netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

26 odpowiedzi5 752 wyświetleniazałożony przez nati2421, 26.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Witam
Nie potrafie sama myslec i ocenic juz realnie sytuacji, nigdy nie czulam takiej pustki, Nie mam wsparcia, nikomu nie moge powiedziec tyle rzeczy co Wam. Od poczatku :

Poznalismy sie tego roku koniec maja, przez internet na kamerkach internetowych. Spotkanie, wielka milosc, pierwszy raz , a mam 26 lat cos poczulam takiego prawdziwego, bylam slepo zakochana, on czulam ze takze. Po 2 miesiacach, zmienilam miejsce zamieszkania na obcy kraj do niego, wynajelimy domek. wszystko pieknie. Postanowilam (teraz wiem bardzo perfidnie, ale musze Wam wszystko powiedziec byscie ocenily to realnie) odstawic na miesiac tabletki anty. Po prostu bylam pewna ze to ten, ze co ma byc to bedzie, a chcialam tylko na miesiac je odstawic by potem zalozyc np spirale.Nie powiedzialam ze odstawiam mojemu facetowi no i stalo sie. Od razu po odstawieniu anty-zaszlam w ciaze. Nie byl zachwycony-zaproponowal ze moze usuniemy- ja ze nigdy i stwierdzil ze damy rade.
I wszytko pieknie do czasu az nie wzial mojego komputera do reki i zaczal sprawdzac cala histrie google- znalazl tam artykuly ktore czytalam na temat wrabiania mezczyzn wiec przyznalam sie ze zrobilam to specjalnie, co wiecej - wiedzial o mnie jak sie poznalismy ze bylam kiedys dziewczyna do towarzystwa - ale powiedzialam e dawno temu - a on wyszukal ze jeszcze w tym roku miala gdzies ogloszenia dotyczace sponsoringu- i zaczelo sie pieklo....
Rozmawialismy caly dzien, sluchalam tekstow, ze kur...zawsze bedzie kur..., ze tak jakby zrobil dziecko lasce prosto z ulicy....i pytal zlosliwie, ilu ich mialam, jak im robilas itp, mialam dosc, Rozmowy takie trwal 4 dni...przegladal mi cae bilingi telefoniczne, wszystkie poczty itp, oczywiscie nic nie znalazl bo od kiedy  z nim jestem - przyjechalam po to by odciac sie wlasnie od tego wszystkiego, by zmienic to zycie i zapomniec...
Teraz jest zle. Zaczelam 7 tydzien ciazy i jestem samotna...czasem przechodza mi mysli ze moglo by tego dziecka nie byc, choc nie jestem w stanie chyba nic mu zrobic..chce jego bardzo...juz niekoniecznie faceta...ale caly czas bylam sama, tak barddzo chce kogos bliskiego....
Teraz nie ma juz przytulania prawie w ogole, nie ma buziakow, sms co chwile jak gdziekolwiek jade  - po prostu mieszkamy razem i zyjemy jak lokatorzy...on stracil do mnie zaufanie, poblokowal komputery, hasla swoje itp. ja zyje w obcym kraju, choc bliso granicy, ale nie mam rodziny, przyjaciol kogokolwiek, siedze caly czas w domu jak glupia i nic nie robie, dzis wyjechalam do siostry i wlasnie u niej zostaje na noc, bo musze cos zalatwic w pl. On nawet nie napisal przez 4 godziny , ja napisalam, a on mi odpisal ze mam sie nie spieszyc, zebym sobie zostala u siostry, poszla na impreze i wrocila za 3 dni na spokojnie...po prostu ma mnie gdzies....nie wiem czy to sie da naprawic , czy juz calkiem to zniszczylam ? jestem poddana calkiem jemu...przyjechalam do niego likwidujac  biznes ktory prowadzilam i jeszcze zabralam do niego 4 swoje psy...ktore tez dla niego sa problemem, bo ostatnio ciagle slysze ze jeszcze wpieprzylas sie tu do mnie z tymi psami..przeszkadzaja mu ze biegaja, ze kopia trawe, wszystko juz zaczyna mu przeszkadzac...jak pytam czy cos sie stalo, czy cos go wkurza - odpowiada Ty....

