Bardziej doświadczona partnerka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardziej doświadczona partnerka

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 231 ]

Temat: Bardziej doświadczona partnerka

Witam was potrzebuje sie poradzic ja 30l ona 33l jestesmy w zwiazku juz 7 miesiecy. No sprawa wyglada tak ze nie jestem za bardzo doswiadczony w kobietach mialem ich tylko 3 z tego 2 dziewczyny to byly przelotne znajomosci a 3 dziewczyna bylem z nia 7 lat. Moja aktualna dziewczyna byla 4 lub 5 zwiazkach miala znajomosc seks bez zobowiazan i pomimo tego jeszcze 1 mezczyzne na 1 noc. No i nie idzie mi o to ze tam byli ci partnerzy tylko moj problem jest taki jak podjalem z nia temat o seksie, powiedzialem ze w poprzednim zwiazku nie bylo seksu oralnego tylko raz w zwiazku, powiedzialem ze mi bardzo przeszkadza to ze od tego czasu co sie znamy ani razu nie byla sklonna tego zrobic przy tym ze sam ja zaspokoilem oralnie i jestem pewny ze zrobilem to dobrze, zapytalem sie czy nie lubi albo jezeli jest problem z higiena chcialem wiedziec dlaczego tego nigdy nie zrobila to mi odpowiedziala ze ona nie ma z tym problemu a bedzie to robic skoro moze mi to sprawic przyjemnosc no i wlasnie nie bylo ani razu... nie bede sie o to prosic ani wypominac. Potem zapytalem sie o seks analny powiedzialem ze rozumiem ze moze jest wczesnie na taki temat ale juz mi bylo to jedno powiedzialem jej ze nigdy w zyciu go nie robilem i chcialbym sprobowac ona mi powiedziala ze juz go uprawiala ale ze mna go nie bedzie robic bo jej sie nie podoba... jest jeszcze jedna rzecz ktora zauwazylem mam wrazenie ze ona podczas seksu tylko chce korzystac i robic tak aby jej bylo jak najlepiej i tez stwierdzila ze juz jest za stara na eksperymentowanie a chce sie ustatkowac, nie powiem wjechalo mi to na dume poczulem sie jak chlopak 2 kategorii poprzedni zwiazek sie rozpadl przez to ze byl problem z komunikacja i po prostu sie to wypalilo ja go zakonczylem bylo ciezko ale stwierdzilem ze nie warto w to brnac a teraz tutaj czuje sie jak frajer po prostu czasem ona jak wypijemy winko nieco mowila o swojej przeszlosci ze robila to w roznych miejscach czy cos ja z koleji nigdy nigdzie nic powiedzialem ze chcialbym tez tak sprobowac to mi powiedziala ze juz jest za stara na takie rzeczy. Mi sie wydaje ze chyba nie jestesmy dopasowani seksualnie albo sie ja jej nie podobam wystarczajaco. Jest tu ktos kto mial podobnie ? chcialbym wiedziec czy na aktualna sprawe lepiej nie podejmowac tematow o seksie zostawic jak jest i moze samo przyjdzie z czasem czy po prostu dac jakis jeszcze krotki okres czasu i sie rozejsc ?
Tutaj dodam ze jej zwiazki nie byly doskonale byla z chlopami ktorzy tylko korzystali i jej nie szanowali a mowila ze chce w koncu czegos normalnego i moze ona nie chce ze mna robic takich rzeczy dlatego ze jeszcze mi nie ufa dostatecznie ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

Witam was potrzebuje sie poradzic ja 30l ona 33l jestesmy w zwiazku juz 7 miesiecy. No sprawa wyglada tak ze nie jestem za bardzo doswiadczony w kobietach mialem ich tylko 3 z tego 2 dziewczyny to byly przelotne znajomosci a 3 dziewczyna bylem z nia 7 lat. Moja aktualna dziewczyna byla 4 lub 5 zwiazkach miala znajomosc seks bez zobowiazan i pomimo tego jeszcze 1 mezczyzne na 1 noc. No i nie idzie mi o to ze tam byli ci partnerzy tylko moj problem jest taki jak podjalem z nia temat o seksie, powiedzialem ze w poprzednim zwiazku nie bylo seksu oralnego tylko raz w zwiazku, powiedzialem ze mi bardzo przeszkadza to ze od tego czasu co sie znamy ani razu nie byla sklonna tego zrobic przy tym ze sam ja zaspokoilem oralnie i jestem pewny ze zrobilem to dobrze, zapytalem sie czy nie lubi albo jezeli jest problem z higiena chcialem wiedziec dlaczego tego nigdy nie zrobila to mi odpowiedziala ze ona nie ma z tym problemu a bedzie to robic skoro moze mi to sprawic przyjemnosc no i wlasnie nie bylo ani razu... nie bede sie o to prosic ani wypominac. Potem zapytalem sie o seks analny powiedzialem ze rozumiem ze moze jest wczesnie na taki temat ale juz mi bylo to jedno powiedzialem jej ze nigdy w zyciu go nie robilem i chcialbym sprobowac ona mi powiedziala ze juz go uprawiala ale ze mna go nie bedzie robic bo jej sie nie podoba... jest jeszcze jedna rzecz ktora zauwazylem mam wrazenie ze ona podczas seksu tylko chce korzystac i robic tak aby jej bylo jak najlepiej i tez stwierdzila ze juz jest za stara na eksperymentowanie a chce sie ustatkowac, nie powiem wjechalo mi to na dume poczulem sie jak chlopak 2 kategorii poprzedni zwiazek sie rozpadl przez to ze byl problem z komunikacja i po prostu sie to wypalilo ja go zakonczylem bylo ciezko ale stwierdzilem ze nie warto w to brnac a teraz tutaj czuje sie jak frajer po prostu czasem ona jak wypijemy winko nieco mowila o swojej przeszlosci ze robila to w roznych miejscach czy cos ja z koleji nigdy nigdzie nic powiedzialem ze chcialbym tez tak sprobowac to mi powiedziala ze juz jest za stara na takie rzeczy. Mi sie wydaje ze chyba nie jestesmy dopasowani seksualnie albo sie ja jej nie podobam wystarczajaco. Jest tu ktos kto mial podobnie ? chcialbym wiedziec czy na aktualna sprawe lepiej nie podejmowac tematow o seksie zostawic jak jest i moze samo przyjdzie z czasem czy po prostu dac jakis jeszcze krotki okres czasu i sie rozejsc ?
Tutaj dodam ze jej zwiazki nie byly doskonale byla z chlopami ktorzy tylko korzystali i jej nie szanowali a mowila ze chce w koncu czegos normalnego i moze ona nie chce ze mna robic takich rzeczy dlatego ze jeszcze mi nie ufa dostatecznie ?

Kurde zdanie wielokrotnie wielokrotnie wielokrotnie złożone. Używaj kropek czasem.

3

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

Witam was potrzebuje sie poradzic ja 30l ona 33l jestesmy w zwiazku juz 7 miesiecy. No sprawa wyglada tak ze nie jestem za bardzo doswiadczony w kobietach mialem ich tylko 3 z tego 2 dziewczyny to byly przelotne znajomosci a 3 dziewczyna bylem z nia 7 lat. Moja aktualna dziewczyna byla 4 lub 5 zwiazkach miala znajomosc seks bez zobowiazan i pomimo tego jeszcze 1 mezczyzne na 1 noc. No i nie idzie mi o to ze tam byli ci partnerzy tylko moj problem jest taki jak podjalem z nia temat o seksie, powiedzialem ze w poprzednim zwiazku nie bylo seksu oralnego tylko raz w zwiazku, powiedzialem ze mi bardzo przeszkadza to ze od tego czasu co sie znamy ani razu nie byla sklonna tego zrobic przy tym ze sam ja zaspokoilem oralnie i jestem pewny ze zrobilem to dobrze, zapytalem sie czy nie lubi albo jezeli jest problem z higiena chcialem wiedziec dlaczego tego nigdy nie zrobila to mi odpowiedziala ze ona nie ma z tym problemu a bedzie to robic skoro moze mi to sprawic przyjemnosc no i wlasnie nie bylo ani razu... nie bede sie o to prosic ani wypominac. Potem zapytalem sie o seks analny powiedzialem ze rozumiem ze moze jest wczesnie na taki temat ale juz mi bylo to jedno powiedzialem jej ze nigdy w zyciu go nie robilem i chcialbym sprobowac ona mi powiedziala ze juz go uprawiala ale ze mna go nie bedzie robic bo jej sie nie podoba... jest jeszcze jedna rzecz ktora zauwazylem mam wrazenie ze ona podczas seksu tylko chce korzystac i robic tak aby jej bylo jak najlepiej i tez stwierdzila ze juz jest za stara na eksperymentowanie a chce sie ustatkowac, nie powiem wjechalo mi to na dume poczulem sie jak chlopak 2 kategorii poprzedni zwiazek sie rozpadl przez to ze byl problem z komunikacja i po prostu sie to wypalilo ja go zakonczylem bylo ciezko ale stwierdzilem ze nie warto w to brnac a teraz tutaj czuje sie jak frajer po prostu czasem ona jak wypijemy winko nieco mowila o swojej przeszlosci ze robila to w roznych miejscach czy cos ja z koleji nigdy nigdzie nic powiedzialem ze chcialbym tez tak sprobowac to mi powiedziala ze juz jest za stara na takie rzeczy. Mi sie wydaje ze chyba nie jestesmy dopasowani seksualnie albo sie ja jej nie podobam wystarczajaco. Jest tu ktos kto mial podobnie ? chcialbym wiedziec czy na aktualna sprawe lepiej nie podejmowac tematow o seksie zostawic jak jest i moze samo przyjdzie z czasem czy po prostu dac jakis jeszcze krotki okres czasu i sie rozejsc ?
Tutaj dodam ze jej zwiazki nie byly doskonale byla z chlopami ktorzy tylko korzystali i jej nie szanowali a mowila ze chce w koncu czegos normalnego i moze ona nie chce ze mna robic takich rzeczy dlatego ze jeszcze mi nie ufa dostatecznie ?

Kurde zdanie wielokrotnie wielokrotnie wielokrotnie złożone. Używaj kropek czasem.

