Witam! ![]()
Jestem tu nowa, mam nieco ponad 20 lat, jestem z poludnia Polski i mam problem wygladajacy jak u nastolatki ![]()
Znalazlam niedawno prace, ktora lubie, ludzie tam tez sa ok. Niecaly miesiac temu odbyla sie impreza firmowa integracyjna. zwykly wypad na bilarda i piwkowanie.
kolega, za ktorym nie przepadalam, bo wydawal mi sie wredny, przysiadal sie do mnie caly czas i zagadywal. potem gralismy razem w bilarda, uczyl mnie, dawal mi rady jak powinnam grac. potem zgodzilam sie, bysmy zagrali o 'mala kare'. wygral ze mna i chcial buziaka w policzek. dostal ode mnie malutkiego calusa, chcial grac dalej. zgodzilam sie, bo przekonalam sie do niego, okazalo sie, ze jest mnostwo tematow, na ktore mozemy porozmawiac, mamy podobne zainteresowania, podobny gust muzyczny. gralismy jeszcze kilka partyjek, podczas ktorych on mnie caly czas zaczepial, zartowal. kiedy nadszedl koniec naszego wieczorku integracyjnego wszyscy zaczeli sie rozchodzic do domow, moj znajomy mial mnie odprowadzic, ale ten kolega z ktorym gralam sie zaoferowal, ze w sumie mieszka w okolicy, wiec on mnie odprowadzi (dodam, ze mielismy prawi godzine drogi idac pieszo). w sumie bylam zadowolona z tego, bo bardzo chcialam jeszcze z nim porozmawiac
po drodze caly czas zartowalismy, wyglupialismy sie jak dzieciaki, kiedy w koncu dotarlismy pod moj blok, przytulil mnie, powiedzial, zebym szybko uciekala spac, bo jutro do pracy. patrzyl za mna, az wejde do klatki i dopiero wtedy poszedl.
na nastepny dzien chwilke porozmawialismy w pracy. jednak od tego czasu on sie troszke dziwnie zachowuje, rzadko kiedy udaje mi sie zostac z nim sam na sam, bo pracujemy przy innych rzeczach, na innych stanowiskach, wiec mamy inaczej przerwy. jak mamy wspolne przerwy, to z reguly jest ktos tez z innych grup, wtedy on tylko zerka na mnie, kiedy spojrze na niego od razu odwraca wzrok. zawsze ustawia sie tak, by byc na przeciwko mnie, ja sie staram zagadywac go tak samo jak innych. pare dni temu udalo nam sie zostac sam na sam i znowu sie rozgadalismy, potem opowiedzial mi o swoich pasjach, caly czas sie usmiechal, nawet nie zauwazylismy, ze spoznilismy sie do pracy po przerwie ![]()
niestety, nie mam z nim kontaktu poza praca, nie mam jego numeru telefonu i wstydze sie zaproponowac jakies wyjscie na spacer po pracy.
czy myslicie, ze on tylko sobie pogrywa? czy moze jest jakas szansa na cos fajniejszego? dodam, ze nie chce od razu stalego zwiazku, slubu, chcialabym dalej go poznawac, bo pierwszy raz spotkalam mezczyzne, ktory ma tyle wspolnych zainteresowan ze mna. jak sie zachowac, by dac mu do zrozumienia, ze chce go poznac blizej, ale nie chce go sploszyc, ani wyjsc na idiotke
Podobne tematy
Coś jest na rzeczy;)Sama mu zaproponuj jakies wyjscie...macie wspolne zainteresowania wiec coś wymysl...czasem warto zawalczyć niz pożniej zalowac...
Zaproponowalam dzis wyjscie na bilarda ale odmowil, bo juz mial plany. ale na przerwie jak inny kolega zaczal ze mna rozmawiac, od razu zaczal sie krecic miedzy nami, potem tylko mnie obserwowal... pozostaje mi chyba czekac na jego ruch bo nie bede codziennie proponowac jakiegos wyjscia,uzna mnie za desperatke ![]()
Zgrywa niedostepnego z pewnoscia, juz na pierwszym spotkaniu inicjuje kontak fizyczny przytulajac Cie nie wspominajac o buziaku, i nie zapominaj ze najwazniejsze jest pierwsze wrazenie jaki na tobie wywarl, teraz to moze byc tylko gra. Jestem tu nowy ale znam te zagrywki, badz soba i obserwuj jego zachowanie, jedno jest pewne zaproponuje spotkanie za kilka dni, powodzenia i badz czujna
.
