ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

Witam,
Chciałbym w skrócie opisać swoją historie.
Zaczęło się 9 lat temu, miałem 21 lat kiedy poznałem swoją miłość miała wówczas 25 lat. Była to pierwsza miłość mojego życia i jedyna jak do tej pory. Na początku było wspaniale, dzień w dzień spotkania, spacery, rozmowy. Po 3 latach z braku możliwości znalezienia jakiejkolwiek pracy postanowiła wyjechać z kolegą i koleżanką do irlandii. Kiedy ja odwoziłem płakałem strasznie, wtedy czułem jak bardzo ją kocham i mi na niej zależy. Dzwoniła do mnie żebym przyjechał. po 2 miesiacach zawiesiłem studia i pojechałem do niej. Tam zaczęło się nasze życie. Wynajmowaliśmy dom, praca byle jaka ale była,zwiedzanie kraju razem, zakupy razem, życie razem. Po półtora roku tam urodziła nam się cudowna córeczka. Kocham Ją bardzo. wtedy coś się zmieniło. byłem gówniarzem wtedy, nie znałem życia, nie znałem bólu związanego z miłością, czasami głupie sms do poznanych kobiet w pracy, ale tylko sms i nic wiecej. Problem polegał na tym że dużo czasu spedzałem przy komputerze. to sie nasilało, gry online. Czułem że jest przy mnie, że mam córke ale nałóg mnie pochłaniał, co jakiś czas kłótnie , ale zawsze przepraszałem tylko znów się powtarzało. momentem kulminacyjnym była decyzja powrotu do kraju ponieważ miałem ostatni czas żeby skończyć studia i zacząć poważną prace (Na Morzu niestety). zarobki bardzo wysokie jednak czeste rozłąki na 3 - 4 miesiace. zdecydowaliśmy że wrocimy. zamieszkamy u moich rodzicow bo mamy duży dom. miały byc 2 - 3 kontrakty i idziemy na swoje. zrobilem 1 kontrakt, wrocilem i znowu nie doceniałem jak mocno kocham corke i moja dziewczyne, znowu komputer.Były spacery i zabawy , nie to że cały czas siedzialem ale oczekiwala ode mnie wiecej. wszystko sie zmieniło kiedy dostalem oferte 2 kontraktu. wyjechalem i po dwoch tygodniach telefon od Niej że w domu naskoczyli na nia moi rodzice ,że za czesto jej w domu nie ma, że pije czasami i przychodzi skacowana, nie codziennie ale raz w tygodniu. kazałem jej szukać stancji, była zadowolona, przynajmniej tak mi sie wydaje. ojciec dzwonil do niej i przepraszal ze to bylo po pijanemu i wogole. Powiedziala ze przyjmuje przeprosiny ale tam juz nie wroci i jej to na reke bo nie chciala tam mieszkac. zadzwonilem do domu i spytalem co sie stalo, powiedzieli ze naskoczyli na nia ale nie bylo to tak strasznie, przeprosili ja. wtedy bylem tak rozkojarzony, na morzu 1500 km od domu, żadnej możliwości pomocy.zadzwonilem do niej i mowie poczekaj na mnie wroce i poszukamy a ona że nie. myślałem że zrozumie i wroci, jednak sie myliłem tym razem. Zostawilem ją samą z dzieckiem, liczyła na mnie, mam taka przynajmniej nadzieje. po poltora miesiaca znalazła prace sezonową i wtedy zadzwoniła że zaczeła nowe życie i sie spotyka z kimś. Myślałem że to kolejne podchody i lekceważyłem to . Minął kolejny miesiąc aż do momentu gdy został mi tydzień z 4 miesięcy. zadzwoniłem do znajomego spytać się o Niąi wtedy zderzenie z rzeczywistościa. Ona Spotyka Się z kimś naprawde. 7 dni nie spałem, przewineło mi się 9 lat życia, Wtedy dostrzegłem swój błąd, Dostrzegłem jak bardzo Je kocham, Nie mam nikogo oprócz nich. a ona naprawde miała dosyć i poznała kogoś. Myślałem że to tylko spotkania. Powiedziała mi że spała z nim, co wiecej córka 4 letnia powiedziała mi że wojek czasami śpi z mama. SZOK Dla mnie. 2 miesiące wcześniej spaliśmy razem a tera SZOK. Teraz Czuje co traciłem przez te lata jednak nie moge sie pogodzić z tym że zrobiła to be zemnie bez rozmowy w 4 oczy, nie dała mi szansy. na statku przez ostatni tydzien