4 Ostatnio edytowany przez madoja (2025-12-22 01:55:54)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

Witam was potrzebuje sie poradzic ja 30l ona 33l jestesmy w zwiazku juz 7 miesiecy. No sprawa wyglada tak ze nie jestem za bardzo doswiadczony w kobietach mialem ich tylko 3 z tego 2 dziewczyny to byly przelotne znajomosci a 3 dziewczyna bylem z nia 7 lat. Moja aktualna dziewczyna byla 4 lub 5 zwiazkach miala znajomosc seks bez zobowiazan i pomimo tego jeszcze 1 mezczyzne na 1 noc. No i nie idzie mi o to ze tam byli ci partnerzy tylko moj problem jest taki jak podjalem z nia temat o seksie, powiedzialem ze w poprzednim zwiazku nie bylo seksu oralnego tylko raz w zwiazku, powiedzialem ze mi bardzo przeszkadza to ze od tego czasu co sie znamy ani razu nie byla sklonna tego zrobic przy tym ze sam ja zaspokoilem oralnie i jestem pewny ze zrobilem to dobrze, zapytalem sie czy nie lubi albo jezeli jest problem z higiena chcialem wiedziec dlaczego tego nigdy nie zrobila to mi odpowiedziala ze ona nie ma z tym problemu a bedzie to robic skoro moze mi to sprawic przyjemnosc no i wlasnie nie bylo ani razu... nie bede sie o to prosic ani wypominac. Potem zapytalem sie o seks analny powiedzialem ze rozumiem ze moze jest wczesnie na taki temat ale juz mi bylo to jedno powiedzialem jej ze nigdy w zyciu go nie robilem i chcialbym sprobowac ona mi powiedziala ze juz go uprawiala ale ze mna go nie bedzie robic bo jej sie nie podoba... jest jeszcze jedna rzecz ktora zauwazylem mam wrazenie ze ona podczas seksu tylko chce korzystac i robic tak aby jej bylo jak najlepiej i tez stwierdzila ze juz jest za stara na eksperymentowanie a chce sie ustatkowac, nie powiem wjechalo mi to na dume poczulem sie jak chlopak 2 kategorii poprzedni zwiazek sie rozpadl przez to ze byl problem z komunikacja i po prostu sie to wypalilo ja go zakonczylem bylo ciezko ale stwierdzilem ze nie warto w to brnac a teraz tutaj czuje sie jak frajer po prostu czasem ona jak wypijemy winko nieco mowila o swojej przeszlosci ze robila to w roznych miejscach czy cos ja z koleji nigdy nigdzie nic powiedzialem ze chcialbym tez tak sprobowac to mi powiedziala ze juz jest za stara na takie rzeczy. Mi sie wydaje ze chyba nie jestesmy dopasowani seksualnie albo sie ja jej nie podobam wystarczajaco. Jest tu ktos kto mial podobnie ? chcialbym wiedziec czy na aktualna sprawe lepiej nie podejmowac tematow o seksie zostawic jak jest i moze samo przyjdzie z czasem czy po prostu dac jakis jeszcze krotki okres czasu i sie rozejsc ?
Tutaj dodam ze jej zwiazki nie byly doskonale byla z chlopami ktorzy tylko korzystali i jej nie szanowali a mowila ze chce w koncu czegos normalnego i moze ona nie chce ze mna robic takich rzeczy dlatego ze jeszcze mi nie ufa dostatecznie ?

Pewnie dostaniesz odpowiedzi że ona ma prawo mówić "nie chcę" i ma prawo już nie eksperymentować.
Ale ja rozumiem Ciebie. Dla faceta te kwestie są bardzo ważne i drażliwe: innym obciągała i godziła się na anal, a z Tobą nie chce.
Kojarzy mi się to z historiami typu "znana gwiazda porno ze swoim mężem nie uprawia seksu oralnego, bo jednak nie lubi". Albo jak ostatnio Marianna Schreiber z jakimś facetem czekała z seksem do ślubu, podczas gdy cała Polska wiedziała, że ona ma innych facetów na koncie.

Powiem wprost: byłabym wkurwiona.
To jest tak jakbym (w przełożeniu na kobiece smile) usłyszała od faceta, że on nie będzie ze mną się przytulał / oglądał filmów / robił mi masażu pleców czy co tam jeszcze - bo robił to z ex i jednak nie lubi.

Tu nie chodzi o kwestię że nie lubi. Bo ma prawo. Chodzi o "robiłam to z innymi, a z Tobą nie". I to boli, bo stawia Cię w pozycji niższej od innych samców.

5

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
madoja napisał/a:

Powiem wprost: byłabym wkurwiona.
To jest tak jakbym (w przełożeniu na kobiece smile) usłyszała od faceta, że on nie będzie ze mną się przytulał / oglądał filmów / robił mi masażu pleców czy co tam jeszcze - bo robił to z ex i jednak nie lubi.

Tu nie chodzi o kwestię że nie lubi. Bo ma prawo. Chodzi o "robiłam to z innymi, a z Tobą nie". I to boli, bo stawia Cię w pozycji niższej od innych samców.

Ja nie byłabym tak radykalna. Każdy z nas ma prawo spróbować czegoś nowego, a potem stwierdzić, że nie chce tego powtarzać. Nie ma, a na pewno nie musi mieć to nic wspólnego z uczuciami do obecnego partnera.

Analogicznie: czy jeśli z poprzednim partnerem zrobiłam coś głupiego, na przykład (tylko teoretyzuję) spróbowałam narkotyków, po czym stwierdziłam, że to zdecydowanie nie jest dla mnie, a obecny nigdy ich nie próbował, to powinnam powtórzyć to doświadczenie, bo ON ma z tym problem, że to nie z nim to przeżyłam?

Osobiście uważam, że takie myślenie świadczy o kruchym ego. Dokładnie tak samo jak zazdrość o odbyty z kimś innym pierwszy raz czy ogólnie o przeszłość.

6 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-12-22 09:16:34)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Priscilla napisał/a:

Ja nie byłabym tak radykalna. Każdy z nas ma prawo spróbować czegoś nowego, a potem stwierdzić, że nie chce tego powtarzać. Nie ma, a na pewno nie musi mieć to nic wspólnego z uczuciami do obecnego partnera.

Analogicznie: czy jeśli z poprzednim partnerem zrobiłam coś głupiego, na przykład (tylko teoretyzuję) spróbowałam narkotyków, po czym stwierdziłam, że to zdecydowanie nie jest dla mnie, a obecny nigdy ich nie próbował, to powinnam powtórzyć to doświadczenie, bo ON ma z tym problem, że to nie z nim to przeżyłam?

Osobiście uważam, że takie myślenie świadczy o kruchym ego. Dokładnie tak samo jak zazdrość o odbyty z kimś innym pierwszy raz czy ogólnie o przeszłość.

Nie, stanowczo nie! Przeczytałaś resztę posta? Bo nawet gdyby przyjąć tamto jej tłumaczenie (i tak bardzo wątpliwe) za pewnik, to reszta posta ewidentnie pokazuje w czym tkwi problem: laska jasno mu pokazuje, że nie jest on dla niej facetem, dla którego chciałaby się jakoś specjalnie starać. I to nie tylko jeśli chodzi o anala, także ogólnie! Już nie wspomnę o tym, o czym wspomniała @madoja: że takie postawienie sprawy, jak ona to zrobiła, automatycznie wręcz stawia obecnego partnera w pozycji gorszego, mniej wartego  i eksperymentów i sprawienia mu przyjemności nawet kosztem chwili swojego mniejszego komfortu.

Ogólnie jej podejście pachnie trochę klasycznym "bierz co ci daję albo wy...j". Dla mnie nie wróży to dobrze na przyszłość.

7

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Przez ten okres czasu zabrałem ją w góry pojechaliśmy do hotelu zapłaciłem wszystko.
Było pięknie chodziliśmy po górach potem szliśmy na obiad kupiłem dobre wino. No i szliśmy do pokoju ona akurat miała te dni.. No ale siedzieliśmy wspólnie było mega romantycznie to i się napaliłem mega ona też postanowiła uprawiać ze mną sex nie chciałem za bardzo pytałem się czy możemy to jakoś inaczej zrobić powiedziała że nie chce zrobiliśmy to, było to obrzydliwe doświadczenie po tym powiedziałem że już nie chce tego powtarzać jak ma te dni ona wzruszyła ramionami i powiedziała że mam pecha

8

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Priscilla napisał/a:
madoja napisał/a:

Powiem wprost: byłabym wkurwiona.
To jest tak jakbym (w przełożeniu na kobiece smile) usłyszała od faceta, że on nie będzie ze mną się przytulał / oglądał filmów / robił mi masażu pleców czy co tam jeszcze - bo robił to z ex i jednak nie lubi.

Tu nie chodzi o kwestię że nie lubi. Bo ma prawo. Chodzi o "robiłam to z innymi, a z Tobą nie". I to boli, bo stawia Cię w pozycji niższej od innych samców.

Ja nie byłabym tak radykalna. Każdy z nas ma prawo spróbować czegoś nowego, a potem stwierdzić, że nie chce tego powtarzać. Nie ma, a na pewno nie musi mieć to nic wspólnego z uczuciami do obecnego partnera.

Analogicznie: czy jeśli z poprzednim partnerem zrobiłam coś głupiego, na przykład (tylko teoretyzuję) spróbowałam narkotyków, po czym stwierdziłam, że to zdecydowanie nie jest dla mnie, a obecny nigdy ich nie próbował, to powinnam powtórzyć to doświadczenie, bo ON ma z tym problem, że to nie z nim to przeżyłam?

Osobiście uważam, że takie myślenie świadczy o kruchym ego. Dokładnie tak samo jak zazdrość o odbyty z kimś innym pierwszy raz czy ogólnie o przeszłość.


No tak ale ja nie jestem zazdrosny o pierwszy raz czy innych partnerów tylko o to że na początku związku się dowiaduje ze prawdopodobnie będę miał tylko od czasu do czasu coś i jeszcze najlepiej 1 pozycja tak jak jest jej wygodnie dlatego że ona się już wyszalała to co ja jestem jakiś gorszy czy co?

9

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Ja nie byłabym tak radykalna. Każdy z nas ma prawo spróbować czegoś nowego, a potem stwierdzić, że nie chce tego powtarzać. Nie ma, a na pewno nie musi mieć to nic wspólnego z uczuciami do obecnego partnera.

Analogicznie: czy jeśli z poprzednim partnerem zrobiłam coś głupiego, na przykład (tylko teoretyzuję) spróbowałam narkotyków, po czym stwierdziłam, że to zdecydowanie nie jest dla mnie, a obecny nigdy ich nie próbował, to powinnam powtórzyć to doświadczenie, bo ON ma z tym problem, że to nie z nim to przeżyłam?

Osobiście uważam, że takie myślenie świadczy o kruchym ego. Dokładnie tak samo jak zazdrość o odbyty z kimś innym pierwszy raz czy ogólnie o przeszłość.
Nie, stanowczo nie! Przeczytałaś resztę posta? Bo nawet gdyby przyjąć tamto jej tłumaczenie (i tak bardzo wątpliwe) za pewnik, to reszta posta ewidentnie pokazuje w czym tkwi problem: laska jasno mu pokazuje, że nie jest on dla niej facetem, dla którego chciałaby się jakoś specjalnie starać. I to nie tylko jeśli chodzi o anala, także ogólnie! Już nie wspomnę o tym, o czym wspomniała madoja: że takie postawienie sprawy, jak ona to zrobiła, automatycznie wręcz stawia obecnego partnera w pozycji gorszego, mniej wartego  i eksperymentów i sprawienia mu przyjemności nawet kosztem chwili swojego mniejszego komfortu.

Ogólnie jej podejście pachnie trochę klasycznym "bierz co ci daję albo wy...j". Dla mnie nie wróży to dobrze na przyszłość.

No kiedyś mi mądry człowiek powiedział że jak dziewczyna kocha to robi różne głupoty a z nią nie robiłem jeszcze nic pomimo że było milion możliwości, nie wiem czy było dobre pakować się do tego ona była z facetem w związku. Jak pisałem do niej od razu mu kopla do dupy jak zauważyła ze się mi podoba ale to nie znaczy że mnie bardziej pożądała po prostu widzi we mnie zaradnego człowieka z którym może coś normalnego stworzyć i dlatego nie rozumiem dlaczego ona nie chce korzystać ze mną z życia tylko stwierdziła że już mamy po 30 i koniec

10

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

No kiedyś mi mądry człowiek powiedział że jak dziewczyna kocha to robi różne głupoty a z nią nie robiłem jeszcze nic pomimo że było milion możliwości, nie wiem czy było dobre pakować się do tego ona była z facetem w związku. Jak pisałem do niej od razu mu kopla do dupy jak zauważyła ze się mi podoba ale to nie znaczy że mnie bardziej pożądała po prostu widzi we mnie zaradnego człowieka z którym może coś normalnego stworzyć i dlatego nie rozumiem dlaczego ona nie chce korzystać ze mną z życia tylko stwierdziła że już mamy po 30 i koniec

No i masz odpowiedź: przeskoczyła na gałąź z napisem "Serog12" z rozsądku, bez motyli w brzuchu. Potrzebujesz jeszcze głębszych analiz (które raczej nie wyjaśnią Ci bardziej tematu, bo zostało to już praktycznie całkiem wyjaśnione) czy już Ci wystarczy?

