Czy to już choroba - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy to już choroba

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Czy to już choroba

Witam . Rozstałam sie z byłym prawie pol roku temu .. w sumie to on odszedl. Jak zwykle . to ja starałam sie zawsze za nas oboje a gdy to ja go najbardziej potrzebowałam to on odszedl do innej. oczywiscie walczylam o nas. ale bezskutecznie. pomozcie mi co robic. przez te ostatnie miesiace czuje ze wariuje. probowalam wszystkiego . wyjazd nie pomogl ( bo nie z nim) on w tym czasie byl na wakacjach juz ze swoja nowa kobieta. zmiana imagu tylko po to aby jemy sie spodobac. wiecie dbalam o sib ie. ale uswiadomilam sobie ze robie to tylko po to aby on zrozumial co stracil . nie zrozumialam. wpakowalam sie w narkotyki bo chociaz po nich o nim nie mysle. czuje ze sie dusze!! co robic! mam dosyc! kazda wiadomosc o nim sprawia ze placze. oczywiscie udaje jak to mi fajnie bez niego ale tak nie jest . to on mnie zostawil. a jak sie okazalo on sobie szczesliwie zyje a ja sie dusze... Nowa milosc tez nie pomogla  w moim przypadku. Doradzcie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy to już choroba

Wiem jak sie czujesz naprawde i wiem tez ze to okropne uczucie.Ja sama odeszlam choc nie chcialam to zostac nie moglam.Juz minal ponad rok a ja dalej mam to straszne uczucie w sobie tego wlasnie duszenia sie.Ja tak naparwde nic nie stracilam na rozstaniu a wrecz zyskalam ale pomimo tego gnebi mnie to uczucie moze przez to ze mamy dwojke dzieci,sama nie wiem ale mysle ze trzeba dac czasowi czas niestety.Trzymaj sie i zyj aktywnie by nie myslec o nim.

Tylko głupiec oczekuje innych rezultatów, powielając wciąż te same błędy.

3

Odp: Czy to już choroba

Wlasnie. Ja też wiele na naszym rozstaniu zyskałam. w tym związku i tak czułam sie nie doceniana. ( wszystko musiało być tak jak on sbie zażyczył) Poswiecilam mu cala siebie. doslownie. cale zycie mialam ulożone tak aby jemu było dobrze . A teraz ? tesknie.  A Ty pamietaj , ze masz dla kogo zyc. Posiadanie dziecka jest najwiekszym ze skarbow. one beda Cie kochac zawsze! smile

4

Odp: Czy to już choroba

Tak jak piszesz,moje i zycie dzieci bylo dostosowane do niego,do jego trybu pracy,badz cicho coreczko bo tatus spi po nocce a ona biedulka sobie spiewala,ja wpadlam juz w taki kolowrotek ze mialam stracha isc sie wysikac i wode spuscic zeby on sie nie obudzil bo bedzie niewyspany i zly.
Tez sie zastanawiam codziennie dlaczego tak cierpie,dlaczego mi tak ciezko chcociaz nie umialabym z nim juz byc, nie mam z nim kontaktu i dzieci tez nie, ale to juz bardziej skomplikowana historia. Musisz sie wygadac a raczej wyzygac z tego wszystkiego no i zasada zero kontaktu.Nie dowiadywac sie co u niego itp. Mnie dzisiaj totalnie spierd... Sie humor bo cos tam gdzies przez kogos przelecialo o moim eks i jak na zawolanie cisnie mnie w srodku.
A cierpisz bo kochalas bo ci zalezalo.

Tylko głupiec oczekuje innych rezultatów, powielając wciąż te same błędy.