5 2013-10-05 15:55:06 Ostatnio edytowany przez zakręconaSzóstka (2013-10-05 15:56:45)
Dziekuje Kajmanie za odpowiedz! duzo mi pomogla ![]()
pierwsze wrazenie, jakie na mnie wywarl nie bylo mile, mialam go za cwaniaka, a wole unikac takich ludzi, jednak zatarl to wrazenie rozmowa, otwierajac sie choc troche. ale zauwazylam, ze przy innych dalej chce wypadac na takiego 'samca alfa'.
niby nie zwraca uwagi, a jednak jak tylko troche odejde, czy ktos mnie zaczepi to obserwuje i pilnuje.
troche tez problem lezy w tym, ze mamy kontakt jedynie w pracy, na tych przerwach na ktorych trafimy na siebie. nie mam numeru telefonu, troche tez wstydze sie jego o to spytac.
Radze ci miej się na baczność bo mogą później wyniknąć z tego problemy, więc myśl na wyprzedzeniu i prześwietl go może tez ma inna a ciebie chce jako dodatek.
Cwaniacy tak mają ja ich omijam z daleka.
Zauważ iż on chce wszystko kontrolować potem myśląc racjonalnie taki będzie twój związek, zauważyłam że ludzie się raczej nie zmieniają.
Ty się pewnie nie zmieniłaś ja też nie zawsze byłam sobą.
Myslę, że dobrze jest się dowiedzieć czy kogoś ma, bo jak tak to bym spasowała, z takich romansów rzadko dobre rzeczy wychodzą. Ale jesli jest wolny to czemu nie.
Katarzynko, Krokodylu, jest wolny, nikogo nie ma ![]()
obserwuje go i to duzo, patrze jak zachowuje sie w towarzystwie, jak na osobnosci (chociazby jak mnie odprowadzal mialam okazje).a czy myslicie, ze to w ogole dobry pomysl, by wiazac sie z kims z pracy? w sumie nie pracujemy na tych samych stanowiskach, nawet w roznych miejscach, nie siedzimy biurko w biurko...ale moze to jest blokada dla niego?
9 2013-10-05 18:21:21 Ostatnio edytowany przez kajman (2013-10-05 18:22:20)
zakreconaSzóstko pisz na bierzaco o przebiegu relacji, sama siebie tez kontroluj gdyz nawet o tym nie wiesz a wysylasz sygnaly do niego, kobiety to robia podswiadomie, dzis prawdziwych mezczyzn juz nie ma no moze przesadzam zdarzaja sie wyjatki, patrzac na niego on to zauwaza rob to dyskretnie, nie wypytuj znajomych o niego przejrzyj jego profil na facebooku zwracaj uwage na szczegoly. Sadze ze odezwie sie do ciebie w tygoniu na pewno nie w weekend no chyba ze jest slabym graczem, jesli chcesz sie z nim spotkac nie zgadzaj sie na jakies intymne miejsca najlepiej gdzies gdzie jest duzo ludzi, samo poznawanie ludzi przeciez nie jest zle, sama pisalas ze chcesz go poznac,a w ostanim poscie piszesz juz o wiazaniu sie
powodzenia.
Katarzynko, Krokodylu, jest wolny, nikogo nie ma
obserwuje go i to duzo, patrze jak zachowuje sie w towarzystwie, jak na osobnosci (chociazby jak mnie odprowadzal mialam okazje).a czy myslicie, ze to w ogole dobry pomysl, by wiazac sie z kims z pracy? w sumie nie pracujemy na tych samych stanowiskach, nawet w roznych miejscach, nie siedzimy biurko w biurko...ale moze to jest blokada dla niego?
Nie widzę nic w tym złego, a gdzie masz tych ludzi poznawać? O ile nie ma między Wami tzw. stosunku zależności nie powinno byc problemu.
Kajmanie
najpierw chcę go poznac, bo wydaje sie bardzo interesujacym czlowiekiem, dopiero potem zdecydowac o wiazaniu sie
ale masz racje- bede obserwowac. a co masz na mysli poprzez kontrole samej siebie?
profil na fejsbuku przejrzany. to bylo pierwsze, co zrobilam, by dowiedziec sie wiecej, podeslalam mu tam zaproszenie, od razu zaaceptowal.
