Mam 26 lat. Jestem ze swoim chłopakiem ponad 6 lat. Pojechałam na sezon do pracy, nie było mnie prawie dwa miesiące_ oczywiści mieliśmy kontakt telefoniczny ale to nie to samo jak się jest na miejscu. Jak wróciłam do domu dowiedziałam się że jego na weekendy nie było w domu, ale olałam to myśląc sobie że co on ma tam sam robić. To co było dalej przerosło mnie aż ciężko mi o tym pisać. Zauważyłam że on nie rozstaje się ze swoim telefonem nawet do toalety z nim szedł. No i przyszła taka chwila że przyszedł pijany do domu zasnął i ktoś dzwonił do niego. Postanowiłam odebrać ale nikt się nie odezwała. za chwile przyszedł es że on ma usunąć ten nr itd itd. weszłam w jego wiadomości i co czytam ze mój kochany chłopak ma z kimś wakacyjny romans. Nie wiem kto to jest bo on miał ten nr zapisany jako Leszek. próbowałam z nim o tym porozmawiać ale on cały czas twierdzi ze to jakaś 40-letnia koleżanka i że sobie jaja robiła. Ale ja w to nie wieże bo nie mamy ze sobą już wspólnych tematów nawet w łóżku nam się nie układa. Stał się dla mnie oschły, nieczuły,ciągle głos podnosi, nie wiem jak mam od niego odejść bo go bardzo kocham. Ciągle w głowie siedzi mi tylko jedna myśl- zdrada! Nie wiem co mam ze sobą zrobić czyje że coś niedobrego się ze mną przez tą całą sytuacje dzieje. Proszę pomóżcie!
Podobne tematy
Zdradził Cię jak amen w pacierzu, bo chyba sama nie wierzysz, że tylko patrzyli w gwiazdy. Sam fakt, że się wobec Cibie zmienił, świadczy o tym, że w duszy gra mu ktoś inny.
Trzeba było zapisać ten numer, zadzwonić i umówić się na spotkanie, miałabyś jasną sytuację. Nie licz że facet przyzna się, dopóki go nie zlapiesz, będzie kręcił, motał, zaprzeczał. Póki co prowokuje jakieś niefajne sytuacje, może liczy że się wkurzysz i z nim zerwiesz, dla niego byłoby to najłatwiejsze, bo on miłaby wolność, a winę zwaliłby na Ciebie.
Kochasz go i przeraża Cię myśl o odejściu. Chciałbym napisać Ci coś optymistycznego, ale ja nie wróżę wam przyszłości.
Odejdź od szmaciarza, nie jest Ciebie wart. Niestety martwej miłości już nie ożywisz.
Oszukał Cię. Poświęciłaś mu sporą część swojego życia, a on zachował się jak klasyczny facet-dupek, których teraz jest coraz więcej ;/
Pokaż swój honor i godność kobiecą, odejdź od niego... Nie trwaj w związku, w którym facet cię nie szanuje i zdradza...
Powodzenia i wyrazy współczucia.
Nie będę ukrywać, że ciężka droga przed Tobą.
Z doświadczenia wiem, że ten typ faceta złapany za rękę, powie, że nie jest jego. Będzie Ci mówił, że wymyślasz, że to bzdury, że jesteś zazdrosna, że musisz się ogarnąć.
Brzmi znajomo.
Czy warto dotrzeć do tej drugiej? Myślę, że tylko wtedy jeśli będziesz chciała się wyżyć i kogoś zbluzgać, nic innego Ci to nie da.
Trzepnij go, za przeproszeniem, w pysk, a potem wygoń go ze swojego życia.
On ani nie zmądrzeje, ani nie jest godny zaufania i Twojego czasu.
Musisz na to zareagować.
Ratuj się dziewczyno!
Dziękuje wam za rady... postanowiłam że odejdę od niego jak najszybciej_ wiem że to będzie bolało ale z czasem przejdzie. Jeszcze raz dziękuje_:)