Nie mam gdzie isc jestem w trudnym zwiaku w małżeństwie 15 razem 18 lat i nie potrafie tego skończyc....chodzi o kłąmstwa zdrady mam na tyle tego dosyc ze juz teraz same mysli samobujcze przychodza mi tylko do głowy...... mąż od zawsze mnie zdradzał pił kłamał i nie prychodził na noce teraz i nawet wczesniej ....musimy razem mieszkać bo niemam gdzie iść mamy dwójkę dzieci 15 i 13 lat.Wiem ze dała bym rade ale zdala od niego tylko gdzie isc ????????????????????? Tlumacze sobie sama ze jak chce niech robi co chce ale jest zupełnie inaczej jak wroci z pracy prawie jak aniolek gdyby nie fakt ze mnie zdradzał i siedzi non stop na tel heh pisze z siecia az mnie rozp.... od srodka ale staram sie zapanowac nad tym. Mam mieszkanie jestem współwłaścicielem razem z siostrą po mamie ale tam mieszka mój ojciec ze swa żona moją macochą a zresztą tam to patologia.Mam nieekiedy na tyle dość abym poszła w cholere .....nie potrafie już chyba nic tak na mnie działa ten chory związek i wszystko mnie przerasta.
Podobne tematy
a MOZE TY sprobuj kogos poznac, nawet po to zeby sie zaprzyjaznic z kims