłady.

Mam wrażanie, że jest bardzo mało ludzi, którzy dążą do zdobycia takiej pracy, o jakiej zawsze marzyli. Świadomość złej sytuacji na rynku pracy, doświadczenia rodziców i starszych znajomych sprawiają, że często poddajemy się już na starcie uważając, że nie mamy szans na dobrą pracę, więc trzeba się chwytać tego, co jest. A może rzeczywiście nie istnieje nic takiego, jak "wymarzona praca"?
Podzielcie się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Może opowieści o tym, że warto realizować swoje marzenia z lat młodości, nie poddawać się i mierzyć na samą górę staną się pokrzepieniem dla tych, którzy nawet nie próbują się starać. Ciekawi mnie, czy ktoś pracuje w zawodzie, o którym marzył, gdy pytali "Kim chcesz zostać w przyszłości?"

Odnalezienie tej "wymarzonej pracy" jest oczywiście realne. Oczywiście czasem "wymarzona praca" okazuje się czymś strasznym, co przeczy zupełnie naszym wyobrażeniom. Takie życie. Warto, więc dużo wcześniej upewnić się, że to jest to co chcemy robić w życiu - myślę, że w dobie netu nie jest to trudne. Następnie ustalamy cele, które musimy osiągnąć, by zdobyć upragnioną pracę. Nie można się poddawać, bo odpuszczenie jednej rzeczy może spowodować, że cały plan nam się posypie. To jest dość proste w zaplanowaniu. Wykonanie jest oczywiście dużo trudniejsze, ale myślę, że pochodząc z pokorą można tego dokonać.
Ja jeszcze nie pracuję w zawodzie marzeń. Mam nadzieję, że osiągnę to co sobie zamierzyłam, choć jednocześnie zdaję sobie sprawę, że w życiu nic nie idzie tak naprawdę po naszej myśli. Wielokrotnie w swoim życiu musiałam zmieniać drogę, ale zawsze przyświeca mi pewien cel, który chcę osiągnąć. Myślę, że to jest sposób na "pracę marzeń" - planowanie działań.

35

Odp: Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Dobrze mówisz Sundari, pierwszym krokiem do zdobycia "pracy marzeń" jest zaplanowanie działań i trzymanie się tego planu mimo niejednokrotnej zmiany trasy. Ja dopiero niedawno ukierunkowałam się na jakiś zawód, chociaż nie mam gwarancji czy się uda. Wcześniej wszystko było łatwiejsze - "w przyszłości chcę zostać pilotem odrzutowca" i nie było więcej pytań big_smile

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Czy zdobycie "wymarzonej pracy" jest realne?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026