dzwoniłem do niej , płakałem , rzuce cały nałóg i poświece się rodzinie , dostrzegłem bląd i go naprawie ale była jak z kamienia. kiedy wrocilem do domu rozmawiałem z nią. codziannie mówie że ją kocham, że kocham naszą córke , że chce rodzinę, ale ona dziwnie się zachowuje, jak inna osoba. Mówi że bardzo ją krzywdziłem a tera kiedy zaczeła układać sobie coś nowego to ja wkroczyłem z taką zmianą, powiedziałem Jej że mi zależy i chce walczyć o nią i rodzinę. płakała kilka razy mówiąc czemu dopiero teraz. Po tym wszystkim powiedziała że potrzebuje czasu na zastanowienie, bo nie wie co ma robić. Poświecam więc się córce, codziennie rano do przedszkola i do domu na 4 godziny zabawy, Ona pracuje od 10 do 18 a córka od 9 do 14 w przedszkolu. Jest strasznie szcześliwa że nas widzi razem czasami i cały czas mówi żebym spał z nią i mamą razem jak kiedyś. Pomyślałem wiec że trzeba jej czasu. Wczoraj nastąpiło kolejne zderzenie. wcześniej mówiłem że może córka spać u mnie jeśli potrzebuje spokoju. wziała sobie jeden dzien wolnego o dziwo co sie potem dowiedzialem to ten jej chlopak tez go mial. wzialem córke do domu bo mowila ze chce odpoczac i jest chora. pojechalem do lekarza bo coreczka miala kaszel i potem do ukochanej i tam widze jakies drzewo opalowe, pytam sie skad , po co dzwigasz a ona ze kolega przyniósł. Mówie miałaś dać sobie spokuj na jakiś czas i przepmyśleć ale ona że on tylko pomógł przynieść. OK mówie, córka mówi że chce do mnie jeszcze sie bawic, zabralem ja do siebie i miałem przyprowadzić o 18 -19. około 1815 dzwonie i mówie że ja przyprowadze koło 19 a ona pyta sie mnie czy niechce spac u mnie corcia i żebym dałjej znać jeśli nie. po tym telefonie coś dziwnego poczulem ze na sile chce mi ja dac na noc. wiec ubralem ja i pojechalem do niej z corka i dobiero pod domem dzwonie i mowie ze zara jedziemy. wchodze na gore i slysze jakies kroki w sierodku. pukam i otwiera drzwi , corka wszedla i poprostu powiedziala czesc do jutra. zszedlem i czekam w samochodzie 5 minut , nie mylilem sie wychodzi ten koles, wysiadlem z samochodu i wjechalem jej do mieszkania. Mówie : po co sie ze mna bawisz, szanuje Ciebie , córke , czekam na twija decyzje bo mi zależy, kocham Ciebie a ty co robisz, masz wolny czas i mnie okłamujesz, dzwonisz czy niechce corka spac bo chcesz z nim spać, o co ci chodzi powiedz mi że koniec miedzy nami a nie ze potrzebujesz czasu. Zapierala sie mowiac ze przyszedl tylko napalić w piecu i mial iść, nie miał spać, chociaż teraz już jej nawet nie wierze w to, córka na to patrzy, nieiwem co mam robić bo codziennie nie moge spać. siedziałem u niej 2 h , okazało sie że jeszcze raz miał przyjść do niej, albo na noc albo napalić wiec zadzwoniła do niego i powiedziała zeby nie przychodził, potem on jeszcze dzwonił. Spytałem się wiec Jej : o co ci chodzi powiedz mi, JA kocham ciebie i naprawie wszystko, dam ci siebie i nam rodzinę kocham Cię nad życie. Ona mówi że czuje coś do tamtego chłopaka który jest taki dobry i takimi słowami ją obrzuca po 1,5 miesiaca ale nie wiem czy to jest to czy to ten dlatego chce czasu. NA koniec napisze tak : KOCHAM JA NAD ŻYCIE, nigdy nieczułem takiej pustki bez niej, bez córki, niechce myśleć o kimś innym, czyje każde uderzenie serca, nie wiem co mam robić, jak ratować to, nie wiem po co chce czasu na namysł, mi mówi że chce czasu ale nie wiem nawet czy jemu naprawde tez to powiedziala, mówi ze tak. Ta praca, to wszystko robilem dla niej i dziecka, nie nawidze swojej pracy ale przez to ze dobrze placa musze sie jej poswiecic, chociaz dla niej bym i to rzucił. niewiem co mam myśleć.