11

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Nowe_otwarcie napisał/a:
Serog12 napisał/a:

No kiedyś mi mądry człowiek powiedział że jak dziewczyna kocha to robi różne głupoty a z nią nie robiłem jeszcze nic pomimo że było milion możliwości, nie wiem czy było dobre pakować się do tego ona była z facetem w związku. Jak pisałem do niej od razu mu kopla do dupy jak zauważyła ze się mi podoba ale to nie znaczy że mnie bardziej pożądała po prostu widzi we mnie zaradnego człowieka z którym może coś normalnego stworzyć i dlatego nie rozumiem dlaczego ona nie chce korzystać ze mną z życia tylko stwierdziła że już mamy po 30 i koniec

No i masz odpowiedź: przeskoczyła na gałąź z napisem "Serog12" z rozsądku, bez motyli w brzuchu. Potrzebujesz jeszcze głębszych analiz (które raczej nie wyjaśnią Ci bardziej tematu, bo zostało to już praktycznie całkiem wyjaśnione) czy już Ci wystarczy?


Czy bez motyli to tego nie wiem na początku tak nie było, widać było iskrę. W grudniu skończyłem 30 lat nie czuje się żebym coś stracił z życia jak nie ta to inna. Nie będę robił pochopnych decyzji chciałem poznać kogoś kto miał podobne doświadczenia i czy partnerka po prostu po czasie się do niego przekonała bardziej czy było to z miesiąca gorsze i gorsze? Już ostatnio jak spaliśmy razem a chciała żebym jej zrobił dobrze językiem powiedziałem jej że nie chce była zawiedziona bo już jej dałem zakosztowac to jak smakuje i jej się mega podobało. Nie mam w planu się poniżać skoro mi coś nie sprawia mega przyjemności to nie będę tego robił ale to jest droga do nikąd... Mam w planu teraz się skupić trochę na sobie a w związku zostaje, mieszkamy krótko 1 miesiąc razem i oprócz tego właśnie to wszystko inne jest w porządku. Potrzebuję rad od ludzi którzy mieli podobna sytuację i czy jak zostali to po jakimś czasie coś się zmieniło bo może być tak że ona nie chce się mi ofiarować dlatego że mi nie ufa najzwyczajniej też tak może być nie?

12 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-12-22 11:46:16)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Priscilla napisał/a:
madoja napisał/a:

Powiem wprost: byłabym wkurwiona.
To jest tak jakbym (w przełożeniu na kobiece smile) usłyszała od faceta, że on nie będzie ze mną się przytulał / oglądał filmów / robił mi masażu pleców czy co tam jeszcze - bo robił to z ex i jednak nie lubi.

Tu nie chodzi o kwestię że nie lubi. Bo ma prawo. Chodzi o "robiłam to z innymi, a z Tobą nie". I to boli, bo stawia Cię w pozycji niższej od innych samców.

Ja nie byłabym tak radykalna. Każdy z nas ma prawo spróbować czegoś nowego, a potem stwierdzić, że nie chce tego powtarzać. Nie ma, a na pewno nie musi mieć to nic wspólnego z uczuciami do obecnego partnera.

Analogicznie: czy jeśli z poprzednim partnerem zrobiłam coś głupiego, na przykład (tylko teoretyzuję) spróbowałam narkotyków, po czym stwierdziłam, że to zdecydowanie nie jest dla mnie, a obecny nigdy ich nie próbował, to powinnam powtórzyć to doświadczenie, bo ON ma z tym problem, że to nie z nim to przeżyłam?

Osobiście uważam, że takie myślenie świadczy o kruchym ego. Dokładnie tak samo jak zazdrość o odbyty z kimś innym pierwszy raz czy ogólnie o przeszłość.

Tak nie do końca z tym pierwszym razem…, nie warto wszystkiego spróbować, bo i wszystko się zaczyna od pierwszego razu, i różnie się kończy. A już na pewno nie tego co nas odrzuca czy po prostu nie chcemy nawet spróbować, czyli na siłę bo ktoś namawia.
Albo jak ta dziewczyna, spróbowała i więcej nie chce, ma prawo, ale nie powinna mówić tego co cytuje madoja.
Raczej zakochana to ona nie jest, co ogólnie wynika z jej zachowania.

13

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Serog12 napisał/a:

No kiedyś mi mądry człowiek powiedział że jak dziewczyna kocha to robi różne głupoty a z nią nie robiłem jeszcze nic pomimo że było milion możliwości, nie wiem czy było dobre pakować się do tego ona była z facetem w związku. Jak pisałem do niej od razu mu kopla do dupy jak zauważyła ze się mi podoba ale to nie znaczy że mnie bardziej pożądała po prostu widzi we mnie zaradnego człowieka z którym może coś normalnego stworzyć i dlatego nie rozumiem dlaczego ona nie chce korzystać ze mną z życia tylko stwierdziła że już mamy po 30 i koniec

No i masz odpowiedź: przeskoczyła na gałąź z napisem "Serog12" z rozsądku, bez motyli w brzuchu. Potrzebujesz jeszcze głębszych analiz (które raczej nie wyjaśnią Ci bardziej tematu, bo zostało to już praktycznie całkiem wyjaśnione) czy już Ci wystarczy?


Czy bez motyli to tego nie wiem na początku tak nie było, widać było iskrę. W grudniu skończyłem 30 lat nie czuje się żebym coś stracił z życia jak nie ta to inna. Nie będę robił pochopnych decyzji chciałem poznać kogoś kto miał podobne doświadczenia i czy partnerka po prostu po czasie się do niego przekonała bardziej czy było to z miesiąca gorsze i gorsze? Już ostatnio jak spaliśmy razem a chciała żebym jej zrobił dobrze językiem powiedziałem jej że nie chce była zawiedziona bo już jej dałem zakosztowac to jak smakuje i jej się mega podobało. Nie mam w planu się poniżać skoro mi coś nie sprawia mega przyjemności to nie będę tego robił ale to jest droga do nikąd... Mam w planu teraz się skupić trochę na sobie a w związku zostaje, mieszkamy krótko 1 miesiąc razem i oprócz tego właśnie to wszystko inne jest w porządku. Potrzebuję rad od ludzi którzy mieli podobna sytuację i czy jak zostali to po jakimś czasie coś się zmieniło bo może być tak że ona nie chce się mi ofiarować dlatego że mi nie ufa najzwyczajniej też tak może być nie?

Czuję niezawodnego forumowego trolla "to zła kobieta jest" a ja "ten dobry".

14

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Serog12 napisał/a:

No kiedyś mi mądry człowiek powiedział że jak dziewczyna kocha to robi różne głupoty a z nią nie robiłem jeszcze nic pomimo że było milion możliwości, nie wiem czy było dobre pakować się do tego ona była z facetem w związku. Jak pisałem do niej od razu mu kopla do dupy jak zauważyła ze się mi podoba ale to nie znaczy że mnie bardziej pożądała po prostu widzi we mnie zaradnego człowieka z którym może coś normalnego stworzyć i dlatego nie rozumiem dlaczego ona nie chce korzystać ze mną z życia tylko stwierdziła że już mamy po 30 i koniec

No i masz odpowiedź: przeskoczyła na gałąź z napisem "Serog12" z rozsądku, bez motyli w brzuchu. Potrzebujesz jeszcze głębszych analiz (które raczej nie wyjaśnią Ci bardziej tematu, bo zostało to już praktycznie całkiem wyjaśnione) czy już Ci wystarczy?


Czy bez motyli to tego nie wiem na początku tak nie było, widać było iskrę. W grudniu skończyłem 30 lat nie czuje się żebym coś stracił z życia jak nie ta to inna. Nie będę robił pochopnych decyzji chciałem poznać kogoś kto miał podobne doświadczenia i czy partnerka po prostu po czasie się do niego przekonała bardziej czy było to z miesiąca gorsze i gorsze? Już ostatnio jak spaliśmy razem a chciała żebym jej zrobił dobrze językiem powiedziałem jej że nie chce była zawiedziona bo już jej dałem zakosztowac to jak smakuje i jej się mega podobało. Nie mam w planu się poniżać skoro mi coś nie sprawia mega przyjemności to nie będę tego robił ale to jest droga do nikąd... Mam w planu teraz się skupić trochę na sobie a w związku zostaje, mieszkamy krótko 1 miesiąc razem i oprócz tego właśnie to wszystko inne jest w porządku. Potrzebuję rad od ludzi którzy mieli podobna sytuację i czy jak zostali to po jakimś czasie coś się zmieniło bo może być tak że ona nie chce się mi ofiarować dlatego że mi nie ufa najzwyczajniej też tak może być nie?

Nie zmieni się bo chyba nie chcesz, żeby coś robiła na siłę, z tym ofiarowaniem to się udałeś, z wiekiem to idzie w drugą stronę, a nie w taką jaką oczekujesz.
Nie ma też znaczenia co u kogo się zmieniło, bo to nic dla ciebie nie znaczy, jedynie stratę czasu i czekanie na miłość z jej strony.
Sfera seksualna jest dla ciebie najważniejsza, dla niej nie w tym związku, więc powinieneś z nią porozmawiać i zapytać czy jest szansa na taką zmianę jakiej byś chciał.

15

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
wieka napisał/a:
Serog12 napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

No i masz odpowiedź: przeskoczyła na gałąź z napisem "Serog12" z rozsądku, bez motyli w brzuchu. Potrzebujesz jeszcze głębszych analiz (które raczej nie wyjaśnią Ci bardziej tematu, bo zostało to już praktycznie całkiem wyjaśnione) czy już Ci wystarczy?


Czy bez motyli to tego nie wiem na początku tak nie było, widać było iskrę. W grudniu skończyłem 30 lat nie czuje się żebym coś stracił z życia jak nie ta to inna. Nie będę robił pochopnych decyzji chciałem poznać kogoś kto miał podobne doświadczenia i czy partnerka po prostu po czasie się do niego przekonała bardziej czy było to z miesiąca gorsze i gorsze? Już ostatnio jak spaliśmy razem a chciała żebym jej zrobił dobrze językiem powiedziałem jej że nie chce była zawiedziona bo już jej dałem zakosztowac to jak smakuje i jej się mega podobało. Nie mam w planu się poniżać skoro mi coś nie sprawia mega przyjemności to nie będę tego robił ale to jest droga do nikąd... Mam w planu teraz się skupić trochę na sobie a w związku zostaje, mieszkamy krótko 1 miesiąc razem i oprócz tego właśnie to wszystko inne jest w porządku. Potrzebuję rad od ludzi którzy mieli podobna sytuację i czy jak zostali to po jakimś czasie coś się zmieniło bo może być tak że ona nie chce się mi ofiarować dlatego że mi nie ufa najzwyczajniej też tak może być nie?

Nie zmieni się bo chyba nie chcesz, żeby coś robiła na siłę, z tym ofiarowaniem to się udałeś, z wiekiem to idzie w drugą stronę, a nie w taką jaką oczekujesz.
Nie ma też znaczenia co u kogo się zmieniło, bo to nic dla ciebie nie znaczy, jedynie stratę czasu i czekanie na miłość z jej strony.
Sfera seksualna jest dla ciebie najważniejsza, dla niej nie w tym związku, więc powinieneś z nią porozmawiać i zapytać czy jest szansa na taką zmianę jakiej byś chciał.

Nie rozumiem jak z ofiarowaniem się z wiekiem idzie się w drugą stronę?

