netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

On i Zakon

105 odpowiedzi6 896 wyświetleńzałożony przez Estera28, 28.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 106 ]

1

Temat: On i Zakon

Drogie Dziewczyny/Kobiety
Jest mi tak bardzo źle, szukam pomoc TU. Poznałam super faceta, trwało to krótko, znajomość ok 5 miesiecy, natomiast coś więcej zaczęło być m. Nami ok miesiaca, był ze mna szczery, wiedzialam, ze zlozyl papiery do zakonu, mimo to pozwolilam sobie na to zeby sie w nim zakochac, troche mialam nadzieje, ze tam nie wyjedzie... wyjechal, jest tam i pisze mi stamtad rozne rzeczy smsy typu,
"Skarbie nie wiem czego chce bardziej teraz. WIEm, ze mysl o kaplanstwie jest ze mna od dawna i mialem w sobie na tyle sil by to rozpoczac, bede sie starał tu wytrzymac ile sie da. Jesli zostane to ta mysl, ze moze powininem byl wrocic do Ciebie bedzie ze mna zawsze. Jesli wroce  to cgce wracajac do Ciebie juz na zawsze zamknac temat kaplanstwa i oddac sie tylko Tobie. Lepiej dal Nas oboje ze wyjechalem, niz mialbym to zrobic po wielu latach zwiazku. Jestes dal mnie IDEALEM i nie masz pojecia jak bardzo chcialbym juz sie dowiedziec, ze to nie TO i jechac do CIEBIE"

Powiedzcie mi, mamy po 28 lat czy ja malo ogarniam czy ten temat jest do ogarniecia? Zakochalam sie w NIM i czekam na NIEGo ale to chyba jest bezesnu. Co byscie zrobily na moim miejscu?

2

Odp: On i Zakon

Mężczyzna może się dowolnie długo zastanawiać nad tym, czego w życiu pragnie. Kobieta ma trochę trudniej, szczególnie, jeśli chce mieć dzieci.

Ja bym nie czekała.

3 Ostatnio edytowany przez eljola (2013-09-28 16:11:22)

Odp: On i Zakon

Przede wszystkim nie odpisywałabym na jego wiadomości, żeby nie czuł że wywierasz na nim presję, jeśli wystąpi z zakonu niech to będzie tylko i wyłącznie jego decyzja i na wypadek kiedy zdecydowałby się jednak zejść z drogi kapłaństa, żeby kiedyś kiedyś, w chwili jakiejś słabości nie wykrzyczał Ci, że to Twoja wina.
Z jego esemesów wynika, że targają nim wątpliwości. Niech więc sam daje sobie z nimi radę.
Ja na Twoim miejscu, otwarłabym się na nowe znjomości, nie czekałabym że może mu się odmieni. Bo może się nie odmieni.

Za sutanną, podobnie jak za mundurem, panny sznurem. Coś w tym jest.

4

Odp: On i Zakon

Hm, tzn nie pisze mu wróć, tylko zwykłe smsy, skoro on pisze, że teskni, że mu źle to odpisuje... Nigdy nie powiedziałam zdania typu: Nie jedz tam, nigdy nie probowałam go zatrzymywac, moze to byl blad....

5 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-09-28 17:00:41)

Odp: On i Zakon

A od kiedy to w zakonie (tzn w klasztorze, bo w zakonie to on nie jest, bo żadnych ślubów jeszcze nie składał, nawet do nowicjatu mu pewnie jeszcze daleko) ... od kiedy to używa się komórki?

Po drugie to jeżeli chciałby zostać księdzem to powinien zacząć chyba od seminarium, nie od zakonu, a w seminarium tym bardziej na początku komórek też nie wolno używać smile

a już pomijając fakt, czy to zakon, czy seminarium, bo ekspertem nie jestem, to jednak to uzywanie komórki.... brzmi to dla mnie bardzo wątpliwie.

Jak dla mnie to to jest prowokacja, sorry.

6

Odp: On i Zakon

Wolno, wolno, sprawdziłam to już, zależy od ZAkonu akurat w kilka jest takich w ktorych mozna, tez mialam watpliwosci wiec weszlam na kilka stronek zakonów, on chce byc ojcem, czy bratem nie znam sie dokladnie na tym

7 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-09-28 17:05:54)

Odp: On i Zakon

Ok. Niech będzie.