Przepraszam za błędy i za tak obszerny tekst, prosze tylko o jakiekolwiek rady lub spostrzeżenia, Kocham Ją bardzo ale nie wiem czy czasem jej ten chłopak słówkami i czynami nie namieszał w głowie, dodam że on miał już dwie takie kobiety z dzeckiem i zawsze kończyło sie tak samo, tera probuje z moją kobietą.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

Spytaj ją szczerze co do Ciebie czuje, niech się jasno określi. Ale postaraj się, żeby to była prawda, a nie to co chcesz usłyszeć. To jest kluczowa rzecz.
Jeśli Cię nie kocha, tylko tego kolesia to już jesteś wyautowany. Wtedy możesz próbować wpłynąć na nią poprzez pryzmat rozbicia rodziny, może ją to poruszy i zdecyduje, że warto dla dziecka to ratować. Ale szanse marne.

pozdrawiam,
Tom
"Każda porażka jest szansą żeby spróbować jeszcze raz, tylko mądrzej", Henry Ford
Dla zdradzonych/porzuconych kobiet: http://www.youtube.com/watch?v=8JTPJsxw7uY i http://www.youtube.com/watch?v=OiK2Cs1Ww-E

3

Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

Witam,

Czyli dać jej czas na przemyślenia czy od razu iść i się spytać czy coś jeszcze dla niej znacze czy coś do mnie czuje ?

4

Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

Natychmiast! Teraz ważą się Twoje losy. Jeśli Ona jest dojrzała, jeśli jeszcze czuje coś do Ciebie, jeśli będzie potrafiła walczyć dla rodziny i dziecka to jest szansa, cień szansy.

pozdrawiam,
Tom
"Każda porażka jest szansą żeby spróbować jeszcze raz, tylko mądrzej", Henry Ford
Dla zdradzonych/porzuconych kobiet: http://www.youtube.com/watch?v=8JTPJsxw7uY i http://www.youtube.com/watch?v=OiK2Cs1Ww-E

5

Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

Witam

Porozmawialem z nia o uczuciach , troszeczke naciskalem. Nie chciala odpowiedziec dokladnie na to pytanie twierdzac ze nie da sie zapomniec mnie po 9 latach i ze mamy dziecko wiec uczucie jakies jest. wczoraj zaproponowala mi zebym zostal z corka u niej w domu wiec zostalem, zmontowalem obiad, czerwone winko. jak wrocila zjedlismy razem no i jeszcze po piwku, lekko pod wplywem alkoholu rozmawialismy o tej sytuacji, kilka razy padly z jej ust slowa typu chce miec dobre stosunki z toba jesli sie rozstaniemy , ja jej nato ze nie bo jest dla mnie wszystkim a po rozstaniu nie bede mogl patrzec na nia i jakiegos typa kolo niej, potem zaczalem poruszac temat uczuc i powiedzialem jej ze w glebi duszy jestem pewien ze juz wybrala i raczej to nie jestem ja, powiedziala ze tak ale potrzebuje jeszcze czasu, posiedzialem z nia i corka 4-5 godzin potem powiedziala ze kladzie ja spac i tez idzie wiec podszedlem do corci i dalem jej buziaka a ona mowi to mamie tez , o dziwo zgodzila sie. oczywiscie w miedzy czasie zwonil ten typ z ktorym sie spotyka, wyszla na zewnatrz po czym wrocila z usmiechem, ja pytam o co chodzi, a ona w zartach ze moze trojkacik. niewiem co o tym myslec troche sie zblizylem do niej ale niewiem czy to mi pomaga, widzi ze sie zmienilem ze mi na niej zalezy ale twardo sie trzyma pewnych spraw, broni tego kolesia jaki on wspanialy i wogole. niewiem czy nie wpuszcza mnie do siebie tylko zeby zalagodzic cos albo sprawdzic co bedzie po rozstaniu, ma co chwile lzy w oczach. spotykaja sie od 2 miesiecy a tera ja przyjechalem i powiedzialem jej to czego nigdy nie mowilem okazuje jej to, twierdzi ze widzi moja zmiane ze mi wierzy ale niewiem czy to cos daje, skoro mowi ze w glebi wybrala juz to czego nie powie tego mi, nawet nie wiem czy z nim rozmawia o tym czy poprostu dzwoni i pyta sie jej czy juz mi powiedziala, twierdzi ze nie jest taka osoba ktora za plecami cos knuje i nie rozmawia o tym.