16

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
AdamJeden napisał/a:
Serog12 napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

No i masz odpowiedź: przeskoczyła na gałąź z napisem "Serog12" z rozsądku, bez motyli w brzuchu. Potrzebujesz jeszcze głębszych analiz (które raczej nie wyjaśnią Ci bardziej tematu, bo zostało to już praktycznie całkiem wyjaśnione) czy już Ci wystarczy?


Czy bez motyli to tego nie wiem na początku tak nie było, widać było iskrę. W grudniu skończyłem 30 lat nie czuje się żebym coś stracił z życia jak nie ta to inna. Nie będę robił pochopnych decyzji chciałem poznać kogoś kto miał podobne doświadczenia i czy partnerka po prostu po czasie się do niego przekonała bardziej czy było to z miesiąca gorsze i gorsze? Już ostatnio jak spaliśmy razem a chciała żebym jej zrobił dobrze językiem powiedziałem jej że nie chce była zawiedziona bo już jej dałem zakosztowac to jak smakuje i jej się mega podobało. Nie mam w planu się poniżać skoro mi coś nie sprawia mega przyjemności to nie będę tego robił ale to jest droga do nikąd... Mam w planu teraz się skupić trochę na sobie a w związku zostaje, mieszkamy krótko 1 miesiąc razem i oprócz tego właśnie to wszystko inne jest w porządku. Potrzebuję rad od ludzi którzy mieli podobna sytuację i czy jak zostali to po jakimś czasie coś się zmieniło bo może być tak że ona nie chce się mi ofiarować dlatego że mi nie ufa najzwyczajniej też tak może być nie?

Czuję niezawodnego forumowego trolla "to zła kobieta jest" a ja "ten dobry".

Nie jestem doskonały ale jak mam jakiś problem to mówię ale gdy widzę że 2 strona nie wie co chce i nie może siebie określić to co mam robić?

17

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Ogólnie wygląda to tak że już raz z nią pobrałem temat było to 2 tygodnie temu, dlatego stworzyłem ten wątek i na razie nie mam w planu męczyć dupy, ona robi w grudniu dużo godzin ma 1 dzień wolny w tygodniu więc jest jasne że nikomu by się nie chciało podejmować takich tematów będąc wymeczonym. Teraz są święta to też nie mam w planu w sylwester ona pracuje ale myślę że w styczniu jak będzie dogodna okazja to przemyśle sobie i się zapytam jak to widzi z aktualnej perspektywy jak coś będę informował jeżeli się coś poprawiło, nie jestem taki ze będę kończył od razu to tak nie działa. Jeżeli nie będę zadowolony do lata to skończę i tyle. Cieszę się że mogłem się wygadać nawet anonimowo pomaga..

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

Ogólnie wygląda to tak że już raz z nią pobrałem temat było to 2 tygodnie temu, dlatego stworzyłem ten wątek i na razie nie mam w planu męczyć dupy, ona robi w grudniu dużo godzin ma 1 dzień wolny w tygodniu więc jest jasne że nikomu by się nie chciało podejmować takich tematów będąc wymeczonym. Teraz są święta to też nie mam w planu w sylwester ona pracuje ale myślę że w styczniu jak będzie dogodna okazja to przemyśle sobie i się zapytam jak to widzi z aktualnej perspektywy jak coś będę informował jeżeli się coś poprawiło, nie jestem taki ze będę kończył od razu to tak nie działa. Jeżeli nie będę zadowolony do lata to skończę i tyle. Cieszę się że mogłem się wygadać nawet anonimowo pomaga..

A dlaczego nie skonczysz teraz tylko bedziesz czekac do lata bez sensu?

19

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:
wieka napisał/a:
Serog12 napisał/a:

Czy bez motyli to tego nie wiem na początku tak nie było, widać było iskrę. W grudniu skończyłem 30 lat nie czuje się żebym coś stracił z życia jak nie ta to inna. Nie będę robił pochopnych decyzji chciałem poznać kogoś kto miał podobne doświadczenia i czy partnerka po prostu po czasie się do niego przekonała bardziej czy było to z miesiąca gorsze i gorsze? Już ostatnio jak spaliśmy razem a chciała żebym jej zrobił dobrze językiem powiedziałem jej że nie chce była zawiedziona bo już jej dałem zakosztowac to jak smakuje i jej się mega podobało. Nie mam w planu się poniżać skoro mi coś nie sprawia mega przyjemności to nie będę tego robił ale to jest droga do nikąd... Mam w planu teraz się skupić trochę na sobie a w związku zostaje, mieszkamy krótko 1 miesiąc razem i oprócz tego właśnie to wszystko inne jest w porządku. Potrzebuję rad od ludzi którzy mieli podobna sytuację i czy jak zostali to po jakimś czasie coś się zmieniło bo może być tak że ona nie chce się mi ofiarować dlatego że mi nie ufa najzwyczajniej też tak może być nie?

Nie zmieni się bo chyba nie chcesz, żeby coś robiła na siłę, z tym ofiarowaniem to się udałeś, z wiekiem to idzie w drugą stronę, a nie w taką jaką oczekujesz.
Nie ma też znaczenia co u kogo się zmieniło, bo to nic dla ciebie nie znaczy, jedynie stratę czasu i czekanie na miłość z jej strony.
Sfera seksualna jest dla ciebie najważniejsza, dla niej nie w tym związku, więc powinieneś z nią porozmawiać i zapytać czy jest szansa na taką zmianę jakiej byś chciał.

Nie rozumiem jak z ofiarowaniem się z wiekiem idzie się w drugą stronę?

W ogóle ofiarowanie to jest złe pojęcie, ale cokolwiek to znaczy i tak idzie w drugą stronę, zobaczysz za 20 lat big_smile
Chociaż zależy od temperamentu niektórzy do śmierci są na wysokich obrotach, choć raczej dotyczy to facetów, bo oni chociaż nie mogą, to by chcieli big_smile

20

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Ja tez gdy pierwszy raz próbowałam pewnej aktywności seksualnej (nieważne jakiej tongue) to bardzo, bardzo mi się nie podobało. 
Ale pojawił się kolejny mężczyzna. I po pierwsze, ja byłam w nim bardzo zakochana, a po drugie on tego nigdy nie próbował. Chciałam żeby spróbował ze mną. Nawet kosztem tego że przez chwilę nie będzie mi się podobało, serio. Chciałam być tą, z którą tego posmakuje pierwszy raz. I to nie było tak, że się poświęciłam ze łzami w oczach i zaciśniętymi pięściami. Sam akt bliskości, przełamywania tabu właśnie z nim - był ważny i przyjemny.
O dziwo, z biegiem czasu to polubiłam.

21

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
madoja napisał/a:

Ja tez gdy pierwszy raz próbowałam pewnej aktywności seksualnej (nieważne jakiej tongue) to bardzo, bardzo mi się nie podobało. 
Ale pojawił się kolejny mężczyzna. I po pierwsze, ja byłam w nim bardzo zakochana, a po drugie on tego nigdy nie próbował. Chciałam żeby spróbował ze mną. Nawet kosztem tego że przez chwilę nie będzie mi się podobało, serio. Chciałam być tą, z którą tego posmakuje pierwszy raz. I to nie było tak, że się poświęciłam ze łzami w oczach i zaciśniętymi pięściami. Sam akt bliskości, przełamywania tabu właśnie z nim - był ważny i przyjemny.
O dziwo, z biegiem czasu to polubiłam.


A kiedy on ci o tym powiedział jak długo byliście ze sobą? W jaki sposób o to się zapytał może mi coś poradzisz? Namawiał cie czy tylko raz wspomniał jak zareagowałaś kiedy to usłyszałaś byłaś stanowczo na nie czy się wachalas. Czy naciskał na to czy tylko normalnie o tym powiedział zostawił a potem sama coś zaoferowalas?

22

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Julia life in UK napisał/a:
Serog12 napisał/a:

Ogólnie wygląda to tak że już raz z nią pobrałem temat było to 2 tygodnie temu, dlatego stworzyłem ten wątek i na razie nie mam w planu męczyć dupy, ona robi w grudniu dużo godzin ma 1 dzień wolny w tygodniu więc jest jasne że nikomu by się nie chciało podejmować takich tematów będąc wymeczonym. Teraz są święta to też nie mam w planu w sylwester ona pracuje ale myślę że w styczniu jak będzie dogodna okazja to przemyśle sobie i się zapytam jak to widzi z aktualnej perspektywy jak coś będę informował jeżeli się coś poprawiło, nie jestem taki ze będę kończył od razu to tak nie działa. Jeżeli nie będę zadowolony do lata to skończę i tyle. Cieszę się że mogłem się wygadać nawet anonimowo pomaga..

A dlaczego nie skonczysz teraz tylko bedziesz czekac do lata bez sensu?


Człowiek to nie maszyna widzę że coś czuję do mnie i to czuje też kdyby byla zimna i wyrachowana to bym już uciekł dawno

23

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
wieka napisał/a:
Serog12 napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie zmieni się bo chyba nie chcesz, żeby coś robiła na siłę, z tym ofiarowaniem to się udałeś, z wiekiem to idzie w drugą stronę, a nie w taką jaką oczekujesz.
Nie ma też znaczenia co u kogo się zmieniło, bo to nic dla ciebie nie znaczy, jedynie stratę czasu i czekanie na miłość z jej strony.
Sfera seksualna jest dla ciebie najważniejsza, dla niej nie w tym związku, więc powinieneś z nią porozmawiać i zapytać czy jest szansa na taką zmianę jakiej byś chciał.

Nie rozumiem jak z ofiarowaniem się z wiekiem idzie się w drugą stronę?

W ogóle ofiarowanie to jest złe pojęcie, ale cokolwiek to znaczy i tak idzie w drugą stronę, zobaczysz za 20 lat big_smile
Chociaż zależy od temperamentu niektórzy do śmierci są na wysokich obrotach, choć raczej dotyczy to facetów, bo oni chociaż nie mogą, to by chcieli big_smile

Chodzi o to że kobiety są bardziej aktywne seksualnie czy co?

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:
wieka napisał/a:
Serog12 napisał/a:

Nie rozumiem jak z ofiarowaniem się z wiekiem idzie się w drugą stronę?

W ogóle ofiarowanie to jest złe pojęcie, ale cokolwiek to znaczy i tak idzie w drugą stronę, zobaczysz za 20 lat big_smile
Chociaż zależy od temperamentu niektórzy do śmierci są na wysokich obrotach, choć raczej dotyczy to facetów, bo oni chociaż nie mogą, to by chcieli big_smile

Chodzi o to że kobiety są bardziej aktywne seksualnie czy co?

Nie som

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Nie ma reguły. Kazdy jest inny. Skąd się wzięło powiedzenie że  " częściej Sylwester niz seks"
Sa ludzie dla których erotyka nie istnieje. W tym konketnym przypadku widać że autor wątku w zwiazkuto ciepłe kluchy. Nie potrafi rozpalić kobiety

26

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Nie ma reguły. Kazdy jest inny. Skąd się wzięło powiedzenie że  " częściej Sylwester niz seks"
Sa ludzie dla których erotyka nie istnieje. W tym konketnym przypadku widać że autor wątku w zwiazkuto ciepłe kluchy. Nie potrafi rozpalić kobiety

Albo sie jej nie podobam i po prostu wziela mnie zeby nie byla sama zreszta skad mozesz wiedziec co potrafie ? A nawet jezeli nie umiem to ona nie byla by sklonna mnie naprowadzic czy cos ?

27

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:
wieka napisał/a:
Serog12 napisał/a:

Nie rozumiem jak z ofiarowaniem się z wiekiem idzie się w drugą stronę?