pewnie, ze jesli sie spotkamy, to nie u niego w domu. chyba bym sie bala. wolalabym w miejscu, gdzie bede sie czula w miare bezpiecznie i komfortowo, podejrzewam ze on tez by wolal neutralny grunt ![]()
Krokodylu dziekuje za Twoja odpowiedz. wiem, ze czesto ludzie maja do tego negatywne podejscie bo podobno psuje to relacje w firmie
Pozwalajac mu na dotykanie siebie juz na poczatku znajomosci jasno dajesz mu do zrozumienia na czym prawdopodbnie bedzie opierac sie wasza znajomosc, z regoly kobiety nie lubia byc dotykane przez obcych mezczyzn szczegolnie na poczatku znajomosci, ty dalas juz mu w ten sposob pewien sygnal. Chyba ze rzeczywiscie szukasz tylko przygody. Z twojego profilu na facebooku on rowniez moze wyciagnac pewne informacje na twoj temat by zdobyc tematy do rozmowy. Milej zabawy w poznawanie ![]()
Nie postrzegalam tego w ten sposob, przyznam szczerze. bylam pewna, ze przytulenie na pozegnanie to nie jest sygnal, ze chce przygody. wlasnie to jest u mnie inne, bo nie potrafie wskoczyc do lozka facetowi, ktorego nawet nie znam, seks dla mnie to cos wielkiego, powaznego a przede wszystkim objaw milosci, wiec na to potrzebuje duuzo czasu i nie chcialabym zeby on odebral mnie jako szybka dziewczyne tylko dlatego ze pozwolilam na to, by mnie przytulil.
Ty tego w ten sposob nie postrzegasz, ale on na to patrzy z innej perspektywy, jesli on wykonuje pierwszy takie ruchy to jest typowy przyklad eskalcji dotyku, (chce Ci uswiadomic poprostu co on sobie mysli) to pewnego rodzaju gra ze strony mezczyzny, owszem kobiety sa rozne i roznie do tego podchodza caluja sie ze znajomymi na przywitanie przytulaja, ok nie ma w tym nic zlego (oczywiscie jesli robisz to ze znajomymi ktorych znasz X czasu), jednak mezczyzni do tych spraw podchodza inaczej, szczegolnie w poczatkowych etapach znajomosci .Nie chce Cie rowniez uprzedzac do niego, poprostu tak to dziala.
ok, rozumiem. dziekuje ze chciales mi to wyjasnic
z drugiej strony jednak zachowuje sie troche dziwnie, bo sam nie ruszy do przodu z ta znajomoscia ale jak tylko widzi, ze ktos ze mna rozmawia czy nawet sie kreci obok to od razu sie denerwuje i stara sie zwrocic soba moja uwage... dziwni jestescie ![]()
Dziwni
powiem szczerze ze kobiety sa o wiele bardziej zagmatwane niz faceci, widac ze nie potrafi zbytnio grac w te klocki, a jesli juz to stosuje jakies tajemne techniki
, jedno jest pewne to kobieta wybiera , poczekaj czas pokaze jakim jest czlowiekiem, jesli okaze sie warty tego by to pociagnac sama mozesz zaryzykowac i wziasc sprawy w swoje rece.
ale dlaczego w ogole gramy w takie gierki? zaproponowalam mu spotkanie, odrzucil, ok byl zajety, ale w takim razie wie juz, ze jestem zainteresowana, to po co jeszcze pogrywac?
jeszcze wracajac do tego dotykania, to chyba popelnilam blad bo mial urodziny w zeszla srode i go przytulilam kiedy skladalam mu zyczenia. chyba mogl to tez zle odebrac... ale wczesniej jak skladalam zyczenia, to tez byly takie 'przyjacielskie' usciski, potraktowalam go w sumie jak wszystkich innych.
bede czekac w takim razie, juz koniec ruchow z mojej strony ![]()
zaproponowalas mu juz bilard, zaprsilas na fb moze narazie nic nie proponuj. rozmawiajcie niech bedzie wszystko na luzie, zobaczysz jak sie wszystko rozwinie, ale kolejny ruch nalezy do niego. on teraz powinien wykazac inicjatywe, gdzies Cie zaprosic.
znam to uczucie ktos Ci sie spodobal i chcialabys jak najszybciej go poznac bo jestes jego ciekawa ale czasem nie warto przyspieszac sprawy. to jest facet, nie mozesz mu pokazac ze za bardzo Ci sie podoba, on juz wie ze jestes chetna na wyjscie skoro sama mu to zaproponowalas, wiec teraz czekaj na jego ruch
Pospiech to morderca atrakcyjnosci, ludzie chca odrazu wszystko na tacy, jednak potem takie zwiazki szybko padaja, dajcie sobie czas na poznanie stopniowo malymi krokami bez nacioskow. Masz z nim kontakt w pracy na pewno jeszcze nieraz bedziecie mieli okazje pogadac na osobnosci, jesli okaze sie tego warty nie widze nic zlego w tym bys zaproponowala mu spotkanie, niektorzy mezczyzni sa nie smiali i czasem warto wziasc sprawy w swoje rece bo mozna stracic szanse na cos wiecej. Jesli chodzi o przytulenie przy zyczeniach mialas do tego prawo, nie ma w tym nic zlego jesli to Ty wykonujesz pierwsza ten ruch, milej zabawy w poznawanie ![]()
Dziekuje Wam za rady kochani!
