netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

13 odpowiedzi3 980 wyświetleńzałożony przez Patrycze, 19.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Hej wszystkim.
Od dawna wzdycham do kierowcy busa, którym jeżdżę do pracy ;-) Mam 27lat a od 4 nie byłam z nikim związana. Po rozstaniu z moim byłym do nikogo nie zabiło serce me;) aż tu nagle pyk! Kierowcę znam z widzenia właściwie  od kilku dobryh lat... "Dzień dobry- Do widzenia" aż w pewnym momencie przylapałam się na tym,że coś się "dzieje" ... ze mną wink problem w tym,że  nie potrafię wyjść z inicjatywa.. On często zagadywal ale z tytułu swojej niesmialosci i zaskoczenia "fuck ! Zagadał do mnie" ...  nie popisałam się ! ;/ Może gdybym wtedy prawidłowo reagowała, po prostu z uśmiechem, zwyczajnie wdala się w pogawędkę to dziś ... byłoby uroczo;-) Na ta chwilę uśmiecha się do mnie jedynie, czasem pokazując pełne uzebienie :-) czasem nieśmiało. Wcześniej kilkakrotnie zauważyłam,że był skrępowany w momencie próby podjęcia rozmowy ze mną..  Wynika z tego,że teraz ją powinnam zrobić krok ale nie wiem jak.. poza tym nie mam pewności czy on zagadywał od tak bez podtekstu czy jest w tym drugie dno :-)

2

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Spróbuj do niego teraz Ty zagadać, chociaż ze względu na Twoją nieśmiałość może być ciężko. Ja do pracy codziennie dojeżdżam busami. Kierowcy są różni ale większość to flirciarze <mówię o tych ze średnią wieku poniżej 50 lat wink >. Zagadują, uśmiechają się, zaczepiają. Taki typ pracy, też muszą być mili, żeby ludzie wybierali ich, a nie konkurencje. Ja bym jakiś wielkich nadziei sobie nie robiła... ale kto wie. wink

3

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Może razem z kasą za przejazd wciśnij mu w dłoń karteczkę z numerem?
W mordę Ci nie da, a będziesz miała okazję sprawdzić czy On też chciałby nawiązać z Tobą bliższą relację.
Rozmawiać nie trzeba, więc gafy nie walniesz. A gdy już zadzwoni lub napisze to jestem pewna, że będziesz wiedziała co powiedzieć bo będziesz miała "czas operacyjny", aby obmyślić jakąś strategię. wink

Działaj kobieto! big_smile

4

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Z karteczka tydzień czasu w portfelu jeździłam;-) za każdym razem jak już miałam wysiadać karteczka ready to go w dłoń ale jednak zawsze w ostatniej chwili wymiękałam.. :-\ Później oczywiście miałam pretensje do siebie!
Kierowca nie jest starym prykiem, myślę że około 33/35-max. Możliwe,że jest jedynie miły, uprzejmy ale jako kobieta wyczuwam zdaje się Ten "ognik " z jego strony.. no chyba,że bardzo bym chciała żeby to było coś więcej.. więc może odbieram sygnały  których tak naprawdę nie ma ...  siet ! wink
Ech.. już dawno nie odczuwałam w sobie takich emocji. Zaczarował mnie wink
A może On - Mój Ci On stwierdził,że skoro za każdym razem zbywalam go krótkimi mało lotnymi odpowiedziami to znak,że nie jestem nim zainteresowana ? a przecież  Serce tak mi wali na jego widok, nie jestem w stanie myśleć. Amnezja mnie ogarnia idź jest obok! Gdyby wiedział ;-)

5

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Patrycze, może być i tak.
Nie odpowiadałaś na jego zaloty, więc facet mógł pomyśleć, że nie jesteś zainteresowana.