W ogóle ofiarowanie to jest złe pojęcie, ale cokolwiek to znaczy i tak idzie w drugą stronę, zobaczysz za 20 lat big_smile
Chociaż zależy od temperamentu niektórzy do śmierci są na wysokich obrotach, choć raczej dotyczy to facetów, bo oni chociaż nie mogą, to by chcieli big_smile

Chodzi o to że kobiety są bardziej aktywne seksualnie czy co?

Przecież ja tego nie napisałam, wręcz odwrotnie, albo jaśniej, nie ma płci, ja nie wiem jakoś tak błędnie interpretujesz, albo ja niejasno piszę. Chyba jednak jesteś mało domyślny i wszystko odbierasz literalnie.

28

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
wieka napisał/a:
Serog12 napisał/a:
wieka napisał/a:

W ogóle ofiarowanie to jest złe pojęcie, ale cokolwiek to znaczy i tak idzie w drugą stronę, zobaczysz za 20 lat big_smile
Chociaż zależy od temperamentu niektórzy do śmierci są na wysokich obrotach, choć raczej dotyczy to facetów, bo oni chociaż nie mogą, to by chcieli big_smile

Chodzi o to że kobiety są bardziej aktywne seksualnie czy co?

Przecież ja tego nie napisałam, wręcz odwrotnie, albo jaśniej, nie ma płci, ja nie wiem jakoś tak błędnie interpretujesz, albo ja niejasno piszę. Chyba jednak jesteś mało domyślny i wszystko odbierasz literalnie.

A no tak teraz to rozumiem ze z wiekiem niektorym to spada libido i chodzi o 2 strony no dobrze big_smile

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Nie ma reguły. Kazdy jest inny. Skąd się wzięło powiedzenie że  " częściej Sylwester niz seks"
Sa ludzie dla których erotyka nie istnieje. W tym konketnym przypadku widać że autor wątku w zwiazkuto ciepłe kluchy. Nie potrafi rozpalić kobiety

Albo sie jej nie podobam i po prostu wziela mnie zeby nie byla sama zreszta skad mozesz wiedziec co potrafie ? A nawet jezeli nie umiem to ona nie byla by sklonna mnie naprowadzic czy cos ?

Jedyną osobą która to wie jest Twoja kobieta. Ja wnioskuję na podstawie Twoich wpisów

30

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Dobrze dzisiaj w losowym momencie wyszedl ten temat akurat jak ogladalismy komedie.Tutaj dodam ze sie ja o to pytalem 2 tygodnie temu a wpis na portalu dalem wczoraj. Powiedziala zebym sobie nie myslal  nie wiadomo co, kazdej rzeczy po prostu sprobowala tylko raz i ze bardzo jej sie to nie podobalo ale ze analu nigdy w zyciu nie bedzie robic tongue no zobaczymy jak beda jakies nowosci w temacie to bede dawal znac. Powiedzialem ze takie rzeczy sie robi z partnerem ktoremu sie ufa, partnera ktory sie tez bedzie staral i ja bedzie kochal. Wyskoczyla mi ze robila to z bylym to ja wysmialem bo jej byly jej nie kochal jak znam historie od niej xD taki czlowiek nie mogl szanowac czy kochac kogokolwiek ale nie bede tutaj juz kontynuowal. Narazie nie mam zamiaru takich rzeczy poruszac wiadomo wszystko malymi kroczkami zobaczymy..
Bardzo mi pomogl wpis tutaj jednej dziewczyny ktora napisala ze tez wszystko jej sie nie podobalo a z czasem sie przelamala.

31

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Tutaj problem nie leży w jej doświadczeniu, tylko podejściu do Ciebie i do waszych stosunków.
Jeżeli chodzi o sam seks analny, to nie naciskałabym na tę konkretną rzecz, jeżeli bardzo się zraziła w przyszłości.
Natomiast masz prawo oczekiwać zaangażowanej partnerki, która będzie nie tylko nastawiona na branie, ale na sprawianie Ci przyjemności. Kobiety, która będzie zwracała uwagę na to, co cię kręci, chciała z Tobą odkrywać wspólnie nowe wymiary przyjemności, która będzie wyczulona na to, byś czuł się dobrze. I o tym powinieneś mówić asertywnie i jasno stawiać granice.
W przeciwnym wypadku będziesz czuł się sfrustrowany w związku, gdzie masz ogromny apetyt na seks, a ona "już się wybawiła", ale ewentualnie pozwoli Ci się zaspokoić. Możliwe, że trafiłeś na przypadek łóżkowej egoistki.

32 Ostatnio edytowany przez Serog12 (2025-12-23 07:25:42)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Elena_Lenu napisał/a:

Tutaj problem nie leży w jej doświadczeniu, tylko podejściu do Ciebie i do waszych stosunków.
Jeżeli chodzi o sam seks analny, to nie naciskałabym na tę konkretną rzecz, jeżeli bardzo się zraziła w przyszłości.
Natomiast masz prawo oczekiwać zaangażowanej partnerki, która będzie nie tylko nastawiona na branie, ale na sprawianie Ci przyjemności. Kobiety, która będzie zwracała uwagę na to, co cię kręci, chciała z Tobą odkrywać wspólnie nowe wymiary przyjemności, która będzie wyczulona na to, byś czuł się dobrze. I o tym powinieneś mówić asertywnie i jasno stawiać granice.
W przeciwnym wypadku będziesz czuł się sfrustrowany w związku, gdzie masz ogromny apetyt na seks, a ona "już się wybawiła", ale ewentualnie pozwoli Ci się zaspokoić. Możliwe, że trafiłeś na przypadek łóżkowej egoistki.


No tak to wlasnie jej powiedzialem 2 tygodnie temu ze zachowuje sie bardzo egoistycznie i nie jestem zadowolony z takiego wyniku wydarzen a jak tak bedzie to nie chce zadnego seksu a lepiej mi jak sobie sam konia zwale. Cos tam musialo przeszkoczyc w glowie bo nie mowila 1 dzien ze mna. Temat seksu analnego wogole nie bede poruszac tu sie zgadzam skoro sie zrazila. Ogolnie ciezko mi rozmawiac z nia na temat seksu bo zazwyczaj nie mowi nic i tylko odburknie cos ? i teraz najwidoczniej albo ona pomimo wiekszej ilosci partnerow nie ma tego doswiadczenia ? albo po prostu jej odpowiednio nie pociagam zeby byla sklonna do takich rzeczy no coz pozyjemy zobaczymy. A wiem ze dobrze robilem ona miala potezne doznania ale zdarzylo sie ze zostawila mnie w takim stanie ze nawet nie skonczylem, nie wiem dlaczego ale nie moge dojsc szybko potrzebuje porobic porzadnie kobiete i dlugo zeby sie to stalo.

33

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

"Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam
Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam
Nie wierz nigdy kobiecie, nie ustępuj na krok
Bo przepadłeś z kretesem nim zrozumiesz swój błąd"

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Brzmisz tak niesamowicie roszczeniowo i nieprzyjemnie, że dziwię się że dziewczyna jeszcze z tobą jest.
Seks zaczyna się w głowie, wątpię że to jest jedynym problemem w związku.

35

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Trochę nie kumam.
Czyli największy problem to fakt, że innym chętnie dawała, a każdy zdążył dokładnie zwiedzić każdą zakamarek jej ciała, a Tobie nie chce?
No paskuda! big_smile

A tak na poważnie – nie przeszkadza Ci, że miała wiele związków i przygody z obcymi facetami, a tylko to  że z Tobą nie chce anala?
Jeśli tak, to niezły szok big_smile
Trafił Ci się „wyjątkowy” materiał na żonę czy partnerkę.
Serio myślisz, że ktoś, kto nie miał oporów przed seksem z nieznajomymi, to idealny kandydat na żonę?
Bo coś czuję, że tu bardziej myśli się pewnym organem niż głową big_smile

36

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Brzmisz tak niesamowicie roszczeniowo i nieprzyjemnie, że dziwię się że dziewczyna jeszcze z tobą jest.
Seks zaczyna się w głowie, wątpię że to jest jedynym problemem w związku.


Jak roszczeniowo podczas stosunku się starałem i robiłem co mogłem to chciałbym żeby to wróciła? Po pół roku w końcu się odezwałem i to jest roszczeniewosc? Przecież ona nawet nie inicjowala stosunku nigdy a czasem żartowała ze jak coś nie zrobię to nie będzie seksu było to dokładnie tydzień przed nasza rozmowa i wtedy mi się zapaliła czerwona lampka.

37 Ostatnio edytowany przez Serog12 (2025-12-23 11:51:23)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Kaszpir007 napisał/a:

Trochę nie kumam.
Czyli największy problem to fakt, że innym chętnie dawała, a każdy zdążył dokładnie zwiedzić każdą zakamarek jej ciała, a Tobie nie chce?
No paskuda! big_smile

A tak na poważnie – nie przeszkadza Ci, że miała wiele związków i przygody z obcymi facetami, a tylko to  że z Tobą nie chce anala?
Jeśli tak, to niezły szok big_smile
Trafił Ci się „wyjątkowy” materiał na żonę czy partnerkę.
Serio myślisz, że ktoś, kto nie miał oporów przed seksem z nieznajomymi, to idealny kandydat na żonę?
Bo coś czuję, że tu bardziej myśli się pewnym organem niż głową big_smile


Chyba nie doczytałeś spróbowała anala tylko raz z 1 chłopem. 1 chłopa nieznajomego w sumie miała jak była młoda i głupia no cóż zdarza się, o ile to prawda.
Tak masz rację podoba mi się bardzo ale jak by mi wyskoczyła że z każdym wszystko robiła ale ze mną nie chce to bym to natychmiast skończył, miałbym pewność że się jej nie podobam wystarczająco a ona się wyszumiala i szuka jelenia co jest dla mnie nie do zaakceptowania.

Na przyszłość zapraszam czytania całego wątku bo jest dynamiczny a jak mówię założyłem przedwczoraj temat na forum a zacząłem z nią przerabiać temat 2 tygodnie temu. Była aktualizacja wczoraj więcej się dowiedziałem.