5

Odp: Czy to już choroba
xxxjulkaa napisał/a:

Witam . Rozstałam sie z byłym prawie pol roku temu .. w sumie to on odszedl. Jak zwykle . to ja starałam sie zawsze za nas oboje a gdy to ja go najbardziej potrzebowałam to on odszedl do innej. oczywiscie walczylam o nas. ale bezskutecznie. pomozcie mi co robic. przez te ostatnie miesiace czuje ze wariuje. probowalam wszystkiego . wyjazd nie pomogl ( bo nie z nim) on w tym czasie byl na wakacjach juz ze swoja nowa kobieta. zmiana imagu tylko po to aby jemy sie spodobac. wiecie dbalam o sib ie. ale uswiadomilam sobie ze robie to tylko po to aby on zrozumial co stracil . nie zrozumialam. wpakowalam sie w narkotyki bo chociaz po nich o nim nie mysle. czuje ze sie dusze!! co robic! mam dosyc! kazda wiadomosc o nim sprawia ze placze. oczywiscie udaje jak to mi fajnie bez niego ale tak nie jest . to on mnie zostawil. a jak sie okazalo on sobie szczesliwie zyje a ja sie dusze... Nowa milosc tez nie pomogla  w moim przypadku. Doradzcie

Ja jestem świeżo po rozstaniu ale też mnie coś bierze bo odeszła dla innego i są szczęśliwi. Musimy sobie zdać sprawę z tego że już nigdy z nimi nie będziemy i tyle. Wiem że łatwo się to mówi, a trudniej wykonać ale kurcze nie chciał bym za pół rok, rok jeszcze o tym myśleć;/

6

Odp: Czy to już choroba

Jejku powiem tak Uwierz ze nasza historia jest bardzo podobna ( choc ja nie mam z nim dzieci) On zmeczony po pracy ok. musi odpoczac. Ale ja prawa do bycia zmeczona nigdy nie mialam.. wiesz.. .A powiem Ci szczerze. Moze lepiej ze Twoje dzieci nie maja z nim kontaktu . ja sama niigdy nie mialam ze swoim ojcem . A wiem sama po sobie. NIgdy mi ojca nie brakowalo bo po prostu nie bylam tego nauczona. A moze lepiej ze go nie ma wcale jak mialby tylko bywac..  Ps; wiem ze zalezalo.. ale ja juz po prostu chce zaczac nowy rozdzial.. a nie mam pojecia jak to zrobic

7

Odp: Czy to już choroba

Mateusz, uwierz mi , ze ja już mam też dosyc myslenia o nim .. ALE JAK TO ZROBIC ABY TE MYSLI NIE MIALY DLA MNIE ZADNEGO ZNACZENIA  bo jak na razie przynosza tylko bol i lzy

8

Odp: Czy to już choroba
xxxjulkaa napisał/a:

ale ja juz po prostu chce zaczac nowy rozdzial.. a nie mam pojecia jak to zrobic

I to jest w tym wszystkim najtrudniejsze:/ Ja ostatnio imprezuje często i na imprezach raczej nie myślę. Ale na co dzień niestety tak:(

9

Odp: Czy to już choroba
xxxjulkaa napisał/a:

Mateusz, uwierz mi , ze ja już mam też dosyc myslenia o nim .. ALE JAK TO ZROBIC ABY TE MYSLI NIE MIALY DLA MNIE ZADNEGO ZNACZENIA  bo jak na razie przynosza tylko bol i lzy

Sam sobie to pytanie zadaję niestety:( Więc odpowiedzi nie znam. Staram się zmieniać dużo rzeczy w swoim życiu to może zapomnę. Lubię ostatnio rozmawiać z ludźmi na dowolne tematy. Dzwonie wieczorami do brata, znajomych pogadać i wtedy zapominam. Ale jak zostaje sam w pokoju no to jest lipa:(

10

Odp: Czy to już choroba

A myslisz, ze ja tak nie robie.. od pol roku co weekend gdzieś   . Ale to jest tak . wychodze i mysle , ze z nim bawilabym sie lepiej . ( choc tak nie bylo) A na drugi dzien. wracam do pustego mieszkania i jest tak samo .. A ile razy przeplakalam wyjscie ze znajomymi po cichu w lazience? ojj nie zlicze