6

Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

Wierze Ci ze tesknisz,ze strasznie cierpisz.9 lat to duzo zwlaszzca jak pojawilo sie dziecko. Moze daj jej czas,niech ochlonie,nic na sile.Niech zobaczy ze szanujesz jej wybor i byc moze sama zateskni a jesli  nie to  pozostaje Ci sie z tym tylko pogodzic.Do milosci nikogo zmusic nie mozna.Pczekaj az w ich zwiazku pojawia sie problemy bo 2 miesiace znajomosci to nic w porownaniu to co wy pzrezyliscie.

Tylko głupiec oczekuje innych rezultatów, powielając wciąż te same błędy.

7

Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

Dziwna ta Twoja sytuacja, nie wiem do końca z czego to wynika. Dziwna w pozytywnym sensie, bo w większości podobnych przypadków dostałbyś już mega kopa, a to jakieś nietypowe sytuacje i sugestie są.
Moim zdaniem nie próbuj podważać tego co ona myśli o tym kolesiu, będzie go bronić bo jest jej bliski, a Ty krytykując go działasz przeciw niej. Omijaj ten temat. Idealnie byłoby, żeby między Wami nie było o nim mowy, tak jakby nie istniał, oczywiście na tyle na ile się da. Niech Wasze bycie razem jest dla niej przyjemne i nie wywołuje negatywnych emocji. Okazuj oddanie i miłość, do niej i dzieci, jest nadal cień szansy, bo ona sprawia wrażenie, że walczy z sobą. Zatem nie dawaj oręża przeciw sobie wywołując u niej irytację. Nie zadręczaj pytaniami na które ma problem odpowiedzieć. Rozmawiaj o tym co sprawia jej przyjemność.

pozdrawiam,
Tom
"Każda porażka jest szansą żeby spróbować jeszcze raz, tylko mądrzej", Henry Ford
Dla zdradzonych/porzuconych kobiet: http://www.youtube.com/watch?v=8JTPJsxw7uY i http://www.youtube.com/watch?v=OiK2Cs1Ww-E
Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

hmmm ja wnioskuję ze koleś się tylko nią zabawia nikt normalny by się na to nie zgodził masz z nią dziecko Ty przychodzisz on wychodzi ? wyszedł z myślą dziś nie bzyknę kurde idę na piwo ale dla pewności jeszcze potem zadzwonił bo może już poszedłeś i jeszcze coś ugra  .                                                                           ona bawi się Tobą bo jej na to pozwalasz on nią  bo ty mu pozwalasz błędne koło jak dla mnie . Wiem cierpisz masz pustkę w sercu często depresje nie sypiasz mało jesz ciągłe bóle brzucha sam to przechodziłem zrobiłem tak jak Ty płakałem jej przepraszałem  sam nie wiem za  co  itd najgorsze co można zrobić
teraz ona wie ze ma cie na zawołanie a z tamtym może  coś się uda jak nie to wróci  do ciebie
Ja bym przystopował i ją zignorował takie dość drastyczne ale konkretne postanowienie ja tak zrobiłem mało tego już kogoś poznałem życzę Ci tego samego byś stanął na nogi może masz kogoś blisko    nie żyj przeszłością nie dawaj się traktować jak zero    wiem nie jest to łatwe wręcz prawie nie możliwe  zakochałeś się raz może zakochasz się ponownie co znowu wypłyniesz w rejs i będziesz się obawiał ze wrócisz do pustego domu ?  Po za tym ona z nim sypiała zadałeś sobie pytanie czy będziesz potrafił z tym życz ze nigdy jej tego nie wypomnisz ze będzie Cię to dręczyło i z czasem wybuchnie
Przemyśl sobie wszystko nie staraj się jej  na siłę  przyciągną do siebie to nicdobrego i nic dobrego z tego nie będzie wiem kochasz boli cierpisz ale pomyśl czy będziecie szczęśliwi potem

Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham
wierny_tomasz napisał/a:

Dziwna ta Twoja sytuacja, nie wiem do końca z czego to wynika. Dziwna w pozytywnym sensie, bo w większości podobnych przypadków dostałbyś już mega kopa, a to jakieś nietypowe sytuacje i sugestie są.
Moim zdaniem nie próbuj podważać tego co ona myśli o tym kolesiu, będzie go bronić bo jest jej bliski, a Ty krytykując go działasz przeciw niej. Omijaj ten temat. Idealnie byłoby, żeby między Wami nie było o nim mowy, tak jakby nie istniał, oczywiście na tyle na ile się da. Niech Wasze bycie razem jest dla niej przyjemne i nie wywołuje negatywnych emocji. Okazuj oddanie i miłość, do niej i dzieci, jest nadal cień szansy, bo ona sprawia wrażenie, że walczy z sobą. Zatem nie dawaj oręża przeciw sobie wywołując u niej irytację. Nie zadręczaj pytaniami na które ma problem odpowiedzieć. Rozmawiaj o tym co sprawia jej przyjemność.

Tomek dla mnie to wygląda tak ze ona ma kogoś innego ale ten ktoś się jeszcze jasno nie określił  i dla tego dziewczyna ciągnie na dwa fronty gdy tylko tamten się jasno określi to albo wróci bo tamten ja zostawi albo Doomny wyleci z głośnym  kopem jest inna opcja ze Doomny jej daje kasę to po co ma sobie odcinać źródło

10

Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

ona mowi ze pieniadze nic dla niej nie znacza, chyba zapomina ze zyjemy w Polsce ale nie o to chodzi, dla mnie moze ich nie potrzebowac , ja dziecku i tak zapewnie to czego ja nigdy nie mialem, dzis u niej znow bylem i zrewanzowala sie obiadem, zaprosila mnie zrobila cos tam ale za bardzo nie wyszlo, przyznala sie ze przypalone ale zjadlem, dala sie dotknac kilka razy, razem prawie cal dzien bylismy, tyllko ze ona ma takie napady placzu co jakis czas gdy rozmawia z nia. mowie jej ze wiem kogo wybrala i do tej sytuacji juz sie przygotowuje kiedy mi to powie, powiedzialem jej ze jak juz to wyzna i zostanie z tamtym to kontakt miedzy nami calkowicie sie urywa bo ja nie zniose tego ze zyje z kims innym i ma mnie za kolege czy przyjaciela, dodalem rozwnierz ze ciezko mi bedzie zapomniec to ze z nim spala kiedy mnie nie bylo mimo tego ze mi powiedziala ze miedzy nami koniec (to bylo nie fair wobec mnie) co jakis czas mi sie cos wymsknie o tamtym kolesiu ale nie to ze na niego jade tylko ze on ci pomoze bo bedzie z toba. na koniec przed wyjsciem znow wybuchla i sie poplakala, powiedzialem ze nie chcialem tego ale poprostu staram sie zrozumiec.

11

Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

Kolego, wiemy co czujesz. Wszyscy nie moglismy spac, wszyscy tracilismy na wadze ( 10 kilo w 1 miesiac ).
Musisz zaryzykowac. Przede wszystkim zderz sie z brutalna rzeczywistoscia. Niestety to nie film "3 metry nad pieklem". Musisz sam uwierzyc, ze to mo ze byc koniec. Gdy Twoja swiadomosc bedzie gotowa, cialo, odruchy fizjologiczne nie koniecznie mozesz zaczac DZIALAC.
W maju tego roku bylem w podobnej sytuacji.
12 lat znajomosci, 7 lat malzenstwa, 2 piekne, zdrowe, wyjatkowe coreczki. Przeciez nikt mi ich nie odbierze, prawda? Zawsze bedzie moja zona, zawsze bedziemy rodzina. Z takiego zalozenia wychodzilem do 20 maja tego roku.  I juz na zawsze to sie zmienilo.
Kolega wyzej dobrze prawi. Teraz najwazniejszy jest SZACUNEK do samego siebie.
Zacznij zyc wlasnym rytmem. Doceniaj to co masz : JESTES ZDROWY, daj sobie szanse na nowe zycie.
Tu na forum znajdziesz metode Bagsa - metoda 34 krokow. Psychika ludzka dziala absurdalnie, mozesz przrzyc szok czytajac podpunkty.
Bog dal nam zycie I mamy je szanowac : zdrowie fizyczne, psychiczne, wolne od udrek, klamstw, intryg. Zgadzajac sie na toxic love zyjemy w nalogu, niszczymy je.