A jak jest z twoją wiarą?

Bo ja mam (miałam) w swoim otoczeniu i księdza, i niedoszłego księdza, i księdza, który zrezygnował dla kobiety po paru latach kapłaństwa. Jedno ich łączy - normalni to oni nie są...

To on jest w zakonie, czy seminarium?

p.s. A gdzie wolno mieć komórki? Bo o ile się orientuję, to przez pierwsze 6 miesięcy nie można mieć ani komórki, ani komputera, ani nawet rzeczy osobistych z domu. Który zakon ma tak lekkie reguły?

8

Odp: On i Zakon

Wierzę w Boga, natomiast nie jestem zbyt religijna, chodze do kosciola, ale tez niezbyt czesto, ON o tym wie, A jaki jest? Jest mega cudownym gosciem!!!

9

Odp: On i Zakon

W jakim jest zakonie?

10

Odp: On i Zakon

Jaki to zakon i w jakiej miejscowości?

11

Odp: On i Zakon

Redemptorysci w Bardo Slaskie

12

Odp: On i Zakon

Czemu ktos mi pisze, że to prowokacja, bezesns, jest sobota, prawie wieczor i na prawde chcialabym w tym momencie robic cos zupelnie innego niz zalosnie szukac pomocy w sieci sad((

13

Odp: On i Zakon
Estera28 napisał/a:

na prawde chcialabym w tym momencie robic cos zupelnie innego niz zalosnie szukac pomocy w sieci sad((

Przecież możesz.

14

Odp: On i Zakon

No właśnie dlatego. Najlepszy czas dla mitomanów i znudzonych panienek tongue

A co masz zrobić? Nic nie możesz zrobić. Czekaj aż podejmie decyzję.
A w tym czasie sprawa sama się rozwiąże. Przecież nie każesz mu wybierać Bóg czy ty.

Ewentualnie możesz sama zgłosić się do sąsiedniego klasztoru. tongue

15

Odp: On i Zakon

napisałam to tylko do tego postu, gdzie ktos stwierdzil, ze to prowo

16

Odp: On i Zakon
Cynicznahipo napisał/a:

Jaki to zakon i w jakiej miejscowości?

A co to za różnica????
Czepiłyście się tego nie wiem po co...

Autorko... masz dylemat, nie ma co się oszukiwać.

On teraz tęskni ale czas zrobi swoje i zacznie żyć życiem teraźniejszym.
Nie masz gwarancji, że wróci, że wybierze Ciebie.
5 miesięcy znajomości to nie dużo... Nie poznaliście się jeszcze dokładnie.

Czy chcesz żyć w niepewności? I przede wszystkim jak długo?

17

Odp: On i Zakon

czym się zajmował zanim wpadł na ten pomysł?

18

Odp: On i Zakon

wiem, wiem, że z kazdym dniem bedzie coraz dalej mnie, najsmutniejsze jest to, ze ja NIC nie moge To ON decyduje, i chyba sam fakt, ze wyjechal swiadczy,ze powinnam zapomniec sad nie pojechal po to by teraz wracac przeciez

19

Odp: On i Zakon

Nie wiem, czy jest jakaś różnica, czy nie, ale każdy klasztor kieruje się innymi zasadami i byłam ciekawa.
Nie znam tego miejsca i chciałam poczytać. Zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego.

20

Odp: On i Zakon

Najgorsze sa te smsy o tym, ze chcialby zeby sie okazalo, ze BOg chce zeby on byl ze mna sad

21

Odp: On i Zakon

jego sms: "taki mam plan na siebie chce do Ciebie wrocic pozostaje tylko kwestia czy Bog tez ma taki plan na mnie"


ja nawet nie chce tego ogarniac bo dla mnie to jest dziwne albo chce z kims byc albo nie chce sad

22 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2013-09-28 18:05:53)

Odp: On i Zakon
Estera28 napisał/a:

jego sms: "taki mam plan na siebie chce do Ciebie wrocic pozostaje tylko kwestia czy Bog tez ma taki plan na mnie"


ja nawet nie chce tego ogarniac bo dla mnie to jest dziwne albo chce z kims byc albo nie chce sad

Nieprawda.
Zauważ, że kiedy go poznałaś on nie ukrywał faktu, że chce wstąpić do zakonu/seminarium/etc.
Dla niego też jest ciężko. Wspomniałaś, że on zawsze myślał o takim życiu, i tu nagle pojawiłaś się Ty.
Wiesz jaki on ma teraz kołowrotek w głowie? Wszystko czego chciał i do czego dążył zachwiało się.