38

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Kaszpir007 napisał/a:

Trochę nie kumam.
Czyli największy problem to fakt, że innym chętnie dawała, a każdy zdążył dokładnie zwiedzić każdą zakamarek jej ciała, a Tobie nie chce?
No paskuda! big_smile

A tak na poważnie – nie przeszkadza Ci, że miała wiele związków i przygody z obcymi facetami, a tylko to  że z Tobą nie chce anala?
Jeśli tak, to niezły szok big_smile
Trafił Ci się „wyjątkowy” materiał na żonę czy partnerkę.
Serio myślisz, że ktoś, kto nie miał oporów przed seksem z nieznajomymi, to idealny kandydat na żonę?
Bo coś czuję, że tu bardziej myśli się pewnym organem niż głową big_smile

Już nie chciałem się odzywać, żeby nie psuć świątecznej atmosfery, ale mi to od samego początku wygląda na to, że chłopak poznał przechodzonego szona z którym nie wie jak ma postępować, żeby zasłużyć na to, co bez oporów rozdawała wszystkim innym przed nim. Ona to oczywiście widzi i szybko uznała, że tym razem wystarczy dawać z siebie absolutne minimum, żeby z czasem przestać dawać cokolwiek, bo po co. A ten młody i niedoświadczony łyka jakieś bajki wymyślane na poczekaniu, że to było tylko raz i że się zmusiła i że jej się nie podobało i że nigdy... jak w tym memie co koleś siedzi na skraju łóżka z miną skopanego psa, a za nim leży dziewczyna, która mówi - Przepraszam, nie chciałam żeby to tak zabrzmiało, wcale nie chodzi o to że masz malutkiego, bo wiesz, te duże to tylko bolą - i zasłania ręką usta, żeby ukryć śmiech, od którego nie może się powstrzymać.
I nie chodzi o samego anala, który swoją drogą według mnie jest mocno przereklamowany i lepiej wygląda na filmie niż smakuje w rzeczywistości, tylko chodzi o całokształt jej nastawienia do tej relacji. Za długo żyję na tym świecie i za dużo widziałem, żeby ktokolwiek był w stanie mnie przekonać, że jeśli w początkowej fazie znajomości niemal każde zbliżenie wywołuje jakieś zagadnienie, a dodatkowo laska bez cienia żenady opowiada obecnemu partnerowi o tym jak to robiła z innymi, a z nim nie chce robić tego wcale, bo coś tam (można sobie wpisać cokolwiek) to że jacyś "niektórzy" tak mają, bo z wiekiem libido... Jest to jedno z największych kłamstw o dorosłym życiu, powtarzane naiwnym matołom na poprawę samopoczucia po kolejnym "teraz nie mam ochoty" bo jak teraz nie ma ochoty, to kiedy będzie miała? Pytanie retoryczne, na które nie oczekuję odpowiedzi, bo każdy powinien ją znać. Nigdy.
Z jakiegoś powodu autor wątku został sklasyfikowany na samym dole skali zajebistości facetów z którymi ona już była i prawdopodobnie chciałaby być, więc pytanie brzmi nie jak na niej wymusić loda czy anala, tylko po co ona z nim w ogóle jest, a po co jest on z nią. Wmawianie mężczyznom, że istnieją udane związki bez seksu, to kolejne z największych kłamstw o dorosłym życiu, a te związki może są udane dla tych, którzy tego seksu unikają. Dziwnym trafem jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby podobne filozoficzne mądrości głosił jakikolwiek facet. Przypadek? Biologia? Libido z wiekiem? Sranie w banie, a głupiemu radość. I tyle w temacie.

39 Ostatnio edytowany przez Serog12 (2025-12-23 12:25:55)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Wujek Czesiek napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Trochę nie kumam.
Czyli największy problem to fakt, że innym chętnie dawała, a każdy zdążył dokładnie zwiedzić każdą zakamarek jej ciała, a Tobie nie chce?
No paskuda! big_smile

A tak na poważnie – nie przeszkadza Ci, że miała wiele związków i przygody z obcymi facetami, a tylko to  że z Tobą nie chce anala?
Jeśli tak, to niezły szok big_smile
Trafił Ci się „wyjątkowy” materiał na żonę czy partnerkę.
Serio myślisz, że ktoś, kto nie miał oporów przed seksem z nieznajomymi, to idealny kandydat na żonę?
Bo coś czuję, że tu bardziej myśli się pewnym organem niż głową big_smile

Już nie chciałem się odzywać, żeby nie psuć świątecznej atmosfery, ale mi to od samego początku wygląda na to, że chłopak poznał przechodzonego szona z którym nie wie jak ma postępować, żeby zasłużyć na to, co bez oporów rozdawała wszystkim innym przed nim. Ona to oczywiście widzi i szybko uznała, że tym razem wystarczy dawać z siebie absolutne minimum, żeby z czasem przestać dawać cokolwiek, bo po co. A ten młody i niedoświadczony łyka jakieś bajki wymyślane na poczekaniu, że to było tylko raz i że się zmusiła i że jej się nie podobało i że nigdy... jak w tym memie co koleś siedzi na skraju łóżka z miną skopanego psa, a za nim leży dziewczyna, która mówi - Przepraszam, nie chciałam żeby to tak zabrzmiało, wcale nie chodzi o to że masz malutkiego, bo wiesz, te duże to tylko bolą - i zasłania ręką usta, żeby ukryć śmiech, od którego nie może się powstrzymać.
I nie chodzi o samego anala, który swoją drogą według mnie jest mocno przereklamowany i lepiej wygląda na filmie niż smakuje w rzeczywistości, tylko chodzi o całokształt jej nastawienia do tej relacji. Za długo żyję na tym świecie i za dużo widziałem, żeby ktokolwiek był w stanie mnie przekonać, że jeśli w początkowej fazie znajomości niemal każde zbliżenie wywołuje jakieś zagadnienie, a dodatkowo laska bez cienia żenady opowiada obecnemu partnerowi o tym jak to robiła z innymi, a z nim nie chce robić tego wcale, bo coś tam (można sobie wpisać cokolwiek) to że jacyś "niektórzy" tak mają, bo z wiekiem libido... Jest to jedno z największych kłamstw o dorosłym życiu, powtarzane naiwnym matołom na poprawę samopoczucia po kolejnym "teraz nie mam ochoty" bo jak teraz nie ma ochoty, to kiedy będzie miała? Pytanie retoryczne, na które nie oczekuję odpowiedzi, bo każdy powinien ją znać. Nigdy.
Z jakiegoś powodu autor wątku został sklasyfikowany na samym dole skali zajebistości facetów z którymi ona już była i prawdopodobnie chciałaby być, więc pytanie brzmi nie jak na niej wymusić loda czy anala, tylko po co ona z nim w ogóle jest, a po co jest on z nią. Wmawianie mężczyznom, że istnieją udane związki bez seksu, to kolejne z największych kłamstw o dorosłym życiu, a te związki może są udane dla tych, którzy tego seksu unikają. Dziwnym trafem jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby podobne filozoficzne mądrości głosił jakikolwiek facet. Przypadek? Biologia? Libido z wiekiem? Sranie w banie, a głupiemu radość. I tyle w temacie.


No to wlasnie dlatego zalozylem ten watek nie wiem po co ona jest ze mna wielokrotnie o to pytalem zawsze wzdycha mowi ze ja mecza te pytania. Seks juz zaczal byc hujowy nie podoba mi sie czuje sie wykorzystywany wiec go nie bedzie. Pozyjemy zobaczymy jak sie cos zmieni to wtedy napisze narazie sa swieta i juz nie mam zamiaru na to myslec big_smile Wam zycze wesolych i spokojnych swiat. smile

40

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

No to wlasnie dlatego zalozylem ten watek nie wiem po co ona jest ze mna wielokrotnie o to pytalem zawsze wzdycha mowi ze ja mecza te pytania.

Standardowa odpowiedź dla bycia z kimś z braku laku.

41 Ostatnio edytowany przez madoja (2025-12-23 15:46:43)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Nie chcę osądzać który rodzaj seksu jest bardziej czy mniej intymny, ale zrozumiałam że ona loda też nie chce Ci robić, bo robiła z ex i jej się nie podobało? O ile anal to faktycznie już trochę bardziej hardcore, i raczej niewiele kobiet regularnie praktykuje, to seks oralny wydaje mi się czymś "normalniejszym".

Ale muszę teraz trochę stanąć w jej obronie. Posłużę się przypadkiem swoim i koleżanki.
Otóż mój drugi chłopak wydzielał nieprawdopodobne ilości śluzu (nie mówię o wytrysku!), tak wielkie, że gdy tylko się podniecił to robiła się wielka plama na jeansach. Poczas loda to było cholernie wstrętne, co chwilę musiałam zawartość swoich ust opróżniać w rękę i wycierać gdzieś. Ale wiedziałam że to nie jest typowe, bo przed nim miałam innego chłopaka. Dlatego przy kolejnym nie miałam twardego "nie" - i dobrze, bo okazało się że jest pod tym względem taki jak pierwszy.
Tylko że moja koleżanka miała pecha i taki "śliniący się" facet był jej pierwszym. Opowiadała o tym z obrzydzeniem i powiedziała że nigdy nikomu nie zrobi już loda i że ma traumę. Zapewniałam ją że to ogólnie nie jest typowe i częste, i nie powinna się zrażać. Zaznaczę że nie chodziło o obrzydzenie do spermy.

To tylko przykład. Chodzi mi o to, że pierwsze doświadczenie z czymś odrażającym może wyrobić opinię. Może też trafiła na to co wyżej. A może jej facet nie dbał o higienę. A może trzymał jej na siła głowę i wpychał głęboko. A może jego sperma była okropna w smaku. I dziewczyna uważa że tak jest z każdym.
Dowiedz się.
Powiedz jej że każdy mężczyzna jest inny.
Nie reaguj fochem i wypominaniem, tylko dowiedz się DLACZEGO ona nie chce.

42

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
madoja napisał/a:

Nie chcę osądzać który rodzaj seksu jest bardziej czy mniej intymny, ale zrozumiałam że ona loda też nie chce Ci robić, bo robiła z ex i jej się nie podobało? O ile anal to faktycznie już trochę bardziej hardcore, i raczej niewiele kobiet regularnie praktykuje, to seks oralny wydaje mi się czymś "normalniejszym".

Ale muszę teraz trochę stanąć w jej obronie. Posłużę się przypadkiem swoim i koleżanki.
Otóż mój drugi chłopak wydzielał nieprawdopodobne ilości śluzu (nie mówię o wytrysku!), tak wielkie, że gdy tylko się podniecił to robiła się wielka plama na jeansach. Poczas loda to było cholernie wstrętne, co chwilę musiałam zawartość swoich ust opróżniać w rękę i wycierać gdzieś. Ale wiedziałam że to nie jest typowe, bo przed nim miałam innego chłopaka. Dlatego przy kolejnym nie miałam twardego "nie" - i dobrze, bo okazało się że jest pod tym względem taki jak pierwszy.
Tylko że moja koleżanka miała pecha i taki "śliniący się" facet był jej pierwszym. Opowiadała o tym z obrzydzeniem i powiedziała że nigdy nikomu nie zrobi już loda i że ma traumę. Zapewniałam ją że to ogólnie nie jest typowe i częste, i nie powinna się zrażać. Zaznaczę że nie chodziło o obrzydzenie do spermy.

To tylko przykład. Chodzi mi o to, że pierwsze doświadczenie z czymś odrażającym może wyrobić opinię. Może też trafiła na to co wyżej. A może jej facet nie dbał o higienę. A może trzymał jej na siła głowę i wpychał głęboko. A może jego sperma była okropna w smaku. I dziewczyna uważa że tak jest z każdym.
Dowiedz się.
Powiedz jej że każdy mężczyzna jest inny.
Nie reaguj fochem i wypominaniem, tylko dowiedz się DLACZEGO ona nie chce.


Ciekawe no współczuję doświadczeń, po wczorajszej rozmowie powiedziała że z lodem nie ma problemu zapytałem się dlaczego przez pół roku nic nie zrobiła powiedziała że nie wie, zapytałem się o wiele rzeczy czy tego nie lubi czy chce abym umył przed i po każdym akcie i nic. Mam ogromny problem z komunikacją dla niej to są pierdoły powiedziałem że dla mnie ważne rzeczy to wzrusza ramionami. Nie będę z nią niczego robił to nie ma sensu starałem się przez pół roku ale jeżeli chodzi o oral a to robila innym a mnie ani razu to coś jest na rzeczy. Nie będę się już więcej pytał starał czy cokolwiek najlepsze co mogę zrobić to poczekać i skupić się na sobie jak po czasie nic się nie zmieni to pójdę po prostu dalej. Takie życie smile już mi nie jest żal wiem że nie zasługuje na kogoś takiego nie wypadam jak troll mam wszystkie zęby jestem, jestem zadbany dobrze się ubieram, jestem wysoki mam nowe auto i bardzo dobre zarobki. Jelenia jak szuka to się przeliczyła ja dużo zrobiłem żeby się przekonała do mnie nawet nie mam przeszłości ruchacza a mógłbym mieć. Zawsze uznawałem że kobiety to tylko w związku ale jak mi się nie uda z nią to zacznę się bawić i używać mam to w dupie naprawdę.