"Celem nie jest bycie lepszym od kogoś innego, lecz bycie lepszym od tego,
kim samemu było się wcześniej".
Tak naprawdę szczęscie to dobre zdrowie i krótka pamięć wink
Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham
doomny napisał/a:

ona mowi ze pieniadze nic dla niej nie znacza, chyba zapomina ze zyjemy w Polsce ale nie o to chodzi, dla mnie moze ich nie potrzebowac , ja dziecku i tak zapewnie to czego ja nigdy nie mialem, dzis u niej znow bylem i zrewanzowala sie obiadem, zaprosila mnie zrobila cos tam ale za bardzo nie wyszlo, przyznala sie ze przypalone ale zjadlem, dala sie dotknac kilka razy, razem prawie cal dzien bylismy, tyllko ze ona ma takie napady placzu co jakis czas gdy rozmawia z nia. mowie jej ze wiem kogo wybrala i do tej sytuacji juz sie przygotowuje kiedy mi to powie, powiedzialem jej ze jak juz to wyzna i zostanie z tamtym to kontakt miedzy nami calkowicie sie urywa bo ja nie zniose tego ze zyje z kims innym i ma mnie za kolege czy przyjaciela, dodalem rozwnierz ze ciezko mi bedzie zapomniec to ze z nim spala kiedy mnie nie bylo mimo tego ze mi powiedziala ze miedzy nami koniec (to bylo nie fair wobec mnie) co jakis czas mi sie cos wymsknie o tamtym kolesiu ale nie to ze na niego jade tylko ze on ci pomoze bo bedzie z toba. na koniec przed wyjsciem znow wybuchla i sie poplakala, powiedzialem ze nie chcialem tego ale poprostu staram sie zrozumiec.

o kurde wiesz łzy kobiety są najlepszym dowodem ze coś jest nie tak  nie wiesz może jest jakieś drugie dno tej sprawy powiem ci krotko jak by go wybrała ciebie nie kochała to może by cie nie kopnęła tak od razu ale raczej by przy tobie nie płakała to jest pewne tu jest jeszcze coś może ona kocha was obu ?  i jest w rozterce zanosiłeś jej kwiaty próbowałeś gdzieś zabrać na kilka dni nie możesz tak żyć zniszczysz siebie tym ciągłym myśleniem i zamęczaniem się ze może własnie z nim jest
radze Ci to zakończyć jak najszybciej niszczysz sobie tylko psychikę widok kobiety którą się Kocha a która plącze przy nas jest najgorszym widokiem nawet jeżeli coś się zmieni wróci do ciebie to zastanów się czy nie zgotujecie sobie tylko piekła w dalszym życiu sorki ale tu wiadro zimnej wody na głowę jest potrzebne jak nic  pomyśl wróci przykładowo i co dalej ?

Odp: ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham
krych23 napisał/a:

Tu na forum znajdziesz metode Bagsa - metoda 34 krokow. Psychika ludzka dziala absurdalnie, mozesz przrzyc szok czytajac podpunkty.
Bog dal nam zycie I mamy je szanowac : zdrowie fizyczne, psychiczne, wolne od udrek, klamstw, intryg. Zgadzajac sie na toxic love zyjemy w nalogu, niszczymy je.

ja tam tego nie czytałem boje się ze naczytam się jakiegoś  dziadostwa i zacznę wedle tego żyć a tak to żyje moim życiem nie łatwym nie prostym nie lekim ale moim

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ciężkie rozstanie po 9 latach, wciąż ją kocham

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018