Współczuję Ci...

Uważam jednak, żebyś faktycznie ograniczyła kontakt smsowy.
On sobie na "chłodno" wszystko przemyśli i wtedy się okaże czy większa jest miłość do Ciebie, czy do Boga.

23 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-28 19:44:39)

Odp: On i Zakon
Iceni napisał/a:

Ok. Niech będzie.

A jak jest z twoją wiarą?

Bo ja mam (miałam) w swoim otoczeniu i księdza, i niedoszłego księdza, i księdza, który zrezygnował dla kobiety po paru latach kapłaństwa. Jedno ich łączy - normalni to oni nie są...

To on jest w zakonie, czy seminarium?

p.s. A gdzie wolno mieć komórki? Bo o ile się orientuję, to przez pierwsze 6 miesięcy nie można mieć ani komórki, ani komputera, ani nawet rzeczy osobistych z domu. Który zakon ma tak lekkie reguły?

Każdy zakon ma inne reguły są zakony gdzie wolno jeść tylko to co się wyhodowało i to 3 razy dziennie, poza tym  nie wolno rozmawiać a są zakony gdzie wolno prawie wszystko.
O ile wiem to najsurowszym zakonem jest zakon trapistów i na drugim miejscu kameduli.

24 Ostatnio edytowany przez eljola (2013-09-28 20:54:53)

Odp: On i Zakon

Tak sobie pomyślałam, (może to się wydać śmieszne) że skoro od dawna myślał by zostać duchownym i nagle na jego drodze pojawiałaś się Ty, czy przypadkiem on nie uważa, że Ty to pokusa, próba jego sił, czy coś  w tym rodzaju.

Znam przypadek ( z opowieści znajomego księdza) jego kolega z seminarium zakochał się w dziewczynie, na drugim roku chciał odejść, ale mój znajomy ksiądz odwiódł go od tego zamysłu, nie wiem czy nadal spotyka się z tą kobietą, ale po mino że został księdzem, nadal utrzymywał z tą osobą kontakty. Może ktoś się oburzy, ale dla mnie to taki zamknięty rodzaj klanu, z jedą moralnością dla wiernych z inną dla własnych potrzeb.

Wracając do Twojego problemu, na Twoim miejscu, przestałabym odpisywać, poprosiłabym żeby przestał pisać, mając z Tobą kontakt, piecze dwie pieczenie przy jednym ogniu.
1. Spełnia swoje życiowe marzenie, misję, czy powołanie.
2. Twoje odpowiedzi potwierdzają, że nadal JESTEŚ w jakiejś tam formie.

25

Odp: On i Zakon

Dziewczyny nigdy nie czułam takiej checi pojscia do zakonu, dlatego nie ogarniam tematu, jak to jest, chcesz z kims byc ale go zostawiasz. Skoro tak, to niby czemu faceci wystepuja z zakonow pod wplywem milosci? a moj poszedl tam pomimo tego ze jestem ja i pisze te wszystkie mile slowka, zaczynam myslecd ze to wszystko bzdury sa sad

26

Odp: On i Zakon

Ja bym nie czekała. Ale wcześniej spróbowala powiedzieć mu wprost co czuję i poprosiła, żeby jeśli zdecyduje się zostać w zakonie to zerwał kontakt. Nie ma sensu, żeby Cię męczył na odległość i robil Ci jakieś nadzieje, że może zmieni zdanie. Powienie się zedecydować, bo tak jak się zachowuje to rani drugą osobę, która go kocha, a chrześcijańskie to chyba nie jest.

27

Odp: On i Zakon

ON wie co ja do NIEGO czuje, najsmutniejsze, że twierdzi, że czuje TO SAMO... A mimo to mnie olał.... Caly czas mowi, ze nie wie które uczucie w NIM wygra, wiem, że to jest troche zabawa druga osoba, i wiem, ze gdybym konkurowala z  kobieta to byloby mi latwiej i byloby oczywiste zebym w tydzien zapomniala o temacie, natomiast tu...