teraz juz zostawiam jemu kolejny ruch. poki co jest obserwacja, z jego strony tez. chociaz dzis na kazdej mojej przerwie sie pojawial jak nigdy. moze akurat tak wypadlo, moze sobie wmawiam, a moze rzeczywiscie cos jest na rzeczy
jednak jak tylko nasze spojrzenia sie spotkaly on szybko spuszczal wzrok.
czy to mozliwe, ze facet - dusza towarzystwa, sypiacy zartami jak z rekawa, przystojny- moze byc tak niesmialy w stosunku do kobiet?
Ewidentnie brak mu pewnosci siebie, pewnie staje sie bardziej smialy po paru piwkach
, probuje zagadac ale nie za bardzo wie jak zaczac. Powiem Ci jedno teraz to Ty rozdajesz karty.
haha no to mamy problem bo ja nie umiem rozdawac kart
jak jest okazja to go zagaduje (najczesciej po prostu sie go o cos radze) wtedy rozwija sie rozmowa na wszystkie tematy po kolei. lubie go sluchac, bo ma wiele madrych rzeczy do powiedzenia, ale tez i o pierdolkach potrafimy nadawac
jednak nie chcialabym aby poczul sie osaczony lub naciskany, wolalabym zeby to on teraz wyszedl z inicjatywa. od imprezy minal zaledwie miesiac...
Czekam na rozwinięcie
jak by co pisz ![]()
Pozwol mu dzialac, daj mu do zrozumienia ze chetnie bys gdzies wyszla, ewidentnie wykazuje ze jest toba zainteresowany. Bez pospiechu ,czas do pierwszego spotkania wykorzystaj do poznania go jak najlepiej sie da, powodzenia:)
Meinekleine ja tez czekam
Kajmanie, czy to zaproszenie na bilarda bylo wystarczajaco zrozumiale dla mezczyzny, ze chce z nim gdzies wyjsc?
ahh cierpliwosc, im wiecej tu z Wami pisze, tym bardziej zaczynam sie tym ekscytowac!
przygladam mu sie uwaznie, chociaz w taki sposob go troszke rozszyfrowuje. poki co po rozmowach i obserwacjach stwierdzam, ze jest inteligentny, bywa gadatliwy, ale mowi konkretnie, czasem lubi sie pozgrywac przed reszta chlopakow, ale nie jest w tym wszystkim bucowaty, co do dziewczyn jest zdystansowany, ale normalnie z nimi rozmawia. mnie czasem zaczepi, czesto spoglada... fajny i szczery usmiech, a to lubie.
Witam po kolejnym dniu pracy
dzis wydarzyly sie zabawne rzeczy, najpierw zagadal jak nigdy. podpytal o moje zainteresowania, o to jak spedzam czas wolny. zjawial sie na kazdej mojej przerwie, czego do tej pory nie robil, dodatkowo troche mnie zmieszalo jego zachowanie bo robil praktycznie wszystko (od dziwnego ustawiania sie, do roznych gestow) by tylko mnie dotknac, czy chociaz 'smyrnac'. wygladalo to dosyc zabawnie, ale w takim razie wszystko pomalutku sie rozwija i zmierza w jakims ciekawym kierunku
dodatkowo zauwazylam ze uwielbia sie ze mna droczyc...
Czyli stosuje jakas taktyke opierajaca sie na eskalacji dotyku, moim zdaniem ma inne intencje niz Tobie sie wydaje. Nie pozawalaj mu na to, z pewnoscia jest to gra z jego strony. Juz nie moge sie doczekac jego nastepnych krokow ktore sa do przewidzenia ![]()
nie czuje sie z tym calym szukaniem dotyku dobrze, bo bylam bardziej pewna siebie a teraz trace na pewnosci. z jednej strony fajnie to poczuc, jednak z drugiej boje sie o swoje reakcje
nie potrafie sie okreslic, troszke sie zakrecam w tym wszystkim. moje podejscie jest takie jakie jest, bo kilka miesiecu temu zostawil mnie narzeczony (okazalo sie ze mnie zdradzal i odszedl do innej). a przy tym koledze znowu poczulam sie atrakcyjna
Skoro wywoluje to u Ciebie takie wraznie, to tylko to o Tobie dobrze swiadczy, z drugiej strony juz na poczatku znajomosci (pewnie po kilku piwach) pozwolilas mu sie przytulic z tad takie zagrywki z jego strony. Teraz to on przejmuje inicjatywe, to jest jego mowa ciala ktora tak na Ciebie dziala. Pewnosc siebie mozna odzyskac kwestia nastawienia i psychiki, duzo kobiet po stracie partnera probuje sie dowartosciowac innym, szukajac na sile zwiazku albo przygody.