2

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

wiem ze wszystko mam na wlasne zyczenie...sama to sobie zrobilam....kurcze, tak bylo pieknie...taka bylam zakochana ze chyba nie wiedzialam co robie...nie wiem, napiszscie cos, ochrzancie mnie, postawcie mnie na nogi bo moja psychika juz nie wytrzymuje, mam pustke w glowie co moge najlepszego teraz zrobic...jestem strasznie samotna....czame mysle ze nie zasluguje na milosc, i moja rola w zyciu jest zupelnie inna? ze powinnam usunac ta ciaze, ale no nie mam sumienia...sama swoje psy mam az 4 , bo mialam miekkie serce, no nie umiem tego zrobic...ale tak chcialam zeby moje dziecko mialo matke i ojca itp a widze ze zgotowalam chyba pieklo....

3

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

sorki ale sama tego chcialas.


zaufac facetowi i chciec miec z nim dziecko po 2 mies, wyprowadzka do obcego kraju do faceta po 2 mies yikes sorki, na wlasne zyczenie to wszystko, nie znalas go wystarczajaco.

To samo tyczy sie ciazy, po co anty odstawialas, chyba wiesz ze dzieci nie biora sie z kapusty..

4

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem
nati2421 napisał/a:

....Postanowilam (teraz wiem bardzo perfidnie, ale musze Wam wszystko powiedziec byscie ocenily to realnie) odstawic na miesiac tabletki anty. Po prostu bylam pewna ze to ten, ze co ma byc to bedzie, a chcialam tylko na miesiac je odstawic by potem zalozyc np spirale....

To się kupy nie trzyma. Nawet w tym poście kłamiesz. Z pełną świadomością oszukałaś, więc zbierasz skutki tegoż. Dalsze ciągnięcie tej relacji nie ma obecnie sensu. Czego więc oczekujesz? Cudu?

5

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

nie klamie, napisalam prawde, chcialam zeby sie wydarzylo co ma byc...myslalam ze jak nie to zmienie metode anty i tak, bo tabletki bralam kilka lat..wlasnie Wam pisze prawde zebyscie to ocenily i sama siebie oczerniam i przyznaje sie do winy, przyznaje sie do sponsoringu, bo oczekuje prawdziwej porady...myslalam  i liczylam na to ze da sie to jakos uratowac...ze przeciez tak dobrze bylo wczesniej....

6

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Nie no 26 lat życia a takie myślenie?
No przyznaj się Mietek czy Bmka stoi przed jego chatą za milion złotych..  I juz wiedziałaś ze to ten no nie ? Prawdziwa miłość rzeczywiście...
Ja tu problemu nie widzę: ZABIJ swoje nienarodzone dziecko ( czekaj czekaj, jakoś to się tak ładnie nazywa chyba aborcja ? ), psy tez możesz oddać do schroniska, a tą PRAWDZIWĄ miłość po 5 miesiącach jakoś przeżyjesz?

7

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Wybacz Nati, ale głupio pokierowałaś swoim życiem. Tak to jest jak się nie myśli mózgiem, a inną częścią ciała.

Może przestań teraz myśleć o sobie, swojej miłości, potrzebie bliskości i takie tam, tylko zastanów się jak utrzymać psy i dziecko, co? Facetowi daj spokój, bo i tak już go nieźle wrobiłaś. Ja na jego miejscu, wywaliłabym Cię od razu gdybym odkryła, to co on. Chyba, że jesteś ładna i na jednym mu tylko zależy...
Masz jakieś doświadczenie zawodowe? Wykształcenie? Możliwość pracy za granicą? Możliwość pracy w kraju?

Myśl i działaj logicznie.

8

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Moi drodzy, autorka doskonale wie, że mleko się już rozlało i pisząc jej, jaka to jest żałosna i nieodpowiedzialna, wcale jej nie pomożecie.