28

Odp: On i Zakon
Estera28 napisał/a:

ON wie co ja do NIEGO czuje, najsmutniejsze, że twierdzi, że czuje TO SAMO... A mimo to mnie olał.... Caly czas mowi, ze nie wie które uczucie w NIM wygra, wiem, że to jest troche zabawa druga osoba, i wiem, ze gdybym konkurowala z  kobieta to byloby mi latwiej i byloby oczywiste zebym w tydzien zapomniala o temacie, natomiast tu...

To może mu powiedz, że jest świnia i żeby się zdecydował, a nie robił Ci wodę z mózgu. Tak prosto z mostu. Bo to co on robi to jest niebywałe świństwo i ktoś temu świętoszkowi powinien to uświadomić.

29

Odp: On i Zakon

Kurcze ale zastanowcie sie, mam mu powiedziec albo ja albo BOG? on nie prosil mnie bym na niego czekała, to ja powiedziałam, ze ja jestem, antomiast jego wina polega na tym, ze np wczoraj gadalismy przez tel 4 godziny i hmm mowil mi takie cudowne slowa... a jednoczesnie go nie ma sad

30

Odp: On i Zakon
Estera28 napisał/a:

Kurcze ale zastanowcie sie, mam mu powiedziec albo ja albo BOG? on nie prosil mnie bym na niego czekała, to ja powiedziałam, ze ja jestem, natomiast jego wina polega na tym, ze np wczoraj gadalismy przez tel 4 godziny i hmm mowil mi takie cudowne slowa... a jednoczesnie go nie ma sad

Tak, masz mu tak powiedzieć, bo tego co rozumiem Ty i Bóg razem nie jest opcją. Ty nie chcesz byc jego psiapsiólką, chcesz się z nim związać. Jemu jest wygodnie sobie z Tobą rozmawaić a jednocześnie robić za świętego męża a Ty się męczysz. Powiedz mu wprost: czuję coś do Ciebie i nie mogę siedzieć okrakiem na klasztornym murze i czekać czy się może zdecydujesz i zmienisz zdanie. Powinnaś mu kazać się zdecydować i tyle. I niech Ci powie jak jest i bedzie z Tobą albo Cię uwolni. A nie zastanawia się że może tak a może nie, bo Cię w ten sposób rani. A jakby to była inna kobieta a nie Bóg to byś czekała? Nie. Wiesz, że bycie zakonnikiem oznacza, że jest "poslubiony bogu" czy jak oni to tam definiują.

31

Odp: On i Zakon

Zgadza sie, ale jedna rzecz mnie powstrzymuje przed takim stawianiem sprawy, po pierwsze ON wie, ze jestem zakochana, po drugie znam odpowiedz, powie mi ze narazie chce byc tam a po trzecie nawet jesli by wrocil pod wplywem mojego cisnienia to bede do konca zycia zastanawiac sie czy ON nie mysli o TAMTYM zyciu, dlatego najbardziej bym chciala, zeby wystapil sam od siebie...

32

Odp: On i Zakon

Co to jest za zakon że można przez 4 godziny pleplać przez telefon? big_smile

Tak, wiem, zaraz napiszesz, że gadaliście w nocy.
Nie wierzę w tę historyjkę.

33

Odp: On i Zakon
Iceni napisał/a:

Nie wierzę w tę historyjkę.

Szczerze powiedziawszy ja też nie.. hmm

34

Odp: On i Zakon
Estera28 napisał/a:

Zgadza sie, ale jedna rzecz mnie powstrzymuje przed takim stawianiem sprawy, po pierwsze ON wie, ze jestem zakochana, po drugie znam odpowiedz, powie mi ze narazie chce byc tam a po trzecie nawet jesli by wrocil pod wplywem mojego cisnienia to bede do konca zycia zastanawiac sie czy ON nie mysli o TAMTYM zyciu, dlatego najbardziej bym chciala, zeby wystapil sam od siebie...

Rzuć go laska i poszukaj sobie kogoś bez takich dylematów. Bo moim zdaniem on nie jest fair w stosunku do Ciebie. Jeśli wie, że go kochasz a nie chce z Tobą związku to powinien dać Ci spokój a nie traktować jak emocjonalną wycieraczkę. On do tego zakonu ponoć poszedł Bogu służyć? To niech się skupi na Bogu i da Ci spokój. Moim zdaniem szybciej się zdecyduje stamtąd wyjść, jak z nim nie będziesz gadać - życie klasztorne nie jest takie fajne jak to reklamują i niewielu ludzi świadomie jest w stanie tam wytrzymać mając alternatywę.

