Moja matka dała się nabrać i wzięła od nich pożyczkę na bandycki jak wszyscy dobrze wiedzą, zrobiła to dawno, chyba nawet w zeszłym roku. Nic o tym nie wiedziałam aż do teraz. Niestety nie spłacała tego jak należy. Mówi, że wzięła 3000 zł, a teraz ma do oddania prawie 6000 zł!!! Chciałabym jej jakoś pomóc załatwić tą sprawę, zapewne odsetki stale rosną. Jak się wydostać z tej niekończącej spirali? Czy istnieje jakaś szansa nie spłacać tego?
Podobne tematy
2 2013-09-20 22:59:43 Ostatnio edytowany przez Melancholy (2013-09-20 23:06:03)
Przede wszystkim w Providencie biorąc pożyczkę z obsługą domową z góry wiadomo, że do spłacenia jest prawie 2 razy tyle. Chyba, że bierze się na konto, wtedy trochę mniej. Nie chcę nic sugerować, ale wpisz sobie windykacja Provident, Provident niespłacanie, czy coś podobnego w Google, znajdziesz wiele opinii mówiących o tym, że ta firma rzekomo nie oddaje spraw do sądu, bo coś tam mają nie tak z umowami, czy coś. To tylko informacje, które wyczytałam, zanim posypią się głosy krytyki - do niczego nie namawiam. Nie potwierdzę, nie zaprzeczę, bo nie wiem, na ile to prawda, na szczęście była to jedna z moich pożyczek, którą spłaciłam, jednak biorąc 2,500 zł, miałam do spłacenia jakieś 4tys. - wzięłam opcję z obsługą domową. Spłacać, czy nie spłacać, oto jest pytanie, które sama sobie zadaję, tym bardziej, że wiem, że i tak większości nie spłacę... Jeśli Twoja matka ma jakiś majątek, cenne sprzęty, wypłatę powyżej minimalnej, czy cokolwiek, z czego może ściągać komornik, to jeśli masz możliwość pomóc jej to spłacać, to warto rozważyć taką opcję, bo jak będzie miał jej co zabrać, to będzie nieciekawie... Jeśli się ma z czego i ma się jakikolwiek jawny majątek, to moim zdaniem lepiej spłacać dobrowolnie.
Niech nadal coś co tydzień wpłaca, symboliczne 10 zł. nic jej nie zrobią , najwyżej kierownik będzie ją odwiedzał. Odsetki nie rosną. Znam tę mafię od podszewki. niech się Mama niczego nie boi:)