Moja droga, popełniłaś straszną głupotę, ale z tego zdajesz sobie sprawę. Niestety, Twoje postępowanie zaważyło na relacji, którą z tym mężczyzną budowałaś i zniszczyło ją. To boli, ale na pewno wyniesiesz z tego wiele nauki na przyszłość. Niestety uważam, że w obecnym związku nie ma już czego ratować. Dziecko nie będzie czuć się dobrze, mając dwoje rodziców, między którymi nie ma miłości. Jeżeli masz możliwość, spróbuj znaleźć pracę i wyprowadzić się od swojego partnera. Skup się na dziecku, ono jest teraz najważniejsze. Może nie poczęło się w najbardziej sprzyjających do tego okolicznościach, ale zasługuje na cudowną mamę, którą masz szansę być.

9

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

a czemu szukałaś takich rzeczy w internecie planowałaś ciąże ? trzeba było go uprzedzić poza tym po dwóch miesiącach rzucasz wszystko dla faceta , przeciez nawet go nie zdążyłaś poznać

10

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Autorka odstawia tabletki antykoncepcyjne, aby po miesiącu założyć spiralę, a kilka zdań potem wychodzi na jaw, że jej partner znalazł w historii przeglądania strony z poradami jak wrobić faceta w dziecko... Tak jak napisał N4VV, ta cała historia nie trzyma się kupy, i ja mam głęboką nadzieję, że jest to prowokacja, i mamy do czynienia tylko z jakimś stworem, któremu twórca przypisał świadomie jedne z najpodlejszych cech charakteru.

11

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Wrobiłaś w dziecko kolesia, którego znałaś 2 miesiące... Jestem po prostu w szoku.

12

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Nie ma dla Ciebie ratunku, olej go, zacznij żyć swoim życiem, nawet jako samotna matka. Nie dość, że sobie, to i JEMU PRZEDE WSZYSTKIM zniszczyłaś życie. Odstawiłaś tabletki, by założyć za miesiąc spiralę? To skoro tak się chciałaś zabezpieczyć, to nie wiedziałaś, że miesiąc, w którym nie jesteś zabezpieczona, to możesz zajść w ciążę? Chciałaś się zabezpieczyć, a czytałaś o wrabianiu w ciążę?
JEZU... JESTEŚ PODŁA.
Sorry, nie mam w zwyczaju obrażać ludzi, ale naprawdę w tą historię aż trudno uwierzyć...

13

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Ściemniasz dziewczyno. Spirale zakłada się w trakcie okresu, albo 6 tygodni po ciąży. Spokojnie mogłaś założyć ją po skończeniu tabletek,wtedy przecież występuję krwawienie, widać wybrałaś te drugą opcję.
Zrobiłaś wszystko z czystą premedytacją a zasłaniasz się miłosnym zaćmieniem umysłu oraz sloganem "co ma być to będzie". Chcesz być z nami szczera to bądź do końca.
Głupota w Twoim postępowaniu jest wprost porażająca. Najwyższy czas zmądrzeć, nie wiem czego oczekujesz pisząc na forum, pogłaskania po główce? Usłyszenia, że nie jesteś zła i zasługujesz na miłość?
Narobiłaś bałaganu teraz pora pomyśleć jak stawić temu czoła zamiast użalać się nad sobą.

Na związek nie masz co liczyć. To, że ojciec dziecka nie wyrzucił Cię z domu i traktuję Cie normalnie, piszesz, że żyjecie jak lokatorzy to duży plus. Może uda Ci się zachować z nim poprawne stosunki, tak żeby dziecko miało kontakt z ojcem. Jednak wypadałoby się otwarcie do wszystkiego przyznać, i z czystej przyzwoitości, przeprosić.

14

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem
Stev napisał/a:

Nie no 26 lat życia a takie myślenie?
No przyznaj się Mietek czy Bmka stoi przed jego chatą za milion złotych..  I juz wiedziałaś ze to ten no nie ? Prawdziwa miłość rzeczywiście...
Ja tu problemu nie widzę: ZABIJ swoje nienarodzone dziecko ( czekaj czekaj, jakoś to się tak ładnie nazywa chyba aborcja ? ), psy tez możesz oddać do schroniska, a tą PRAWDZIWĄ miłość po 5 miesiącach jakoś przeżyjesz?