35

Odp: On i Zakon

Madre slowa z tym co napisalas, ze gdy ma kontakt to latwiej mu tam byc i trudniej opuscic klasztor, gdy tak na prawde to ja jestem przy nim caly czas, wiec prawie jak facet na delegacji sie czuje, dzieki za te slowa...

36

Odp: On i Zakon

Ja również uważam, że powinnaś zerwać kontakt. No sorry, ale sama zgodziłaś się na taki stan rzeczy. Facet był szczery, od samego początku mówił, że chce iść do zakonu. Już w tym momencie powinna ci się zapalić czerwona lampka. Ty jednak kontynuowałaś tę znajomość licząc, że uczucie zwycięży. W zamian za to urządziłaś mu w głowie niepotrzebny mętlik. Jeżeli chcesz jego dobra daj mu we własnym sumieniu podjąć decyzję. Inaczej faktycznie może stać się właśnie tak.

Estera28 napisał/a:

nawet jeśli by wrócił pod wpływem mojego ciśnienia to będę do końca życia zastanawiać się czy ON nie myśli o TAMTYM życiu

37

Odp: On i Zakon

Tak Szakisz ,tylko autorce pewnie nie daje spokoju ,że taki fajny kawałek drewna na zmarnowanie pójdzie ,a przecież można by było coś wspaniałego wyrzeźbić wink

38

Odp: On i Zakon
Paweł-1979 napisał/a:

Tak Szakisz ,tylko autorce pewnie nie daje spokoju ,że taki fajny kawałek drewna na zmarnowanie pójdzie ,a przecież można by było coś wspaniałego wyrzeźbić wink

No faktycznie może tak być, ale że tak powiem: "widziały gały co brały" wink

39

Odp: On i Zakon

Jakoś nie umiem wybić go sobie z głowy sad

40

Odp: On i Zakon
Estera28 napisał/a:

Jakoś nie umiem wybić go sobie z głowy sad

Bo to nie jest proste. Tym bardziej, że konkurujesz z Bogiem... Pompatycznie brzmi wink

41

Odp: On i Zakon

Nie umiem zrozumieć tego, że ON pisze mi takie piekne slowa, takie wyznania ale i tak mnie olał sad jadac tam

42

Odp: On i Zakon
Estera28 napisał/a:

Nie umiem zrozumieć tego, że ON pisze mi takie piekne slowa, takie wyznania ale i tak mnie olał sad jadac tam

Pies ogrodnika, sam nie zeżre, ale będzie pilnował, żeby innemu nie dać. Jak coś do Ciebie czuje to niech spakuje manatki i wróci, a jak nie to niech siedzi w tym klasztorze i się modli a nie męci Ci w głowie. Btw, czy on nie jest w nowicjacie i czy nie powienien przez to mieć jakiejś trwardej reguły ograniczającej kontakt ze światem zewnętrznym?

43

Odp: On i Zakon

Jest to postulat, a wlasnie ,moze to,  ze mamy kontakt pomoze mu opuscic to miejsce?

44

Odp: On i Zakon

Esterko, Twój facet, ma chyba we krwi, długie zastanawianie się.
Co on robił do tych swoich 28 lat?
Chłopacy, decydują się na pójście do Zakonu, zaraz po ukończeniu szkoły średniej, lub idą do seminarium, aby zostać ksiedzem.
To są Ci, zdecydowani od dawna na posługę Bogu.
Są też tacy, którzy pod wpływem jakiegoś impulsu, idą do Zakonu, a później się zastanawiaja, tak jak Twój wybranek, z której strony muru, mają zostawić swoje sandałki.
Ty też nie chcesz podjąć decyzji o zerwaniu więzi, bo masz nadzieję, że ułożysz sobie z nim życie.
Powiedz, ale tak szczerze, na czym polega ta jego doskonałość?
Za co Ty go kochasz?
Chyba nie za piękne sms-y?