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

czy chce abym umył przed.

Lolz. Na randki z Tindera też trzeba się podmyć wink

44 Ostatnio edytowany przez Serog12 (2025-12-23 17:03:57)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Serog12 napisał/a:

czy chce abym umył przed.

Lolz. Na randki z Tindera też trzeba się podmyć wink

Haha no ok dzięki za radę ale ja randki z tindera to podziękuję big_smile ja po staremu lepiej mi zaczepić na ulicy dziewczynę w sklepie czy coś i tyle nie zrazam się jak odmawiają tylko życzę miłego dnia i patrze dalej.

A tak swoją drogą utrzymuje higienę przed stosunkiem się myje jak człowiek tongue

45

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Może tak być, że doszła do wniosku że sex dla niej jest przereklamowany i chciałaby ułożyć sobie życie na swoich warunkach, myśląc o założeniu rodziny, dzieciach, a seks zszedł na dalszy plan. Poza tym nie jest w tobie zakochana i już nie będzie, to się nie zmieni, na to nie licz, bo ona liczy, że jakoś to będzie i to ty odpuścisz.
Dlatego nie wymuszaj na niej nic bo widać, że nie jest wam po drodze i nie ma sensu, żeby ona się zmuszała do czegokolwiek, na co nie ma ochoty, a to tak wygląda.
Jakby chciała to byłaby jej inicjatywa, a nie reakcja na twoje nagabywania.
Dlatego nie marnujcie czasu.
I nie oceniaj kobiet po twojej partnerce bo każda jest inna i szukaj następnej bo jak trafisz na odpowiednią to… „Będziesz pan zadowolony” big_smile

46

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

czy chce abym umył przed.

O to akurat nie powinieneś pytać.
Penis musi być czysty! To jest bezdyskusyjne.
Ja wiem że faceci czasami lubią "zapach cipki" i nie zawsze im przeszkadza, że babka nie myła się kilka godzin, ale dla nas naturalny zapach penisa jest czymś nieatrakcyjnym.
Najlepszy dowód? Faceci uwielbiają noszoną damską bieliznę (nawet ją kupują), a my nienawidzimy używanej męskiej bielizny.

I tutaj, już powiem brutalnie: myjcie nie tylko kutasa, ale dupę też!
Do tej pory pamiętam "cudowną" chwilę gdy zaczęłam robić loda czystemu penisowi, a niżej waliło kwaśnym gównem. Przerwałam natychmiast.

Co do reszty autorze, skoro ona mówi że nie ma nic przeciwko oralowi, ale nadal tego nie robi - to znaczy że nie lubi i nie chce.
I ja Cię w pełni rozumiem, że to ją dla Ciebie dyskwalifikacje. To może dla niektórych płytkie, ale dla mnie (na Twoim miejscu) też byłoby przykre, że ktoś ma problem z moim ciałem.Bo tu nie chodzi stricte o czynność seksualną. To też psychiczne "akceptuję go", "uwielbiam go całego tak bardzo, że mam ochotę go zjeść". itd.

47

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Dobra aktualizacja dzisiaj wróciła z pracy robiliśmy razem sałatę na te zjebane święta najebała się i powiedziała mi do oczu że już mnie nie kocha,zaznaczam nie mówiłem nic o jakich takich strikte rzeczach, rozmawialiśmy o sporcie. Powiedziała to a szła spać xd no czyli chyba już wiem powiedziała że czuję się źle przy mnie i że mnie nie kocha? No cóż chyba temat który z nią podjąłem był ponad jej możliwości. Powiedziała też że skoro miałem tyle kobiet to jestem z nią tylko dlatego żebym nie był sam... Jestem w rozsypce nigdy nawet o tym nie pomyślałem, gdybym nie chciał być sam to bym nie zostawiał byłej heh. Szła spać pijana i teraz jestem w totalnym szoku i rozsypce...

48

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Na moje to nie musi chcieć robić z tobą różnych rzeczy. Ale też wówczas nie powinna informować cię o tym, co robiła w poprzednich związkach. Mogłaby zachować to dla siebie jeśli traktowałaby cię poważnie.

49

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

Dobra aktualizacja dzisiaj wróciła z pracy robiliśmy razem sałatę na te zjebane święta najebała się i powiedziała mi do oczu że już mnie nie kocha,zaznaczam nie mówiłem nic o jakich takich strikte rzeczach, rozmawialiśmy o sporcie. Powiedziała to a szła spać xd no czyli chyba już wiem powiedziała że czuję się źle przy mnie i że mnie nie kocha? No cóż chyba temat który z nią podjąłem był ponad jej możliwości. Powiedziała też że skoro miałem tyle kobiet to jestem z nią tylko dlatego żebym nie był sam... Jestem w rozsypce nigdy nawet o tym nie pomyślałem, gdybym nie chciał być sam to bym nie zostawiał byłej heh. Szła spać pijana i teraz jestem w totalnym szoku i rozsypce...

Teraz to już fantazjujesz, przyszła z pracy pijana, czy w domu sama się napiła, jak już była po alko, to nie znaczy, że była pijana.
A niby z jakiej racji mówiła, że miałeś wiele kobiet  skoro napisałeś, że niespecjalnie, bo dwie chyba. Już się gubisz w tych opowiastkach.
A wygląda, że to ty raczej jesteś nietrzeźwy.

50

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
wieka napisał/a:
Serog12 napisał/a:

Dobra aktualizacja dzisiaj wróciła z pracy robiliśmy razem sałatę na te zjebane święta najebała się i powiedziała mi do oczu że już mnie nie kocha,zaznaczam nie mówiłem nic o jakich takich strikte rzeczach, rozmawialiśmy o sporcie. Powiedziała to a szła spać xd no czyli chyba już wiem powiedziała że czuję się źle przy mnie i że mnie nie kocha? No cóż chyba temat który z nią podjąłem był ponad jej możliwości. Powiedziała też że skoro miałem tyle kobiet to jestem z nią tylko dlatego żebym nie był sam... Jestem w rozsypce nigdy nawet o tym nie pomyślałem, gdybym nie chciał być sam to bym nie zostawiał byłej heh. Szła spać pijana i teraz jestem w totalnym szoku i rozsypce...

Teraz to już fantazjujesz, przyszła z pracy pijana, czy w domu sama się napiła, jak już była po alko, to nie znaczy, że była pijana.
A niby z jakiej racji mówiła, że miałeś wiele kobiet  skoro napisałeś, że niespecjalnie, bo dwie chyba. Już się gubisz w tych opowiastkach.
A wygląda, że to ty raczej jesteś nietrzeźwy.


No my oba się napiliśmy kilka kieliszków po południu! ale ze ona była w pracy bardziej na nią to siadło. Nie,nie chodziło mi o to że tyle kobiet dużo ale tak mało po prostu... Tak mi to przyszło że uznała mnie za gorszego. Dlatego pomyślałem w tamtym momencie jestem gorszy, w głowie miałem taką myśl że ona sobie myśli że skoro jestem jaki jestem a nie miałem wiele partnerek to jestem zwykłym śmieciem... Nie wiem zobaczę jutro po południu dam znać jak to się toczy dalej smile

51

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:
madoja napisał/a:

Nie chcę osądzać który rodzaj seksu jest bardziej czy mniej intymny, ale zrozumiałam że ona loda też nie chce Ci robić, bo robiła z ex i jej się nie podobało? O ile anal to faktycznie już trochę bardziej hardcore, i raczej niewiele kobiet regularnie praktykuje, to seks oralny wydaje mi się czymś "normalniejszym".

Ale muszę teraz trochę stanąć w jej obronie. Posłużę się przypadkiem swoim i koleżanki.
Otóż mój drugi chłopak wydzielał nieprawdopodobne ilości śluzu (nie mówię o wytrysku!), tak wielkie, że gdy tylko się podniecił to robiła się wielka plama na jeansach. Poczas loda to było cholernie wstrętne, co chwilę musiałam zawartość swoich ust opróżniać w rękę i wycierać gdzieś. Ale wiedziałam że to nie jest typowe, bo przed nim miałam innego chłopaka. Dlatego przy kolejnym nie miałam twardego "nie" - i dobrze, bo okazało się że jest pod tym względem taki jak pierwszy.
Tylko że moja koleżanka miała pecha i taki "śliniący się" facet był jej pierwszym. Opowiadała o tym z obrzydzeniem i powiedziała że nigdy nikomu nie zrobi już loda i że ma traumę. Zapewniałam ją że to ogólnie nie jest typowe i częste, i nie powinna się zrażać. Zaznaczę że nie chodziło o obrzydzenie do spermy.

To tylko przykład. Chodzi mi o to, że pierwsze doświadczenie z czymś odrażającym może wyrobić opinię. Może też trafiła na to co wyżej. A może jej facet nie dbał o higienę. A może trzymał jej na siła głowę i wpychał głęboko. A może jego sperma była okropna w smaku. I dziewczyna uważa że tak jest z każdym.
Dowiedz się.
Powiedz jej że każdy mężczyzna jest inny.
Nie reaguj fochem i wypominaniem, tylko dowiedz się DLACZEGO ona nie chce.


Ciekawe no współczuję doświadczeń, po wczorajszej rozmowie powiedziała że z lodem nie ma problemu zapytałem się dlaczego przez pół roku nic nie zrobiła powiedziała że nie wie, zapytałem się o wiele rzeczy czy tego nie lubi czy chce abym umył przed i po każdym akcie i nic. Mam ogromny problem z komunikacją dla niej to są pierdoły powiedziałem że dla mnie ważne rzeczy to wzrusza ramionami. Nie będę z nią niczego robił to nie ma sensu starałem się przez pół roku ale jeżeli chodzi o oral a to robila innym a mnie ani razu to coś jest na rzeczy. Nie będę się już więcej pytał starał czy cokolwiek najlepsze co mogę zrobić to poczekać i skupić się na sobie jak po czasie nic się nie zmieni to pójdę po prostu dalej. Takie życie smile już mi nie jest żal wiem że nie zasługuje na kogoś takiego nie wypadam jak troll mam wszystkie zęby jestem, jestem zadbany dobrze się ubieram, jestem wysoki mam nowe auto i bardzo dobre zarobki. Jelenia jak szuka to się przeliczyła ja dużo zrobiłem żeby się przekonała do mnie nawet nie mam przeszłości ruchacza a mógłbym mieć. Zawsze uznawałem że kobiety to tylko w związku ale jak mi się nie uda z nią to zacznę się bawić i używać mam to w dupie naprawdę.

No to juz cieplej

52

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

Dobra aktualizacja dzisiaj wróciła z pracy robiliśmy razem sałatę na te zjebane święta najebała się i powiedziała mi do oczu że już mnie nie kocha,zaznaczam nie mówiłem nic o jakich takich strikte rzeczach, rozmawialiśmy o sporcie. Powiedziała to a szła spać xd no czyli chyba już wiem powiedziała że czuję się źle przy mnie i że mnie nie kocha? No cóż chyba temat który z nią podjąłem był ponad jej możliwości. Powiedziała też że skoro miałem tyle kobiet to jestem z nią tylko dlatego żebym nie był sam... Jestem w rozsypce nigdy nawet o tym nie pomyślałem, gdybym nie chciał być sam to bym nie zostawiał byłej heh. Szła spać pijana i teraz jestem w totalnym szoku i rozsypce...

Jest ok. Dla Ciebie. Kończy sie zabawa. I uwaga - skończy sie z Twojej winy smile Juz Cie nie kocha.