To się nazywa sztuczne poronienie, dawniej chrześcijaństwo tak bardzo nie zakazywało aborcji, wszystko się zmieniło w XIX wieku.

15 Ostatnio edytowany przez blueskirt (2013-09-27 17:17:27)

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

po 2 miesiącach byłaś pewna że to ten i z premedytacją odstawilaś tabletki żeby zajść z nim w ciąże? Gdzie tu miłość? Jak sie kogoś kocha, to się go nie wrabia w ciąże.... Uważam, że zrobilaś to i tylko wyłącznie z wygody. Chciałaś w ten sposób usidlić faceta, oszukałaś go z tym sponsoringiem... Ciesz się, że on Cię nie wyrzucił z domu.
Zresztą rzeczywiście ta historia jest jakaś podejrzana, po co sprawdzał Ci przeglądarke?
No chyba, że od początku Ci ten facet nie ufał... Zresztą sorry, ale nie dziwie się, skoro zajmowalaś się sponsoringiem. Ja bym takiej osobie też niestety nie zaufała.

A teraz się żalisz na forum. Ale co Ci tu można poradzić? Narobiłaś chaosu to teraz posprzątaj. Niestety, trzeba było wcześniej myśleć o tym, że może facet którego znasz 2 miesiące nie chce z Tobą dziecka i że może wyjdą na jaw Twoje kłamstwa... Powinnaś dać facetowi spokój i tyle. On Ci na pewno już nie zaufa bo nie ma ku temu żadnego powodu. Skup się lepiej na dziecku, które jest w drodze i trzeba będzie się nim zająć.... Chyba że znajdziesz kolejnego sponsora dla Was.

16

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Wiec teraz na spokojnie napisze tak..Jesli by chodzilo o wrobienia faceta w dziecko i jakis sponsoring - to juz bym temat olala, dostalabym alimeenty i tyle, ale nie, mi zalezy by mialo ojca i matke, i nawet jesli z tym czlowiekiem nie bede, nie mialabym tyle tupetu by zalozyc mu sprawe o alimenty. Bylam wczesnsiej w 4 letnim zwiazku, gdzie facet nie byl gotowy na dziecko, zareczyny itd,
Macie jednak racje widze ze nic z tego nie bedzie...tylko chcialam sie dowiedziec czy jest co jeszcze ratowac....Zrobilam perfidnie,odstawiajac tabletki, nie mowiac mu o tym....Ale hmm, kierowalam sie tez sytuacja z pierwszych spotkan...i byl moment, gdzie pojechalam do niego, nie mialam tabletek przy sobie  i mu powiedzialam ze tzrech nie wezme, ze musimy uwazac...i on po prostu nic sobie z tego zrobil  i skonczyl we mnie, ta sytuacja dala mi zielone swiatelko do mojego dalszego posuniecia z odstawieniem anty....

17

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Skoro nie chcialaś wrobić faceta w dziecko to dlaczego szukałaś o tym w wyszukiwarce?

Nie czaje big_smile

18

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

ja juz to zrobilam , moze miesiac potem...., to czytalam historie innych wiec wpisywalam, wrobienie, odstawienie anty przed facetem, aby dowiedziec sie czy sie przyznawaly partnerki czy co sie dzialo.....ale to malo istotne chyba jest, bo faktem jet ze odstawialam je specjalnie zeby po prostu cos z gory zasadzilo co ma sie stac w ciagu tego miesiaca, przez ktory chcialam zaczekac na zalozyc spirale, jesli nic nie bedzie...