11

Odp: Czy to już choroba
mateusz1987 napisał/a:
xxxjulkaa napisał/a:

Mateusz, uwierz mi , ze ja już mam też dosyc myslenia o nim .. ALE JAK TO ZROBIC ABY TE MYSLI NIE MIALY DLA MNIE ZADNEGO ZNACZENIA  bo jak na razie przynosza tylko bol i lzy

Sam sobie to pytanie zadaję niestety:( Więc odpowiedzi nie znam. Staram się zmieniać dużo rzeczy w swoim życiu to może zapomnę. Lubię ostatnio rozmawiać z ludźmi na dowolne tematy. Dzwonie wieczorami do brata, znajomych pogadać i wtedy zapominam. Ale jak zostaje sam w pokoju no to jest lipa:(

12

Odp: Czy to już choroba
xxxjulkaa napisał/a:

A myslisz, ze ja tak nie robie.. od pol roku co weekend gdzieś   . Ale to jest tak . wychodze i mysle , ze z nim bawilabym sie lepiej . ( choc tak nie bylo) A na drugi dzien. wracam do pustego mieszkania i jest tak samo .. A ile razy przeplakalam wyjscie ze znajomymi po cichu w lazience? ojj nie zlicze

Ja mam troszkę inaczej bo jak się bawię ostatnio to tak na chama i zapominam na ten czas. Nigdy taki nie byłem że takie nr robiłem na dyskach że na jakieś wieczory panieńskie czy coś się wbijamy. Kumple których teraz na nowo poznałem bo wcześniej tylko ona się liczyła śmieją się ze mnie że jak ja się bawię to już konkretnie. Ale w sumie najgorsze jest to że ja taki nie jestem i to nie pasuje do mnie, robię to po to żeby nie siedzieć w domu w sobotę i o niej nie myśleć, albo żeby sobie bądź jej coś udowodnić sam nie wiem.

13

Odp: Czy to już choroba
mateusz1987 napisał/a:
xxxjulkaa napisał/a:

A myslisz, ze ja tak nie robie.. od pol roku co weekend gdzieś   . Ale to jest tak . wychodze i mysle , ze z nim bawilabym sie lepiej . ( choc tak nie bylo) A na drugi dzien. wracam do pustego mieszkania i jest tak samo .. A ile razy przeplakalam wyjscie ze znajomymi po cichu w lazience? ojj nie zlicze

Ja mam troszkę inaczej bo jak się bawię ostatnio to tak na chama i zapominam na ten czas. Nigdy taki nie byłem że takie nr robiłem na dyskach że na jakieś wieczory panieńskie czy coś się wbijamy. Kumple których teraz na nowo poznałem bo wcześniej tylko ona się liczyła śmieją się ze mnie że jak ja się bawię to już konkretnie. Ale w sumie najgorsze jest to że ja taki nie jestem i to nie pasuje do mnie, robię to po to żeby nie siedzieć w domu w sobotę i o niej nie myśleć, albo żeby sobie bądź jej coś udowodnić sam nie wiem.

Typowe skutki rozstania. ja tez nie wiem komu przez takie zachowanie chcemy cos udowodnic.. sad porazka. i jak tu zyyc dalej ?

14

Odp: Czy to już choroba
xxxjulkaa napisał/a:

Typowe skutki rozstania. ja tez nie wiem komu przez takie zachowanie chcemy cos udowodnic.. sad porazka. i jak tu zyyc dalej ?

To pytanie mnie męczy od miesiąca:( Zobaczymy może faktycznie chodzi o czas. Nie wiem jak ten twój były ale moja jest cała w skowronkach z nowym chłopakiem bo już nawet u niego mieszka. Okazała się bardzo dziecinna i w ogóle ciekawie zakończyła związek ale to nie o to chodzi tylko o to jak właśnie dalej być sam ze sobą szczęśliwym:(

15

Odp: Czy to już choroba
mateusz1987 napisał/a:
xxxjulkaa napisał/a:

Typowe skutki rozstania. ja tez nie wiem komu przez takie zachowanie chcemy cos udowodnic.. sad porazka. i jak tu zyyc dalej ?