45

Odp: On i Zakon

z mojego doswiadczenia moge powiedziec tylko jedno nie warto czekac na gosci ktorzy sami nie wiedza czego chca

46

Odp: On i Zakon

Jest idealny pod każdym względem i WIEM, ze nie poznam takiego drugiego juz nigdy, przez cale zycie poznalam bardzo wielu roznych facetow, fajniejszych mniej fajnych i tez totalnych debili, musze dodac, ze mam powodzenie ze tak napisze prostym jezykiem, ALE DLA mnie to wrecz dolujace, bo coz z tego, ze chce ze mna byc ten czy tamten czy niechby chcialo pol swiata jak nie moge miec tego jedynego? JAKI ON jest? hm czuły, wrazliwy, kochajacy, dobry, potrafii słuchać, zabawny, mądry, opiekuńczy, szanuje ludzi, pomocny, uczynny, pracowity... moglabym wymieniac jeszcze dlugo? TEN człowiek prezentuje soba 100% wartosci:((( nawet nie wiem czy na takiego zasluguje...

47

Odp: On i Zakon
Estera28 napisał/a:

Jest idealny pod każdym względem...TEN człowiek prezentuje soba 100% wartosci...

Smutne, że TAKI IDEAŁ czmychnął Ci sprzed nosa... A może gdyby nie czmychnął - szybko zmieniłabyś swoje zdanie smile
Nie idealizuj tak tego gościa.
Dość dziwna sprawa... A jesteś pewna, ze on wybył do ...zakonu? Może go tam odwiedź smile
Coś mi tu nie pasuje w tym wszystkim....

48

Odp: On i Zakon

Wychodzi na to, że on nie słyszy tylko tego, co mu serce podpowiada.
Nie odpowiedziałaś mi, co robił, zanim poszedł do Zakonu?
Mężczyźni w jego wieku, mają już jakiś dorobek życiowy.
Jak na tak krótką znajomość, to bardzo dobrze się zaprezentował.
Życzę Ci Esterko, abyś rozwiała swoje rozterki i Ty dokonaj wyboru, nie czekaj na cud:)
Bo Pan Bóg za Twojego lubego nie podejmie tej decyzji.

49

Odp: On i Zakon

Mamy po 28 lat, on wczesniej pracowal zawodowo przez 5 lat... wiem, troche smieszne, ze taka jestem zakochana z racji tak krotkiej znajomosci, WIEM, ale nIGDY tak nie czułam... ja mam podjac decyzje? ALE ja moge tylko w jedna strone, czyli zapomniec? co do tego czy jest w zakonie? TAK jest tam, nie watpie w to...

50

Odp: On i Zakon

Dzis zaluje ze nie powiedzialam ZOSTAN, nawet jesli nic by to nie dalo to chociaz moglam sprobowac sad

51 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2013-10-02 19:22:00)

Odp: On i Zakon

Ech... I do końca swego życia będziez teraz wzdychać, idealizować tamtego i kwestionowć kazdego potencjalnego mężczyznę, jaki pojawi sie w poblizu... Bo każdy będzie nikim w porównaniu z tym cudownym i idealnym... A ten cudowny i idealny jest zwykłym egoistą i asekurantem, bo wciąż Cię trzyma "w zanadrzu" swoim odzywaniem się i nudzi - niby jakimiś dylematami.
Dziewczyno, to załosne... On nie ma żadnych dylematów! Mile go łechce świadomość dziewczyny za nim rozpaczającej... To raczej pusty narcyz a nie obiekt wart takich szlochów.
Napisz temu ideałowi, ze jesli chce tam sobie pozostawać - niech sie zamknie i przestanie Ci mącić, albo niech wraca i zacznie żyć z Tobą jak mężczyzna.
Chyba, że lubisz się też umartwiać i wiecznie czegoś żałować i mieć poczucie niepowetowanej straty...
Ale wówczas powinnaś porozmawiać z jakimś psychologiem...

P.S.
Przestań tak sie roztkliwiać, bo to zaczyna być żenujące...

52

Odp: On i Zakon

Alo ON ma na prawde dylemat!! Nie wie, nie jest pewien tego czy to jest powołanie i czy tam wytrzyma ...

53

Odp: On i Zakon

A druga rzecz gdyby był egoista to nie poswiecalby swojego zycia na Zakon...

54

Odp: On i Zakon
Estera28 napisał/a:

A druga rzecz gdyby był egoista to nie poswiecalby swojego zycia na Zakon...

I tu sie mylisz, jak ktoś jest narcyzem to może mieć poczucie, że jest zbyt doskonały dla ludzkości i to na rózne czasem odjechane sposoby wyrażać. A moim zdaniem z pewnoscią zachowuje się egoistycznie względem Ciebie.