19

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

No to sobie nieźle w życiu namieszałaś... ale, nie będę Cie opierniczać, bo inni już to zrobili, a poza tym  konstruktywne to nie jest. Pytania pomocnicze:
- kochasz tego faceta, chciałabyś z nim być, gdyby jemu złość przeszła? Nie dla kasy czy bezpieczeństwa tylko Twoich uczuć.
Jesli tak to może powinnaś poprosić go o szczerą rozmowę, przeprosić i zobaczyć, czy będzie  wstanie Ci wybaczyć. Jesli nie to patrz niżej:
- chcesz mieć to dziecko, z nim czy bez niego?
Jeśli tak to powinnaś przygotować się do wzięcia odpowiedzialności za swoje i cudze zycie. Poszukaj pracy (przynajniej póki brzucha nie widać, potem to szanse są kiepskie) i weź się za siebie. Zorientuj się jak wygląda pomoc kobietom w ciąży i matkom w kraju, w którym jesteś, czy w ogóle Ci jakaś pomoc przysługuje (nie wiem, jesli tam nie pracowalaś, to może być ciężko), ewentualnie jak wygląda z alimentami, jesli nie wiesz czy ten facet z Tobą zostanie. a jesli dziecka nie chesz to 7 tydzień to niedaleko, mozna usunąć, nie wiem w jakim kraju jesteś, ale większosć zachodniej Europy ma nieco bardziej cywilizowane prawo w tej kwestii niz Polska.

20

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

wiec po Waszych odpowiedziach, powiedzialam mu ze to nie ma ensu tak dalej, ze sie poddaje i rozstanie, na co on powiedzial ze mysli ze bedzie dobrze wszystko, zeby zaczac na nowo/ ( moze tez to mialo wplyw ze mnie 2 dzien nie ma w domu) takze juz nie ciagnelam tematu...powiedzielismy sobie troszke o co chodzi, w czym byl problem...ze kocha....i tyle... wroce jutro do domu, bo jestem w drodze  w Pl akurat i zobaczymy jak sie ulozy, ja sie na pewno postaram...

21

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

To dobrze, nie rozwal tego tym razem.

22 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-09-27 22:24:15)

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem
nati2421 napisał/a:

nie klamie, napisalam prawde, chcialam zeby sie wydarzylo co ma byc...myslalam ze jak nie to zmienie metode anty i tak, bo tabletki bralam kilka lat..wlasnie Wam pisze prawde zebyscie to ocenily i sama siebie oczerniam i przyznaje sie do winy, przyznaje sie do sponsoringu, bo oczekuje prawdziwej porady...myslalam  i liczylam na to ze da sie to jakos uratowac...ze przeciez tak dobrze bylo wczesniej....

Sponsoring jest bez znaczenia - w istocie nie dotyczy Twojego partnera.
Podkładanie się pod ciążę jest niewybaczalne, bo jest to podejmowanie wiążacych go decyzji bez jego udziału.
Osobiście nie widze możliwości odbudowania zaufania w takiej sytuacji.

Jeśli będziesz kontynuować tą relację, prędzej czy później echo tego postepku uderzy w Ciebie i, być może, w Twoje dziecko.

23

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

po 2 miesiącach znajomości internetowej - wyjechać do obcego kraju, zlikwidować swój biznes i wrobić faceta w dziecko żeby wypełnić pustkę - yikes Dziewczyno, tego związku już nie ma. I się go nie uratuje, zwłaszcza że nie chcesz być dla swojego faceta całe życie "dziwką".. wracaj do kraju, idź do psychologa, zrób ze sobą porządek, zajmij się dzieckiem i może kiedyś spotkasz kogoś odpowiedniego. A przede wszystkim nie będziesz wchodzić w toksyczne relacje. Ale najpierw musisz nad sobą popracować.