Nie wymiękaj. Jutro wysiadając daj mu tę kartkę.
Weź sprawy w swoje ręce. Przynajmniej nie będziesz żałować, że nie spróbowałaś.
Słuchaj...wóz, albo przewóz. wink

6

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Heh, dygam na maxa :-) Nie sądzę żebym się przelamała.. Ciężko będzie. Obawiam się jego reakcji tak naprawdę. Jeśli nie zareaguje wcale , przemilczy.. To już te poranki nie będą takie cudowne, na przystanek nie pobiegne cała w skowronkach z rumieńcem na licu:-) ze słodką nadzieja,że może ;-) ...
Wiesz Nataluszek tj tak,że ta karteczka będzie początkiem czegoś lub końce tego co sobie ubzdurałam w głowie..  Kurcze ... Chyba dam sobie "chwilę ", poczekam , być może w między czasie pojawi się jeszcze okazja, może wtedy zablysnę wink

7

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Heh, kiedyś też się podkochiwałam z kierowcy busa big_smile przeszło mi samo z siebie, a teraz on już ma obrączkę na palcu wink więc działaj droga Patrycze wink z tą karteczką chyba bym się nie odważyła, bo jesli się nie odezwie, to głupio byłoby mi dalej z nim jeździć... Zacznij od uśmiechu, bo uśmiech czyni cuda. Pokaż ząbki przy wsiadaniu i wysiadaniu, potem puść oczko, kurde, przecież dorosły facet powinien się domyślić o co biega ;0

8

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Myślę że powinnaś się jakoś przełamać, odważ się tongue wiem łatwo powiedzieć, ja też miałam podobny przypadek do Ciebie, tylko że u mnie to kierowca autobusu ale międzynarodowy smile jak go poznałam owszem spodobał mi się ale po pierwsze nie miałam ochoty na znajomość z nim ( złamane serce ) a po drugie jakoś te opinie o kierowcach mnie odstraszały itp z resztą zauważyłam że ma powodzenie wśród pasażerek tongue i nie pchałam się w kolejkę tongue jednak to on się nie poddał i zagadał, nie miał łatwo ze mną tongue trzymałam dystans i w ogóle, i podobnie jak u Ciebie wywołał we mnie takie dziwne emocje, także spróbuj nic nie tracisz a możesz zyskać wiele smile

9

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

to dorosły facet, nie wierzę w to, że jest neiśmialy. pomyslalas o tym, że moze ma zone i patrzy sie na Ciebie, ale patrzec mu wolno, ale nic wiecej, dlatego nie wychodzi z inicjatywa?

pisze z doswiadczenia.

dowiedz sie czy ma zone, a potem dalej sie podkochuj/działaj smile

10 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-09-20 15:30:07)

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Kup sobie kulki w czekoladzie i jak będziesz wsiadać, to go poczęstuj... Jak weźmie to powiedz, że je uwielbiasz. Jak nie weźmie, to powiedz, że je uwielbiasz, ale chyba nie powinnaś ich jeść.

I tak dalej, i tak dalej... krok po kroczku.

Najważniejsze, to uśmiech. Może być sztuczny i wymuszony. Ale musi być.

stwierdził,że skoro za każdym razem zbywalam go krótkimi mało lotnymi odpowiedziami to znak,że nie jestem nim zainteresowana

Po drugie jeśli już zbywasz go krótkimi zdaniami, to przynajmniej nie uciekaj i musi być uśmiech. Kapujesz? Musi być!!!

Kartki z numerem w takiej sytuacji bałbym się mu wręczyć. Co innego pilot na lotnisku, którego nigdy się już  nie zobaczy. A jeśli dasz mu kartkę, to na następny dzień co będzie? Cisza? Tajemnicze uśmiechy? Sorki! Ale musisz to jawnie rozegrać. NIe ma bolca.

Wydaje mi się, że jako kobieta wystarczy, że będziesz "chętna", czyli uśmiechnięta i nie będziesz go odrzucać. Możesz na pytania krótko odpowiadać, ale nie uciekaj, ani się nie odwracaj. Nie musisz się wysilać, wymyślać tekstów... niech on to robi.

11

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?
kenobi napisał/a:

Wydaje mi się, że jako kobieta wystarczy, że będziesz "chętna", czyli uśmiechnięta i nie będziesz go odrzucać. Możesz na pytania krótko odpowiadać, ale nie uciekaj, ani się nie odwracaj. Nie musisz się wysilać, wymyślać tekstów... niech on to robi.