dlatego tez tuz po rozstaniu nie chciałam sie z nikim wiazac, dopoki nie stwierdzilam, ze emocjonalnie jestem gotowa na nowe spotkania i od razu nie chce sie wiazac, tylko wole poznawac. nie chcialam krzywdzic nikogo i siebie takim robieniem odskoczni z czyichs uczuc i zaangazowania. pewnie, ze dalam mu sie przytulic, jednak na takie dotykanie, jakie zaczelo sie dzis juz reaguje inaczej, podswiadomie w sobie odczuwam, ze jest to juz cos, co nie jest kolezenskie. haha wiem, ze zaczynam bredzic jak potluczona bo przeciez chcialam zainteresowania z jego strony, a tu gdy sie to wydarzylo to zaczynam sie obawiac... ehh kobiety ![]()
31 2013-10-08 20:30:01 Ostatnio edytowany przez kajman (2013-10-08 20:46:26)
Spokojnie przeciez nic nie musisz robic na sile, takie zagrywki z jego strony zle o nim swiadcza, uwiez mi to jego wina ze zaczynasz tak go odbierac, normalny facet tak sie nie zachowuje. Tempo w jakim to nastepuje zabija calkowicie wyzwanie i atrakcyjnosc to normalna reakcja kobiety, on staje sie poprostu nachalny, pomysl co czula bys gdybys widziala go raz na tydzien, a on by cie nie dotykal tylko rozmawial z toba, mogli byscie sie spokojnie poznawac. Moim zdaniem on ma inne intencje lub jest desperatem, czas pokaze.
tak mysle wlasnie, zeby sie jednak troche wycofac. wiem, ze nie sama rozmowa czlowiek zyje ale naprawde uwielbiam poznawac w ten sposob ludzi. uwielbiam dyskutowac na rozne tematy, dowiadywac sie o nich czegos na podstawie chociazby tego, w jaki sposob mowia, o czym opowiadaja...wiem tez, ze moglam mu dac mylne sygnaly na tej imprezie, ze zgodzilam sie na to przytulenie, calus w policzek ale chyba po takim czyms od razu nie twierdzicie ze mozecie zacignac panne do lozka? dziekuje Kajmanie za rady, duzo mi pomagaja zrozumiec i spojrzec na to z innej strony
tak jak piszesz- czas pokaze.
Bo wlasnie na tym polega poznawanie kogos, wazne by poznawac sie stopniowo. To on wykonal ten krok z usciskami i calowaniem taka zagrywka z jego strony, Ty mu jedynie na to pozwolilas i zachcecilas do dzialania, (a on rozpoczol gre ktora nie jest normalna), wydaje mi sie ze jemu od samego poczatku chodzilo o cos innego, zreszta zaczelas to teraz zauwazac. Pierwsze wrazenie jakie na tobie wywarl zaczyna sie potwierdzac, zawsze moze zostac twoim nowym przyjecielem jesli jest do tego zdolny. Powodzenia ![]()
34 2013-10-08 21:04:08 Ostatnio edytowany przez zakręconaSzóstka (2013-10-08 21:27:42)
czyli nieomylna kobieca intuicja znowu gora? ![]()
ale postanowilam, ze i tak poobserwuje, moze wykona inne ruchy, zobaczymy. przeciez nie skresle od razu faceta i nie wyjde z zalozeniem, ze chce mnie przeleciec. jesli tak sobie to bedzie trwalo w niczym, to w koncu i mi i jemu to sie znudzi. jesli postanowi to rozwinac, prosze bardzo, nie mam nic przeciwko
znajomosc na stopie przyjacielskiej z nim tez bylaby ciekawa, wlasnie ze wzgledu na wiele laczacych nas tematow.
Po kilkudniowej przerwie dodaję krótką, treściwą relację
więcej rozmów między nami, więcej kontaktu wzrokowego, więcej zaczepiania się
ale wciąż tak jakby w miejscu, bo niestety po pracy żadnego kontaktu. Pozostajemy w relacji koleżeńskiej na chwilę obecną...