24

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Pierwsze co mi sie rzuca w oczy w wypowiedziach współmówców to to, że dziecko to zmarnowanie sobie i komus zycia. Nie wiem, może jestem anachroniczna, ale ciąza, dziecko, nowe zycie, CZŁOWIEK to przeciez wartość nie do przecenienia! Ludzie latami starają sie o dziecko i dzieci miec nie mogą, a tu prosze ciach i jest, jak dla mnie to dar od siły wyższej, dla niektórych to Bóg, niewazne, faktem jest, że DZIECKO jest w drodze i to jest najwazniejsze.
Mam dwoje dzieci i żadne nie było planowane, wpadka - nie decyzja, a zwyczajna wpadka, ale nie wyobrażam sobie bez nich życia, sa już dorosli, ale ja i mój mąż a ich ojciec kochamy ich nad życie, są naszym największym sukcesem życiowym i miłością.
Owszem to prawda, że droga Autorko namieszałaś, zamieszanie jest poprostu nie z tej ziemi, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dostrzegam, że jesteście oboje skłonni do uczciwej rozmowy i na to nalezy postawić. Pierwszy szał faceta jest trochę zrozumiały, ale jemu to przejdzie, emocje opadną i zacznie myśleć, a przede wszystkim dotrą do niego uczucia jakie ma facet gdy dowieduje sie, że bedzie ojcem. Sa to piękne uczucia, wspaniałe, to pragnienie, to oczekiwanie a potem radośc gdy przytuli Dzieciątko smile Baź dobrej mysli, ja trzymam kciuki, wierzę, że skoro dziecko ma być to na pewno nie bez sensu, a tak poprostu miało byc:) Bądź dzielna i przede wszystkim uczciwa, mów szczerze i uczciwie swojemu partnerowi o swoich grzechach, wyraź skruchę jesli rzeczywiście czujesz wstyd, rozmawiaj. Może jedynie podpowiem aby nie wywalac szczegółów, on bedzie Cie wypytywał, ale lepiej nie mó mu co i jak drobiazgowo, to bedzie tylko jego i Ciebie bolało i nic to nie wniesie. Odnies się do swojej przeszłości z godnością, no tak miałas i trudno, dziś i jutro jest już inne, masz inne cele, inne priorytety, inne oczekiwania i pragnienia. Powodzenia!

25

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem
Katarzynka82 napisał/a:
Stev napisał/a:

Nie no 26 lat życia a takie myślenie?
No przyznaj się Mietek czy Bmka stoi przed jego chatą za milion złotych..  I juz wiedziałaś ze to ten no nie ? Prawdziwa miłość rzeczywiście...
Ja tu problemu nie widzę: ZABIJ swoje nienarodzone dziecko ( czekaj czekaj, jakoś to się tak ładnie nazywa chyba aborcja ? ), psy tez możesz oddać do schroniska, a tą PRAWDZIWĄ miłość po 5 miesiącach jakoś przeżyjesz?

To się nazywa sztuczne poronienie, dawniej chrześcijaństwo tak bardzo nie zakazywało aborcji, wszystko się zmieniło w XIX wieku.

Jak dla mnie to możesz to nazwać nawet "planowaniem rodziny", co nie zmienia faktu, że jest zabójstwem najgorszego typu, bo zabijasz niewinne niczemu dziecko (no może jedynie że ma głupich rodziców)

26

Odp: wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem
Stev napisał/a:
Katarzynka82 napisał/a:
Stev napisał/a:

Nie no 26 lat życia a takie myślenie?
No przyznaj się Mietek czy Bmka stoi przed jego chatą za milion złotych..  I juz wiedziałaś ze to ten no nie ? Prawdziwa miłość rzeczywiście...
Ja tu problemu nie widzę: ZABIJ swoje nienarodzone dziecko ( czekaj czekaj, jakoś to się tak ładnie nazywa chyba aborcja ? ), psy tez możesz oddać do schroniska, a tą PRAWDZIWĄ miłość po 5 miesiącach jakoś przeżyjesz?

To się nazywa sztuczne poronienie, dawniej chrześcijaństwo tak bardzo nie zakazywało aborcji, wszystko się zmieniło w XIX wieku.

Jak dla mnie to możesz to nazwać nawet "planowaniem rodziny", co nie zmienia faktu, że jest zabójstwem najgorszego typu, bo zabijasz niewinne niczemu dziecko (no może jedynie że ma głupich rodziców)

Dziecko to jest trochę na wyrost, jak rozłupiesz orzecha to nie mówisz, ze ścięłaś leszczynę, a jak robisz jajeczniczę to nie pytasz czy zaszlachtować na nią 1 czy dwie kury. Zanim się urodzi to jest zarodek a troche później płód.
Poza tym to jest offtop, laska powinna wiedzieć, że ma taką opcję, czy się zdecyduje na aborcję czy nie to już sprawa jej poglądów i jej moralności.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wrobiona ciaza, jestem sama z mega problemem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026