Zgadzam się, tak jak pisałam wcześniej byłam w podobnej sytuacji, chociaż za bardzo obawiałam się tej relacji to on się starał i zabiegał, ja nie odrzucałam, uśmiechałam się itp smile

12

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Zdradzana88 ja też jestem dorosła a jednak w relacjach damsko-męskich niestety bywam nieśmiała, a w przypadku tego kierowcy totalnie mnie muruje ! :-\
Generalnie nie mam problemów z asertywnoscia, nawiązywaniem znajomości, lubie żartować, rozmawiać. Zawsze miła (nawet dla lokalnego pijaczka :-P) życzliwa, pogodna, radosna, a przy nim kompletnie mnie blokuje ! Nie miałam wcześniej takiej sytuacji, żeby do tego stopnia stresować się ewentualną rozmowa...
Za bardzo się napinam! Właściwie nie wiem po co! przecież nie jestem burakiem,
tematów do rozmowy byłoby na pewno mnóstwo ! Siadaj i płacz ... ;-) niczym nastolatka...  Chociaż myślę,że pewnie niejedna nastolatka ogarnęłaby temat szybciej niż ja...

No dobra Kenobi metoda małych kroczkow... gorzej z wykonaniem Heh, wybacz :-) Dziękuje za sugestie. Jestem po części zachęcona do działania. Wystarczy, że będę sobą w jego towarzystwie!
Ponadto Zawsze odwzajemniam uśmiech, odpowiadałam co prawda krótko a i niestety zdarzało mi się uciekać wzrokiem :-\

Margolcia23 Hehe wiesz mój pierwszy związek to związek z kierowca autobusu :-)
Byłam wtedy młodziutka a On nieco starszy... po 4latach rozstalismy się.. Tyle że od niego biły konkretne sygnały. "podobasz mi się "  "poznajmy się"
Tutaj nie wiem czy stoję , czy leże :-)
Z moich wnikliwych obserwacji wynika,że jest to facet bardzo miły, życzliwy, kulturalny, dobrocią od niego emanuje na kilometr!
Zagadywał do mnie nie raz,nie dwa, przy czym tj na plus nie widziałam jeszcze żeby próbował podjąć rozmowki z jakąkolwiek inna dziewczyna.
Czasami wydaje mi się, że jest w tym coś więcej... Dałam d! Wrr ! była okazja, zmarnowałam wiele szans!
Wiem ! nie spróbuję to się nie dowiem..
Jak spróbuję to się pochwałę ;-)

13

Odp: Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?
Patrycze napisał/a:

Margolcia23 Hehe wiesz mój pierwszy związek to związek z kierowca autobusu :-)
Byłam wtedy młodziutka a On nieco starszy... po 4latach rozstalismy się.. Tyle że od niego biły konkretne sygnały. "podobasz mi się "  "poznajmy się"
Tutaj nie wiem czy stoję , czy leże :-)
Z moich wnikliwych obserwacji wynika,że jest to facet bardzo miły, życzliwy, kulturalny, dobrocią od niego emanuje na kilometr!
Zagadywał do mnie nie raz,nie dwa, przy czym tj na plus nie widziałam jeszcze żeby próbował podjąć rozmowki z jakąkolwiek inna dziewczyna.
Czasami wydaje mi się, że jest w tym coś więcej... Dałam d! Wrr ! była okazja, zmarnowałam wiele szans!
Wiem ! nie spróbuję to się nie dowiem..
Jak spróbuję to się pochwałę ;-)

w moim przypadku to też były sygnały ale on później mi to powiedział i okazywał, bardzo się starał i w ogóle jakieś akcje smile a co do rozmów z innymi dziewczynami to u mnie wiem że rozmawia itp ma powodzenie i ogólnie taka praca smile z reszta powiedział wprost co dalej i co z naszą relacją smile  u Ciebie jest z tym lepiej że widujesz go częściej tj codziennie smile a ja niestety nie smile

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kierowca i pasażerka. Love story czy dramat ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026