Witam.
Jestem tu nowa i bardzo proszę o pomoc.
Jakiś czas temu w moim życiu wydarzyło się coś co przewróciło mój świat.
Na dzień dzisiejszy pogodziłam się z tym, dużo pomógł mi mąż i psycholog do którego chodziłam.
Niestety po tym wydarzeniu pojawiło się u mnie coś czego nie potrafie zrozumieć a co najgorsze nie potrafie sobie z tym poradzić.
Zaczęło się od zwykłych lęków, przed byciem samą bądź wyjściem gdzieś samemu.
Z czasem, dość długim czasem zaczęło się to uspokajać na dzień dzisiejszy mogła bym powiedzieć że jest dobrze, ale niestety nie do końca.
Potrafie sama wyjść do sklepu, pojechać gdzieś bez żadnego stresu a czasem zdarza się tak, że przed wyjściem z domu stresuje się tak że nie potrafie nad tym zapanować. Zależy to od dnia i humoru.
Strasznie mnie to męczy bo zawsze byłam osobą na tyle samodzielną że potrafiła bym sama pojechać na koniec Polski, strasznie mnie boli to że teraz tak nie jest
.
Boje sie o siebie...
Rozmawiałam też o tym z psychologiem, powiedziała że jest to spowodowane poczuciem braku bezpieczeństwa, tym że nie jestem samodzielna i brakiem wiary w siebie....
Nie mam żadnej nerwicy, pytałam ją o to.... powiedziała że po takim wydarzeniu każdy inaczej to przechodzi a u mnie może to się w ten sposób objawiać...
Chciałabym to zmienić, ale nie wiem jak....
i tutaj prosze o pomoc.....?
Należe do osób które panikują i bardzo wszystkim sie przejmuja ale jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim czymś, naprawde bardzo mnie to męczy....chciałabym to zmienić ale nie wiem jak ![]()
Pozdrawiam