Nie kręcisz jej i to nie ma sensu. A zaczyna widzieć ze z Toba nie ujedzie na tym "kolezenskim" układzie. Nie ma sensu męczyć sie ze sobą. Jeżeli mówisz osobie z ktora jestes ze cos Cie boli (niewazne co - nie tylko seks) a ktos to olewa to daj sobie spokoj

53 Ostatnio edytowany przez madoja (2025-12-23 23:23:25)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:

Dobra aktualizacja dzisiaj wróciła z pracy robiliśmy razem sałatę na te zjebane święta najebała się i powiedziała mi do oczu że już mnie nie kocha,zaznaczam nie mówiłem nic o jakich takich strikte rzeczach, rozmawialiśmy o sporcie. Powiedziała to a szła spać xd no czyli chyba już wiem powiedziała że czuję się źle przy mnie i że mnie nie kocha? No cóż chyba temat który z nią podjąłem był ponad jej możliwości. Powiedziała też że skoro miałem tyle kobiet to jestem z nią tylko dlatego żebym nie był sam... Jestem w rozsypce nigdy nawet o tym nie pomyślałem, gdybym nie chciał być sam to bym nie zostawiał byłej heh. Szła spać pijana i teraz jestem w totalnym szoku i rozsypce...

No to masz wyjaśnienie czemu nie chciała Ci obciągnąć. cool

A tak na poważnie: współczuje i przytulam. 7 miesięcy to całkiem długo, do tego mieszkacie razem. To musiał być cios.

54

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Bert44 napisał/a:

Jest ok. Dla Ciebie. Kończy sie zabawa. I uwaga - skończy sie z Twojej winy smile Juz Cie nie kocha.

Bert, zakładam że ten fragment to wyśmianie popularnej wśród wielu kobiet metody na takie kończenie relacji by móc odwrócić kota ogonem i ogłosić że kończy ją z winy faceta (bo przecież nie jej) i udawać że ma czyste rączki?

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Serog12 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Serog12 napisał/a:

czy chce abym umył przed.

Lolz. Na randki z Tindera też trzeba się podmyć wink

Haha no ok dzięki za radę ale ja randki z tindera to podziękuję big_smile ja po staremu lepiej mi zaczepić na ulicy dziewczynę w sklepie czy coś i tyle nie zrazam się jak odmawiają tylko życzę miłego dnia i patrze dalej.

A tak swoją drogą utrzymuje higienę przed stosunkiem się myje jak człowiek tongue

Hahaha na pewno i dlatego musisz pytać dziewczynę czy masz się myć przed i po bo sam nie ogarniasz smile
Sam piszesz że wolisz szukać przygód to ci mówię - umyj się, ogarnij co to bidet to może ktoś się w końcu skusi na twojego śledzia.

56

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Serog12 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Lolz. Na randki z Tindera też trzeba się podmyć wink

Haha no ok dzięki za radę ale ja randki z tindera to podziękuję big_smile ja po staremu lepiej mi zaczepić na ulicy dziewczynę w sklepie czy coś i tyle nie zrazam się jak odmawiają tylko życzę miłego dnia i patrze dalej.

A tak swoją drogą utrzymuje higienę przed stosunkiem się myje jak człowiek tongue

Hahaha na pewno i dlatego musisz pytać dziewczynę czy masz się myć przed i po bo sam nie ogarniasz smile
Sam piszesz że wolisz szukać przygód to ci mówię - umyj się, ogarnij co to bidet to może ktoś się w końcu skusi na twojego śledzia.


Nie będę urażony bo widzę że się nie rozumiemy, przed stosunkiem się myje cały... Bardziej mi szło o to czy po wsadzeniu znowu mam lecieć się myć czy coś takiego. Naprawdę współczuję doznań ja sobie bym nie pozwolił dupe mieć brudna ale to też oczekuje od 2 strony big_smile ale lepiej wygnac brudasa do mycia i kontynuować jak zarażać się i obrażać big_smile

57

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Nowe_otwarcie napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Jest ok. Dla Ciebie. Kończy sie zabawa. I uwaga - skończy sie z Twojej winy smile Juz Cie nie kocha.

Bert, zakładam że ten fragment to wyśmianie popularnej wśród wielu kobiet metody na takie kończenie relacji by móc odwrócić kota ogonem i ogłosić że kończy ją z winy faceta (bo przecież nie jej) i udawać że ma czyste rączki?

Dobrze rozumiesz ironię. Nawet bez generalizowania - mówię o tym konkretnym przypadku

58

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Witam a wiec mamy juz styczen a wam zycze wszystkiego najlepszego w tym roku. W dzien przed swietami co mi powiedziala ze mnie nie kocha na nastepny dzien stwierdzila ze mi powiedziala to w zlosci. Swieta byly i tak wspaniale nie zaprzatalem sobie tym glowy jezeli chodzi o seks to tak byl i nawet ten oral ale mi sie wydaje ze to bylo takie wymuszone. Caly czas cos mi z tylu glowy puka ze ona mnie nie pożąda heh. Na razie jeszcze nie planuje zerwania ale teraz zaplanowalem sie wziasc za siebie, za prace i wogole takimi sprawami sie nie przejmowac. Nie bede tematow o seksie wogole podejmowal, nie bede inicjowal niczego i nie mam zamiaru jej piescic i skakac jak piesek jak to robilem. Co z tego bedzie to dam znac czy cos pomoglo smile

59 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-06 13:03:04)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Cześć kolego. Napisałem właśnie ostatnio podobny temat i zostałem tu posadzony o fejk i trollowanie. Nic sobie z tego nie robię.
Mam ten problem w relacji z partnerką. Chętnie z tobą pogadam.
Według mnie jeśli czegoś nie ma na początku między dwójką ludzi to trudno sądzić że to się pojawi w jakiś magiczny sposób w trakcie.
Ja już powoli przestaje wierzyć. Nie chodzi już teraz nawet o ten seks tylko on jest jak taki papierek lakmusowy. Czuję się niepożadany. Nie czuję żeby ona mnie pragnęła. Więc co logiczne nie czuję żeby mnie kochała.
Teraz bardzo istotna według mnie sprawa. My nie mieszkamy razem. Gdybyśmy byli ze sobą codziennie to rozumiem że mogłaby wdać się rutyna , zmęczenie czy znudzenie ale my głównie widujemy się dopiero w weekend i to dopiero w sobotnie wieczory zazwyczaj . Ludzie na takim etapie związku powinni według mnie być spragnieni siebie a gdy przychodzi czas spotkania i mamy gdzieś wyjść to ja muszę poczekać jeszcze koło godziny bo ona nigdy nie jest naszykowane i gotowa . Tak jakby nie czekała na te spotkania.

60

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Przestańcie pajacować. Bawicie się w 4 letnie dziewczynki, które chcą zasłużyć na nagrodę. Skoro tupanie nóżką nie pomogło, to będzie grać jak wam zagrają w nadziei, że w ich oczach zasłużycie.

Nie. Tak się nie stanie.

Przestańcie tracić czas i poszukajcie sobie odpowiednich partnerek.

61

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Prawdopodobnie masz dużo racji w tym co piszesz i jaki jest Twój stosunek do tego tematu. Zakładam że jesteś dojrzałym człowiekiem. Ja przychylam się coraz bardziej do Twojego zdania tylko jest coś takiego jak to pojebane przywiązanie i sam nie wiem jak to nazwać. Wcześniej nigdy czegoś takiego nie miałem ale fakt nie chce się dłużej czuć źle i rozkminiać co jest ze mną nie tak. Gdyby ona od początku nie przeniosła by tego na wymiar spotkań ze znajomymi i rodziną byłoby jakoś łatwiej rzucić to w cholerę.

62

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Jakie kurwa przywiązanie? Przywiązanie do czego? Łańcuchem do kaloryfera chyba. Ani u autora, ani u ciebie nie było i nie ma niczego, do czego można czuć przywiązanie, bo wasze związki to jest ciągła frustracja i pokazywanie wam waszego miejsca w szeregu.

Jezu, ludzie, wyhodujcie sobie jajca i przestańcie żebrać o ochłapy.

63

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Priscilla napisał/a:
madoja napisał/a:

Powiem wprost: byłabym wkurwiona.
To jest tak jakbym (w przełożeniu na kobiece smile) usłyszała od faceta, że on nie będzie ze mną się przytulał / oglądał filmów / robił mi masażu pleców czy co tam jeszcze - bo robił to z ex i jednak nie lubi.

Tu nie chodzi o kwestię że nie lubi. Bo ma prawo. Chodzi o "robiłam to z innymi, a z Tobą nie". I to boli, bo stawia Cię w pozycji niższej od innych samców.

Ja nie byłabym tak radykalna. Każdy z nas ma prawo spróbować czegoś nowego, a potem stwierdzić, że nie chce tego powtarzać. Nie ma, a na pewno nie musi mieć to nic wspólnego z uczuciami do obecnego partnera.

Analogicznie: czy jeśli z poprzednim partnerem zrobiłam coś głupiego, na przykład (tylko teoretyzuję) spróbowałam narkotyków, po czym stwierdziłam, że to zdecydowanie nie jest dla mnie, a obecny nigdy ich nie próbował, to powinnam powtórzyć to doświadczenie, bo ON ma z tym problem, że to nie z nim to przeżyłam?

Osobiście uważam, że takie myślenie świadczy o kruchym ego. Dokładnie tak samo jak zazdrość o odbyty z kimś innym pierwszy raz czy ogólnie o przeszłość.


To nie kwestia ego.

Ona przecież pokazuje mu, gdzie jest jego miejsce. Dla niej, z jej perspektywy on dostarcza jej takich samych wrażeń (lub nawet słabszych) jak każdy poprzedni tylko tym razem ona nie będzie dawać nic od siebie dla jego przyjemności, bo ona nie ma to najmniejszej ochoty. To ewidentnie pokazuje kim on dla niej jest i gdzie jest jego miejsce w kolejce dziobania.

Z tą jedyną osobą nawet te same rzeczy (co z każdą poprzednią) dają zupełnie inne wrażenia. Z tą jedyną osobą dawanie daje nie mniejszą przyjemność jak branie. Z tą jedyną osobą chce się przekraczać granice, dawać i brać więcej. Nie odwrotnie.

64 Ostatnio edytowany przez radeknavrot (2026-01-06 14:01:02)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

No masz rację. Widzisz każdy z nas inny. Ja niestety jestem z tych osób które na siłę próbują zawsze zrozumieć problem, nazwać go i określić a potem spróbować rozwiązać.
O ile w życiu zawodowym świetnie to się sprawdza o tyle w życiu uczuciowym nie jest to korzystne co zresztą ja już sam dostrzegam.

Wiem że to nie może tak trwać bo w końcu ja sam zacznę wpadać w kompleksy. Nie chcę się domyślać czy ja się podobam partnerce czy nie. Kurde jeśli nie to czemu sama nic nie powie i po co to ciągnie ? Czemu sama nie potrafi wydusić z siebie nic pozytywnego i kiedykolwiek odpowiedzieć na jakieś wyznania i komplementy z mojej strony ?

65

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Wynajdywanie problemów, żeby udowodnić, że można je zdefiniować i rozpracować nie przydaje się też w życiu zawodowym. Problemy masz OMIJAĆ i rozwiązywać jak najniższym kosztem(i czasem) kiedy ominąć się ich nie da. Na chuj robić z siebie wiecznego męczennika? Nikt ci ani za to nie podziękuje ani nie da orderu. Najwyżej uśmiechu....politowania. Za odpierdalaną błazenadę.


Jej motywacja powinna ciebie jebać. To jej sprawa i jej ewentualny problem. Związek nie polega na robieniu sobie projektów i odgrywaniu roli ratownika/białorycerza.

Posty [ 1 do 65 z 231 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardziej doświadczona partnerka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024