55

Odp: On i Zakon

a co myslicie na to, ze moglam probowac go zatrzymac?

56

Odp: On i Zakon

Nie rozumiem co wy chcecie od tego faceta. On od początku chciał iść do zakonu i to AUTORKA zawróciła mu w głowie, nie odwrotnie. Autorko zacznij żyć własnym życiem. Nie ślubowałaś mu przecież, że będziesz na niego czekać. Jeżeli wybierze zakon będziesz pluła sobie w brodę, że zmarnowałaś tyle czasu na niego.

57

Odp: On i Zakon

To zabawa w kotka i myszkę. Kotek Cię złapał, zjeść Cię nie chce, tylko bawi się jak piłeczką, a Ty mu na to pozwalasz. Po za tym Twoja próżność czuje się dopieszczona, w sumie to takie nieziemskie, facet w zakonie, a serducho mu do Ciebie pika, nie każdej tak się trafia. I tym bardziej wydaje Ci się najbardziej wyjątkowy na świecie.
Rozejrzyj się za kimś w cywilu, bo w sumie kto wie co takiemu chodzi po głowie. Obyś za parę lat nie pisała na tym forum - jestem kochanką księdza - pomocy!

58

Odp: On i Zakon

To co niedostępne zawsze bardziej ciągnie. Tak było, jest i będzie big_smile

59

Odp: On i Zakon

Czemu jestescie tacy zlosilwi? TU nie chodzi o pomaganie sobie?
Tak był wobec mnie fair bo mowil, ze tam idzie ale jednoczesnie spedzal ze mna czas jak facet z kobieta, a teraz gdy ma tel potrafi napisac ze chcialby miec ze mna dzieci, ze przez chwile czul sie jakbym byla jego zona a on jest tylko na delegacji, ze czuje sie tam jakby byl na wycieczce z ktorej niedlugo wroci. Nie wiem co robic? Moze powinnam mu powiedziec wprost, WROC - prosze?:(

60

Odp: On i Zakon

I nie chodzi o to, ze jest nieosiagalny czy tez ze to nieziemskie pisac do kogos z zakonu, jestem normalna osoba i wiem co czuje czego chce, gdyby wystapil i byl ze mna to bylabym najszczesliwasza na swiecie!!

61

Odp: On i Zakon

Kazdym smsem daje mi nadzieje... Pisze ze jesli rozezna temat i poczuje, ze to nie TO to bede pierwsza osoba, ktora sie o tym dowie ... a ja kazdego dnia marze o tym, by wrocil

62

Odp: On i Zakon
Estera28 napisał/a:

Czemu jesteście tacy złośliwi? TU nie chodzi o pomaganie sobie?
Tak był wobec mnie fair bo mówił, ze tam idzie ale jednocześnie spędzał ze mną czas jak facet z kobieta, a teraz gdy ma tel potrafi napisać ze chciałby mieć ze mną dzieci, ze przez chwile czul się jakbym była jego zona a on jest tylko na delegacji, ze czuje się tam jakby był na wycieczce z której niedługo wróci. Nie wiem co robić? Może powinnam mu powiedzieć wprost, WRÓĆ - proszę?:(

Estera wszystko rozumiemy, ale prosiłaś nas o opinię z perspektywy obserwatora, więc ci jej udzielamy smile Facet do chwili złożenia ślubów może robić wszystko to co normalny facet robić powinien. Był zauroczony, więc nie dziw się, że spędzał z tobą czas jak z kobietą. Jednak gdy powiedział, że chce iść do zakonu to już samo to powinno dać ci do myślenia.

63

Odp: On i Zakon

ALE On powiedział, ze idzie do zakonu i nadal sie ze mna widywał, calował, i zeganjac sie plakal jak dziecko...

64

Odp: On i Zakon

Gdyby chciał być wobec Ciebie fair, po przekroczeniu furty by zamilkł. A on chce mieć ciastko i che zjeść ciastko. Oby wam obojgu nie odbiło się czkawką.
Nie jestem złośliwa, chwilami ironizuję, ale nie staram sie nikogo obrazić.

65

Odp: On i Zakon

I teraz jest tam a w soboty gdy ma tel rozmawia ze mna kilka godz nadal jak facet z kobieta, swoja kobieta, tego nie rozumiem wlasnie ::(

Posty [ 1 do 65 z 106 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026