To pytanie mnie męczy od miesiąca:( Zobaczymy może faktycznie chodzi o czas. Nie wiem jak ten twój były ale moja jest cała w skowronkach z nowym chłopakiem bo już nawet u niego mieszka. Okazała się bardzo dziecinna i w ogóle ciekawie zakończyła związek ale to nie o to chodzi tylko o to jak właśnie dalej być sam ze sobą szczęśliwym:(

właśnie ostatnio też sie dowiedziałam ze mój luby już z nią mieszka. I powiem ci ze mój były po mimo wielu 28 lat zachowal sie jak szczeniak po 3 tygodniach nie dosyc ze już z nią był to jeszcze wielka miłość. Takiego zachowania nie rozumiem naprawdę. Może tak bardzo jest nią zauroczony nie wiem. Ale podobno faktycznie jest w niej bardzo zakochany  tak powiedział mi nasz wspólny znajmy . Mnie zostawił też wtedy kiedy wiedział ze zostaje mi tylko on ze przechodze trudny okres w życiu, ze będę go potrzebowała jak nigdy wcześniej. Wiesz teraz nienawidzę go za to jakim jest człowiekiem . Ale tęsknie. Nie wiem . Nawet teraz jak to pisze to myślę , ale ty głupia jesteś , chciałabym zrobić coś co go zaboli tak samo jak mnie. Ale niestety nie mam żadnych możliwości. Ale powiedz mi wiem ze mnie nie kocha ale czy naprawdę jest mu tak obojętne to co teraz robię ?

16 Ostatnio edytowany przez zraniona.d (2013-10-03 12:27:32)

Odp: Czy to już choroba

Witaj
Mnie też facet zostawił dla innej. Spotykał się z nią i ze mną. Obecnie ogłasza całemu światu, że jest w zwiazku. Przykro mi to napisać ale jemu jest obojętne co robisz. Pomyśl sama on żyje sprawami jej i z nią dzieli swoje życie. Czy Ty sama zastanwiasz się co tam się dzieje u dawnych pseudo znajomych??.
Czytając takie wątki jak ten zastanawiam się gdzie jest uczciwość, sprawiedliśwość. Jam można na czyjejś krzywidzie układać sobie życie. ;(

17

Odp: Czy to już choroba
zraniona.d napisał/a:

Witaj
Mnie też facet zostawił dla innej. Spotykał się z nią i ze mną. Obecnie ogłasza całemu światu, że jest w zwiazku. Przykro mi to napisać ale jemu jest obojętne co robisz. Pomyśl sama ona żyje sprawami jej i z nią dzieli swoje życie. Czy Ty sama zastanwiasz się co tam się dzieje u dawnych pseudo znajomych??.
Czytając takie wątki jak ten zastanawiam się gdzie jest uczciwość, sprawiedliśwość. Jam można na czyjejś krzywidzie układać sobie życie. ;(

Niestety ale masz racje z tym że mają wy.... bo są szczęśliwi i tyle.  Ja też tak miałem że spotykała się ze mną i z nim. Ja jechałem wcześniej to on wjeżdżał o 22 po nią i ją brał na całą noc.:(

18

Odp: Czy to już choroba

Dlatego tak ważne jest aby zachować resztkę godności jaka nam została. Nie dzownić, nie pisać do nich, ich życie przestaje nas interesować. Oni i tak mają nas w ....

19

Odp: Czy to już choroba

Niestety ta jest ale jakoś mnie to na szczęście ominęło smile

Jestem wierna tak jak ty mi.

20

Odp: Czy to już choroba
Katarzynka82 napisał/a:

Niestety ta jest ale jakoś mnie to na szczęście ominęło smile

To dobrze smile.

21

Odp: Czy to już choroba

przeczytaj watek prawo przyciagania ...mi to bardzo pomoglo

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy to już choroba

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018